Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!
CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Ciemny Zaułek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
avatar
avatar


PisanieTemat: Ciemny Zaułek   Sro Gru 10, 2014 7:14 pm

Jeden z wielu, zwłaszcza jeśli idzie o ulicę Śmiertelnego Nokturnu. Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym specjalnym. Mało kto jednak wie, że ten, który zna jego sekret, potrafi otworzyć przejście, które prowadzi do sekretnego pokoiku, gdzie może się schować tylko jeden wybrany czarodziej. Stanowi to idealne schronienie dla tych, którzy są ścigani.


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Przestępczość

PisanieTemat: Re: Ciemny Zaułek   Nie Maj 10, 2015 9:22 pm

Kiedy sędzie tylko ogłosił koniec przesłuchania, Bellatrix szybko rozkuła Sahira i poderwała go z jego miejsca. Jej palce zacisnęły się mocno na jego ramieniu, przez co uniemożliwiła mu ucieczkę, z resztą w chwili kiedy wiedział kto tak naprawdę go prowadzi i jakimi zaklęciami dysponuje raczej nie próbował by nawiać. Był by wtedy skończonym kretynem i samobójcą, a przez tą całą rozprawę Pani Black zdążyła wywnioskować tylko jedno. Ten dzieciak głupcem nie był i wiedział jak należy o siebie zadbać. Tak też wyprowadziła go z ministerstwa magii, i od razu swoje kroki skierował na Nokturn. Było to miejsce gdzie mogła czuć się prawie jak u siebie w domu. Żadne pieski z ministerstwa tam nie węszyły, bali się, najzwyczajniej w świecie bali się tam chodzić. A to dla śmierciożerców było naprawdę bardzo przydatne.
-Nie myśl nawet o uciecze- Warknęła i skręciła w jeden z ciemnych zaułków. Czuła jak eliksir przestaje powoli działać, ale na szczęście w fiolce miała jeszcze na jednego łyka, przez co nie musiała się bać o to, że będzie musiała zostawić tego wampira.
Przygwoździła Sahira do ściany, a jej palce które zaczynały się wydłużać i robić się coraz bardziej kościste wbiły się mocniej w jego ramię. W przeciągu sekundy w dłoni śmierciożerczyni pojawiła się różdżka która została wycelowana prosto w jego klatkę piersiową.
-Sąd mogłeś motać jak sobie tylko chciałeś, ale teraz dobrze ci radzę nie kłamać, bo w tym wypadku stracisz coś więcej niż wolność- Warknęła i wyszczerzyła do ciebie swoje zębiska. Oczy jej płonęły teraz żywym ogniem. Musisz wiedzieć, że ta kobieta wcześniej czy później dostaje to co chce, albo dostanie to po dobroci, albo weźmie sobie siłą.
-Po pierwsze... jaki był twój udział w tej bójce gówniarzy na błoniach? jaki miałeś cel... i ile osób tak naprawdę zginęła z twojej ręki?- Nie Bellatrix tego nie pochwala, używanie czarnej magii przez dzieciaki, które tak naprawdę walczą o byle pierdołę. Nastolatkowie są gotowi rzucić Cruciatus na rywala o względy pięknej dziewczyny. Dla Belli była to profanacja czarnej magii.
-Po drugie, co wiesz o Bazyliszku, czy komnata tajemnic naprawdę została otwarta, i ta bestia kręci się po szkole?-Było dużo pytań, a różdżka kobiety cały czas wbijała się mocno w twoją klatkę piersiową gotowa do rzucenia pierwszego zaklęcia które w razie potrzeby miało z ciebie wyciągnąć potrzebne informacje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Ciemny Zaułek   Pon Maj 11, 2015 4:24 pm

Podobne poglądy do Nightraya, podobne poglądy do Nightraya, podobne poglądy do Nightraya... Uśmiechnąłeś się głupkowato, kiedy już opadły kajdany, kiedy już obróciłeś się plecami do sądu, kiedy już zapadła zapowiedź wyroku, która zostanie zweryfikowana przesłuchaniami następnych osób, kiedy już drzwi zatrzasnęły się za twoimi plecami i zostawiałeś tą salę... na jak długo? Nie potrafię wam powiedzieć dokładnie, jakiego rodzaju był to uśmiech, lecz jeśli miałbym uogólniać, to byłby to uśmiech kogoś, komu zupełnie poplątało się w myślach, a kto zamieniał łzy na śmiech, bo niby dlaczego miał płakać – ten chory, ten szaleniec, ten wypaczony wydłużającą się historią... To chyba był uśmiech przez zażenowanie i rozpacz, który zniknął tak szybko, jak tylko wyszli na zewnątrz, do głównego holu – co z tego, że nie miał już kajdanek, skoro dłoń Śmierciożerczyni ciążyła, dając znać, że nigdzie go nie zamierzała wypuścić... jakie informacje mogli mieć Śmierciożercy, których nie miał sąd? Co chcieli wiedzieć?
Zrobiło ci się niedobrze od nagłego migania obrazu, który okręcił się wokół ciebie, gdy zabrakło podparcia dla nóg, a te ugięły się lekko w kolanach – jak szmaciana lalka zostałeś zepchnięty do jednej z ciemnych uliczek, nawet teraz, w biały dzień i grzmotnąłeś o ścianę, słysząc sykliwy głos Bellatrix tuż przed sobą, by zaraz potem poczuć jej różdżkę na swojej klatce piersiowej... była tak blisko... jak wiele wysiłku i jaką szybkość wymagałoby od ciebie uniesienie dłoni i złamanie jej tego patyczka..? Kto byłby szybszy – twoja dłoń, czy jej wola..?
Uniosłeś zlane z tęczówkami źrenice w jedną całość, by odpowiedzieć swoim spojrzeniem na jej jadowite...
I właśnie to spróbowałeś zrobić.
Szarpnąłeś gwałtownie wolną rękę w górę, by złapać jej różdżkę w połowie i tym samym ruchem dźwignąć ją do góry, żeby ewentualne zaklęcie poleciało w przestrzeń, by potem zapleść na drewnie palce i wyszarpnąć ją z jej dłoni, jednocześnie wyciągając drugą rękę do jej gardła...
A wszystko to okupione taką dziwną... wolnością.
Takim dziwnym oddaleniem od rzeczywistości.
- Nic nie wiem o Bazyliszku ani o wydarzeniach na błoniach. Byłem na nich jedną z ofiar. Ale Komanta Tajemnic... rzeczywiście została otworzona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Ciemny Zaułek   Pon Maj 11, 2015 4:24 pm

The member 'Sahir Nailah' has done the following action : Rzuć kością

'Pojedynek' :

Result : 4


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Przestępczość

PisanieTemat: Re: Ciemny Zaułek   Pon Maj 11, 2015 6:12 pm

Proszę trafiła jej się odważna... a może raczej głupia osóbka. Był głupcem... gdyby Bella miała zamiar go zabić już dawno by to zrobiła. Miała po prostu wyciągnąć z niego informacje. I to wszystko. Więcej ofiar nie było im w tej chwili potrzebne.
-Odważny z ciebie szczeniak, ale nie masz pojęcia na kogo w tej chwili podnosisz rękę. Gdyby twój ojciec nie był śmierciożercą, i jednym z lepszych czarowników którzy posługiwali się czarną magią, już dawno byś leżał u moich stóp martwy- Warknęła nie spuszczając wzroku z twojej osoby.
-Sądzisz, że uwierzę w to, że byłeś tam ofiarą. Nie wyglądasz na kogoś kto dobrze czuł by się w roli ofiary- Blond włosy które do tej pory znajdowały się na jej głowie zmieniały powoli kolor na kruczoczarne, i coraz bardziej opadały jej na ramiona.
-Na twoim miejscu zastanowiła bym się czy chcesz się w to pakować. Zrób jeden, jedyny nieprawidłowy ruch, a obiecuję ci, że będziesz miał na karku całą rzeszę śmierciożerców. Masz szczęście, że trafiłeś na mnie. Ktoś inny nie był by tak cierpliwy- Chociaż było to szczęście w nieszczęściu. Gdyby Bella nie zdawała sobie sprawy z powagi tej całej sytuacji nie bawiła by się w dobrą ciotkę z Nailahem.
-I smarkaczu okazał byś trochę wdzięczności za to, że uratowaliśmy twoją nędzną skórę od więzienia- Jeżeli miał coś na sumieniu, to na pewno by go zamknęli za to, a w ten sposób mógł czuć się w miarę wolną osobą.
-Więc pytam jeszcze raz, co robiłeś wtedy na błoniach?- A miała nadzieje, że ta rozmowa przebiegnie gładko i bez problemów, a tutaj się okazuje, że gówniarz ma jeszcze czelność się stawiać, nie zdając sobie kompletnie sprawy z powagi sytuacji w jakiej się aktualnie znalazł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Ciemny Zaułek   Pon Maj 11, 2015 10:16 pm

Czarownica nie zareagowała, zupełnie jakby się tego spodziewała – nie była zdziwiona, nie była przestraszona – och, o kim my tutaj mówimy? - to przecież Śmierciożerczyni z krwi i kości, w dodatku TA Śmierciożerczyni – miałaby się bać Ciebie, jakiegoś małolata, któremu wydaje się, że wszystkie rozumy pozjadał, chociaż ledwo co przestał robić w pieluszki? Trzymałeś ciągle jej różdżkę w górze, której nie puściła i palce na jej gardle, ale nie zaciskałeś ich – ledwo mogła czuć ich chłód na skórze, kiedy uważnie słuchałeś jej słów – to by nie mogło być takie proste... zabicie Bellatrix Black tu i teraz... gdyby takie było, wielu przed tobą by już to uczyniło. Tak samo gdyby ona chciała zabić ciebie... inaczej rozdawałaby te karty. Przecież nie ryzykowałaby wtedy wycieczki do Ministerstwa – czyżby tak bardzo potrzebowała tych informacji..? Dlaczego..?
Opuściłeś ręce, ściągając brwi i otwierając szerzej powieki ze zdumienia – co ona powiedziała..? Że twój ojciec... był... jest?... Śmierciożercą..?
- Ty... znasz mojego ojca? - Po co w ogóle pytasz, co cię niby ten człowiek obchodzi?
Jej różdżka była wolna na nowo – odetchnąłeś głęboko, unosząc spojrzenie ku zachmurzonemu, angielskiemu niebu – gdyby to był ktoś mniej cierpliwy..? No tak, na pewno wtedy skończyłbyś gorzej... ale czy nie skończysz gorzej, kiedy tak po prostu się do wszystkiego przyznasz..? Miałeś taki ciężki umysł, tak trudno się nim ruszało... Marzyłeś o czerni, która mogłaby cię zamknąć i do końca istnienia świata nie wypuszczać – a potem..? Potem wyszedłbyś na jasno-zieloną łąkę, ogarniętą szałem wiosny i odetchnął świeżym powietrzem, wiedząc, że nikogo więcej już nie ma i można udać się na ostatni spacer, nim samemu się nie odejdzie.
Uratowali od więzienia..? Więc... to przesłuchanie było ustawione?
Coraz większy mętlik, coraz więcej pytań...
- Zabiłem tylko dwie osoby w obronie własnej. - Bujać to my, ale nie nas, wiecie? Kiedy wszystko zawodzi, trzeba iść zgodnie z planem, a planem było przekonanie wszystkich do tego, że jesteś niewinny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Przestępczość

PisanieTemat: Re: Ciemny Zaułek   Pon Maj 11, 2015 11:05 pm

Bella wiedziała co robiła zapamiętując tą informację. Więc chłopak nic nie wie o swoim ojcu. I tutaj może być szansa dla niej. Uśmiechnęła się lubieżnie kiedy ten puścił jej rękę. Teraz to ona rozdawała karty.
-Mądry chłopczyk- Uchwyciła pewniej różdżkę, jednak tym razem nie wycelowała nią w chłopaka. Powinien był pomyśleć, że jeżeli teraz skłamie a Śmierciożercy do tego dojdą może mieć przechlapane. Wiadomo do czasu kiedy będzie w szkole nic mu nie grozi... chociaż kto wie. W chwili kiedy ją ukończy i wyjdzie za jej mury, sama Bellatrix dołoży wszelkich starań aby odprowadzić go przed oblicze Czarnego Pana i może wtedy zechce wyjawić całą prawdę.
-Znam czy nie... nie po to narażałam swoją wolność aby gadać o twoim ojcu- To był fakt, na chwilę obecną interesowały ją bardziej cenne informacje, ale z drugiej strony może przydało by się chłopaka zachęcić do wyjawienia swoich sekretów.
-Zawrzyjmy układ. Ty powiesz mi wszystko to co chcę wiedzieć, a ja w zamian za to poszperam tam i tu i powiem ci parę ciekawostek na temat twojego ojczulka.- Ten układ wydawał się być jej naprawdę uczciwy. Informacje w zamian za informacje. Chociaż nie było to jej na rękę, uganianie się za rodziną jakiegoś smarkacza, to niestety zdawała sobie sprawę z tego, że były takie chwile kiedy musiała dać od siebie coś w zamian.
-Nie należę do typu osób które łamią dane słowo.- Wyciągnęła w twoim kierunku swoją kościstą rękę. Wybieraj, chwilami lepiej współpracować ze złem niż się mu przeciwstawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Ciemny Zaułek   Wto Maj 12, 2015 4:16 am

To nie był dobry czas dla Ciebie... Mogła Cię zabić – zobacz, tak gonisz do śmierci, a kiedy przychodzi do ciebie w obcych szatach bronisz się niczym lew, stając opozycją do wszystkiego, co Los ma przynieść – paradoks goni paradoks, a ty odnajdujesz w tym taką żałość, że aż wstyd ci się było przyznać przed samym sobą – tak jak w tym momencie – jakaś ciekawość i dziwne zaciśnięcie się serca, chciały wypytywać, tak i tamto poprzednie pytanie samo wyrwało ci się z ust, zanim dobrze zdążyłeś się nad nim zastanowić i nad tym, czego tak naprawdę chcesz – czy rzeczywiście wyrzec się całkowicie ludzi, którzy zaginęli, tak jak było do tej pory? Nie rozmyślałeś nad nimi. Nie żałowałeś, że ich nie ma, nie wylewałeś cennych łez i tak dalej... Wszak nie da się tęsknić za czymś, czego się nie zaznało – tak i Nailah nie uważał, żeby możliwe dla sieroty było tęsknienie za rodzinką, która gdzieś tam wyimaginowana jawiła się w oddali, chociaż większość dzieciaków w sierocińcu gorliwie się zarzekało, że biologicznych rodziców znajdzie. Po co? Więc i po co miałbyś szukać czegokolwiek o swym ojcu..?
Wolałbyś nigdy nie usłyszeć tego zdania.
I co dalej mówić? Nadal obstawać przy swojej teorii niewinności? Zapewne Bellatrix bez problemu mogłaby ci się wedrzeć do umysłu, albo zapewnić solidne przeżycia fizyczno-psychiczne na wiele, wiele dni, o ile nie tygodni, byle tylko mieć pewność, że wyśpiewałeś jej całą prawdę – albo mogłaby ci zajrzeć do umysłu... Pewnie to potrafiła, nie bez niczego zostaje się najsłynniejszą Śmierciożerczynią.
Opuściłeś podbródek, by z szarości nieba zjechać spojrzeniem na jej wyciągniętą dłoń, która wydawała się paszczą węża, czekającego tylko, by wbić w ciebie swoje kły... Nie wierzyłeś, że ona znajdzie te informacje. Nie miałeś żadnych podstaw, by w to wierzyć... ale mieląc wolno wszystkie za i przeciw oczywistym było, że nie miałeś wyboru – może i teraz mógłbyś jej skłamać, może nawet by ci uwierzyła, może nie potrafi oklumencji... w którą stronę iść, mój Boże? Skoro tutaj jesteś, skoro pofatygowali się tutaj po ciebie, konkretnie ONA się pofatygowała, skoro ustawili sąd, skoro już pytali... To znaczyło, że COŚ na pewno wiedzieli i chcieli więcej... Czy chcieli cię w szeregach Śmierciożerców? Nie, na pewno nie, przecież jesteś wampirem, przecież jesteś nieczystej krwi... półkrwi, na to wychodzi, skoro twój ojciec był Śmierciożercą... Heh, zabawne... Dobrze wiedzieć...
Ta ręka tak wisiała w powietrzu, a ty nie miałeś siły wyciągnąć na jej spotkanie swojej.
- Bazyliszka uwolnił Nightray, żeby wybił wszystkie wilkołaki w zamku... po jego śmierci wąż zniknął, nikt go chyba nie kontroluje... nie wiem dokładnie, jak to wygląda... - Czego ona w zasadzie konkretnie od ciebie chciała? Bo chyba nie interesowały ją informacje bezpośrednio na twój temat..? - Powiedz, czemu Śmierciożercy mieliby się fatygować, żeby ratować kogoś tak nic nieznaczącego, jak ja? - Zapewne przeciąganie tego było głupotą... zwłaszcza, że nie sądziłeś, byś zdołał podołać tempu rozmowie... ona na pewno nie była głupia i naiwna.
Zaczął mówić, więc chyba można uznać deal za potwierdzony, prawda?
- Powiedzmy więc, że jednak paru zabiłem na błoniach, nie wiem jednak ilu... - Zjechałeś łopatkami po ścianie, czując kompletną niemoc i usiadłeś na brudnej ziemi, podpierając głowę na dłoni. - Że to było ustawione... Że zrobiłem to z nienawiści i odwdzięczenia się gatunkowi ludzkiemu za tych siedem, jakże cudownych lat w szkole. Czy taka odpowiedź cię satysfakcjonuje?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Przestępczość

PisanieTemat: Re: Ciemny Zaułek   Wto Maj 12, 2015 7:14 am

Pękł? w końcu zaczyna gadać. Tak przynajmniej jej się wydawało. I tak śmierciożercy za nim przekażą tą informację dalej zweryfikują jej prawdziwość, chociaż w tej chwili było to bardzo trudne. Tak naprawdę nie mieli jak tego zrobić, i Sahir mógł kręcić jak tylko chciał, z drugiej strony w końcu chyba zrozumiał, że im bardziej będzie się szamotać tym mocniej te sznury będą się owijać wokół niego. W tej chwili jego siła nagle okazała się bezużyteczna. To Bellatrix tutaj miała największą moc, a jego wampirze kły stały się tylko wykałaczkami które ledwo mogły by coś jej zrobić.
-Och, cudownie- Aż zapiszczała z radości. Może z tego chłopaka, jednak coś będzie. Nie zmieniało to faktu, że zabijanie wszystkich jak idzie, nawet czystokrwistych nie było dobre. Należy odcinać tylko te chore gałęzie, a zdrowe zostawić i pielęgnować jak najlepiej się tylko da.
-Skoro już przy nim jesteśmy, powiedź mi wszystko co wiesz o Nightray'u- To już nawet nie było pytanie, ani prośba (a takowe z ust Bellatrix rzadko się wydostają) to było najnormalniejsze w świecie polecenie. Uznała, że złamała w końcu chłopaka i ten wyśpiewa jej prawie wszystko co chciała wiedzieć, a wtedy po prostu odstawi go w wyznaczone miejsce i będzie mógł dalej wieść swoje nędzne życie.
-Powiedźmy, że mamy dzień dobroci. Pomagamy jednemu gówniarzowi z którego może coś normalnego wyrosnąć- Mruknęła. Naturalnie, ze nie powie mu dlaczego tak naprawdę potrzebowała tych informacji. Wtedy wszystko mogło by iść znacznie trudniej, chociaż może on przeżył już tyle, że wyśpiewał by wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Ciemny Zaułek   Wto Maj 12, 2015 1:39 pm

Pokręciłeś głową skierowaną w podłoże, z podwiniętymi pod klatę piersiową nogami, słysząc jej odpowiedź – tutaj wszystko idzie nie tak, jak trzeba...
Przewróciłeś zaledwie jedno domino i nie zauważyłeś, że za tym dominem stoi cały sznur pozostałych, które tylko czekają, żeby pośmiać się tobie w twarz swym cichym, delikatnym skutotem, kiedy będą się pokładać jedno na drugie.
Spiąłeś lekko mięśnie, uparcie na nią nie patrząc, mieląc w palcach swoje czarne kosmyki włosów z roztargnieniem – pierdolony Nightray, czemu wszyscy są nim tak zainteresowani?
- Był psychopatycznym świrem. - Twoim skromnym zdaniem nic lepiej go nie opisywało. - Jego prawdziwe imię brzmiało Baltaazar, urodził się... dwa milenia temu... - Nie pamiętałeś dokładnie, w którym roku, a może pamiętałeś, tylko zmęczenie przyćmiewało ci umysł aż do tego stopnia? - Był pierwszym wampirem i nazywał siebie "Władcą Nocy". Potrafił dokonać za pomocą magii chyba wszystkiego bez używania różdżki... - Co ją w zasadzie interesowało? Nie chciałeś o nim gadać, zgoda, taki mały szczególik, że ty w ogóle nie chciałeś rozmawiać... Ale gdybyś ją zapytał znowu by cię zbyła odpowiedzią ogólną i dała tym samym jasno znać, że nie ma zamiaru tematu kontynuować – w końcu to niewątpliwie ona tutaj była górą... a chyba nic się nie stanie, jeśli powiesz jej mniej więcej chociaż to, co chce usłyszeć. Prawda, że nic się nie stanie..? Nie byłeś tego taki pewien – po coś Bellatrix się faytgowała... raczej nie działała z własnej ręki – a może..? Szlak, przestań analizować Nailah, bo zaraz głowa ci pęknie w pół i tyle z tego będzie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Przestępczość

PisanieTemat: Re: Ciemny Zaułek   Wto Maj 12, 2015 4:52 pm

Nieważne jak wiele osób by zabił i jak silna by nie była jego moc. Nadal był gówniarzem który nie był w stanie wytrzymać wiele. I ostatecznie nawet on musiał ugiąć kark przed jej osobą.
-Hmmm... ciekawe- Wymruczała tylko tyle. Naprawdę byłeś na tyle głupi, że myślałeś iż śmierciożerczyni od tak ujawni ci ich plany. Wykazała by się wtedy olbrzymią ignorancją w stosunku do tego co robiła i w co wierzyła. Z drugiej, jednak strony czy to były jej własne marzenia, czy może po prostu czyjeś wpojone w nią... a w sumie co to za różnica. Marzenia to marzenia i nie ma sensu dogrzebywać się tego czyje one są.
-Powiedź mi Sahir...- Od takie zwrócenie się po imieniu powinno było umilić im tą jakże miłą rozmowę.
-Wampiry... jak zmienić człowieka w wampira, kto ma władzę nad wampirami?- Ciągnęła dalej temat, chociaż ilość pytań tak naprawdę wydawała się być nieskończona. Kobieta z resztą miała zamiar wrócić do paru poprzednich kwestii których sobie jeszcze do końca nie wyjaśnili. W tej chwili chłopak miał chwilę słabości i to mogło okazać się pomocne w tym zadaniu.
-I pytam grzecznie raz jeszcze... i ostatni- Tutaj różdżka Belli drgnęła lekko dyskretnie kierując jej czubek na twoją osobę.
-Jakie miałeś powiązanie z tą całą aferą na błoniach- Wróciła do poprzedniego tematu. Cóż jeżeli teraz jej nie odpowie... nie będzie miała wyjścia, jej cierpliwość się skończy i jedno małe Crucio chyba nie zaszkodzi aby rozwiązać mu język.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Ciemny Zaułek   Wto Maj 12, 2015 5:19 pm

Gówniarz, gówniarz – ktoś, kto nicz nie znaczy, ktoś, z im nikt nie będzie się liczył, ponieważ ledwo wyrasta nosem ponad stół – próżno szukać dla siebie usprawiedliwienia, kiedy już dostanie się ten przydomek, kiedy zostanie się określonym przez pryzmat lat, ale Sahir nie przeceniał swoich sił i wiedział, że teraz jest takim właśnie gówniarzem przy kimś, kto miał doświadczenie w dostawaniu tego, czego chce i lepiej tej osoby nie drażnić – ponieważ prędzej czy później i tak wszystkie informacje zostaną wyciągnięte na wierzch... a ty ewentualnie możesz się stać ofiarą – bo tak naprawdę twoje życie jest nic nie warte. Nie jesteś nawet czystej krwi, żeby być wartościowym przedmiotem, którym mogliby się posłużyć... równie dobrze po wyciągnięciu z ciebie wszystkich informacji mogłą cię zabić – ale teraz już przestała cię ta wizja przerażać i jakoś znowu zamieniła się w obojętność. Śmierć wcale nie jest najstraszniejszą z opcji. Straszne jest to, co może stać się przed nią, albo jak ta śmierć zostanie dokonana, którą z sukni dzisiaj przybierze, w jaką barwę się ustroi...
- Wampir Czystej Krwi musi wypić większą część krwi człowieka, doprowadzając go na skraj śmierci, a potem napoić własną krwią. Taki wampir ma kontrolę nad tym, którego stworzył, działa to nawet lepiej niż klątwa Imperiusa... Procent prawdopodobieństwa udanej przemiany jest dość niski... Rozumiesz - selekcja naturalna. - Skoro tak bardzo chciała to wiedzieć, to mogłeś jej powiedzieć, bo niby dlaczego nie? Nie był to jakiś wielki sekret... po prostu ludzie zazwyczaj nie bardzo interesowali się wampirami i stworzyli wokół nich tyle mitów, że nie sposób było odróżnić plewu od ziarna. - Władzę nad wampirami aktualnie... - Tutaj się zawahałeś. Kolejna informacja, którą dość łatwo byłoby zdobyć, gdyby Śmierciożercy chcieli, kolejna, w której mogłeś skłamać, ale nie miałeś pewności, czy Śmierciożerczyni ci uwierzy – pewnie nie uwierzy w nic, co mówisz i będzie to sprawdzać swoimi sposobami, albo zostawi to, co dostała, w swojej głowie i pozwoli czasu zrobić swoje... Odetchnąłeś po raz kolejny głęboko, szybko, gdy zbierający się ciężar w twoim wnętrzu stał się nie do zniesienia. Oparłeś się plecami o zimną ścianę i znowu zadarłeś głowę. - Ja mam władzę nad wampirami. - Taka władza w tak młodym ciele... to nie powinno mieć miejsca. I nigdy się o ten tytuł nie prosiłeś... ale nie miałeś pojęcia, jak się tego pozbyć. Najchętniej pozbyłbyś się całego wampiryzmu... przynajmniej teraz potrafiłeś to przed sobą przyznać, w chwili kompletnej słabości i rozbrojenia. Źrenice ci drgnęły dopiero kiedy ujrzałeś znaczący ruch różdżką wiedźmy.
- To była samoobrona. - Oj, to akurat nie było kłamstwo, tylko... bardzo mocno uogólniona prawda, mająca w sobie bardzo wiele nawbijanych szpilek, których lepiej nie ruszać. Których ty sam nie do końca w tym punkcie siedzenia nie rozumiałeś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Przestępczość

PisanieTemat: Re: Ciemny Zaułek   Wto Maj 12, 2015 5:32 pm

Większość z tych rzeczy kobieta przyjęła do wiadomości bez problemu, ale te błonia cały czas nie dawały jej spokoju.
-Crucio- Zaklęcie nie wyszło... och naturalnie, że nie. Nawet tak doświadczonej osóbce jaką była Bellatrix zdarzały się gorsze dni, nie zmieniało to faktu, że doskonale udała, że tak właśnie miało być, że miała na celu tylko nastraszenie chłopaka. W sumie coś w tym było. Gdyby tak naprawdę chciała, najpewniej wykonała by to zaklęcie poprawie, więc tym samym dała ci szanse poprawienia swojego błędu.
-Po raz kolejny pytam... co robiłeś na błoniach, dlaczego ta cała walka w ogóle się zaczęła, i jakie miałeś tam zadanie- Wyszeptała i ukucnęła przed tobą celując swoją różdżką w twoją szyję. On trafił by tam przypadkowo... nie, nie chciała w to wierzyć. Ktoś taki jak on na pewno nie był niewinny. Mogła się założyć, że nie jedno miał za uszami, aniołkiem to nie był i to było pewne.
-Kto rozpoczął tą całą aferę?-Pytania leciały niczym gradobicie z nieba, a ty byłeś celem tych brył lodu. W chwili kiedy sprawnie tego nie unikniesz oberwiesz w łeb, jeden, drugi, trzeci raz, a za czwartym ta bryła rozpłata ci czaszkę na kawałeczki.
Oczy kobiety błyszczały teraz złowieszczo. Teraz zaklęcie nic ci nie zrobiło, ale kto wie czy następnym razem też tak będzie. Więc jeżeli nie chcesz czuć na swojej skórze tego czarnomagicznego zaklęcia, lepiej z nią współpracuj.


Ostatnio zmieniony przez Bellatrix Black dnia Wto Maj 12, 2015 5:43 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Ciemny Zaułek   Wto Maj 12, 2015 5:32 pm

The member 'Bellatrix Black' has done the following action : Rzuć kością

'Pojedynek' :

Result : 1, 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Ciemny Zaułek   Wto Maj 12, 2015 5:53 pm

Otworzyłeś szerzej oczy, serce uderzyło ci mocniej – automatycznie zasłoniłeś się rękoma, choć odruch ten był nijaki – nie uchroniłby cię przed czarem, ale z instynktem się nie walczyło – a ten nakazywał ci się zerwać i biec, dopóki wystarczy ci tchu, byle tylko umknąć tej Śmierciożerczyni, nawet jeśli niewiele było sił w twoich kończynach i nie współpracowałyby z tobą tak, jak sobie tego życzyłeś. Wreszcie odpowiadałeś na jej spojrzenie. Odpowiadałeś na nie z pełną mocą, z pełną świadomością tego, co się dzieje i że zaraz może się posypać kolejne Crucio – tym razem nie spudłuje, tym razem nie będzie to tylko zastraszanie, którym się posłużyła, a które, bardzo słusznie, zrobiło na tobie całkiem duże wrażenie – człowiek, czy wampir – nie istotne... bez różdżki jest się niemal całkowicie bezbronnym, zwłaszcza kiedy nogi odmawiały posłuszeństwa nawet przy dawce adrenaliny, która przetoczyła się przez twoje ciało, stawiając cię do pionu w mgnieniu oka i rozjaśniając myśli, które jak dotąd były ciężkie i flegmatyczne. Pięć punktów dla Śmierciożerców.
Oddech mimowolnie przyśpieszył – właśnie to było gorsze od śmierci – ten ból, ten, co owszem, potrafił udowodnić, że żyjemy, jak nic innego... ale jeśli oferowało się go w zbyt dużej dawce, zaczynał przytłaczać w nieodpowiedni sposób – ten natomiast zdecydowanie by cię przytłoczył... zwłaszcza, że rana na boku, zamiast boleć coraz mniej, coraz bardziej cię rwała i piekła. Wypalona tkanka nie chciała się regenerować tak, jak się regenerować powinna – i tak fakt, że się ruszałeś i myślałeś jako tako, zawdzięczałeś tylko krwi Coletta.
- Nie wiem, nie wiem do kurwy nędzy, po prostu się zaczęła, a ja po prostu tam byłem, dobra? - Lekko się przechyliłeś w bok, chcąc uciec od nacisku różdżki na szyję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Ciemny Zaułek   

Powrót do góry Go down
 
Ciemny Zaułek
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Ciemny zaułek za klubem "Inferno"
» Zaułek przy barze "Kin"
» Zaułek
» Zaułek na obrzeżach

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Londyn :: Ulica Śmiertelnego Nokturnu -
Skocz do: