Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Zagroda

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 12 ... 20, 21, 22
AutorWiadomość
Mistrz Labiryntu
avatar


avatar

PisanieTemat: Zagroda    Pon Wrz 02, 2013 2:34 pm

First topic message reminder :

Zaciszne miejsce, znajdujące się niedaleko Zakazanego Lasu i domku gajowego. Odbywają się w niej zajęcia z Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Simon Jordan
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Zagroda    Pon Lis 28, 2016 4:34 pm

Isaac nie zdążył mu nic odpowiedzieć, bo w tym momencie został akurat wyczytany. Rzucił dość niepewne spojrzenie na Krukona i ruszył do mężczyzny, który wyznaczał mu zadanie. Zmarszczył czoło, kiedy zaczął mu wyjaśniać co ma zrobić. Facet się jąkał i Simon musiał naprawdę się namęczyć, by zrozumieć o co chodzi. Dopiero jak poprowadził go za zagrodę i siłą niemal wepchnął za osłonę skojarzył o co mu chodziło.
- Zwierzę to nazywa się niuchacz. Jest czarne i puchate z długim ryjkiem. Wygląda trochę jak kret. Naturalnie zamieszkuje całą Wielką Brytanię. Większość życia spędza pod ziemią, gdzie kopie nory nawet do sześciu metrów w dół. Wykorzystywany jest do szukania skarbów, gdyż uwielbia błystki i wszystko co się świeci. Może odgryźć nawet palce, byle tylko zdobyć upragnione złoto. W jednym miocie może być nawet od sześciu do ośmiu młodych. Klasyfikacja to XXX, czyli niebezpieczne, ale każdy doświadczony czarodziej jest w stanie się nim opiekować i można je udomowić. Nie poleca się go jednak trzymać w domu, gdyż zdemoluje wszystko w poszukiwaniu świecidełek.
Wydusił z siebie wszystko co czytał na temat niuchaczy. Raczej odpowiedział dobrze, chociaż nieco książkowo, ale to chyba o to chodziło, nie? Teraz jednak czekało go nieco trudniejsze zadanie, mianowicie nakarmienie go i znalezienie złotego pierścionka z jego pomocą.
Podszedł do skrzynek z napisem ,,KARMA'' i chwilę się zastanawiał co taki niuchacz może jeść. Zupełnie wyleciało mu to z głowy, ale skoro wyglądał jak normalny kret, to z pewnością je jakieś robaki. Pochylił się więc nad odpowiednim pokarmem, nabrał trochę dżdżownic i larw, po czym wrócił do ,,swojego'' stworzenia. Zastanawiał się jak go nakłonić do znalezienia pierścionka i przemawiając do niego dość przyjaznym tonem, podsunął mu jedzenie pod nos. Niuchacz najwyraźniej był albo bardzo głodny albo Simon nie przypadł mu do gustu, bo zwierzak... zwyczajowo go ugryzł. Niemal odgryzł mu palce, kiedy karmił go robakami.
- AUA! - zawył Puchon chwytając się za poranioną i pokrwawioną dłoń. - To bydlę mnie użarło! Ogryzło mi palce! Pomocy! - lamentował Jordan przyciskając palce do szaty. Spojrzał z niekłamaną nienawiścią na magiczne stworzenie, które mu przypadło. Miał ochotę go kopnąć tak, by nigdy więcej nie zapiszczał lub czymś mocno go trzasnąć. Siłą woli pohamował się, by nie zrobić krzywdy kretowi. I po zawodach. Oblał na całej linii. I dlatego właśnie nie lubi zwierzaków. Żadnych!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Giotto Nero
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Zagroda    Pon Lis 28, 2016 7:06 pm

Giotto dalej żył wydarzeniami sprzed chwili. Mierzył morderczym wzrokiem ptaka, który dziabnął go do tego stopnia, że z palca zaczęła się sączyć krew, czym się chłopak jednak nie przejmował. Był bardzo zły na zwierzaka, który dostał karmę za frajer, mógł być nawet pogłaskany, a on zachowywał się tak, jakby miał okres. To oznaczało wojnę - Giotto vs Świergotniki, najpewniej skończy się wyplenieniem całej populacji. Swoją drogą, czy ktoś posiada podręcznik: Fantastyczne zwierzęta i jak je przyrządzić? W tym momencie byłby bardzo przydatny.
Opanował się po chwili i chwilę później został przywołany przez jednego z egzaminatorów, który chce dać mu szansę na poprawę oceny. Blondyn spojrzał na niego dość obojętnie, a następnie swoje spojrzenie skierował w stronę stada ruchomych figurek.
- Wyróżniamy pięć poziomów klasyfikacji. Im większy poziom, tym zwierzę jest groźniejsze, lub cięższe do tresury. Do poziomu X należą między innymi Chorbotki i są uznawane one za zwierzęta nudne. Do poziomu XX należą nieśmiałki, które według klasyfikacji są niegroźne. Poziom XXX reprezentują langustniki ladaco i tutaj potrzeba już bardziej doświadczonego czarodzieja do tresury. Czwarty poziom, czyli XXXX to między innymi testrale, tylko specjalista w dziedzinie opieki nad magicznymi stworzeniami da sobie radę z ujarzmieniem. Ostatni poziom, czyli XXXXX to stwory, które nie nadają się na tresurę i mają na koncie mnóstwo ofiar, należą do nich między innymi smoki. Istnieją też niesklasyfikowane stworzenia, do których zaliczamy na przykład boginy. - złapał kilka głębszych oddechów, wywiązując się z pierwszej części powierzonego mu zadania. - Większość magicznych stworzeń funkcjonuje w dzień, aczkolwiek zdarzają się takie wyjątki jak Wilkołaki, które najczęściej można spotkać właśnie nocą. - dodał po chwili i tym samym zakończył swój egzamin, gdyż więcej nic do dodania nie miał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vilia Edwards
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Zagroda    Pon Lis 28, 2016 11:12 pm

Vivi dziarsko ruszyła do swojego stanowiska. Numer dwa... Dwa jak... Ha! Jak bliźniaki! Idealnie. To na pewno na szczęście!
Trzynastkę też pewnie uznałaby za szczęśliwą, ale kto by się przejmował szczegółami? W sumie dla każdej liczby zapewne znalazłaby jakieś szczęśliwe powiązanie. Ach, ten optymizm!
Hej, sokoły!

Ślizgonka zamrugała oczętami, widząc swojego egzaminatora. Ale miał czerwonego buraka zamiast nosa! Ciekawe, co tam pił? Coś jej mówiło, że nie był to sok dyniowy.
Omijaj pan góry, lasy, pola i doły!

Zakasała rękawy, wystawiając przy tym dziwacznie język. Brwi dziewczyny ścinały się w wyrazie determinacji. No! Pora zaczynać!
Dzwoń, dzwoneczku!

Vilia wkroczyła do akcji. Popatrzyła. Oczy zrobiły jej się jak dwa złote galeony.
GNOM!
Stanęła na chwilę jak wryta. Obejrzała się na egzaminatora. Wróciła wzrokiem do gnoma. W jej głowie układał się plan.
Może nie zauważą?

- Mój stepowy skowroneczku!

Wyszczerzyła się i pomachała ochoczo do stworzonka. Cholera wie, czy chciała zwrócić jego uwagę, czy może tak jej coś nagle do głowy strzeliło. Gnom jednak zignorował jej radosną twórczość.
O nie! Tak to nie będzie!
Vivi ruszyła w stronę stworzonka. Zmrużyła groźnie oczy, urażona gnomią ignorancją i postanowiła się do niego zakraść, aby pochwycić go za nogi.

Szwussss!

W jednej chwili gnom widział głową w dół. Vilia uśmiechnęła się zwycięsko.

- Mój sokole! Leć!

Zaintonowała, okręcając się parę razy dookoła własnej osi i celując małym potworkiem tak, by rzucić nim w stronę zagrody.
Zaprowadzić?
E tam!
Włożyć siłą?
Pfff!
Ale rzucić!

Przerośnięty kartofel z tułowiem i członkami poszybował niczym Apollo w stronę księżyca - tylko trochę bliżej. Wylądował w samym środku zagrody.

- Ha ha!

Vivi zakrzyknęła tryumfalnie i z dumą poklepała samą siebie po ramieniu. Teraz jeszcze trzeba to było nakarmić. Ale w sumie wyżarł już tyle, że nie było prawie czym.
I może skończyłoby się to całkiem dobrze, ale jakoś nie pomyślała o tym, że zagrody zazwyczaj mają bramki.
A bramki się zamyka.
No bo jak nie, to coś wylezie.
Myślenie przyczynowo-skutkowe. Hmmm...

Kiedy Ślizgonka myślała nad żarciem dla małego kurdupla, to ten zdążył ogarnąć strony swojego zakręconego świata i dać dyla.

- Ej!

Vilia wyraźnie nie była zadowolona z tych okoliczności. No ale cóż... Odwróciła się do egzaminatora.

- Gnomek to był, co nie. One żrą ogródki czarodziejów. Chociaż nie wiem, jak to dokładnie działa, bo tatuś nie jest czarodziejem i nie mamy gnomów w ogródkach. No... I one wyglądają jak takie kartofle z rękami. I mieszkają w norkach. Ale są głupie, bo lubią oglądać jak inne gnomy latają. Zupełnie jak uczniowie, kiedy robią sobie dowcipy!

Uśmiechnęła się szeroko, dumna z zachwycającego poziomu swojej wiedzy.
Hej, sokoły!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nauczyciele
avatar


avatar
Niosący naukę

PisanieTemat: Re: Zagroda    Czw Gru 01, 2016 4:54 pm

- Wyśmienicie! - krzyknął egzaminator na potwierdzenie słów ucznia ze Slytherinu. - Już kończymy egzaminy, więc nie będę cię już męczyć. Idź prędko do Skrzydła Szpitalnego - zwrócił się do Giotto, któremu jakiś pomocnik podawał prowizoryczne bandaże nasiąknięte jakimś eliksirem do złagodzenia bólu i zatamowania krwi. Taki sam bandaż otrzymali między innymi Simon i Livia, których szybko przegoniono z Zagrody do Skrzydła Szpitalnego.
Wszyscy opiekunowie stworzeń podziękowali za przyjście na egzamin, albo szczęśliwym uczniom, bo udało im się wykonać wszystkie zadania, albo zawiedzionych i obolałych, ponieważ nie podołali zadaniom. Jednak każdy otrzymał pozytywny wpis profesora do swoich notatek.
- Do widzenia moi drodzy, spisaliście się znakomicie - pożegnał ostatnich uczniów, którzy zakończyli swoje zadania.

z/t dla wszystkich
__
Dla ścisłości napisze jeszcze raz podsumowanie. Jeśli macie jakieś wątpliwości, to dajcie znać na pw. Oceny będą na koniec egzaminów.

Niepowodzenie pierwszego zadania:
LIVIA EDWARDS (miałaś możliwość ponownego rzutu dla podstawowego zadania, ale nie skorzystałaś)
GIOTTO NERO + "karne" zadanie (wykonane)
SIMON JORDAN

Niepowodzenie dodatkowego zadania:
SILVER BURKE
LIVIA EDWARDS
GIOTTO NERO
SHARON GALLAGHER
VILIA EDWARDS
SIMON JORDAN

ISAAC FAWLER - nie zaliczasz egzaminu, gdyż nie podszedłeś do zadania.

OBRAŻENIA
Giotto Nero -15 PŻ (ogólnie, to współczuję)
Simon Jordam - 10 PŻ
Livia Edwards - 10 PŻ
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Zagroda    

Powrót do góry Go down
 
Zagroda
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 22 z 22Idź do strony : Previous  1 ... 12 ... 20, 21, 22
 Similar topics
-
» Zagroda Magicznych Zwierząt
» Zagroda jednorożców

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Hogwart [schowany na czas wakacji] :: Tereny zamkowe :: Blonia -