Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Łazienka dziewcząt

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Łazienka dziewcząt   Pią Wrz 18, 2015 11:34 am

Łazienka dla dziewczyn, w kolorach bieli i szarawej bieli oraz przebłyskach perłowej bieli i białej bieli. Tylko dziewczęta są w stanie docenić kunszt, z jakim fantazyjnie połączono te odcienie, bo faceci nie zauważają żadnej różnicy. Troglodyci.
Znajduje się tu dwadzieścia kabin, ustawionych naprzeciwko siebie pod ścianami oraz okrągłe stanowisko z umywalkami. Ponad to w największym oknie znajduje się witraż z krzakiem ciągle rozkwitających i zamykających się w pąki róż.

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabell Starfire
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Łazienka dziewcząt   Pią Wrz 18, 2015 12:28 pm

Anabell wpadła do łazienki jak duch, z rękami przy buzi. Trzasnęły tylko za nią drzwi od kabiny.
Po chwili wyszła, blada jak ściana, lekko się zataczając dotarła do umywalek. Puściła wodę i dokładnie przepłukała usta. Nienawidziła wymiotować. Nie było to specjalnie odkrywcze, nikt tego nie lubił, jeśli jednak chciałby ktoś wyłonić osobę która najgorzej reagowała na wymioty, to była zdecydowanie gryfonka.
Nabrała wody w dłonie i opłukała twarz, w myślach dziękując samej sobie że jest zbyt leniwa na makijaże. Po takim rzyganku i myciu buzi, wyglądała by pewnie jak klaun, w dodatku bardzo smutny klaun. Osuszyła twarz ręcznikiem papierowym i już miała wychodzić, gdy znów poczuła się gorzej. Odkręciła zimną wodę i wsadziła pod nią nadgarstki, przymykając oczy.
Proszę, już bez rzygania. Niech już mi przejdzie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Rosier
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Łazienka dziewcząt   Nie Wrz 20, 2015 9:10 am

- To się nazywa ciąża, wiesz? - powiedział do jej pleców, gdyż szedł za nią od samego początku, jak tylko ją zobaczył. Była sama i bardzo mu to odpowiadało. Mógł zrobić z nią wszystko, był w końcu starszy, więc uznał, że ma takie prawo. Bierze co chce i nikt mu tego nie zabroni. Nikt ich tutaj nie widział i nie zobaczy.
Oparł się plecami o umywalkę i przyglądał się jej bladej twarzy. Musiał przyznać, że wyglądała strasznie, ale czego się spodziewać po kimś, kto dopiero co opuścił toaletę rzygając w niej? Na ustach miał przebiegły, wredny uśmieszek, a ręce złożył tuż pod klatką piersiową. Miał ochotę ją zamordować, tu i teraz, ale... Zawsze było jakieś ale, zawsze go coś powstrzymywało...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabell Starfire
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Łazienka dziewcząt   Nie Wrz 20, 2015 11:27 am

Drgnęła, przerażona. Właściwie, nie drgnęła, a odskoczyła, różdżką celowała w niebezpieczeństwo, ale widząc że to "tylko" ślizgon, nieco opuściła nadgarstek. Jej spojrzenie było aż nazbyt chłodne, zupełnie jakby w jej szarych oczach krył się ocean arktyczny.
- Raczej twój widok na mnie tak działa - odwarknęła. Nie była to do końca nie prawda, jej mdłości zwykle powodowały koszmary, koszmary tego co zastała gdy się wygrzebała ze sterty książek, pokrwawionej, martwej kuzynki, chorego ojca, który w napadach braku świadomości rzucał się na nią niby na śmierciożerców.
Z drugiej zaś strony na jej ustach przebłysnął przez ułamek sekundy uśmiech. Ciąża... Żeby być w ciąży, musiała by najpierw z kimś się kochać. A ona nie była zainteresowana tego typu czynnościami. Mimo wszystko, rozbawiło ją to. To bardzo wyraźnie ukazywało z jakim typem dziewcząt zadawał się ślizgon... Smutne.
- To damska toaleta, Rosier. Jeśli twoja randka właśnie nie siedzi w jednej z kabin, proponuję żebyś zabierał stąd swój czystokrwisty tyłek - Dowiedzenie się jak się nazywał, nie było specjalnie trudne, a podobne zdanie ćwiczyła w myślach chyba z tysiąc razy. Może i by brzmiała jak któryś z Huncwotów, gdzieś, kiedyś, gdyby nie to, że Rosier górował nad nią, nawet nonszalancko oparty o umywalkę i gdyby nie to, że wciąż była bladziutka. Postawę miała bojową, jak na gryfona przystało, jednak nie czuła się ani trochę pewnie i miała nadzieję, że chłopak na prawdę czeka na jakąś swoją latawicę i zaraz wyjdzie. A to, że ją zaczepił to był czysty przypadek. Może nie pamiętał jej z jej domu. Ani z korytarza, miesiąc temu. Po tym zdarzeniu bardzo starała się by na niego nie wpaść, a teraz liczyła na to że zapomniał, coraz szybciej kalkulując - coraz bardziej czuła, że ma kłopoty. I nagle, do głowy wpadła jej myśl, że przyszedł ją zabić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Rosier
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Łazienka dziewcząt   Pon Wrz 21, 2015 6:08 pm

Widząc jak wymierza w niego różdżkę, głośno się roześmiał. Wiedział, że ją opuści i nim o tym pomyślał, ona już to zrobiła, a to jeszcze bardziej wzmogło jego śmiech.
- Czyżby? Dopiero co mnie ujrzałaś, wcześniej nie, więc akurat to kłamstwo ci nie wyszło - powiedział z wredną miną, błyskając przy okazji zębami.
Lustrował jej twarz przez dłuższą chwilę, zatrzymując wzrok na każdej poszczególnej rysie, która się na niej znajdywała. Nie pamiętał jej z tamtej nocy, gdy wykonywał swoje zadanie. Znał tylko nazwisko, bowiem utknęło mu w pamięci, niczym kolec w łapie lwa. Przeszył go dreszcz kiedy wymówiła jego nazwisko. Zastanawiał się kogo wypytywała. Pokręcił głową z dezaprobatą.
- Dobrze to ujęłaś, Starfire. Idealnie wręcz, bym rzekł. Damska toaleta. Szlamy nie mają płci. I jedyną osobą z nas dwojga, nie mającą prawa przebywania nie tylko tutaj, ale w ogóle w tej szkole, jesteś ty - wycedził ze złością. A gdyby tak wsadził jej głowę pod wodę i utopił? Nikt by nie wiedział kto to zrobił, mogliby uznać, iż zemdlała przy rzyganiu i sama się zabiła niechcący. Byłby czysty. Kusząca propozycja i aż sam uśmiechnął się przebiegle do swoich myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabell Starfire
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Łazienka dziewcząt   Pon Wrz 21, 2015 7:21 pm

Wzruszyła ramionami i zakręciła kurek. Nie lubiła marnotrastwa, więc cieknąca woda ją drażniła. Zerknęła przelotnie na swoje odbicie i tylko upewniła się w tym że jest niezdrowo blada. Może i by się tym przejęła... Nie, nie zrobiła by tego w żadnej sytuacji, nie w jego obecności. To jak wyglądał nie działało na nią zupełnie, więc i to jak sama się prezentowała mało ją interesowało.
Rozbawił ją. Autentycznie ją rozbawił i mimo starań nie zdołała ukryć uśmiechu. Nie miają płci? Okej, może i nie miała biustu w rozmiarze G, jej skromne C starczało jej zupełnie, jednak twierdzić że nie ma płci? Znaczy co według niego miała między nogami? W przypływie śmiałości, odezwała się.
- Znaczy, sugerujesz że co mam miedzy nogami?- zaraz jednak uśmiech zniknął z jej ust, a ona wzruszyła ramionami po raz drugi. - To twój problem, Rosier. Nie mój. Ty masz problem z moją obecnością w szkole.
Chciała wyjść, ale to by się wiązało z odwróceniem do niego plecami, więc stała, z różdżką uniesioną na tyle by móc zainterweniować, czując się źle - już nie tylko dlatego że wciąż czuła smak wymiocin w ustach, ale dlatego, że jego obecność ją męczyła, zmuszając by była czujna w najwyższym możliwym stopniu. Nie wiedziała, co się gościowi uroiło, że chciał ubić akurat ją. Może miał słabość do mordowania niskich, ciemnowłosych dziewcząt?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Rosier
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Łazienka dziewcząt   Sro Wrz 23, 2015 3:17 pm

- Nie obchodzi mnie co tam masz - warknął nerwowo, że śmiała mu się w twarz. - Nie tylko ja i nie tylko z Twoją. Nie myśl, że jesteś jakaś wyjątkowa czy coś - dodał po chwili.
Sam wyjął z kieszeni swoją różdżkę i pieszczotliwie obracał ją w palcach, niczym kochankę. Może to dziwne, ale lubił ją drażnić. Już nawet nie chciał jej mordować, ale uwielbiał jej dokuczać, wnerwiać i poniżać. Przecież gdyby jej nie było, to życie byłoby nudne. Przynajmniej ma jakieś zajęcie.
- Co chcesz zrobić z tym swoim patyczkiem, hm? - spytał pogardliwie prychając. Był ciekaw czy zaatakuje go pierwsza czy zwyczajnie odejdzie, ignorując go. Złapał się na tym, że nie chce by szła. Nie! Niech idzie w cholerę! Ale jednak lepiej żeby została...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabell Starfire
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Łazienka dziewcząt   Sro Wrz 23, 2015 4:52 pm

Skłoniła się wdzięcznie, słysząc jego słowa, teraz już jawnie i kpiąco się uśmiechając.
- Oczywiście, że nie jestem wyjątkowa. W końcu takich jak ja jest bardzo dużo. Takich jak ty, znacznie mniej. Intrygujące, że to wy macie problem z naszą egzystencją. Obyście nie doczekali dnia gdy to mugolaki zapragną tępić czystokrwistych, bo zaczniecie mieć większy problem niż obecnie. Bo przecież już połowa z waszych dzieci jest upośledzonych mózgowo, jak choćby Crabbowie, przez związki kazirodcze. To jest dopiero obrzydliwe i odpychające, poślubić i mieć dzieci z kimś, kto jest twoją rodziną.
Po prawdopodobnie najdłuższym przemówieniu w swoim życiu, które odbyło się po za salą lekcyjną, miała zaróżowione policzki i zmarszczone brwi.
- Ty też będziesz miał za żonę swoją kuzynkę czy siostrę? A może wy tak robicie, bo nikt inny was nie chce? Z resztą, nie ważne. Nie będę ci zakłócać czasu w łazience. Damskiej łazience - ofuknęła go. Ryzykując życiem, obróciła się na pięcie i ruszyła do drzwi. Nie schowała różdżki, wciąż ją miała w pogotowiu, więc jeśli tylko nie grzmotnie jej jakimś zaklęciem w plecy - czego była pewna na 103% - może i uda się jej interweniować na wypadek gdyby postanowił jednak zmierzyć się z nią uczciwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Łazienka dziewcząt   Wto Paź 27, 2015 3:38 pm

z/t dla obojga... sesja trwa trochę za długo

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Livia Edwards
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Łazienka dziewcząt   Pią Lis 27, 2015 10:49 pm

Był to jeden z tych rzadkich momentów, w których Liv wkładała w swoje działania odrobinę energii. Stawka była jednak wysoka. Łazienka oznaczała wodę, woda oznaczała możliwość umycia rąk, a to było teraz jedynym o co mózg czarodziejki się w tej chwili dopominał. Ba! Była nawet skora ZAWALCZYĆ o to chwilowe zboczenie z trasy do wieży Krukonów. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że takie zachowanie było w przypadku Liv czymś wysoce niezwykłym, zaskoczenie siostry i zaciągnięcie jej do łazienki okazało się dziecinnie proste. Może nawet zbyt proste. Prawdę powiedziawszy krukonka spodziewała się bowiem oporu. Dlatego właśnie, kiedy zdecydowała się na pociągnięcie siostry za ramię, użyła zdecydowanie zbyt wiele siły. Ostatecznie więc, bliźniaczki do łazienki nie weszły, a raczej się wtoczyły. Jakby tego było mało Liv z gracją rymsnęła tyłkiem o posadzkę, co bez wątpienia zamierzało o sobie przypominać na niewygodnych szkolnych krzesłach. Nie przeszkodziło to jednak dziewczynie w zerwaniu się na równe nogi, podbiegnięciu do najbliższego zlewu i rozpoczęciu żmudnej procedury mycia rąk. O tak. Zamierzała poświęcić na to sporo czasu. Przecież każdy wiedział, że zmycie gówna (a raczej jego odoru) z rąk, do łatwych nie należało. Liv była jednak zdeterminowana. Miała zamiar szorować dłonie, choćby i do rozmoczenia. Była nawet gotowa zużyć całe zapasy szkolnego mydła, jeśli było trzeba. Wszystko, byle tylko pozbyć się brudu i zapachu. Jeszcze czego, żeby miała wmaszerować do własnego dormitorium śmierdząc łajnem. To bez wątpienia przyciągnęłoby aż nadto niechcianej uwagi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vilia Edwards
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Łazienka dziewcząt   Pią Gru 04, 2015 12:07 pm

A to co?
Vivi wpatrywała się w siostrę szeroko otwartymi oczami, jednocześnie unosząc przy tym brwi. Nawet buzię miała lekko rozdziawioną, jakby chciała zaprotestować. Mimowolnie dała się ciągnąć przez szkolny korytarz w stronę łazienki.
No bo jak to?!
Pierwszy szok minął. Ślizgonka zamknęła na chwilę usta, zmarszczyła lekko brwi i wydała z siebie cichy pomruk niezadowolenia. Pierwszą oznakę, że coś jest nie tak, jak powinno.
- Ale Liiiiiiiiiivvvv..... - jęknęła przeciągle, wpatrzona w plecy siostry. - Ale Plaaannnktooonnnnn....... - zawyła znów, zataczając młynka głową, jakby to miało wzmocnić jej przekaz. Podświadomie może i czuła, że to nie ma żadnego znaczenia i nic jej nie da, ale nie byłaby sobą, gdyby nie zaprotestowała w jakikolwiek z możliwych sposobów.
W przeciwieństwie do Livii, ona w łazience wylądowała na kolana. Zacisnęła usta w wąską kreskę, patrząc jak siostra zrywa się na równe nogi, podczas gdy ona tkwiła dalej na posadzce, podpierając się o nią rękami. Zamrugała parę razy powoli, patrząc jak siostra myje ręce, a potem zagulgotała jak jakiś indyk i podniosła się nieco tylko po to, żeby usiąść na tyłku. Skrzyżowała ręce na biuście.
Tik tak.
Tik tak.
Ile można myć ręce?!
Tik tak.
Tik tak.
Tik tak.
Tik...
- Liiiiiiivvvvvvvvvvvvv..... - zawyła znów, wpatrując się w Krukonkę ze zniecierpliwieniem. - Ty myjesz ręce, a oni pewnie głodzą Planktona! Chodźmy już, przecież na pewno już są czyste!
Ha! Jakby to jeszcze mogło zadziałać tak prosto...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Livia Edwards
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Łazienka dziewcząt   Nie Gru 06, 2015 10:37 pm

Wycia i gulgoty zostały całkowicie zignorowane. Liv miała teraz lepsze rzeczy do roboty. Po pierwsze, upajała się zapachem mydła, który po całym tym gównianym szaleństwie w sowiarni, jawił jej się niby woń ambrozji. Po drugie zaś, krukonka zaczęła podziwiać zdobiące ścianę odcienie bieli. O tak, o tak... Jak mogła wcześniej nie zauważyć tych subtelnych przejść... Może Caravaggio to to nie był, ale dla zestresowanego całą tą brudną przygodą mózgu czarodziejki, to obcowanie ze "sztuką" było wysoce relaksujące. Co prawda dobijające się do jej świadomości wycia Vivi nieco mąciły ten wewnętrzny spokój, ale nie zamierzała narzekać. Zareagowała jedynie na komentarz siostry o rękach, które w mniemaniu ślizgonki osiągnęły już wymagany poziom czystości. Liv lekko zmarszczyła brwi, uniosła dłonie ku twarzy i ostrożnie sprawdziła ich zapach. W zasadzie wydawało jej się, że najgorsze miała już za sobą, ale ostrożności nigdy za wiele. Dlatego też zdecydowanie potrząsnęła głową i powróciła do mycia dłoni.
-Nie... Nie dość czyste...- odpowiedziała z przekonaniem, powracając do intensywnego mycia rąk, połączonego z obserwowaniem ściany. Czy tylko jej się zdawało, czy dostrzegła właśnie perłowy odcień? Fascynujące...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vilia Edwards
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Łazienka dziewcząt   Wto Gru 08, 2015 1:34 pm

- Hrghhhh....
Vilia zatoczyła swoim kadłubkiem koło, odchylając przy tym głowę, a potem przechyliła się do tyłu i klapnęła na łazienkową podłogę. Westchnęła iście aktorsko, a westchnienie to majestatycznie poroznosiło się lekkim echem po pomieszczeniu. Ślizgonka wyciągnęła nogi jak długa i wbiła swoje spojrzenie w sufit, licząc na objawienie. Zupełnie nie przeszkadzało jej, że leżała na chłodnych kafelkach.
Westchnęła znów, próbując tym westchnieniem zagłuszyć szum lejącej się z kranu wody, ale na nic jej się to nie zdało. Była wciąż za cicha. Co niby miała zrobić, żeby oderwać siostrę od tego kranu a przy tym nie używać siły? Nie chciała jej przecież uszkodzić. Chciała tylko rozwiązać zagadkę, znaleźć głupią sowę i wysłać list do tatusia! Jak Liv mogła tego nie rozumieć?
Tik tak.
Tik tak.
Czy woda naprawdę była ważniejsza?
Tik tak.
Tik tak.
- Długo jeszcze....? - jęknęła, stukając przy tym o siebie bokami butów. Nudziła się. Nie lubiła się nudzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Livia Edwards
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Łazienka dziewcząt   Sob Gru 12, 2015 10:20 pm

Liv zacisnęła usta w wąską kreskę. Nie lubiła, kiedy się ją poganiało. Należała do tych osób, które zwykle robiły wszystko z wielkim wyprzedzeniem, by później zaoszczędzić sobie stresu związanego z załatwianiem obowiązków na ostatnią chwilę. Zerknęła przez ramię na siostrę i delikatnie przymrużyła oczy. Nie wiedziała co odpowiedzieć na postawione pytanie. Z jej doświadczenia wynikało, że to co ona i Vivi uważały za "długo" diametralnie się od siebie różniło. Długo i krótko jednocześnie... Zależy jak na to spojrzeć. Chrzaniony relatywizm.
-Też umyj ręce... Szybciej ci zleci...- zaproponowała cicho, systematycznie zmniejszając objętość obracanej w dłoniach kostki mydła. W zasadzie mogłaby tu stać dopóki detergent całkowicie by nie zniknął. Albo i dłużej. Wszystko byle tylko utrzymać Vil z dala od pokoju wspólnego krukonów. Musiała coś wymyślić. Była w końcu z Ravenclawu, a to do czegoś zobowiązywało. Problemem nie było jednak wymyślenie sposobu na skuteczne zwrócenie uwagi siostry na coś zupełnie innego niż poszukiwania Plato. Problemem było wymyślenie czegoś, co zdołałoby odwrócić jej uwagę, jednocześnie nie będąc jeszcze gorszą kabałą. Liv nie miała zamiaru wpadać z przysłowiowego deszczu pod rynnę, kopać własnego grobu, ani samodzielnie zapędzać się w kozi róg. Może zwyczajnie powinna skłamać i powiedzieć, że właśnie sobie przypomniała, że rano wysłała list z rozwiązaniem krzyżówkowych łamigłówek z najnowszego numeru gazety? Mogłaby nawet zasugerować, że przy odrobinie szczęścia coś wygrają. Czarodziejka westchnęła mimowolnie. Może nie powinna tak ryzykować, dopóki sytuacja nie stanie się krytyczna. Vilia może i była roztrzepana, ale potrafiła odczytywać nastroje swojej bliźniaczki jak mało kto. Okłamanie jej nigdy do łatwych nie należało. Pat. Pat w łazience.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vilia Edwards
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Łazienka dziewcząt   Wto Gru 15, 2015 5:51 pm

Pfffffffffffffffffffffffff.
"Umyj ręce, szybciej ci zleci."
Tak, Vivi potrafiła sobie wyobrazić jak to szybciej jej zleci, jeśli będzie miała umyć ręce. Zamoczy, pomydli, obmyje i koniec. Co niby - i jakim cudem?! - miałoby tu sprawić, że szybciej jej zleci? Sam fakt, że nie będzie bezczynnie czekać na siostrę?
Zacisnęła usta w wąską kreskę i zmarszczyła czoło z niezadowoleniem. Raz jeszcze zastukała o siebie bokami butów, a potem powoli i bardzo niechętnie podniosła się do siadu, a dalej wstała z podłogi. Powlokła się przed umywalkę, odkręciła kurek i wsunęła pod niego ręce. Woda chlusnęła na jej dłonie, przy okazji mocząc brzegi szaty, których z lenistwa i niedbalstwa nie podwinęła. W końcu to tylko materiał i zaraz wyschnie, prawda? Jedną ręką sięgnęła po mydło, przejechała nim raz po wnętrzu jednej dłoni i drugi raz po wnętrzu drugiej. Odłożyła mydło, klasnęła w dłonie i parę razy otarła nimi o siebie.
Cóż za fascynujące zajęcie.
...
Nie.
...
Vilia, wciąż zaciskając usta z niezadowoleniem, opłukała pospiesznie dłonie, po czym wytarła je o szatę. Suche nie były. Czyste to chyba też już nie...
- Chodź! - zażądała od siostry, wyciągając dłoń i zaciskając ją na jednym z jej nadgarstków. Wytrąciła jej mydło z rąk, a potem bez pardonu pociągnęła siostrę w stronę drzwi, by opuścić łazienkę.

Jakoś niezbyt przejęła się tym, że powinny zakręcić krany. Jedną umywalkę chyba nawet przypadkiem zatkał korek. Sam z siebie.



[zt x 2, dla mnie i Livci]

(Vivi zatkała umywalkę i zostawiła odkręcony kran, także w najbliższym czasie zapewne zrobi się w łazience dość mokro.)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Łazienka dziewcząt   

Powrót do góry Go down
 
Łazienka dziewcząt
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Opuszczona łazienka dziewcząt
» Łazienka Chłopców
» Łazienka Prefektów
» Łazienka Jęczącej Marty
» Duża Łazienka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Hogwart [schowany na czas wakacji] :: Tereny zamkowe :: V piętro-