Share
Go down

[Dorosły/Nauczyciel] Jared Dean Crowley

on Sob Sty 31, 2015 4:24 pm
Imię i nazwisko: Jared Dean Crowley
Data urodzenia: 20 lipca 1945 r.
Data zgonu: 12 czerwca 1978 r.
Powód zgonu: Nieznany. Ciała nie odnaleziono.
Czystość krwi:Czyściutka!
Była szkoła: Uczęszczał do Hogwartu, a jego domem był Slytherin
Praca: Nauczyciel Numerologii w Hogwarcie
Różdżka: 10 cali, cis, kieł widłowęża, sztywna
Widok z Ain Eingarp: Cóż może powiedzieć nam lustereczko? Otóż nic nadzwyczajnego i dziwnego. W końcu Jared niczym innym się nie wyróżniał przez ten czas. Starał się spełniać swoje najskrytsze pragnienie i dopiąć swego. W każdym razie mężczyzna w zwierciadle widzi siebie jako Ministra Magii, najpotężniejszego czarodzieja w historii, geniusza Czarnej Magii oraz niepokonanego w pojedynkach, którego nawet sam Czarny Pan się lęka. Crowley widzi siebie jako przewodnika w  społeczności czarodziejów, a osoby do niej należące wykonują każdy jego rozkaz i są na każde skinienie palca. Mało tego cały świat jest ogarnięty magią, a mugole są niewolnikami w rękach magicznych istot. Wizja doskonała, prawda? Lord Voldemort, Albus Dumbledore czy inni potężni czarodzieje są martwi i zabici z ręki Jareda. Tak to mniej-więcej wygląda!

Przykładowy Post:
Spoiler:
Wszystko zaczynało się psuć. To miała być prosta akcja, która miała na celu pokazać siłę i moc Czarnego Pana. A dokładnie jego popleczników. Dlaczego akurat musiał pojawić się ten kretyn i wszystko zepsuć? Jakby nie mogli bez problemu wejść do sklepu, rozwalić kilka półek, ukraść dwie najszybsze miotły a potem bez problemu wydostać się z Pokątnej. Nie, po co! Akurat młody szczeniak musiał czegoś szukać…
- Co zrobimy z tą pałętającą się pod nogami szlamą?  – mruknął Jared, kierując swoje słowa do znajomego Śmierciożercy, celując jednocześnie w pobitego nastolatka sztywną różdżką.
- Może rozbierzemy go i wyrzucimy na ulicę? Pomyślą, że jest mugolskim wariatem, który przypadkowo się tutaj znalazł. – powiedział ironicznie, ze swoim oryginalnym uśmieszkiem. Oczywiście żartował i wiedział, co powinien zrobić, ale…
- Nie wiem. Wyczyśćmy mu pamięć i puśćmy go. Przecież jest niewinny. – odparł trzeci z nich, który zbliżył się do dwójki popleczników Voldemorta. Rzeczywiście miał zamiar wypuścić dzieciaka na zewnątrz i zresetować umysł.
Jaredowi nie podobał się ten plan. Nie był taki, jaki odpowiadałby Czarnemu Panu, zdecydowanie nie. Ten, który wtrącił im się w akcje powinien umrzeć, a jego ciało miało spłonąć wraz z całym sklepem.
- On ma rację. Przecież nic nie zrobił. I tak już dostał od nas ostre lanie…  - mruknął mężczyzna, który stał za plecami Crowley’a. Westchnął ciężko i także minął nauczyciela numerologii, chcąc pomóc trzeciemu w rozwiązywaniu więzów. Dziwne, bo przecież mogli użyć do tego magii.
- Co wy do cholery jasnej robicie? Popieprzyło was? Przecież to brudas! Wypuścicie go?! Bez konsekwencji?! Jesteście po jego stronie?! – krzyknął w ich stronę Jared, ale tym razem wycelował różdżką w jednego i drugiego. Patrzył na nich swoimi błękitnymi oczyma, które wyrażały tylko i wyłącznie złość, która z pewnością zostanie zaraz zażegnana. Na pewno. Mężczyzna nie widział innego wyjścia z tej sytuacji…
- Jared, wyluzuj. Przecież to dzieciak. – powiedział jeden z nich, robiąc krok w tył. Nie był pewny swoich słów, ale nie wiedział co dalej zrobić z tym wszystkim. Przestał na moment rozwiązywać i czekał.
Z kolei drugi mężczyzna dalej kontynuował swoje zadanie i nie przerywał sobie. Miał w dupie słowa Jareda, co niewątpliwie go wkurzyło jeszcze bardziej. Tym razem nie obyło się bez magii.
- Powiedziałem coś! – machnął ręką, a niebieski błysk odrzucił na moment trzeciego ze Śmierciożerców od dzieciaka, który w tym momencie zaczął ryczeć jakby go zarzynali. Bał się, to wiadome, ale nie powinien tego robić, gdy Crowley czuje w sobie tyle agresji, która byłaby w stanie zniszczyć każdą istotę na tym świecie.
- Jeszcze ty? Nie mógłbyś się chociaż na moment zamknąć? Przecież jesteś tylko zwykłą szlamą bez przyszłości. Musiałeś tutaj przychodzić? Akurat teraz? – powiedział spokojnie i pokręcił głową na boki, a po chwili wystawił przed siebie dłoń i krzyknął na cały głos:
- Avada Kedavra! – siuu! Zielony promień ugodził dzieciaka na krześle, który natychmiastowo umarł.  Stety albo niestety, ale Jared wykonał swoje zadanie.
- Odebrało ci rozum? Coś ty najlepszego zrobił! – powiedział wystraszony Śmierciożerca, który natychmiastowo zrobił kolejny krok w stronę drzwi i stanął w nich, będąc gotowym do ucieczki.
Z kolei ten, którego odrzuciło wcale nie odczuwał strachu. Wręcz przeciwnie. Podniósł się z ziemi, otrzepał i wyjął różdżkę spod pazuchy. Następnie podwinął rękaw i najechał końcem magicznego patyka na swój znak, który nadał mu sam Czarny Pan.
- Widzisz to? Widzisz?! Pokaż mi swój, a wtedy będziesz w stanie wydawać mi rozkazy. Nic nieznaczące ścierwo… - mruknął w stronę Crowleya odważny Śmierciożerca.
Cóż, może i miał rację. Jared nie posiadał Mrocznego Znaku, ale to nie oznaczało, że był kimś gorszym od reszty popleczników. Nie, wręcz przeciwnie. Był nauczycielem w Hogwarcie i miał do wykonania swoje zadanie, które otrzymał od samego Lorda Voldemorta. Nie wstydził się nie posiadania znaku, ale bardzo chciał go mieć. Jednakze nie mógł zawieść swojego mistrza.
Jared ową uwagę przemilczał. Poprawił jedynie swoje krótkie włosy, przetarł dłonią po kilkudniowym zaroście i ruszył w stronę drzwi. Na sam koniec jedynie rzucił zaklęcie, które miało na celu spalić cały sklep i pozostawić go w całości w popiele. Następnie zabrał miotłę, po którą przyszedł i odleciał z Pokątnej, zaś pozostała dwójka wyczarowała na niebie znak, tak bardzo wszystkim czarodziejom znany. Morsmordre znowu rozeszło się po ulicy…


Ostatnio zmieniony przez Jared Crowley dnia Nie Lut 01, 2015 12:36 am, w całości zmieniany 1 raz


Jared Dean Crowley

DON'T UNDERESTIMATE THE ALLURE OF DARKNESS, EVEN THE PUREST OF HEARTS ARE DRAWN TO IT

Re: [Dorosły/Nauczyciel] Jared Dean Crowley

on Sob Sty 31, 2015 8:44 pm
* Ian Somerhalder jest zajęty niestety, więc prosiłabym o zmianę, bo tak będziesz musiał czekać jakoś do połowy lutego, żeby się zwolnił.
* Co do przedmiotu...myślę, że profesor Slughorn nie ma aż tak dużo uczniów na głowie by był drugi nauczyciel, dlatego stąd moja propozycja by wziąć inny przedmiot, co da Ci większe pole do manewrów. http://magiclullaby.forumpl.net/t169-przedmioty-lekcyjne - Tutaj jest lista. Ewentualnie możemy się jeszcze targować i coś na pewno się ustali :D





Fuck Christmas
I burned your heart

Re: [Dorosły/Nauczyciel] Jared Dean Crowley

on Nie Lut 01, 2015 12:36 am
Po długich debatach na CB doszedłem (w sumie -śmy), że zmienię wygląd na Michaela Fassbendera, a przedmiotem nauczanym będzie Numerologia! Także tego... Dodałem też kilka lat postaci, bo Somerhalder wyglądał na 30, zaś Michaś niestety na zdecydowanie więcej!


Jared Dean Crowley

DON'T UNDERESTIMATE THE ALLURE OF DARKNESS, EVEN THE PUREST OF HEARTS ARE DRAWN TO IT

Re: [Dorosły/Nauczyciel] Jared Dean Crowley

on Nie Lut 01, 2015 1:09 am

Przyjemna KP, ciekawa postać, więc łap dodatkowe 10 fasolek.





Szczerze mówiąc
Nie wiem jak Ty - mało ludziom wierzę.
"Żył żartem, pił serio" napisz mi na grobie
Szczerze mówiąc.


Sponsored content

Re: [Dorosły/Nauczyciel] Jared Dean Crowley

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach