Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Zagroda

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11 ... 22  Next
AutorWiadomość
Mistrz Labiryntu
avatar


avatar

PisanieTemat: Zagroda    Pon Wrz 02, 2013 2:34 pm

Zaciszne miejsce, znajdujące się niedaleko Zakazanego Lasu i domku gajowego. Odbywają się w niej zajęcia z Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nauczyciele
avatar


avatar
Niosący naukę

PisanieTemat: Re: Zagroda    Czw Gru 12, 2013 5:29 pm

O tej porze roku było już dosyć chłodno - zima już powoli dawała się w znaki uczniom i nauczycielom Hogwartu. Dlatego pewnie w końcu będzie musiał przenieść zajęcia do zamku, żeby uczniowie nie zaczęli narzekać. Dzisiaj miał zajęcia z VI rocznikiem i chciał im co nie co pokazać. Tylko ile osób się pojawi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley Acquart
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Zagroda    Czw Gru 12, 2013 6:23 pm

Opieka Nad Magicznymi Stworzeniami to zajęcia, które niezbyt interesowały Riley. Było to jednak mniejsze zło biorąc pod uwagę takie przedmioty jak Wróżbiarstwo, czy Numerologia, które były do wyboru z przedmiotów dodatkowych. A co najważniejsze, Opieka Nad Magicznymi Stworzeniami była mniej wymagająca od Starożytnych Run, do których namawiali ją rodzice. Postawiła jednak na swoim i na zajęcia zjawiła się jako pierwsza. Co prawda, gdy dochodziło do prezentacji zwierząt, bądź bestii dziewczyna zawsze wolała trzymać się z tyłu i nie wychylać zbyt mocno. Jej natura była nieufna wobec wszelkich magicznych stworzeń, co wcale nie uważała za wadę.
- Dzień dobry Profesorze – odparła spokojnie przechodząc przez furtkę i powolutku przesuwając się w kierunku środka zagrody. Dziewczyna rozglądała się dookoła wypatrując stworzenia, które będzie tematem dzisiejszej lekcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmita Wels
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Zagroda    Czw Gru 12, 2013 10:30 pm

Och. Jak ona kochała Opiekę nad Magicznymi Stworzeniami. Może i to nie jest to samo co Eliksiry, albo uroki, ale na pewno jest lepsze niż Numerologia. W sumie ten przedmiot nie jest taki zły. Fajnie wiedzieć, co możesz zjeść, a czego lepiej nie tykać. Szkoda, że nie uczą czy dane stworzenie jest smaczne czy nie... Bo na przykład takie trolle. Może i są głupie, ale może smakują jak kurczak? Albo jak gęś czy kaczka? Nigdy nie wiadomo, puki się nie spróbuje. A Asmita miała wielką ochotę spróbować...
Nie przyszła pierwsza. Nawet nie miała takiego zamiaru. Ale nie chciała też być ostatnia. Mogła być przedostatnia, czy druga, ale nie pierwsza i nie ostatnia. To się zawsze źle kończy. Przynajmniej tak było do tej pory. W każdym razie, dziewczyna weszła do zagrody, a jej oczy od razu skierowały się w stronę dziewczyny. Jeszcze nigdy jej nie widziała, ale naturalnie Ślizgonka nie zna 3/4 uczniów. Może dlatego, że nie chce, albo po prostu jest tak zajęta swoimi sprawami, że nie zauważa tych ludzi? Kiedyś się dowiemy. Nawet na chwilę nie przestawała obserwować dziewczyny. Zawsze uczono ją, że wzrok opuszczają tylko niepewni.
- Dobry - Powiedziała krótko. Jakoś nigdy nie lubiła rozwodzić się nad tym czy powiedzieć "dzień" czy "wieczór". A mimo wszystko jej się to myliło. Dlatego zawsze mówi tylko "Dobry".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley Acquart
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Zagroda    Sob Gru 14, 2013 8:59 am

Riley odwróciła się. Tuż za nią pojawiła się kolejna postać uczęszczająca na zajęcia Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami. Była to Ślizgonka o dość egzotycznym imieniu, Asmita. Gryffonka kojarzyła ów dziewczynę między innymi dlatego, że była ona Prefektem Slytherinu. A na prefektów, Riley zwracała szczególną uwagę. Oczywiście poza zajęciami, kiedy to patrolowali szkolne korytarze w poszukiwaniu uczniów łamiących regulamin. A jak wiadomo Slytherin zawsze doszukiwał się problemów wśród Gryffonów. Nie da się ukryć, że między tymi domami zawsze iskrzyło. Czasem dochodziła do istnych pożarów. Nie wszyscy wychodzą z tych potyczek w jednym kawałku. Wielu już poległo.
- Cześć – odparła swobodnie do dziewczyny, gdy ta znalazła się nieopodal niej. Swobodnie, ale nieco asekuracyjnie. Chciała w ten sposób wybadać relacje jakie Ślizgonka posiada w stosunku do innych. Innych, to znaczy do pozostałych domów Hogwartu. Choć jak wiadomo tolerancja wśród prefektów powinna być nieco większa, to na wszelki wypadek lepiej się upewnić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sahir Nailah
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Zagroda    Nie Gru 15, 2013 2:13 pm

Opuścił znowu ostatnią lekcję... To, co obił ostatnio z obecnościami na zajęciach wykraczało poza wszelakie normy pojmowania, czasami był, czasami nie był, a usprawiedliwiany przez dyrektora nie był nawet nigdy o nic pytany. Na wpół przytomny w zasadzie stanął w cieniu drzew, oddychając głęboko - kręciło mu się w głowie, mdliło go - w zasadzie nie powinien był przychodzić, ale ileż można..? W końcu był uczniem, starał się funkcjonować jak każdy normalny w tych czterech ścianach i nie zwariować... W dzień, nawet z klejnotem chroniącym, mimo wszystko trudno było nie zwariować. Całe szczęście, że na niebie gromadziły się chmury, przez co promienie słoneczne były dość skutecznie blokowane... A mimo chłodu i tak wydawało ci się, że jest tutaj za gorąco... Cóż, czając się na uboczu, jak zwykle, po prostu czekałeś, aż rozpoczną zajęcia, nie witając z nikim - norma - do nikogo nie podchodząc - norma - i siedząc cicho jak mysz pod miotłą - i znowu: norma.

_________________



Szczerze mówiąc
Nie wiem jak Ty - mało ludziom wierzę.
"Żył żartem, pił serio" napisz mi na grobie
Szczerze mówiąc.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nauczyciele
avatar


avatar
Niosący naukę

PisanieTemat: Re: Zagroda    Nie Gru 15, 2013 4:57 pm

Coraz więcej uczniów się pojawiało w zagrodzie, nadszedł więc czas by rozpocząć zajęcia. Dzisiaj mieli się zająć Erklingami - niegroźnymi dla czarodziei, jednakże zabójczymi dla małych dzieci. I dość sprytnymi stworzeniami. Niebezpieczeństwo stwarzały dopiero, gdy było ich więcej. Ale na tych zajęciach był tylko jeden. Dość łatwo było dziś zdobyć punkty dla domów.
- Witam wszystkich - rozległ się jego ciepły głos i spojrzał na uczniów. - Dzisiaj zajmiemy się Erklingami, a właściwie jednym tym oto... Erklingiem - i wskazał dłonią na szczerzące się głupio stworzenie. - Czy ktoś potrafi mi coś powiedzieć na temat tego stworzenia?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sahir Nailah
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Zagroda    Wto Gru 17, 2013 1:42 pm

Wszyscy milczeli, milczeli, milczeli... Powoli przestawałeś już znosić tą ciszę - przecież pytanie było banalne... Czy naprawdę byłeś jedynym, który przed każdą lekcją sprawdzał w książkach, co będziecie robić, żeby lepiej się orientować w lekcji, na której i tak zazwyczaj byłeś zanadto oszołomiony wpływem światła, żeby zbyt wiele się nauczyć... Więc wolał pracować nocą, sam ze sobą, w swoim pokoju...
- Erklingi to istoty słynące ze swojego polowania na małe dzieci, ale żywią się również małymi kręgowcami. Nie są odporne na magię, więc w razie niebezpieczeństwa wystarczy posłużyć się różdżką... - Odezwałeś się w końcu ze swojego "kąta", który sobie upatrzyłeś pod drzewem, trzymając zupełnie z tyłu grupki uczniów, ale miałeś pewność, że Nauczyciel usłyszy.

_________________



Szczerze mówiąc
Nie wiem jak Ty - mało ludziom wierzę.
"Żył żartem, pił serio" napisz mi na grobie
Szczerze mówiąc.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley Acquart
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Zagroda    Wto Gru 17, 2013 6:30 pm

Riley nie zdołała uzyskać odpowiedzi od Ślizgonki, a co za tym idzie jej postrzegania na innych. Nie uzyskała odpowiedzi, gdyż lekcja właśnie się rozpoczęła. Trudno. Nie był to najwidoczniej czas na przyjemności. Nauczyciel od razu przeszedł do sedna oznajmiając temat dzisiejszej lekcji i zadając pytanie. Pytanie, które nie było łatwe dla dziewczyny. Oczywiście słyszała coś niecoś o Erklingach, ale jej wiedza niebyła na ten temat zbyt rozbudowana. Na szczęście odpowiedzi na pytanie udzielił ktoś z tyłu. Gryfonka odwróciła się leciutko, a jej oczom ukazał się dość przystojny chłopak. Uczeń w barwach Ravenclawu. Było w nim jednak coś dziwnego. Wyglądał na... chorego. Riley przyglądała się mu jakiś czas, lecz chwilę później w jej głowie coś zaświtało. Oczywiście o Erklinag.
- Erklingi występują głównie w Republice Federalnej Niemiec. Można więc wyróżnić Erklingi Schwarzwaldzkie i Erklingi Bawarskie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmita Wels
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Zagroda    Wto Gru 17, 2013 7:44 pm

Ona chyba na prawdę jako jedyna nic nie wiedziała o Erklingach... Czy to możliwe? Jeden z niewielu przedmiotów, które tak lubiła. No dobra... jeden z dwóch przedmiotów, które tak lubiła. A to oznacza, że chociaż powinna się do niego przykładać. Musiała się zastanowić. Rozejrzała się, nawijając swoje różowe włosy na palec. Chwilę patrzyła na swoje końcówki. Takie czynności wykonywała zawsze, jak myślała. Przecież trzeba się jakoś skupić.
Po dość długiej chwili namysłu olśniło ją. Jak ona mogła zapomnieć o jednym z najgorszych przeżyć swojej egzystencji? Karygodne.
- Erklingi lubią grać na flecie. Wymyśliła rurkę ślinową, z której lubią strzelać... - Powiedziała z lekki obrzydzeniem, wygładzając swoje włosy. Gdyby wiedziała o tym kilka lat temu uniknęłaby najgorszego momentu dzieciństwa. Spojrzała na Riley, zastanawiając się, dlaczego jej nie kojarzy... Może jednak skądś ją zna, a teraz po prostu sobie tego nie przypomina?
Czy to byłoby głupie, gdybym spytała, jak smakuje Erkling...?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nauczyciele
avatar


avatar
Niosący naukę

PisanieTemat: Re: Zagroda    Sro Gru 18, 2013 2:01 pm

- Bardzo dobrze, panie Nailah! 5 punktów dla Ravenclawu - kiwnął z uśmiechem głową i przejechał dłonią po swojej czuprynie. Cieszył się, że jego uczniowie robili się coraz aktywniejsi.
- Dobrze, panno Acquart i panno Wels! 3 punkty dla każdej z Was - przeszedł się wokół nich, lustrując ich uważnym spojrzeniem zielonych tęczówek.
- Waszym dzisiejszym zadaniem będzie naszkicowanie Erklinga, po czym zdobycie dla niego pożywienia. Wykorzystajcie też swoją wiedzę, by potem spróbować zmusić Erklinga do powiedzenia czegoś.
Po czym machnął różdżką i przywołał sobie koc oraz gazetę. Rozłożył się i zostawił uczniom samym sobie, żeby mogli zająć się zadaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sahir Nailah
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Zagroda    Sro Gru 18, 2013 2:16 pm

Naszkicowanie, naszkicowanie to nie problem, wręcz przeciwnie, sama przyjemność, znalezienie mu pożywienia też nie będzie raczej żadnym problemem... Ale zmusić go, by coś powiedział?! Nie, nie, nie, nie zamierzałeś, nie chciałeś tego robić, wychodzić tam, na środek, czuć spojrzenia innych uczniów na sobie... Nie, to zły pomysł, to bardzo zły pomysł... Poza tym to stworzenie i tak nie chciałoby z tobą gadać, prędzej by uciekło, większość zwierząt przed tobą uciekało, czując drapieżnika... Ba, ludzie przed Tobą uciekali...
Uniosłeś głowę, by przyjrzeć się stworzeniu i opadłeś na trawę z cichym westchnieniem, którego i tak nikt dosłyszeć nie mógł ze względu na jego oddalenie od grupy - wyciągnął kartki z teczką i zaczął szkicować, w większości z pamięci - miał bardzo dobrą pamięć, rewelacyjna wręcz. Często na swoją niekorzyść, zwłaszcza, że były sprawy, o których naprawdę najchętniej by zapomniał.
Skończony rysunek pokazałeś nauczycielowi - już nie chodziłeś na kółko prostej kreski (wszystko przez tego całego Vincenta), ale talent pozostał, jakimś dziwnym trafem nie był od tego klubu uzależniony...
Dobrze, cofnąłeś się więc trochę w las - wystarczyło złapać jakąś żabę, o, proszę bardzo, jest... Jeszcze nikt nie podchodził do tego śmiesznego stworzonka - postarałeś się po prostu odciąć myślami od otoczenia - bardzo nie lubiłeś zajęć, w których trzeba było za dużo robić... W sensie takim, jak to, wyjść z cienia, pokazać się w grupie... Tyle lat w tym cieniu trwałeś...
Klęknąłeś przed stworzonkiem, patrząc mu uważnie w oczy - heh, dwóch drapieżników naprzeciwko siebie, jeden o miliony mil wyżej w łańcuchu pokarmowym od drugiego - i wyciągnąłeś dłoń, w której trzymałeś żabę. Nie miałeś nawet zamiaru prowokować go do powiedzenia czegoś, tak jakbyś... Rozumiał go od samego patrzenia mu w ślepia. To było chore, to prawda, ale łatwiej ci było pojąć zwierzęta, niż ludzi.
- Smacznego. - Odezwałeś się tylko, wstając i odchodząc.
Zrobiłeś swoje, nich inni zrobią to lepiej.

_________________



Szczerze mówiąc
Nie wiem jak Ty - mało ludziom wierzę.
"Żył żartem, pił serio" napisz mi na grobie
Szczerze mówiąc.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley Acquart
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Zagroda    Sro Gru 18, 2013 5:53 pm

Dzisiejsze zadanie okazało się dość kreatywne. Szczególnie jeśli chodzi o zmuszenie Erklinga by coś powiedział. Oczywiście można by użyć siły i zmusić stworzenie do zabrania głosu, ale tą możliwość dziewczyna zostawiła sobie na koniec. Taka ostatnia deska ratunku. Na początku można spróbować nieco łagodniejszych sposobów do uzyskania celu. Najprościej jest po prostu zadać Erklingowi jakieś pytanie. Podeszła więc do stworzenia w trakcie gdy większość uczniów zaczęła pracować nad rysunkami, nachyliła się leciutko w jego kierunku i odparła:
- Moim dzisiejszym zadaniem jest by zaspokoić Twój głód. Czy masz może jakieś życzenie co do posiłku? Cokolwiek. Jest z pewnością wiele rzeczy na które masz ochotę. Powiedz tylko, a ja postaram się to dla Ciebie zdobyć. Więc jak?
Pytanie było podchwytliwe. Riley przeczuwała na co dokładnie Erkling ma ochotę, lecz wcale nie zamierzała przynosić mu niemowlaka. Chciała tylko uzyskać od niego odpowiedź. Cokolwiek, by zaliczyć ostatni podpunkt dzisiejszej lekcji. Czy jej się to udało? Być może.
Kolejne zadanie polegało na naszkicowaniu bestii. Dziewczyna rozsiadła się wygodnie pod którymś z drzew i wyjęła ze swojej torby odpowiednie do tego zadania narzędzia. Między innymi blok rysunkowy, kilka ołówków różnej miękkości, gumkę i inne pomocne przedmioty. Riley potrafiła szkicować i to całkiem nieźle. Podczas rozmowy z stworkiem, przyjrzała się mu uważnie. Teraz starała się oddać wszystkie zapamiętane szczegóły. Ładnie wycieniowała wszystkie nierówności i już po chwili była gotowa by oddać pracę nauczycielowi.
Na koniec zostawiła sobie znalezienie dla Erklinga pożywiania. Tak jak wspomniał Nailah, stworzenia te żywią się małymi kręgowcami. Dziewczyna rozejrzała się dokładnie po zagrodzie w poszukiwaniu odpowiedniego smakołyka. Chwilę jej to zajęło, ale w końcu natrafiła na niewielką żmiję, która jak nic nadawała się na zaliczenie zadania. Czy taki kręgowiec posmakuje Erklingowi? To się okaże. Riley chwyciła żmiję w okolicy głowy i w pośpiechu pobiegła do Erklinga.
- Ale masz szczęście... – odparła spokojnie i uśmiechając się leciutko do stworzenia – patrz co znalazłam. Oto Królowa Żmij Pręgowatych – skłamała mrużąc przy tym oczy – rzadkość pod względem dostępności i smaku. Od innych pospolitych żmij różni się chrupkością kostek. Spróbuj i sam doznaj różnicy w smaku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmita Wels
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Zagroda    Czw Gru 19, 2013 6:08 pm

Dzisiejsze zadanie wydawało się całkiem całkiem. Asmita od razu skreśliła szkicowanie stworzenia, bo raczej nie miała zamiaru pokazywać nikomu swojego anty talentu do szkicowania, rysowania i wszystkiego związanego z tymi czynnościami. Nikt z obecnych nie był godny, aby mogła to zrobić, więc tę część mogła tylko ominąć. Zaoszczędzi czas i będzie mogła poszukać jakiegoś małego kręgowca na posiłek dla Erklinga. Super, czyli Erklingi mogą jeść małe kręgowce, a jak ona przypadkiem wyssie całą krew z zająca, to robią z niej potwora. Gdzie tu sprawiedliwość? Reszta zadania jej pasowała. No może oprócz zmuszania tego biednego stworzenia do gadania. Jak powszechnie wiadomo ona potępia nakazy i zakazy, więc żeby jakkolwiek się przemóc zmieniła trochę to zadania, w swojej głowie. Zamiast "zmusić" wstawiła "zachęcić" i jakoś może to pójdzie.
Rozejrzała się po Zagrodzie, oraz jej najbliższych okolicach. Przecież nikt nie powiedział, że musi szukać pożywienia dla tego... słodkiego stworzonka... właśnie w zagrodzie? Ona nie słyszała zakazu, więc najprawdopodobniej tak było. Czasem trzeba wyjść po za schemat, żeby osiągnąć sukces. Lepiej rozwinięte zmysły jej w tym bardzo pomogły. Złapała dwie jaszczurki i podeszła do stworzonka. Kucnęła przed nim, bo zawsze uczono ją, że nad zwierzętami nie można się pochylać, bo pokazujesz im coś negatywnego. Wyciągnęła jaszczurki w stronę Erklinga i uśmiechnęła się.
- Specjalnie złapałam dwie. Przyniosłabym ci niemowlaka, ale nie rozumiem czemu ludzie tak bardzo dramatyzują na ich punkcie... Przecież ich na świecie są miliony, nie zaszkodzi zjeść jedno! - Powiedziała z oburzeniem, po czym usiadła, bo miała dosyć kucania. - Mam do ciebie sprawę, muszę nauczyć się grać na flecie, a jakoś kiepsko mi to wychodzi... pomożesz? Erklingi są najlepsze w grze na flecie, dlatego własnie proszę o to ciebie, a nie jakiegoś niewyrobionego człowieka... - Och, mistrzyni komplementów. Tylko zdenerwowałaby się, gdyby stworzenie się nie odezwało, ona się tak bardzo stara...
- A tak w ogóle wiesz... drapieżniki muszą trzymać się razem...- Powiedziała konspiracyjnym szeptem i otworzyła lekko usta, aby stworzonko chociaż przez ułamek sekundy mogło zobaczyć jej kły. Jeśli to nie zadziała, to chyba się powieszę... Chociaż się nie oszukuj... chciałaś to zrobić tyle razy i jakoś nigdy się nie odważyłaś... to nie zmieni się w pięć minut...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nauczyciele
avatar


avatar
Niosący naukę

PisanieTemat: Re: Zagroda    Czw Gru 19, 2013 9:53 pm

Stworzenie zjadło to, co przyniósł mu Sahir, jednakże nie próbował nawet zająć się trzecią częścią zadania. Najwyraźniej nie miał siły, by rozmawiać z Erklingiem, który skinął mu lekko głową. A potem w jego stronę podążyła Riley, kiedy dziewczyna zaczęła mówić ten nic się nie odezwał, tylko wyszczerzył. Gdy przyniosła mu żmiję, zaskrzeczał z radości i zabrał się do jedzenia, wystawiając po wszystkim język w jej stronę.
Było naprawdę blisko.
Na słowa Asmity rozszerzyły mu się pomarańczowe ślepa i wsłuchał się w jej głos. Jedno słowo szczególnie zapadło mu w głowie.
- Ne-mowwlag? - Zaskrzeczał niemalże ludzkim głosem i po chwili wahania skinął jej głową. Tak istotnie, tego najbardziej chciał. I mimo, że zarówno od niej, jak i od Sahira wyczuwał coś groźnego i mrocznego, postanowił jej pomóc.
Wyciągnął flet i zaskrzeczał tym razem w swoim niezrozumiałym języku. Teraz mógł jej pokazać to, co chciała.
Riley też spisała się dobrze, jednakże Erklingowi było potrzeba czegoś więcej. I Asmita mu to dała.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Zagroda    

Powrót do góry Go down
 
Zagroda
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 22Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11 ... 22  Next
 Similar topics
-
» Zagroda Magicznych Zwierząt
» Zagroda jednorożców

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Hogwart [schowany na czas wakacji] :: Tereny zamkowe :: Blonia -