Share
Go down

Pokój Wspólny

on Pon Wrz 02, 2013 1:04 pm
First topic message reminder :

Pokój Wspólny
Pokój wspólny jest okrągły i obszerny; większy niż inne pokoje w Hogwarcie, a jego podłogę pokrywa granatowy dywan upstrzony gwiazdami, które widnieją również na kopulastym sklepieniu. Okna, sklepione łukowo, przedzielały ściany okryte niebiesko-brązowymi, jedwabnymi tkaninami. Krukoni przesiadujący w pokoju wspólnym, mieli do dyspozycji regały z książkami, krzesła, fotele i stoliki. Naprzeciw drzwi, widniała nisza w ścianie, w której ulokowany był wysoki posąg Roweny Ravenclaw, wykonany z białego marmuru. W ciągu dnia, studenci dobrze widzieli błonia Hogwartu i tereny do nich przyległe czyli Zakazany Las, góry, ogródki oraz jezioro.

Re: Pokój Wspólny

on Czw Gru 22, 2016 9:41 am
Musi się wziąć w garść, najlepiej... natychmiast. Poza tym, w ich dormitorium powinni zamieszkać Puchoni, ale ci jak zwykle... szare myszki, nawet trudno było zauważyć jak się przemykali przez
Drzwi z kołatką.Nawet do mało kogo się odzywal Jules nie był w wystarczającym nastroju do tego by do nich zagadywać czy próbować nawiązać jakiś kontakt ze starszym kolegą.
Chwilę później rozejrzał sie tylko po pokoju i z większym przekonaniem udał się do dormitorium, żeby tam zająć się czym trzeba.
zt.

Re: Pokój Wspólny

on Wto Kwi 04, 2017 9:52 pm
Zakończenie sesji pomiędzy Sahirem a Julie z powodu zbyt długiego zwlekania z postami.
[z/t x2]


Sowa Specjalna * Prośby do MG * Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me.
It resembles my own mind except that you happen to be insane.”

— George Orwell, 1984

Re: Pokój Wspólny

on Czw Maj 03, 2018 10:33 pm
Lilou stała na środku pokoju z bardzo, ale to bardzo dziwnym uczuciem, którego nie doświadczyła już od bardzo dawna. Nie miała planu. Zadania domowe odrobiła, list do rodziców napisała, o zwierzęta zadbała. Kolację zjadła, cele na dziś spełniła. A teraz stała i czuła absolutny niedosyt. Zostały jeszcze ładne dwie godziny do ciszy nocnej, które z całą pewnością można było zapełnić czymś produktywnym. Tylko że panna Blue nie wiedziała czym. Po prostu na chwilę obecną skończyły jej się pomysły.
Ha! Ale jednak! W swoim zorganizowaniu nawet na brak planu miała plany. Takie awaryjne plany polegały na przygotowaniu następnego planu. A żeby przygotować plany, trzeba je na czymś oprzeć. Więc może... Może... Książki. Tak, odpowiedź dobra zawsze i wszędzie. Książki. Mogła poszukać czegoś interesującego do nauki, albo coś w tym rodzaju.
I dokładnie tak zrobiła. Podeszła do regałów z książkami, które były istnym błogosławieństwem pokoju wspólnego Krukonów, po czym zaczęła przeglądać tytuły w nadziei, że znajdzie coś, co ją zainteresuje. Czyli coś praktycznego, coś, co się może przydać w jej życiu codziennym, lub przyszłym życiu zawodowym.

Re: Pokój Wspólny

on Sob Maj 05, 2018 9:59 pm
Z samego rana Areum postanowiła spędzić swój dzień na dworze. Co prawda był już październik, lecz ciągle było dostatecznie ciepło, by pouczyć się na błoniach, czy pozwiedzać tereny wkoło zamku. Spakowała prowiant, notatnik i kilka książek, a następnie opuściła budynek, by zaszyć się na jakiejś polance i zamknąć się we własnym świecie. Pufek noszący imię Sarang towarzyszył jej przez cały ten czas, głównie przesiadując na ramieniu bądź plecach dziewczyny, gdy ta leżała na brzuchu pokrytej liśćmi trawie. Zajmowała się fizyką, bardzo lubiła poznawać nowe teorie. Wieczorem udała się do sowiarni, by wysłać list do rodziców, po czym ruszyła do pokoju wspólnego głównie po to, by książki, które miała w skórzanej torbie odłożyć z powrotem na półkę. Wzięła je do poczytania w wolnym od nauki czasie. Pufek siedzący na jej ramieniu trochę przysypiał, ona także powoli zaczynała odczuwać zmęczenie. Po przekroczeniu progu zauważyła znajomą dziewczynę, w sumie, wśród Krukonów każdy był dla niej znajomy, chociażby z widzenia.
- Cześć - przywitała się pogodnie, podchodząc do dziewczyny. Otworzyła torbę, wyciągając z niej książki. - Za czym się rozglądasz? - spytała, zerkając na Lilou.


Re: Pokój Wspólny

on Sro Maj 09, 2018 12:24 pm
- "Magia zaklęta w gwiazdach" nie. "Zaczarować czarodzieja" co za bzdura... "Czarownice z Salem" nie...
Lilou była naprawdę niezadowolona, choć w jej przypadku nie było to nic szczególnego. Ciągle jej coś nie pasowało, ciągle chciała więcej, lepiej, bardziej... Ślizgońska ambicja, zdecydowanie. Przerzucała tom za tomem, szukając czegoś zdatnego do nauki, ale chwilowo Krukońska biblioteczka była zdecydowanie przeciwko niej.
I nagle usłyszała znajomy głos.
- Areum! - odwróciła się do młodszej koleżanki. - Szukam czegokolwiek, co może się przydać, ale coś nie mam szczęścia. No naprawdę, trzeba by Felix Felicis, żeby znaleźć tu coś sensownego! Proszę bardzo. "Mugolskie wynalazki, które wpłynęły na losy świata magii". I do czego nam takie informacje?
Westchnęła ciężko, rozglądając się za czymś jeszcze. Wodzenie wzrokiem po grzbietach ksiąg nie przeszkadzało jej jednak w rozmowie z Yang.
- A ty co porabiałaś? Czyżbyś korzystała z jedynego słonecznego dnia w tym tygodniu? W Proroku Codziennym twierdzą, że aż do niedzieli będzie padać. Dasz wiarę?! A przydałaby się taka zwyczajna, piękna, złota jesień. Można by się uczyć na świeżym powietrzu, to bardzo zdrowe.

[z/t x2]

Re: Pokój Wspólny

on Sob Sie 25, 2018 2:01 pm
W Pokoju Wspólnym Ravenclawu nie było nikogo, gdy zjawił się w nim Isaac. Większość uczniów jeszcze spała i taki stan rzeczy miał potrwać kolejne kilkanaście minut. Zajęcia zaczynały się dopiero o dziewiątej, a zegar wskazywał za piętnaście ósma. Zgodnie ze swoim typowym harmonogramem, krukon zamierzał poczekać na pierwsze odgłosy dobiegające z dormitorium dziewcząt, nim sam wspiąłby się do swojego. Akurat zdążyłby się wykąpać po treningu, nim chłopacy z jego dormitorium zaczęliby codzienną walkę o dostęp do łazienki. W ich przypadku nie wynika ona z siedzenia w niej przez godzinę, a z chęci odłożenia pobudki najdalej jak się da. Dla Isaaca nie był to problem, gdyż wstawał codziennie koło piątek, by potrenować i polatać na miotle. Był zapalonym graczem w Quidditcha i miłośnikiem większości sportów, nie wyobrażał sobie innego początku dnia. Przechodząc przez długość komnaty zerknął na tablicę ogłoszeń, a nie widząc na niej nic nowego zdjął przemoczoną szatę wierzchnią i usadowił się w swoim ulubionym fotelu przed kominkiem odkładając swojego Nimbusa 1000 obok. Choć nie należał do mięczaków to kilkugodzinne latanie w deszczu i mrozie zrobiły swoje i potrzebował teraz tej chwili relaksu dla siebie. Mokre włosy lepiły mu się do czoła i karku, policzki miał mocno czerwone, a drżące dłonie wystawił w kierunku ognia. Sama obecność w ciepłym i suchym Pokoju Wspólnym pomagała mu się odprężyć... przynajmniej dopóki jego spojrzenie nie padło na jego pracę domową z Obrony Przed Czarną Magią, z którą męczył się poprzedniego wieczora. Westchnął ciężko wkładając głowę w swoje duże dłonie i zacisnął mocno oczy. Praca miała być gotowa dopiero na czwartek, ale on nie wiedział nawet jak do niej podejść. Był to jeden z jego mniej lubianych przedmiotów, lecz Isaac był zdeterminowany sobie z nim poradzić. Po lekcjach będzie musiał udać się do biblioteki po jakąś dobrą książkę...

Re: Pokój Wspólny

on Czw Sie 30, 2018 11:09 am
Spojrzał na zegarek ciasno zapięty na jego lewym nadgarstku, który dostał od matki na 16 urodziny. Prawie nigdy się z nim nie rozstawał. Z jednej strony spowodowane było to faktem, iż był to prezent, zaś z drugiej bardzo pomagał mu w kontrolowaniu swojego czasu. Nie było co ukrywać chłopak był bardzo punktualny, lubił mieć wszystko zaplanowane na odpowiednią godzinę. Chodź czasami zdarzały się momenty, że poprostu zapominał o całym świecie i czasie, który tak bardzo cenił. Najszczęśniejsze zdarzało się to podczas siedzenia w bibliotece lub odrabianiu zadanych prac. W takich chwilach całkowicie odlatywał.
Tak też było i tym razem. Wstał bardzo wcześnie, po raz któryś dręczony nocnymi koszmarami. Nie nawidził ich, zawsze gdy budził się zalany potem, pierwsze co robił,to wychodził z łóżka i maszerował do łazienki umyć twarz i odpędzić od siebie resztki sny. A korzystając z okazji, że do rozpoczęcia zajęć miał jeszcze mnóstwo czasu, postanowił iść do biblioteki aby zacząć pisać esej na Obronę. Zdecydowanie Bruno nie należał do osób lubiących tracić czas, znał jego wartość. No, a po za tym doskonale wiedział, że już i tak nie zaśnie.
Ubrał się w szkolą szatę, złapał swoją torbę z potrzebnymi książkami, czystą rolkę pergaminu trzymał w dłoni. Szybko znalazł się w pokoju wspólnym. Nie spodziewał nikogo tam spotkać, więc tym większe było jego zdziwienie kiedy dostrzegł chłopaka siedzącego w fotelu.
- Cześć - rzucił dość błaho, robiąc kilka kroków w jego kierunku. Dopiero po chwili zauważył miotłę leżącą obok krukona. Zainteresowała go.
- Dobra miotła - skomentował, a na jego ustach pojawił się prawie niewidoczny uśmiech.
Sponsored content

Re: Pokój Wspólny

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach