Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!
CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Łazienka Prefektów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
avatar
avatar


PisanieTemat: Łazienka Prefektów   Pon Wrz 02, 2013 2:25 pm

Sporej wielkości łazienka, z której mogą korzystać tylko i wyłącznie prefekci. Znajdują się tutaj normalne kabiny, a na środku wielka, wręcz ogromna wanna z wieloma kranami, z których wypływają przeróżne płyny do kąpieli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Sob Gru 21, 2013 10:28 pm

Sama w to nie wierzyła i pewnie gdyby ktoś jej o tym wcześniej opowiedział, nigdy w życiu nie uwierzyłaby, że może cokolwiek takiego zrobić. A teraz? Teraz po prostu chciała wcisnąć się w jakiś kąt, żeby nikt jej nie znalazł. Żeby mogła w spokoju się wypłakać i przyzwyczaić się do tego, że już nie będzie sobie wmawiać, że jest w niej chociaż troszeczkę dobra. Nie wierzyła już w to. Zawsze uważała, że każdemu trzeba dać drugą, trzecią… dziesiątą szansę, bo w końcu się poprawi. Koniec z oszukiwaniem samej siebie, nawet nie wykorzystała tej drugiej szansy. Ale czegoś takiego sobie nie da rady wybaczyć.
Biegła po schodach, pierwszy raz w życiu, nie przyśpieszając tego, aby się nie zmęczyć. Mogła wyglądać jak uczennica, która właśnie biegnie spóźniona na zajęcia. Ale gdyby którakolwiek z mijanych jej osób, znałaby ją na tyle, by wiedzieć, że ona ma gdzieś to, że się spóźnia, to pewnie zwróciłaby uwagę na łzy płynące jej z oczu. Nie trudno było to zauważyć, bo tusz do rzęs i czarne cienie do powiek były dość widoczne, a nawet najmniejsze rozmazanie można zobaczyć z daleka.
Wbiegła do łazienki, od razu siadając pod ścianą. Podciągnęła kolana do klatki piersiowej, po czym objęła je dłońmi. Odchyliła głowę, tak aby oprzeć ją o ścianę i wlepiła swoje zapłakane oczy w sufit.
Czemu zawsze to ją spotykają najgorsze rzeczy? Czemu to jej matka nie żyje? Czemu jej ojciec odszedł? Czemu jej przydarzył się ten ‘wypadek’? Tyle pytań, na które jeszcze nie poznała odpowiedzi. Zastanawiała się jednak, czy chce je znać, bo prawda może być zbyt bolesna. A może nie? A może będzie taka jaką Asmita by chciała? Tylko w tym momencie rodzi się kolejne pytanie… Jaką prawdę chcę znać Asmita?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The author of this message was banned from the forum - See the message
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Pon Gru 23, 2013 9:19 pm

Słyszała wszystko. Nawet to, co działo się na korytarzu. Kiedy tylko ktoś przechodził, myślała sobie 'nie wchodź, nie wchodź'. Najwyraźniej dzisiaj nie jest jej najlepszy dzień, bo jakaś osoba jednak postanowiła wejść sobie tutaj, nawet nie zważając na potrzeby innych. A co jeśli Asmita byłaby nago? Mało prawdopodobne, ale jednak jakaś tam szansa jest... a ten prefekt, który właśnie tu wlazł, chyba nie jest zbytnio pomocny. Miała chociaż nadzieję, że nie podejdzie i zostawi ją w spokoju. Czy to tak wiele? Nie. Ale zamiast tego trzeba podejść... Pomęczyć biednego wampira.
Spojrzała przybitym wzrokiem na Arsena i chwilę zastanawiała się, czy go zna. Co prawda kojarzyła go, ale nie bardzo pamiętała skąd. Imienia też raczej nie kojarzyła, ale była pewna, że jest prefektem i Krukonem... Spostrzegawcza, nie ma co.
- Jeśli powiem 'nic' to nie uwierzysz, więc powiem tylko, że mam problemy rodzinne... - Kłamstwo. Kolejne, Asmitko, droga Asmitko... właśnie zeszłaś o stopień niżej, do piekła... niewiele ci ich zostało. - no i tak po za tym, właśnie rozmazałeś mi makijaż... nie żeby coś, ale trochę mi to zajęło...- Tym razem, całkowita szczerość. Ale to chyba nie bardzo się liczy, bo było w niej dość dużo wyrzutów i trochę sarkazmu. No kto by pomyślał, nawet będąc miłą, nie umie powstrzymać tego, co tak bardzo chciałaby schować w głębi siebie.
Sięgnęła do kieszeni i wyciągnęła z niej Sanguisa. Prawie zapomniała, że ten mały biedaczek siedzi schowany w jej kieszeni. Jeszcze trochę i sam by jej przypomniał gryzieniem i drapaniem, bo tak samo jak jego pani, nie lubi być ignorowany. Położyła swojego kochanego nietoperza na ramieniu i pogłaskała go paluszkiem po pyszczku.
- Jestem Asmita. A ty? - Może coś jej zaświta, jak chłopak przypomni swoje imię. Nie była całkowicie pewna, ale warto spróbować, prawda? Nadzieja umiera ostatnia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The author of this message was banned from the forum - See the message
avatar
avatar

Martwy †

PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Wto Gru 24, 2013 9:15 pm

Była niesamowicie przejęta. W końcu nie co dzień dostaje się list z Ministerstwa Magii. Ale to nie znaczy wcale, że w kopercie znajdują się jakieś dobre wieści, prawda? Wsunęła przesyłkę do kieszeni szaty.
Przechodziła właśnie obok łazienki prefektów, kiedy zauważyła, że drzwi są uchylone. Dziwne... Zawsze trzeba było powiedzieć hasło.
Weszła powoli do środka, rozglądając się po pomieszczeniu. Nigdy wcześniej nie miała przyjemności tu być. A szkoda. Niesamowity widok. Cudowne zdobienia, zapach płynu do kąpieli... Zauważyła, że nie jest sama. Spojrzała lekko zaskoczona na Krukona i Ślizgonkę.
- Ups... Wybaczcie, że przeszkadzam.- mruknęła chłodno. Spojrzenie błękitnych oczu zatrzymało się na Arsenie.- Szanowny panie prefekt, jest spotkanie uczniów w wielkiej sali.- poinformowała odrzucając do tyłu ciemne loki i niemal się kłaniając. Usta wygięły się w ironicznym uśmieszku. Nagle zauważyła coś niepokojącego. Asmita płakała.
Alex podeszła do dziewczyny szybkim krokiem i uklękła obok niej na zimnej posadzce.
- Mój Boże, co się stało?- zapytała i opiekuńczym ruchem odgarnęła włosy z jej twarzy.- Co zrobiłeś?- warknęła przenosząc wzrok na Arsena.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The author of this message was banned from the forum - See the message
avatar
avatar

Martwy †

PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Sro Gru 25, 2013 7:59 pm

Och! Gdyby wzrok mógł zabijać, Arsen już dawno wąchałby kwiatki od spodu. Zaczynał działać jej na nerwy. Nienawidziła jak ktoś przewracał oczami. Po prostu było to tak strasznie irytujące.
Wstała, poprawiając spódniczkę od szkolnego mundurka i zdmuchując z twarzy zabłąkany kosmyk. Splotła ręce na piersi. Martwiła się o Asmitę, ale wiedziała, że powinna być już w Wielkiej Sali. Zresztą co niby miałaby zrobić. Może ona po prostu chciała być sama? Przez chwilę stała patrząc to na Arsena, to na zapłakaną dziewczynę.
- Naprawdę nie mam pojęcia co się stało.- powiedziała wreszcie.- Ale wiem, że wszyscy powinniśmy być w Wielkiej Sali.- zrobiła krótką pauzę, po czym kontynuowała- A zwłaszcza ty.- podeszła do chłopaka, dźgając go palcem w pierś.- Pozwól, że przypomnę ci kolejny raz, że jesteś prefektem. Więc chyba powinieneś biec tam w podskokach.
Uniosła delikatnie podbródek. Stała zdecydowanie zbyt blisko niego, ale jakoś nie dbała o to jak wyglądają z boku. Cóż... Alex z pewnością przypominała teraz naburmuszoną dziewczynkę. Arsen był od niej wyższy i gdyby chciał, mógłby z łatwością sprowadzić ją do pionu.
- Przypuszczam, iż dyrektor ma ważny powód aby zwoływać to zebranie. Więc jeśli będzie trzeba to zaciągnę cię na nie siłą.- dodała jeszcze, patrząc mu prosto w oczy.
W sumie nawet nie wiedziała dlaczego się tak wkurzyła. On... Arsen zwyczajnie działał na nią jak płachta na byka. Przez sześć ostatnich lat nasłuchała się o nim różnych rzeczy. Jedne były dobre, inne złe. Dziewczyny oczywiście za nim szalały. White dokładnie pamiętała jak na piątym roku jej współlokatorka postanowiła zbliżyć się do niego przez jego siostry. Alex nie wiedziała tylko, jak to się skończyło. Czy właściwie ją to obchodziło? Chyba średnio.
Nigdy się nim jakoś bliżej nie interesowała. Zresztą żadnym chłopakiem się nie interesowała. To oni się nią interesowali i szukali podtekstu w zwykłym "Lubisz Quidditch?". Kolejny punkt na jej dłuuugiej liście znienawidzonych rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The author of this message was banned from the forum - See the message
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Czw Mar 13, 2014 12:17 pm

Szła w górę zamku, chciała udać się do dormitorium i tam wziąć długą kąpiel, jednak nie ma to jak łazienka prefektów, chyba nikt by sobie nie odmówił tej przyjemności. Ogromna łazienka, mnóstwo płynów, olejków, ekstraktów i wspaniałych rzeczy dla jej zmęczonego i lekko obolałego ciała, po całym dniu. Odkręciła kurek z wodą oraz wlała jej ulubiony płyn do kąpieli, wiśniowy z migdałami. Uwielbiała to. Piana stawała się gęstsza i zaczynała się piętrzyć w wannie, a raczej w czymś co bardziej przypominało dół w posadzce. Nie było to byle co, ale ogromna wanna w której bez problemu mogły się kąpać inne osoby jednocześnie. Witraż syren rozczesywał soje złote, szklane włosy i puścił do niej perskie oko. Zawsze się krępowała tak kąpać, kiedy ona patrzyła, mimo, że była tylko ożywionym obrazem. Poza tym jej pokrewieństwo z takim bytem jak syrena było bliższe niż innym ludziom. Rozpięła żakiet swojego uniformu i złożyła na podłodze, następnie za nim z jej ciała zostały zdjęte buty, podkolanówki, bielizna, spódnica i koszula. Była w iście stroju Ewy. Zaczerwieniła się widząc swoje odbicie w lustrze i czym prędzej wślizgnęła się do wanny. Zakręciła kurek z gorącą wodę. Było rozkosznie, czuła jak każdy mięsień się relaksuje i jest mniej spięty. Tego jej brakowało. Cudowny aromat olejku unosił się w całym pomieszczeniu. Przymknęła oczy i zanurzyła się w ciepłej cieszy cała i siedziała pod wodą jakiś czas następnie się wynurzyła. Jej wilgotne blond włosy przybrały nieco ciemniejszy odcień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Czw Kwi 17, 2014 4:53 pm

Z powodu odejścia Chloe, kończę ten nierozpoczęty wątek

[z/t dla Chloe, Asmity i Alex]


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Wto Kwi 07, 2015 2:26 pm

Wpakowała wszystkie rzeczy do torby i wyszła z swojego dormitorium, przemierzyła pokój wspólny i wyszła. Nienawidziła lochów. Nie wiedziała, dlaczego to ich dom musiał być w lochach. Tu jest zawsze tak strasznie i Kim czuje się tu niepewnie. Wspięła się na tych swoich krótkich nogach na górę prosto do łazienki prefektów. Miała zamiar dzisiaj sobie odpocząć od wszystkiego. Zwłaszcza po tej całej bajce, w której wzięła udział. Dziwnie się czuła po powrocie i dopiero dwa dni temu wyszła z Skrzydła. Teraz chciała wziąć długą kąpiel w tej ogromnej wannie. Miała tylko jedną prośbę, aby nikt jej nie przeszkadzał. Jednak zanim trafiła do łazienki trochę pobłądziła po zamku, bo to Kim i nadal zamek był dla niej za duży, aby wszystko zapamiętać, gdzie co jest.
Weszła do łazienki i rzuciła torbę przy wannie. Szybko odkręciła wodę i nalała mnóstwo bąbelek do niej. Uwielbiała je. Czasami pod tym względem była małym dzieckiem. Rozebrała się, weszła do wanny, zanurzyła się pod wodę i chwilę tam spędziła, a następnie oparła się plecami o brzeg wanny i patrzyła na pianę.
Dmuchnęła na pianę na swoim ramieniu i się rozluźniła. Zamknęła oczy. Teraz ta chwila mogłaby się nie kończyć. Ciepła woda, te wszystkie zapachy, które roznosiły się wokół i cisza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Wto Kwi 07, 2015 6:57 pm

No proszę, trochę ciepła na zewnątrz i więcej jak połowa zamku wybyła na błonia, spędzając tam długie godziny i korzystając z chwili wolnego. Remus wykorzystał te godziny na zanurzenie się w grubych tomiszczach transmutacyjnych, ale gry rzucił przelotne spojrzenie na wcale nie ubywającą kupkę pergaminów, postanowił najpierw nieco się odprężyć. A nic nie rozluźniało go tak bardzo, jak przepłynięcie kilku basenów w ogromnej łazience prefektów. Już dla samego wstępu do tego wodnego przybytku warto było się poświęcić i patrolować korytarze.
Bardzo rzadko korzystał z ustawionych rzędem pojedynczych kabin, zdecydowanie bardziej wolał korzystać z przestrzeni, jaką dawał wielki basen po środku, więc i dzisiaj skierował się prosto do niego, zrzucając po drodze wierzchnią szatę i rozpinając koszulę ze spodniami. Dopiero przy samym basenie zorientował się, że coś jest nie tak. I to bynajmniej nie z powodu leżących na ziemi ubrań i torby, które nie należały do niego. Bynajmniej nie była to tez blond czupryna wystająca tuż przy krawędzi wanny. Jego uwagę przyciągnął dopiero fakt, że zapełniony zazwyczaj czystą wodą basen był nagle pełen bąbelków, tworzących przeróżną feerię barw.
Zatrzymał się w pół kroku, dziękując Merlinowi, że nie zdążył się jeszcze całkowicie rozebrać, zachowując na sobie spodnie. Obiecał sobie w myślach, że choćby z niego spadały i były w kawałkach, nigdy się z nimi już nie pożegna. Na jego szczęście osoba okupująca basen wydawała się zbyt zaabsorbowana czym innym, by zwrócić uwagę na szelest za sobą, Remus miał więc czas, aby się spokojnie wycofać i udać, że nic się nie stało. Ewentualnie mógł się cofnąć i narobić rabany przy drzwiach, żeby zwrócić na siebie uwagę i dać dziewczynie czas na przygotowanie się do "niespodziewanego" spotkania. Mógł zrobić obie te rzeczy i pan Remus Lupin sprzed kilku tygodni z pewnością by to zrobił, wydobywając z siebie pokłady drzemiącej w nim nieśmiałości. Niestety albo stety po pamiętnej wizycie w szatni Gryffindoru pan prefekt nastroszył swoje piórka i w kontaktach z dziewczynami zaczął przejawiać nieco większą inicjatywę niż tylko uprzejme odpowiadanie na ich pytania czy równie uprzejmą pomoc.
Nie miał też najmniejszego zamiaru rezygnować z kąpieli, szczególnie że już tu był i paradował półnago. Cofnął się więc kilka kroków i mocno zapukał w futrynę drzwi, jakby dopiero co wszedł do środka. Zupełnie zapomniał o swojej wierzchniej szacie leżącej na podłodze, ale miał nadzieję, że dziewczyna nie zwróci na nią uwagi.
- Cześć - uśmiechnął się, gdy tylko odwróciła się w jego stronę, po czym oparł się o drzwi, trzymając przed sobą torbę z ubraniami. - Widzę, że wpadliśmy jednocześnie na ten sam pomysł - powiedział to takim tonem, jakby właśnie zwrócił jej uwagę, że miniona zima była wyjątkowo łagodna w porównaniu z poprzednią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Wto Kwi 07, 2015 7:40 pm

Jak miło, jak cicho, jaki przyjemny zapach. Była zanurzona po samą brodę, a piana trochę zatykała jej uszy. To dlatego nie usłyszała, że oprócz niej jest tu ktoś jeszcze. Gdy tylko została wyprowadzona z transu odwróciła głowę w tamtym kierunku i zobaczyła Lupina. No cóż, ona nie lubiła takich sytuacji, a tak jak zawsze była otwarta w kontaktach z innymi to teraz zarumieniła się mocno i w duchu cieszyła się, że piana nadal tu było. Za to ją kochała. Była prze boska. Patrzyła przez chwilę na niego i słuchała jego słów, które następnie przetwarzała.
- Em... cześć - odpowiedziała w końcu.- Zapewne.
Często pływała w jeziorku poza Londynem, do którego wybierała się z chłopakami, ale teraz była inna sytuacja i nie bardzo wiedziała co miała zrobić. Dlaczego akurat tutaj go spotkała? Nie mogło to być inne miejsce. Spotykała ludzi wszędzie, przy posągach, huśtawce, jeziorku, ale czemu teraz tutaj. Westchnęła nieświadomie. Oparła się znowu o krawędź nawet się nie rozglądając. Nie chciała patrzeć na Remusa.
- Co teraz?- jednak zerknęła na niego, bo to było nie grzeczne, gdy się z kimś rozmawiało. Na jej ustach pojawił się nieśmiały uśmiech.
Ona nie musiała być teraz odważna.
Zanurzyła się bardziej nadal patrząc na chpaka. Mokre włosy przykleiły się jej do policzków i czoła, ale ich nie odgarnęła. Nie było takiego powodu. Odetchnęła trochę, aby uspokoić zaskoczone serduszko i wypieki na policzkach. Mogła szybciej stąd wyjść. Tak, wejść i wyjść i nie byłoby spotkania z Remusem.
- Jeśli chcesz to mogę opuścić łazienkę i zostaniesz tu sam - zaproponowała. Miała nadzieję, że domyśli się iż będzie miał na chwilę wyjść, aby mogła się ubrać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   Sro Kwi 08, 2015 5:05 pm

Zastanawiające, że jedna łazienka dzielona przez kilkoro uczniów może się okazać niewystarczająca na ich potrzeby. Teoretycznie w pomieszczeniu znajdowało się kilka kabin, w których mogło przebywać jednocześnie nawet pół zamku, ale w praktyce każdy prefekt i tak wolał korzystać z wielkiego basenu usytuowanego na środku, więc w miarę możliwości wymieniali się dostępem do łazienki tak, by każdy mógł być w niej samemu. A jeśli już się zdarzały takie przypadki jak teraz, to nic nie stało na przeszkodzie, by korzystali z ogromnego basenu w kąpielowych strojach. Dopiero zarumieniona twarz dziewczyny uświadomiła mu, że ta mogła się nie spodziewać tu żadnego towarzystwa i postanowiła popływać sobie w stroju Ewy.
No, Remusie, najwyższa pora by się wycofać. Po prostu rusz swój tyłek, odwróć się i powiedz, że wpadniesz później albo...
- No coś ty, po co przerywać kąpiel, bo to pierwszy raz ktoś we dwójkę korzysta z basenu? - wzruszył ramionami, zdejmując resztę ubrania i w samych spodenkach wskakując do wody. Była przyjemnie ciepła, chociaż jak na gust Remusa mogłaby być jeszcze cieplejsza. Ot, o kilka stopni chłodniejsza od wrzątku. Podpłynął na drugi koniec, zanurzając się kilka razy po drodze, aż włosy stłamszoną kaskadą upadły mu na czoło.
- Mhm, wspaniale - potrząsnął głową w iście syriuszowym stylu. Podpatrywanie kumpla wynurzającego się z wody dało jednak jakieś efekty. - A coś ty taka spięta? - rzucił, starając się, by jego był pełen zaskoczenia, a nie ukrywanej ironii. Ha! Prefekci powinni mieć dość oleju w głowie, by wiedzieć, że korzystanie z ogólnego basenu bez odpowiedniego stroju grozi... no cóż, właśnie takimi konsekwencjami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Łazienka Prefektów   

Powrót do góry Go down
 
Łazienka Prefektów
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Łazienka prefektów
» Łazienka Prefektów
» Łazienka Prefektów
» Łazienka przy barze
» Łazienka damska

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Hogwart :: Piętra :: V piętro-
Skocz do: