Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 [DOROSŁY] E.S Macmillan

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
E.S. Macmillan
avatar


avatar
Martwy †

PisanieTemat: [DOROSŁY] E.S Macmillan   Sob Sty 17, 2015 6:56 pm

Imię i Nazwisko: Eamon Sullivan Macmillan
Data urodzenia: 03.03.1947 r.
Data zgonu: 20 kwietnia 1978 r.
Powód zgonu: Fabularny. Zabity podczas ataku Śmierciożerców na Hogsmeade.
Czystość krwi: Półkrwi, jednakże został mocno poharatany przez wilkołaka i nabrał wilcze nawyki.
Była szkoła: Hogwart, Slytherin, był ulubieńcem Slughorna, ale nie prefektem.
Praca: Dyrektor Departamentu Współpracy Międzynarodowej Czarodziejów w Ministerstwie Magii.
Różdżka: Hikorowa z kłem alpy, 11,5 cali, sztywna.
Widok z Ain Eingarp: Nigdy nie spoglądał w zwierciadło, niemniej wiedział, co tam ujrzy - utopię. Świat, w którym nie ma krwistego rasizmu, pozbawiony przestępców, bezpieczny dla każdego.
Wiek: 31 lat


Przykładowy Post:
Azkaban, data nieznana, burza. W ręce dementorów oddawany jest pewien śmierciożerca emanujący silnym mrokiem, strachem, nienawiścią, zaś prowadzący skazańca czarodziej jest człowiekiem wysokiej i dosyć dobrze zbudowanej postury, elegancko ubranym, bez jakiegokolwiek wyrazu na twarzy - w zasadzie, ani drgnięcie brwi, wyglądał na dosyć młodego, około 30 lat, miał dosyć długie, ciemnobrązowe włosy, te same oczy i zadbany zarost. Jego krok prezentował pewność siebie i silną motywację do działania, w tym i swoistą zemstę.
- Sczeźniesz marnie za to, Eamon... Pożałujesz tej decyzji... Tak się odwdzięczasz za moją pomoc!?
Odgrażał się młodemu mężczyźnie szarpiący się czarnoksiężnik, którego wyglądu nie dało się jasno opisać, jego twarz była trudna do opisania, choć zmarszczki wskazywały już na dosyć podeszły wiek.
Irlandczyk był nienaturalnie opanowany, pewny siebie i elokwentny, im bliżej było dwójce mężczyzn do dementorów, tym bardziej śmierciożercy strach zaglądał w oczy. Dystopia tego więzienia potrafiła być zbyt przytłaczająca, nawet sam Macmillan poczuł w sobie niepokój pomimo pewności, że nic mu tu nie grozi.
- Potrafię pozbyć się Twojej klątwy, Macmillan!
Krzyknął przestępca - obecność oprawców sprawiała, że wpadał w coraz głębszą panikę, a sam były Ślizgon, w momencie usłyszenia słowa "klątwa", poczuł ból w okolicach pleców. Zapewne to była wina długich, dosyć głębokich blizn po starciu z wilkołakiem, starał się nie pokazać słabości, którą ukrywał pod szelmowską miną. Czarnoksiężnik pozostaje niewzruszony, zostawiając swojego byłego mentora w miejsce dokonania kary. Śmierciożerca wydziera się w przerażeniu podczas powolnego zabijania duszy i tożsamości, natomiast Eamon pozostał niewzruszony przez cały czas, patrzył w oczy byłego mentora i miał satysfakcję z patrzenia na jego wielowartwową śmierć... Irlandczyk znał ten ból... ale nie ujawnił go.
On porzucił starego mistrza po chwilowym delektowaniu się męką czarnoksiężnika, pozostawia go w Azkabanie za popełnione zbrodnie, a Sullivan udaje się w swoją stronę z szelmowskim uśmiechem pełnym satysfakcji. W tle słychać darcia, które w tej chwili błagają o życie... ale Eamon wiedział, że u śmierciożerców trudno o łaskę...
- Starzec myślał, że się nie zorientuję... przynajmniej nauczył mnie tego i owego.
Stwierdził Macmillan opuszczając terytorium Azkabanu, był dumny z tego, jaką wiedzę posiadał, wiedział, że przyda mu się ona do walki z tymi, których potępia. Spoglądając z dali na więzienie czuł dumę, że posadził tam kogoś istotnego, kogoś, kto myślał, że jest bezpieczny, cieszyła go ta wizja, czerpał z tego niesamowitą satysfakcję, a on się dopiero rozkręcał... Dobył różdżki, popatrzył na nią i stwierdził mówiąc cicho do siebie.
- No, kochana, teraz zabawa się zaczyna.
Wsunął różdżkę do kieszeni spodni, uwolniony od jarzma swego mistrza, by móc ruszyć krętą drogą, lecz bez konieczności spoglądania w tył.


Ostatnio zmieniony przez E.S Macmillan dnia Sob Sty 17, 2015 11:24 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sahir Nailah
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: [DOROSŁY] E.S Macmillan   Sob Sty 17, 2015 10:52 pm

1. Czystość krwi - byłbym wdzięczny za wzięcie półkrwi lub mugolskiej : )

2. Nigdy nie spoglądał w zwierciadło, niemniej wiedział, co tam ujrzy, utopię. - Nigdy nie spoglądał w zwierciadło, niemniej wiedział, co tam ujrzy - utopię. - Dzięki myślnikowi można lepiej podkreślić to, co ujrzał, przecinek to zbytnio rozmywa. I proszę trochę bardziej rozpisać ten punkt: jaką utopię, jak by ona wyglądała, itp.

3. (..) a zanoszący do kary czarnoksiężnika jest człowiekiem (..) - To zdanie jest nieco... źle skonstruowane. Może raczej: "zaś prowadzący skazańca czarodziej jest człowiekiem (..)

4. (..)bez jakiegokolwiek wyrazu na twarzy w zasadzie(..) - bez jakiegokolwiek wyrazu na twarzy - w zasadzie (..)

5. (..) którego wygląd nie dało(..) - którego wyglądu nie dało (..)

6. (..)miał na widoku jedynie oczy pełne brązu i usta, choć zmarszczki wskazywały już na dosyć spory wiek.(..) - To brzmi źle. Bardzo źle. Bo co, widać mu było tylko oczy i usta? A reszta twarzy? Lepiej może tak: ledwo było widać twarz mężczyzny w podeszłym wieku.

7. wręcz elokwentny w swej postawie, - nie można być elokwentnym w postawie

8. nawet sam Macmillan poczuł na sobie niepokój pomimo pewności, że nic mu tu nie grozi. - nawet sam Macmillan poczuł w sobie niepokój, pomimo pewności, że nic mu tu nie grozi. - Jakoś czucie niepokoju NA SOBIE brzmi kiepsko.

9. Krzyknął przestępca czujący na sobie coraz bliższą obecność oprawców wpadał w panikę. - - Potrafię pozbyć się Twojej klątwy, Macmillan! - Krzyknął przestępca - obecność oprawców sprawiała, że wpadał w coraz głębszą panikę, a sam były Ślizgon, w momencie usłyszenia słowa "klątwa", poczuł ból w okolicach pleców.

10. nakazuje dementorom dokonania kary. - Twoja postać co prawda mogła odprowadzić skazańca, ponieważ szanowanym pracownikom Ministerstwa/osobom ważnym w świecie politycznym zezwala się na odwiedziny, ale z pewnością nie mogła wydać wyroku kary. Po drugie: dementorzy nie służyli do zabijania. Oni byli strażnikami więzienia. Proszę to zmienić.

11. Starzec myślał, że nie zauważę tego... przynajmniej nauczył mnie tego i owego. - Starzec myślał, że się nie zorientuję... przynajmniej nauczył mnie tego i owego. - żeby wykluczyć dwa razy "Tego" obok siebie.

12. azkabanu - Azkabanu. To nazwa własna, wszędzie z dużej proszę popoprawiać, w kilku miejscach masz błąd.

13. a on się dopiero rozkręca - a on dopiero się rozkręcał. Nie nadużywajmy czasu teraźniejszego, to nie wygląda.

14.Dobył różdżki, popatrzył na nią i stwierdził mówiąc cicho do siebie. - Dobył różdżki, popatrzył na nią i stwierdził mówiąc cicho do siebie:

15. I schował ją, poszedł przed siebie ciesząc się cierpieniem byłego mentora. - Znowu problem z powtórzeniami... - Wsunął różdżkę do kieszeni spodni, uwolniony od jarzma swego mistrza, by móc ruszyć krętą drogą, lecz bez konieczności spoglądania w tył. - Czy to nie brzmi od razu ładniej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sahir Nailah
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: [DOROSŁY] E.S Macmillan   Sob Sty 17, 2015 11:23 pm


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: [DOROSŁY] E.S Macmillan   

Powrót do góry Go down
 
[DOROSŁY] E.S Macmillan
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» WZÓR KARTY I WSKAZÓWKI TWORZENIA (dorosły)
» [DOROSŁY] Alastor "Szalonooki" Moody
» [Dorosły] Minerwa McGonagall
» Albus Dumbledore [Dorosły]
» [Dorosły] Horacy Slughorn

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Biblioteka :: Kroniki :: Nieżywi
-