Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!
CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Ślepy Zaułek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 9, 10, 11  Next
avatar
avatar


PisanieTemat: Ślepy Zaułek    Pon Wrz 02, 2013 1:57 pm

First topic message reminder :

Nie ma z niego żadnego wyjścia, oprócz drogi powrotnej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Ślepy Zaułek    Czw Gru 31, 2015 11:23 am

Przystanęła w oczekiwaniu na reakcję dziewczyny, która niebawem wychyliła się zza rogu i zaczęła bacznie się jej przyglądać.
- Owszem - przytaknęła na bardzo odkrywcze spostrzeżenie zjawy.
Na usta już cisnęła jej się pewien niezbyt miły komentarz odnośnie jej spostrzegawczości, ale ugryzła się w język. Przyszła tu pomóc, nie uprzykrzać komuś życie... istnienie.
Na jej twarzy pojawił się leciutki uśmieszek, gdy usłyszała życzenie panienki.
- Dlatego właśnie zjawiłam się ja. Doszłam do wniosku, ze w tej chwili nawet widok ślizgonki będzie Ci łatwiej przełknąć niż jego. - Uśmiechnęła się do niej przyjaźnie.
- Możemy pogadać? Naprawdę chcę pomóc. - W oczach Darkówny próżno było teraz szukać kłamstwa. Na pierwszy rzut oka wydawała się być naprawdę miłą i zatroskaną osobą. Nieufność była tu jednak całkowicie zrozumiała. Pomocny ślizgon to w końcu podejrzany ślizgon, a Natalie doskonale zdawała sobie z tego sprawę. Sama podchodziłaby sceptycznie do osoby przyodzianej w zieleń i ofiarującej się charytatywnie jako rozjemca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Duch

PisanieTemat: Re: Ślepy Zaułek    Czw Gru 31, 2015 11:50 am

Irytek dobrze wiedział, że z całego serca nienawidziła Ślizgonów. I po tym co jej powiedział miał jeszcze czelność nasłać na nią właśnie Ślizgonkę?! Gdyby tego było mało o WSZYSTKIM jej powiedział! Szkoda, że jeszcze cały zamek nie huczy od jej wyznania.
Odgarnęła włosy z twarzyczki, marszcząc lekko czoło.
- Nie wydaje mi się, że mamy o czym gadać.
Splotła ręce na piersi, cicho wzdychając. Podleciała bliżej nieznajomej, nadal jednak z pewną rezerwą i niepokojem wymalowanym w oczach.
- Irytek w końcu powinien brać odpowiedzialność za swoje słowa, a nie wyręczać się innymi.
No dobra... Może była w stanie zamienić kilka słów z Natalie. Brakowało jej kogoś z kim mogłaby tak naprawdę pogadać. Obrazy zazwyczaj, albo zanudzały, albo gdzieś się spieszyły. W dodatku nikt nie chciał pogadać z duchem sam od siebie. Panna Dark musiała mieć więc z tego dużo korzyści. Ciekawe co też poltergeist jej obiecał?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Ślepy Zaułek    Czw Gru 31, 2015 12:08 pm

Natalie nawet nie drgnęła. Nie zamierzała próbować zbliżyć się do Maggie anie jej się narzucać. Wolała czekać i przyglądać się jej reakcji. Musiała najpierw wybadać całą sytuację zanim weźmie się za jakieś poważniejsze kroki. Łatwo było dostrzec, ze sytuacja jest bardzo napięta i jeden niewłaściwy krok może ją natychmiast pogorszyć. Niestety, możliwych złych posunięć było w tej chwili od groma.
Mhm. Jest zła. Zdecydowanie, jest zła.
Odetchnęła cicho, gdy zjawa postanowiła się jednak do niej zbliżyć. To już było coś. Przynajmniej nie zmuszała jej do biegania po tym labiryncie w nadziei, że łaskawie zgodzi się na moment zatrzymać i zamienić z nią kilka słów.
- Zdajesz sobie sprawę z tego, że ona nawet nie ma pojęcia, za co mu się oberwało? - zapytała tytułem wstępu.
- On tego zupełnie nie rozumie i raczej nie wyciągnie z tego żadnych wniosków, jeśli uzna, że był to zwykły kaprys. Tak, on tak własnie to odebrał. - Wyjaśniła, nie kryjąc się z lekkim złamaniem wynikającym z niedomyślności chłopaka.
- Zwrócił się do mnie z prośbą o wyjaśnienie mu Twojego zachowania, ale nie byłam w stanie, bo nie potrafił mi dobrze wytłumaczyć problemu. Z jego paplaniny zrozumiałam tylko tyle, że palnął chyba największą głupotę z możliwych i nawet tego nie zauważył. - Wzruszyła bezradnie ramionami.
Chyba nie tylko Irytkowi będzie trzeba tłumaczyć odczucia drugiej strony. Jego logika tez może się wydawać pokręcona.
Wzięła głęboki wdech. Musiała zachować spokój i nie dać po sobie poznać tych mniej uprzejmych emocji. Swoją drogą, niezłe ćwiczenie. Udawanie dobrej, bezinteresownej duszy przed osobą, która zbyt miła w stosunku do Ciebie nie jest. Naprawdę świetne ćwiczenie dla oszusta.
Hmm. Można by to uznać za część zapłaty za pomoc. Przecież spokojnie mogę na tym wszystkim skorzystać, a oni nawet tego nie zauważą i wszyscy będą zadowoleni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Duch

PisanieTemat: Re: Ślepy Zaułek    Czw Gru 31, 2015 12:29 pm

Nie można było od razu liczyć na to, że Maggie wyskoczy zza zakrętu z szerokim uśmiechem na ustach i zacznie miłą pogawędkę z Natalie, skoro to właśnie przez Ślizgonkę zmarła i teraz włóczy się po zamku. Gdyby nie wypiła tego cholernego eliksiru, teraz miałaby 35 lat, mały domek z ogródkiem, męża i gromadkę dzieci. A teraz... Teraz nie miała nic oprócz przezroczystego ciała nastolatki. Jedyne co mogła robić to włóczyć się po zamku i rozmawiać z portretami, a i tak musiała trzymać język za zębami, bo te uwielbiały plotkować i nawet przypadkowo mogła coś złego im wyjawić.
- Ale jakbyś widziała jaką miał minę, kiedy oberwał...
Na jej ustach pojawił się lekki uśmiech. Ten wyraz zdezorientowania i kompletnego oszołomienia na jego twarzy był bezcenny. Poza tym... Należało mu się.
Zawisła w bezruchu kilka centymetrów nad ziemią, zaplątując ręce na piersi.
- Co... Co ci powiedział?
Była zdania, że lepiej byłoby gdyby Natalie, sama jej opowiedziała do czego przyznał się Irytek, niżeli ona miałaby powiedzieć za dużo i przyznać się do czegoś, czego Ślizgonka mogła nie wiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Ślepy Zaułek    Czw Gru 31, 2015 12:53 pm

Czarodziejka zachichotała cicho.
- Domyślam się. Raczej rzadko zdarza mu się oberwać za swoje przewinienia - dodała nieco rozbawiona, ciesząc się, że Maggie choć na chwilę się rozchmurzyła.
Odchrząknęła by zebrać myśli i ułożyć sobie w głowie, o czym powinna teraz wspomnieć pannie Sulivan, a co lepiej byłoby zataić. Nawet jeśli zjawie wydawało się, że chce w tej chwili wiedzieć wszystko na temat rozmowy Natalie z Irytkiem, ślizgonka była zdania, że lepiej będzie jej o niektórych sprawach nie mówić. Tak, by oszczędzić jej poczucia upokorzenia. Mimo wszystko wiadomość, że jakaś kompletnie obca ci osoba zna twoje największe sekrety nie jest niczym miłym.
Wzięła głęboki oddech i zaczęła od początku. Tak zawsze było łatwiej i szybciej, niż tłumaczyć coś półsłówkami i odpowiadać później na setki pytań od zagubionego rozmówcy.
- Kiedy rozmawiałam z koleżanką przy klepsydrach, Irytek postanowił ni z tego, ni z owego mnie porwać. - Tu ominęła, jak to dokładnie wyglądało, bo wolała darować sobie szczegóły takie jak linie lotnicze Poltergeist Do Usług. - Opowiadał coś chaotycznie o waszej rozmowie, sprzeczce i... pocałunku. Później, z niewiadomego dla niego powodu, go uderzyłaś i uciekłaś z pomieszczenia. Udało mi się tylko ustalić, że zaczął wtedy mówić coś o jakiejś innej dziewczynie. Nie udało mi się od niego wyciągnąć żadnych szczegółów. Z resztą... uznałam, że najlepiej będzie zapytać Cię o to osobiście niż przyglądać się tej sprawie tylko z jego mało spostrzegawczego punktu widzenia. Nie byłoby też zbyt uprzejmym mieszać się w wasze sprawy bez Twojej wiedzy. - Ostatnie zdanie dodała po chwili.
Ten opis zawierał chyba wszystkie najważniejsze dla Sulivan teraz informacje. No, może poza jedną, którą Natalie celowo zataiła. Nie wspomniała, że Irytek wypaplał jej o wyznaniu miłości. Jakoś wolała to przemilczeć. Tak, dla komfortu psychicznego dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Duch

PisanieTemat: Re: Ślepy Zaułek    Czw Gru 31, 2015 1:18 pm

Duszyczka wolałaby wiedzieć wszystko, bo wtedy miałaby pretekst żeby ponownie walnąć Irytka w tą jego uśmiechniętą gębę. Teraz, chociaż nadal była na niego zła, nie odważyłaby się drugi raz podnieść na niego ręki.
- BO ON NIC NIE ROZUMIE!
Wypaliła nagle "siadając" na ziemi i opierając podbródek na dłoniach, które oparła o kolana. Westchnęła cicho i znów miała to dziwne uczucie. Niby chciała płakać, a nie mogła.
- Jak może mieć kilka tysięcy lat i być takim głupkiem?
Zapytała cicho, chociaż było to pytanie czysto retoryczne. Nie oczekiwała na nie odpowiedzi, bo chyba nawet sam poltergeist nie wiedział czemu tak jest. (Pomijając fakt, że uważał się za najinteligentniejszego w całym zamku.)
- Powiedział, że z inną było lepiej.
Burknęła cicho i bez potrzeby pociągnęła nosem.
- Nie chce go widzieć.
Dodała już znacznie ciszej, prawie niedosłyszalnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Ślepy Zaułek    Czw Gru 31, 2015 1:38 pm

Westchnęła cicho w niemym geście zgody z poirytowaną dziewczyną. Tak, Irytek z całą pewnością nie rozumiał odmiennej płci i przez to wynikła cała ta sytuacja. Natalie pokiwała głową i sama przycupnęła na kamiennej podłodze, opierając się jednym ramieniem o ścianę. Nie przysuwała się zbytnio do rozmówczyni nie chcąc naruszyć jej przestrzeni osobistej. Domyślała się, że w przeciwieństwie do niej, klęczenie na posadzce może się skończyć zawilgoceniem kolan, ale nie zamierzała stać nad nią jak jakiś kat. Wolała znajdować się na porównywalnym poziomie.
Wzruszyła ramionami.
- Najłatwiejszym wyjaśnieniem byłoby: "Bo to facet". Jego mózg działa w inny sposób i sporo rzeczy oczywistych dla nas nie jest oczywiste dla niego - wyjaśniła spokojnie. Zrozumienie i opanowanie. To była w tej chwili droga do sukcesu. Obie strony konfliktu musiały zrozumieć stanowisko drugiej osoby, by móc się w przyszłości jakoś dogadać.
Natalie pokiwała wolno głową w odpowiedzi na szept dziewczyny.
- To był przejaw czystej głupoty. Na twoim miejscu pewnie sama bym go zdzieliła. - Uśmiechnęła się lekko by dodać jej otuchy.
- Mimo wszystko, nie miał chyba aż tak złych intencji skoro przejął się Twoim zachowaniem do tego stopnia by szukać jego wyjaśnienia. Podobno oboje wymienialiście wtedy nie najmilsze komentarze, więc może uznał to za jeden z nich? - zapytała w nadziei, że zjawie znacznie łatwiej przyjdzie zrozumienie zachowania poltergeista; że będzie wystarczyło po prostu zwrócić jej uwagę na inne okoliczności zdarzenia i wszystko w jej głowie się ułoży.
Najważniejsza zasada postępowania z innymi ludźmi: "Nic co oczywiste dla ciebie, nie musi być oczywiste dla drugiej strony".
Tak, patrzenie w ten sposób na świat sporo ułatwiało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Duch

PisanieTemat: Re: Ślepy Zaułek    Czw Gru 31, 2015 1:56 pm

Problem polegał na tym, że poltergeist umiał wyczuć zachowanie ludzi, a z duszyczką miał takie same problemy jak człowiek z człowiekiem. Irytek nie rozumiał jej przez co ranił ją nawet o tym nie wiedząc.
Kątem oka zaobserwowała jak Natalie zbliża się do niej, aby kucnąć na wilgotnej i zimnej posadzce. Maggie nie poruszyła się jednak, aby odskoczyć, albo się od niej odsunąć.
Sulivan wydawało się, że z poltergeistem nigdy się nie dogada. Może to i lepiej, że Irytek w trakcie wakacji znika? Będzie miała spokój i bez obaw, że się na niego natknie, będzie mogła przechadzać się po zamku.
Wzruszyła ramionami słysząc słowa Natalie, które wbrew pozorom nie były takie głupie. Ale ona przecież była Ślizgonką! Czemu niby miałaby mówić prawdę? Równie dobrze mogła podsłuchać ich rozmowę, a teraz robić Maggie psikusa i naśmiewać się z niej w dormitorium Slytherina wraz z swoimi Ślizgońskimi koleżankami.
- I co mam teraz niby zrobić? Wygłupiałam się. Tak jak zawsze w jego obecności... A on...
Urwała, wzdychając po raz kolejny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Poltergeist

PisanieTemat: Re: Ślepy Zaułek    Czw Gru 31, 2015 2:22 pm

Dobra, nasłuchał się. Do tej pory wisiał nad nimi niewidzialny i niewyczuwalny, z ciekawością obserwując rozwój wypadków (i z trudem powstrzymując się od komentarzy, gdy panny dogadywały się co do dręczenia go... wredne szuje!), lecz po usłyszeniu jak Megg zadaje to jedno pytanie po prostu musiał zareagować. Zwłaszcza, że tej sztuczki jeszcze nie miała prawa zaobserwować... Nie używał jej od dziesiątek lat, poza tym jednym wyjątkiem przy stole krukonów w czasie posiłku, lecz wtedy jeszcze Sullivan nie szwendała się po Wielkiej Sali, a w tłumie ludzi ciężko było zauważyć jakieś anomalie.
Uśmiechnął się paskudnie i podleciał do Nat, po czym szybko przejął nad nią kontrolę. Nie spodziewała się tego, ale i tak miała silną wolę i wątpił by długo nad nią zapanował. Dla postronnej duszyczki wyglądało to niewinnie; ślizgonka nagle przymknęła oczy, jakby rozbolała ją głowa, po czym bez uprzedzenia przysunęła się bliziutko zjawy i z wrednym uśmiechem mruknęła.
- A on ci na pewno wybaczy. Po prostu następnym razem ciesz się tym co ci dał, zamiast dalej się mądrzyć. - wyciągnęła dłoń w stronę Sullivan, lecz szybko ją cofnęła i przytknęła do skroni. Chyba znowu rozbolała ją głowa...
"Ale ty jesteś oporna..." usłyszała ślizgonka w myślach, gdy Iryś dał jej spokój. Zadowolony odleciał parę metrów od obu panien, pozostając jednak niewidocznym. No, to te aferę ma z głowy!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Ślepy Zaułek    Czw Gru 31, 2015 2:39 pm

Już miała coś powiedzieć gdy nagle.. coś ją zamroczyło. Oczy zaszły jej czarną mgłą, a dźwięk docierających do niej słów zaczął się oddalać.
Co się dzieje? Ej!
Chwilowe zaskoczenie szybko ustąpiło wściekłości gdy zdała sobie sprawę, że ktoś postanowił zrobić sobie z niej kukiełkę.
WY-PIER-DALAJ Z MOJEJ GŁOWY!!!!
Tak, panowanie Irytka nad ciałem Natalie z całą pewnością nie mogło trwać długo. Wściekła i uparta jak osioł czarodziejka zdecydowanie nie należała do uległych istotek.
Gdy tylko zaczęła odzyskiwać nad sobą kontrolę, szarpnęła się gwałtownie do tyłu i przytknęła rękę do twarzy. Otworzyła oczy i wbiła je w przestrzeń, gdzie jak się spodziewała umknął jej przeciwnik.
- Irytek - syknęła przez zaciśnięte zęby. Zerwała się na równe nogi.
- Nigdy więcej nie ośmielaj się ładować mi się do głowy - wysyczała, jak na rasową ślizgonkę przystało i... chyba tyle go (nie)widziały.
Odwróciła się szybko w stronę Sulivan z przeprosinami wymalowanymi na twarzy.
- Wybacz. Ja tego nie powiedziałam to ten... - skrzywiła się paskudnie, a słowa ugrzęzły jej w gardle. Nie mogła dać mu tej satysfakcji i okazać, jak bardzo ją zdenerwował. Co niby miała zrobić? Gonić go wymachując rękami? Wszyscy tak robili, a on się z tego co najwyżej cieszył. Dlatego lepiej było się opanować i nie zachęcać go więcej do takich sztuczek.
Wzięła głęboki wdech by wziąć się w garść.
- Starałam mu się pomóc, ale jeżeli tak wygląda jego wdzięczność to chyba sobie daruję - wycedziła, wpatrując się w mrok korytarza.
- Niemniej jednak, gdybyś Ty czegoś potrzebowała to Ci pomogę. Ty nic mi nie zawiniłaś - oświadczyła już spokojniej spoglądając znów na dziewczynę. W jej oczach nadal było widać przeprosiny.
Może i ranię często ludzi, ale zdecydowanie wolę to robić z własnej woli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Duch

PisanieTemat: Re: Ślepy Zaułek    Czw Gru 31, 2015 3:02 pm

Podskoczyła przerażona, kiedy Natalie zaczęła się do niej zbliżać. Wiedziała, że nie powinna jej ufać! Zaskoczona, praktycznie przeniknęła przez ścianę przy której siedziała w ostatnim momencie utrzymując równowagę i pozostając w zaułku.
- Natalie, jak możesz...
Nie dokończyła, bo właściwie nie wiedziała co się w ogóle wokół niej dzieje. Ślizgonka nagle zerwała się z posadzki i zachowywała się dość dziwnie.
- Irytek?
Powtórzyła za uczennicą, marszcząc lekko czoło. Co tej wiedźmie odbiło? Przecież poltergeista tu nie było. Odsunęła się trochę od niej, gdy zaczęła gadać w powietrze.
- O czym ty bredzisz?
Duszyczka kompletnie nie wiedziała o co się rozchodzi. Może Panna Dark miała rozdwojenie jaźni, czy coś podobnego?
- Możesz mi powiedzieć o co się rozchodzi?
Zmrużyła lekko oczy i splotła ręce na piersi. W każdej chwili była gotowa uciec z zaułku i zaszyć się w bardziej bezpiecznym zaułku zamku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Ślepy Zaułek    Czw Gru 31, 2015 3:14 pm

Oddychała ciężko, ale nadal nad sobą panowała. Nie zamierzała wychodzić z siebie. Z pewnością nie teraz, nie przy pannie Sulivan i nie przy Irytku, który nadal mógł się przy nich czaić.
Ach tak. Czyli nie jesteś świadoma jego umiejętności.
- Nasz kochany poltergeist nauczył się chyba opętywać ludzi - stwierdziła kwaśno, zerkając raz po raz na tańczące dookoła cienie. Ach ile by dała za detektor tego łobuza. Nie inaczej. Ile by dała żeby zmienić go teraz siła w istotę materialną. Jednego była pewna, umiała przyłożyć znacznie mocniej od zjawy.
Westchnęła i potarła niewidzialną żyłkę pulsująca jej w okolicach skroni.
- Te ostatnie słowa to nie byłam ja. Nawet zakładając, że jestem paskudnym ślizgonem, moje oszukiwanie Cię teraz nie miałoby sensu. Udawanie wariatki, kiedy chce się by ktoś Ci względnie zaufał? Raczej marne posunięcie - wytłumaczyła z takim spokojem, na jaki tylko była w stanie się teraz zdobyć. Maggie nic jej przecież nie zawiniła. Nie było powodu by na niej rozładowywać swoją złość. Z resztą, ona ucierpiała przez to bardziej niż panna Dark, której duma była naprawdę łatwa do urażenia.
- Przepraszam, to nie byłam ja. Sama nie miałam pojęcia, że tak potrafi. Ani co gorsza, że on tu jest - ostatnie zdanie znowu syknęła gdzieś w powietrze.
Cholera, mógłbyś się pokazać, bo chciałabym przynajmniej wiedzieć czy nadal tu jesteś i mnie słyszysz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Poltergeist

PisanieTemat: Re: Ślepy Zaułek    Czw Gru 31, 2015 3:25 pm

A gdzie miałby być? Posłał ją na misję dyplomatyczną, ale sam był ciekaw jej rozwoju i to chyba oczywiste, że pofatygował się osobiście. Zresztą, dopiero co do jego rudego łba dotarło, że Sullivan chyba faktycznie go kocha (bo wiecie, wyznanie prosto w oczy nie było zbyt przekonujące) i chciał jak najprędzej dowiedzieć się kiedy już przestanie być na niego zła. Tylko Nat musiała wszystko pokomplikować...
- Oj, nie przesadzaj. Przecież nic ci nie zrobiłem. - pojawił się za Magg, oparty o jej plecy. Jego wzrok spoczywał na ślizgonce. Współpraca to dla niej obce słowo, prawda? Nawet nie zdążył zrobić wszystkiego co zamierzał, a już go wygoniła. Gdyby częściej trenował tą umiejętność to miałby większe szanse, ale tak to... Nawet materialny się nie mógł zrobić, zbyt wyczerpany próbą zapanowania nad tak silną osobowością. Skazany był więc na co najwyżej postać duchową, przynajmniej dopóki nie zregeneruje sił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Duch

PisanieTemat: Re: Ślepy Zaułek    Czw Gru 31, 2015 6:45 pm

- Czego się nauczył?!
Zmarszczyła brwi, nie do końca rozumiejąc o co w ogóle chodzi.
Podskoczyła przestraszona, gdy nagle coś, a raczej ktoś oparł się o jej plecy. Nie była przyzwyczajona do opierania się o kogoś, albo dotykania go. Aż do pewnego czasu... Zazwyczaj przelatywała przez wszystko i wszystkich. Nic więc dziwnego, że kiedy nagle Irytek się o nią oparł, pognała do przodu i nie zdążyła wyminąć nowej znajomej i przeleciała przez nią.
- Przepraszam.
Burknęła w stronę Natalie, jednak w dalszym ciągu obrażona na poltergeista nie wychodziła zza ciała Ślizgonki.
- Nie odzywaj się do mnie!
Ofuknęła go zza pleców Panny Dark. Nie podobała jej się ta zabawa w podchody.
- I nie podsłuchuje się czyiś rozmów!
Dodała nieco odważniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Ślepy Zaułek    Czw Gru 31, 2015 7:25 pm

Tym razem pojawienie się Irytka przed oczami nie zaskoczyło panny Dark, więc jedynie zmierzyła go lodowatym spojrzeniem.
- Wolałabym jednak abyś tego więcej nie robił - powtórzyła. Była świadoma, że poltergeist był zdolny do wyrządzenia jej większych krzywd niż tylko przejęcie jej ciała na kilka sekund i zmuszenie jej do powiedzenia czegoś. Niemniej jednak, skoro już starała się mu w tej chwili pomóc, to mógł się przecież lepiej w stosunku do niej zachowywać. No cóż, widocznie nie mógł. Z resztą, kto wie, może w jego odwróconym na opak świecie to właśnie było dobre zachowanie? Natalie wolała nic nie zakładać, a jedynie wyrażać swoje niezadowolenie i tłumaczyć mu czego sobie nie życzy. Następnym razem będzie to już jawna złośliwość, a nie tylko niewinny wybryk.
- Nie szkodzi - rzuciła szybko do zagubionej w tym momencie zjawy, która postanowiła się za nią schronić. Nie przejęła się zbytnio jej "wpadnięciem" na nią. Co prawda, od samego dotyku dziewczyny przeszły ją ciarki, ale nie było to coś, o co ślizgonka miałaby się gniewać.
- Mogę wiedzieć, co miał na celu Twój wyczyn? - zapytała Irytka tonem, w którym nadal pobrzmiewało ostrzeżenie. Mimowolnie podparła się rękami o biodra i tak czekała. Naprawdę była ciekawa jego wyjaśnień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Ślepy Zaułek    

Powrót do góry Go down
 
Ślepy Zaułek
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 9, 10, 11  Next
 Similar topics
-
» Zaułek przy barze "Kin"
» Ciemny zaułek za klubem "Inferno"
» Zaułek
» Ślepy Samuraj nadchodzi...
» Zaułek na obrzeżach

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Hogwart :: Piętra :: Lochy i podziemia-
Skocz do: