Share
Go down

Poczta panny Evans

on Pią Lis 22, 2013 11:26 pm
First topic message reminder :

Spis zwierzątek:

ROSE


Mała sówka o dźwięcznym imieniu Rose. Bardzo sympatyczna, ale potrafi użyć pazurków, jeśli właścicielka zapomni ją nakarmić.

Wiadomości wysyłam przez: Rose.


Ostatnio zmieniony przez Lily Evans dnia Wto Mar 03, 2015 1:17 pm, w całości zmieniany 1 raz



I guess I just brushed through your mind
More gently
Than I intended to
Not fresh enough
Just a breeze



Re: Poczta panny Evans

on Sob Gru 30, 2017 12:41 am

Wyniki Okropnie Wyczerpujących Testów Magicznych:

Oceny Pozytywne:          
Wybitny  (W)
Powyżej Oczekiwań (PO)
Zadowalający (Z)

Oceny Negatywne:   
Nędzny (N)
Okropny (O)
Troll (T)                                                      

LILY EVANS OSIĄGNĘŁA:

Zielarstwo
- PO




Eliksiry - W




Transmutacja -PO




Zaklęcia i Uroki   - W




Obrona Przed Czarną Magią - PO




Astronomia - PO




Historia Magii -W




Opieka Nad Magicznymi Stworzeniami - Z




Numerologia - W




Starożytne Runy - PO



Sowa Specjalna * Prośby do MG * Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me.
It resembles my own mind except that you happen to be insane.”

— George Orwell, 1984

Re: Poczta panny Evans

on Sob Lut 24, 2018 11:11 pm

Hej!
Piszę w związku z tą książką, Podróże Guliwera, dobrze pamiętam? I mama przesyła Ci pozdrowienia, tata pewnie też chociaż przyznam szczerze, że po tym awansie rzadko bywa w domu i nie zdołałem mu jeszcze przekazać Twoich uścisków, wybacz.
I… eh… słaby jestem w pisaniu listów. Dlatego ogromnie potrzebuję tej lektury do czytania! By ćwiczyć język i te sprawy… W sensie język, nie język, tylko… Piszę głupoty… Sama widzisz…
No więc, chciałem jeszcze napisać, że miło było Cię znowu zobaczyć i… Może dla dobra nas obojga nie będę się już rozpisywał.
James




Re: Poczta panny Evans

on Pon Kwi 02, 2018 7:41 pm

Dzięki :)
Rose dała radę, mógłbym przysiąc że widzę nawet dumę wymalowaną na jej… mordce? Ptaki mają mordki? No nie ważne, dałem jej co nieco do przegryzienia i opróżniła cały pojnik Merlina, mam nadzieję że nie będzie się na mnie skarżyć.
Ojciec dużo poświęcił pracy, z pewnością zasłużył sobie na ten awans… Myślę, że gorzej niż jest nie będzie źle, a przynajmniej taką mam nadzieję.
I wiem, że ty mnie nie zjesz, co do samego listu niestety nie mam takiej pewności… Wiesz, różne są zaklęcia, taka kartka papieru może być krwiożercza… A słowniki tym bardziej! Mieliśmy kiedyś taki w domu, potrafił się nieźle wkurzyć jak ktoś przekręcił słówko przy jego czytaniu, a mama często odsyłała nas mnie do niego, chyba uważała że tak mi prędzej wbije wiedzę do głowy, skończyło się na tym, że chyba mam traumę przez niego do dziś, a zamiast coś mi wbić, to wybił mi co najmniej dwa mleczaki.
No tak, ciężko ćwiczyć pisanie bez pisania, a więc będę się starał, przynajmniej nie zapomnę jak trzymać pióro w ręce, a to już połowa sukcesu. W końcu przyszedł wrzesień, pierwszy bez szkoły, a jako Auror raczej nie będę miał zbyt wiele okazji do rozpisywania się, przynajmniej taką mam nadzieję… Bo nie będzie tam pisania rozprawek, co nie? Aż ciary przeszły mnie po plecach na tę myśl… Bry…
Chyba ładnie się rozpisałem, kartka mi się kończy, bywam szalony, ale dziś to chyba przesadziłem! Ale żeby nie było, że spoczywam na laurach, to lecę czytać książkę.
James



Re: Poczta panny Evans

on Pon Kwi 16, 2018 7:06 pm

Zostawię tę zagadkę dla ciebie, z pewnością lepiej sobie z nią poradzisz niż ja.
Widzisz Lily... Był czas, że może i rzeczywiście potrzebowałem rozmowy, czas dużo gorszy, bo wszystko było świeże i intensywne, a mimo wszystko uporałem się z tym jakoś sam, więc…
A teraz… Teraz po prostu zmagam się z nieuchronną lawiną następstw, której ciężko byłoby się nie spodziewać… Dam sobie radę. Erin dała mi porządną lekcję na wstępie.
Słownik dalej gości w naszej biblioteczce, może stąd go właśnie pamiętasz? Pewnie to upiorne wspomnienie z jednej z wizyt u nas, żeby nie było, że tylko ja Ci takie zostawiałem, heh…
Szybko się na mnie poznają, że do raportów i notatek się nie nadaje i z pewnością poślą mnie w teren gdy tylko nadarzy się okazja. I nie zawiodę. Mam dużą motywację. A ty już zdecydowałaś?
I czytam, całkiem miła ta książka, nie bije, nie gryzie. Dobrze ją wychowałaś.

James



Re: Poczta panny Evans

on Nie Maj 06, 2018 9:07 pm

Trochę zwlekałem z odpowiedzią, ale nie mam zamiaru popełnić drugi raz tego samego błędu. I już cholera mnie bierze, bo nie mam pojęcia który raz siadam tu by w końcu Ci odpisać, więc póki jestem na tyle zdesperowany, że słowa same leją mi się na papier to napiszę wszystko prosto z mostu i wyślę to jak tu siedzę, a później nadzieja już tylko w akrobatycznych umiejętnościach Merlina, bo pewnie będę próbował go zestrzelić, gdy będzie niósł Ci tę wiadomość.
Lily, ja nie chcę dłużej udawać że nic między nami nie było i nic nie schrzaniliśmy. Rzeczywiście do dupy wyszło nam radzenie sobie w kryzysowej sytuacji, wiem że Cię odepchnąłem i szczerze to nie mam pojęcia czego wtedy chciałem od Ciebie, a tym bardziej od samego siebie. Dlatego proszę Cię o spotkanie, po prostu… nie chcę tego tak kończyć. Chciałbym powiedzieć, że mam nadzieję to wszystko naprawić, odbudować, ale nie wiem czy to jest w ogóle możliwe, czy ja się nadaję do związku skoro zawiodłem w takim momencie, a przede wszystkim czy Ty byś tego chciała. Pierwszy raz czuję, że naprawdę Cię męczę… Więc albo wyprowadź mnie z tego błędu, albo zamknij mi usta na wieki.

James




Re: Poczta panny Evans

on Sro Maj 23, 2018 6:12 pm

Przyjdź.
James



Re: Poczta panny Evans

on Wto Sie 21, 2018 12:57 am
Szanowna Pani Lily Evans,

jako członek grupy rekrutacyjnej pragnę zaprosić Panią do mojego biura znajdującego się napiątym piętrze szpitala im. św. Munga na rozmowę kwalifikacyjną. Proszę zabrać ze sobą wszelkie dokumenty potwierdzające Pani wykształcenie i osiągnięcia w dziedzinie preferowanych specjalizacji.

W liście została podana dokładna data i godzina. Jako mistrz gry proszę cię po prostu o stawienie się w Mungu jak najszybciej - dodaj ten post do kolejki odpisów i poinformuj mnie kiedy będziesz chciała zacząć sesję.

Z poważaniem,
S. A. Blanche

Pod podpisem widać pieczęć z symbolem i nazwą szpitala im. św. Munga.

Re: Poczta panny Evans

on Nie Lis 11, 2018 10:46 pm
Do listu załączona jest książka 'Podróże Guliwera' szczelnie opakowana w kilka warstw szarego papieru.


Lily,
Skłamałbym gdybym powiedział, że ją przeczytałem w całości. Jeszcze przed śmiercią mamy to jakoś mi to szło, ale teraz łapię się na tym, że czytam, ale słowa ulatują ze mnie bez zrozumienia. Nie chcę Ci jej przetrzymywać, bo minęło już sporo czasu od kiedy mi ją pożyczyłaś, a utknąłem w martwym punkcie, więc chyba lepiej będzie gdy wróci do Ciebie. Pozwoliłem sobie zostawić zakładkę, kto wie, może kiedyś do niej wrócę. Jeżeli nie, zatrzymaj ją.

James



zakładka:



Sponsored content

Re: Poczta panny Evans

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach