Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Stacja kolejowa Hogsmeade

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Mistrz Labiryntu



PisanieTemat: Stacja kolejowa Hogsmeade   Wto Wrz 03, 2013 9:54 pm

Stacja kolejowa - miejsce gdzie pociąg przyjeżdża ze stacji King's Cross.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexandra Grace
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa Hogsmeade   Pon Gru 22, 2014 2:49 pm

Alex zdążyła w swoim stosunkowo krótkim życiu usłyszeć tyle określeń względem siebie, że czacha dymi, mózg staję. Wśród znalazło się także "wariatka" i "psychopatka". Jest coś jednak z prawdy w tym morzu epitetów. W końcu kto normalny chcąc z kimś porozmawiać sugeruję, że można sobie usiąść na stacji kolejowej na jakiejś ławce. Nie mówiąc już o tym, gdy ktoś się na to zgadza, ale teraz rozchodzi się o geniusz tej Gryfonki. Tak właśnie zrobiła. Wyjście, by coś kupić, zjeść, posiedzieć w jakimś pubie, ale nie, po co. Nie miała jednak wyboru. Rozmawianie przy wszystkich w tłumie nie było dobre. Ściany dosłownie mają uszy. A nie wszystko jest dla wszystkich. Alex po prostu chciała informacji... a jeśli coś się wyda to tylko jedna osoba, a nie 50. Do tego to Gryfon, a oni trzymają się razem, więc raczej nie zrobiłby niczego, co mogłoby jej zaszkodzić, a wszystkie informację zachowa dla siebie.
- Popsuję Ci humor jeśli o coś zapytam? Wiem, że to zła pora i czas, ale dla mnie to dosyć ważne - Była okropna robiąc coś takiego, pytając i w ogóle zaczynając taką rozmowę. Ale kto inny coś jej powie? Nikt nie wie, jak to jest. Nikt inny nie byłby z nią szczery. Nie rozumieliby. Ufała, wierzyłam, miała nadzieję, że Zack nie weźmie tego jako coś wrednego, podejrzanego etc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zack Raven
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa Hogsmeade   Pon Gru 22, 2014 3:54 pm

Szedłem spokojnie obok Alex. Nie interesowało mnie to gdzie mnie poprowadzi. Ważne, że będę mógł z kimś spędzić czas. Z kimś kto jest namacalny, a nie ktoś kto nie powinien istnieć. Tak mam tu na myśli Annabelle, która jest duchem, a w której chyba się zauroczyłem. Nie powinienem, a jednak to zrobiłem. Tak bardzo mi z tym ciężko.
Uśmiechnąłem się, gdy zaproponowała Stację kolejową, ale nie przeszkadzało mi to. Poszedłem za nią spokojnie. Oczywiście cały czas uważałem, aby się nie przewrócić, ale wyczuwałem jej ruchu i kroki, więc wiedziałem, gdzie idzie. Nie było to trudne w miejscu, gdzie codziennie jest pełno czarodziejów i magii.
Usiadłem na ławce obok dziewczyny i uśmiechnąłem się na jej pytanie. Wiele ludzi w różny sposób i o różne rzeczy mnie pytało. Zazwyczaj o mój wzrok, a raczej o jego brak i nie byłem zdziwiony, gdy ona tak dziwnie zaczęła rozmowę.
- Śmiało pytaj, nie przeszkadzają mi pytania. Odpowiadam na wszystko - uśmiechnąłem się ciepło, a moja głowa cały czas byłą lekko spuszczona, ale za to oczy zasłonięte przez ciemne okulary.
Mogła mnie nawet zapytać, czy bym ściągnął okulary - zrobiłbym to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexandra Grace
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa Hogsmeade   Pon Gru 22, 2014 4:37 pm

Przełknęła nerwowo ślinę. To było trudne. Jakby siedziała obok własnego nieszczęścia. O dziwo nie mowa tutaj o nim jako osobie. Po prostu ślepota ją przerażała. Coś, co miało nieuchronnie do niej nadejść. Chwilowo nie jest z nią źle, ale pragnęła być w jakiś sposób na to gotowa. Przygotować się, by potem żyć dalej. Tak jak zawsze. Problem, pogodzenie, pokonanie. Trzy razy "p" to taka jej dewiza. Nie dało się jednak przejść obok tej myśli w ten sposób. Nie da się tego nie przeżywać. Alexandra jest silna na ile potrafi, ale i ją dosięga zwątpienie. Boi się i czuję wbrew pozorom. Świadomość, że jeśli kiedyś będzie miała dziecko to nie zobaczy jego śmiechu była bolesna. Chyba o wiele łatwiej urodzić się bez czegoś niż to tracić. Zdecydowanie. Ona, która wszystko obserwuję, gra w quidditcha, siedzi i podziwia błahe rzeczy... Miała to stracić. Niecałe sekundy w których obraz się rozmywał mroził jej krew w żyłach. Zatrzymywała się i cierpła. Zbierała w sobie, byleby iść dalej, nie zatrzymać się. Nie miała ochoty nikomu zdradzać tego. Zaczęłyby się pytania na które nie ma ochoty odpowiadać. Nie chciała myśleć o tym w takich kategoriach.
- To miłe. Ale jeśli tylko będzie to niewygodne to powiedz. Nie chcę się narzucać ani zmuszać do mówienia o czymkolwiek - Chciała mieć pewność, że nikogo nie zdołuje. W końcu jest Dobrą Wróżką, która napotkała niewielkie problemy. Tak właśnie sobie to tłumaczyła. Jest dla innych, nie może mieć poważnych kłopotów, przecież jest od naprawiania innych. Nie ma czasu na inne rzeczy.
- Nie widzisz od dziecka? Jak sobie radzisz? Po prostu idziesz przed siebie, jak to działa? Słyszysz, czujesz coś bardziej? Boisz się tego, że coś Ci się stanie przez to? Myślisz o tym często? Jak się z tym czujesz? - wymieniała tak pytani, aż wreszcie wzięła głęboki oddech i opamiętała się. Obrzydliwy słowotok. To przez stres.
- Przepraszam... - tylko tyle wydusiła z siebie. Czuła się głupio zawsze, gdy to się działo. I teraz zamilkła.
Nareszcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zack Raven
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa Hogsmeade   Wto Gru 23, 2014 2:35 pm

Uśmiechnąłem się lekko. Może odrobinę zastanawiało mnie to dlaczego pytasz o to w ten sposób. Inni jak pytają są spokojni, nie stresują się, a ty masz jakiś problem. Ja o tym wiem, droga Alex, ale ci tego nie powiem. Najpierw odpowiem na twoje pytania, ale to jak skończysz je zadawać. Zamknąłem oczy, czego nie mogłaś zobaczyć, bo mam okulary. Westchnąłem i zacząłem odpowiadać.
- Nie widzę od dziecka, chociaż tego do końca nie wiem. Przecież mogłem widzieć jak miałem parę miesięcy i stracić wzrok z czasem, ale uznajmy, że od dziecka - powiedziałem spokojnie. Mój głos zawsze jest spokojny i głęboki.- Jestem przyzwyczajony do ciemności, która mnie otacza. Innego świata nie znam. Nie wiem jakie są kolory, ale czasami zdarzają mi się różne sny i nigdy nie wiem co oznaczają. Mam coś takiego, że magia, która mnie otacza... - zawiesiłem na chwilę głos. Jak miałem ci to wytłumaczyć skoro sam tego nie rozumiałem?
- Inaczej. Świat składa się z magii. W każdym miejscu, gdzie zostało rzucone jakieś zaklęcie ziemia wsiąka jego energię, a ja po prostu to wyczuwam. Każdy czarodziej ma magię, bo jakoś musisz rzucać zaklęcia, a ja po prostu to wyczuwam. Takie ciepło, które mnie prowadzi. Dlatego wiem, gdzie co się znajduje - zastanowiłem się chwilę.- Czasami się boję. W nocy potrafię się obudzić i czuję lęk. Dziwne uczucie, wszystkie dźwięki są wyostrzone, bo mam lepszy słuch i węch. Jako, że nie widzę te dwa zmysły są bardziej wyczulone. Cisza, która mnie wtedy otacza jest straszna - coraz ciężej było mi o tym mówić, bo to była moja słabość. Samotność.
Bałem się, że jak zostanę sam nie poradzę sobie. Jestem uzależniony od innych ludzi. W końcu jestem słabym ogniwem. Dlatego jak tylko skończę szkołę, chcę usunąć się z świata magii.
- Czasami się zastanawiam, czy dam radę obronić siebie. Próbuję znaleźć sposób, aby odzyskać wzrok, ale jak widać bez skutku. Zobaczysz, kiedyś mi się uda - uśmiechnąłem się.
- A teraz ja zadam ci pytanie - skierowałem głowę w twoim kierunku, ale niekoniecznie moje oczy były skierowane w ciebie.- Dlaczego się o to pytasz? Czemu w ten sposób? Opowiem ci dokładnie co czuję, ale muszę znać powód dla, którego jest ta wiedza ci potrzebna. Może uda mi się ci pomóc - mój ton nadal był spokojny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexandra Grace
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa Hogsmeade   Wto Gru 23, 2014 3:23 pm

Wszyscy by nad tym myśleli. Dlatego właśnie skończyli na stacji kolejowej, gdzie spotkanie ucznia Hogwart'u w tym momencie było praktycznie niemożliwe. Tym sposobem ogranicza szerzenie się informacji do zera. Nie warto by wiedziało za wiele osób. Najlepiej, żeby nikt nie wiedział, ale musiała się jakoś nauczyć... Gotowość do tego, by radzić sobie później. Miała plany. Niesprecyzowane, ale jednak. Chciała działać, pomagać. Czuła coś w rodzaju powołania i nie zrezygnuje z tego. Alexandra nie daję się pokonać. Nigdy.
Słuchała go jakby przemawiał do niej... Minister Magii? Złe porównanie, bo wtedy by nie słuchała. Uznajmy, że ktoś bardzo ważny, kto zainteresowałby ją swoimi słowami. Próbowała analizować to, co do niej docierało w tym momencie. Magia jest wszędzie i jak widać to prawda. Inaczej Zack, który w mniemaniu tej dziewczyny radził sobie świetnie i tak normalnie nie mógłby tak żyć. Szkoda, że nie miał pojęcia, iż jest dla niej przykładem. A strach? Chyba przyznanie się do niego to ludzka rzecz. Wypuszczenie jej daję siłę. Alex rozumiała to. Umiała przełożyć to na swoją największą trwogę. Śmierć. Przerażała ją. Wiązała się z zapomnieniem, cierpieniem, odejściem, stratą. Nie było ważne kogo miała się dotyczyć. Jakakolwiek dotyka ją. Czuła jej woń gdzieś w powietrzu. A może to dzieję się tylko w jej głowie?
- Cisza zapowiada burzę. Zgodzę się, że nie ma w niej nic dobrego - Kto by pomyślał, że panna Grace potrafi skrócić swoje myśli, kiedy jest w stanie poczytalności i robi to z własnej woli. Wiedziała jednak, że to było ważne dla niego. Ona nie bała się samotności. Pogodziła się ze swoją rolą. Miała być towarzystwem właśnie dla takich. Doczepić im skrzydła, by potem mogli odlecieć i ją zostawić. Byleby osiągnęli własne szczęście.
- Mam nadzieję, że kiedyś będziesz umiał leczyć ślepotę, bo... - zaczęła swoją odpowiedź od nawiązania do jego poprzednich słów po to, by zaraz kontynuować. Mogła kłamać. Nawet chciała przez moment. Wiedziała jednak, że akurat on jest z jej domu, to prawie jak rodzina. Do tego ktoś kto rozumie istotę takiego problemu. Ktoś, kto jako jedyny może jej pomóc. W kim może pokładać nadzieję - ... w przyszłości też będę miała ten sam problem, co ty. Szybki oddech i zaczęła mówić jeszcze coś.
- Nie mogę jednak powiedzieć dlaczego tak będzie i jak do tego doszło. Zakomunikuję Ci tylko tyle, że jeśli masz jakieś ważne pytania to kieruj je wyłącznie do dyrektora. Nikogo innego. Pamiętaj o tym. A jeśli nie będziesz mógł to powiedz mi. Zawsze zrobię wszystko żeby pomóc. Pytam o to wszystko w ten sposób, bo chcę nauczyć się z tym radzić. Nie zrezygnowałam z życia, gdy umierałam. Nie poddałam się. Więc teraz coś takiego nie może mnie powalić. Rozumiesz? Ja... ten jeden raz potrzebuję pomocy, okay? - Prawie zwymiotowała mówiąc to. Podczas lat swego życia nigdy nie prosiła o udzielenie pomocy jej. A teraz chropowatym głosem wypluła to z siebie. Miała ochotę uciec. Czuła się jak przegrany piesek, który po długiej wędrówce musiał się zatrzymać i jest z tego cholernie niezadowolony.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bellatrix Black
avatar


avatar
Strona cienia

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa Hogsmeade   Czw Gru 25, 2014 10:15 pm

Głośny trzask i Bella znalazła się na stacji kolejowej. Cóż uznała, że jak na razie lepiej trzymać się od głównej ulicy, ale z własnego doświadczenia wiedziała, że i w tym miejscu można było spotkać od czasu do czasu. I tym razem kobieta się nie pomyliła. Wyszła z cienia w którym się aktualnie ukrywała. Wokół jednego palca okręcała sobie swoje kręcone włosy w drugiej zaś już dzierżyła różdżkę.
-Oh proszę... jak milusio. Dzieciaczki wyszły sobie na spacerek. Dyrektor poluzował wam smycze- Warknęła i wyszczerzyła swoje już lekko pożółkłe zęby. Nikt nie chciał by spotkać tej kobiety... każdy mądry już dawno by zaczął uciekać jak najdalej stąd. Wariaci są w końcu bardzo niebezpieczni. A ta istota odziana w czerń była podwójnie niebezpieczna. Jej umysł i serce zjadła czarna magia, a pobyt w więzieniu tylko tą chorobę psychiczną która zaczynała w jej umyśle się rozwijać pogłębił. Dementorzy zdecydowanie nie sprzyjają wyciszeniu się. Ona, jednak była silną kobietą i potrafiła znieść bardzo dużo. A wszystko dla jednej, jedynej osoby która była dla niej całym światem. Jej Pan i Mistrz, ten któremu pragnęła składać pokłony do końca swojego życia i spełniać każdą jego zachciankę. Popatrzyła na dziewczynę i uśmiechnęła się delikatnie w jej kierunku. Wycelowała swoim magicznym patyczkiem prosto w jej twarz i wyszeptała cicho
-Petrificus Totalus (kości 1,2)- Niestety to zaklęcie jej nie wyszło do końca tak jak chciała, ale spokojnie ona sobie to jeszcze odbije. Ale  chłopak również nie mógł czuć się bezpieczny bo co to by była zabawa gdyby męczyła tylko jedną osóbkę
-Cruciatus (kości 3,4)- Klątwa poleciała w jego kierunku a na twarzy kobiety gościł tylko zimy i delikatny uśmiech który nie zapowiadał niczego dobrego. A kiedy ciało chłopaka przeszył ból w powietrzu uniósł się tylko jej przeraźliwy szaleńczy śmiech.


Ostatnio zmieniony przez Bellatrix Black dnia Czw Gru 25, 2014 10:24 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa Hogsmeade   Czw Gru 25, 2014 10:15 pm

The member 'Bellatrix Black' has done the following action : Rzuć kością

#1 'Pojedynek' :

#1 Result : 3

--------------------------------

#2 'Pojedynek' :

#2 Result : 2

--------------------------------

#3 'Pojedynek' :

#3 Result : 5

--------------------------------

#4 'Pojedynek' :

#4 Result : 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zack Raven
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa Hogsmeade   Czw Gru 25, 2014 11:11 pm

Słuchałem cię uważnie. Tak to prawda. Cisza jest okropna, a mi najbardziej przeszkadza. Czasami myślę, że sobie nie poradzę, ale wtedy biorę się w garść i sobie z tym radzę. Nie mogę się poddać. Za dużo mam lat, aby się wycofać z życia. Wiem, że nie jestem przydatną personą, ale jednak. Jakoś muszę żyć.
Uśmiechnąłem się niepewnie. Nie wiem jakbym sobie poradził z utratą wzroku z czasem. Ja mam ślepotę od zawsze i innego świata nie znam. Będę za ciebie trzymał kciuki droga Alex. Mam nadzieję, że sobie poradzisz z tym wszystkim. Miałem wiele pytań co do tego, że stracisz wzrok, ale nie pytałem. Posłuchałem cię, bo zawsze tak robię. Szanuję czyjąś prywatność. Dotknąłem twojego ramienia.
- Spokojnie Alex, wiem, że trudno jest prosić o pomoc. Ja zazwyczaj nie potrafiłem tego robić, bo wtedy pokazywałem, ze jestem niedołężny, że jestem inny i słaby, ale to nie jest złe. Dla ciebie nie jest za późno i zawsze możesz do mnie przyjść ja ci pomogę. Nadal nie rozumiem, dlaczego stracisz wzrok, ale nie pytam. Może kiedyś się dowiem, ale do tego czasu mogę cię uczyć jak widzieć bez patrzenia - uśmiechnąłem się z nadzieją, że pomogłem ci chociaż w znacznym stopniu, że odrobinę mi zaufasz. Ja nie chciałem źle.
W tym czasie usłyszałem cichu trzask i w tym miejscu natłoczyło się silnej magii, która nie była zła. Usłyszałem głos kobiety i zrozumiałem co się dzieje. W ostatniej chwili rzuciłem zaklęciem ochronnym.
- Protego - różdżkę na szczęście zdążyłem wyciągnąć.
Dostałem tym zaklęciem. Upadłem na podłogę. Poczułem, że okulary spadły mi z nosa, a ciało przeszył okropny ból. Niestety nie byłem w stanie krzyknąć. Nie wiedziałem czemu tak było. Wszystko we mnie krzyczało, każdy mięsień, ale głos nie chciał współpracować. Nie chciał pozwolić, aby wydał z siebie chociażby marnego jęknięcia, a wiedziałem, że krzyk może pomóc, bo ktoś mógłby mi pomóc. Nie mogłem nabrać powietrza. Pierwszy raz czułem taki ból. Wiedziałem jednak, że udało mi się osłabić to zaklęcie. W pewnym momencie chyba zacząłem wyć z bólu, ale nie byłem pewny, bo szumiało mi w uszach od natłoku magii. Ta kobieta była silna - wiedziałem to, a jej magia była inna niż uczniów w naszej szkole. Była... brudna.


Ostatnio zmieniony przez Zack Raven dnia Czw Gru 25, 2014 11:25 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa Hogsmeade   Czw Gru 25, 2014 11:11 pm

The member 'Zack Raven' has done the following action : Rzuć kością

'Pojedynek' :

Result : 2, 4

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexandra Grace
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa Hogsmeade   Czw Gru 25, 2014 11:42 pm

Zack Raven otrzymał od Alexandry spory kredyt zaufania. Tak duży, jak mało kto. Jest to niezwykłe. I bardzo ważne jeśli chodzi o jej relacje z kimkolwiek. Ona ufająca to sojusznik jakich mało. Przyjaciel, który idzie ideałami Godryka Gryffindor'a. Odwzajemniła uśmiech, jako potwierdzenie, że wierzy mu.
Miała nadzieję, że będzie na tyle dobra, by widzieć bez wzroku.
A potem wszystko działo się już szybko. Kobieta, zaklęcia, Zack który się kuli. Sama dostała, ale moc zaklęcia była dosłownie żadna. Nie poczuła niczego szczególnego. Wykorzystała okazję i sięgnęła po swoją różdżkę. Nikt nie będzie nikogo krzywdził przy niej. Zdawała sobie sprawę, że z kimś, kto rzuca Niewybaczalnym nie ma zbyt dużych szans. Szczególnie, że sama nie upadła tak nisko, by z nich korzystać. Musiała spowolnić jedynie bieg wydarzeń, sprawić, że ktoś im pomoże i zgarnąć swojego towarzysza, bo znajdował się w pozycji bardzo niefortunnej, wręcz idealnej do dalszego męczenia.
- Expelliarmus - rzuciła zaklęcie, licząc na to, że uda się jej zdobyć te cenne sekundy. Po tym krzyknęła tylko najgłośniej jak potrafiła "pomocy!" i modliła się o kogokolwiek przy zdrowych zmysłach, kto nie zostawi dwójki uczniów z jakąś psychopatką. Niby stacja kolejowa - dorośli ponoć się na niej często znajdują. A prawda taka, że gdy przyszło, co do czego to nie było nikogo. Przypadek, czy też dobre wyczucie chwili tego monstrum?
- Petrificus totalus - Jak mówi mugolskie przyszłowie: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie". Oby tylko nie z tym samym skutkiem. Pochyliła się nad Zackiem. Musi go potwornie boleć, ale po za tym jakoś się trzyma. Krzyknęła jeszcze raz "pomocy". Jeśli nikt nie wpadnie zaraz tutaj to będą mieli przechlapane. A to przez kogo? Przez nią! Bo to ona wymyśliła sobie przesiadywanie na pieprzonej stacji. Jaka ona była nierozważna...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa Hogsmeade   Czw Gru 25, 2014 11:42 pm

The member 'Alexandra Grace' has done the following action : Rzuć kością

#1 'Pojedynek' :

#1 Result : 1, 6

--------------------------------

#2 'Pojedynek' :

#2 Result : 2, 3

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa Hogsmeade   Sob Gru 27, 2014 7:33 pm

Postanowiłaś więc dać się sprowokować Lucjuszowi i wykorzystać nadarzającą się okazję. Czy wykonałaś dobry ruch, to dopiero miało się okazać. Nie zamierzałaś zresztą próżnować; znalazłaś dwa cele, które znajdowały się zdecydowanie na uboczu wioski. I dzięki temu istniało mniejsze ryzyko, że ktoś tu przyjdzie i spróbuje Cię powstrzymać. Ba! Nie było nawet mowy, żeby ktoś usłyszał ich krzyki! Wszystko zdawało się iść po Twojej myśli, Bello. Choć pierwsze zaklęcie nie wyszło Ci najlepiej, to jednak drugie odniosło już zamierzony skutek. Chłopak zaczął się zwijać z bólu, a to dostarczyło Ci jedynie większej radości i satysfakcji. Uwielbiałaś te uczucie! Próbował się bronić oczywiście, tak samo jak jego towarzyszka, ale na nic się to im zdało. Nie mieli bowiem z Tobą żadnych szans! I jeśli pomoc nie nadejdzie szybko, to raczej nie mają na co liczyć. Na dodatek zaczął padać śnieg z deszczem, co znacznie utrudniało dostrzeżenie Waszej trójki. Przynajmniej póki co.
Lucjusz, gdy tylko opuścił już Borgina & Burkesa, udał się do swojego dworku, po czym skontaktował z drugim oficjalnie poszukiwanym przez Ministerstrwo Śmierciożercą - z Rudolfem Lestrange. Ten na wieść, że udałaś się do Hogsmeade, natychmiastowo teleportował się do wioski, oczywiście dbając o to, żeby nikt go nie rozpoznał. Maska dokładnie zasłaniała całą jego twarz, a jego spojrzenie ześlizgnęło się po kilku grupkach uczniów. Następnie ruszył w stronę stacji i tam dostrzegł Ciebie i tę dwójkę. Stanął obok Ciebie i wyszeptał Ci wprost do ucha:
- Mogłaś chociaż zakryć buzię, Bellatrix. Nie zapominaj, że kręcą się tutaj te szlamy z Ministerstwa.
Wzrok Rudolfa utkwił w dziewczynie, która starała się pomóc chłopakowi. Na ten żałosny widok, zacmokał z udawaną troską i wymierzył różdżkę wprost w Alexandrę.
- Biedna dziecino! Poczekaj, chętnie Ci pomogę... - zaczął niby przyjęty ich losem, po czym machnął odpowiednią różdżką. - Crucio!
I patrzył, jak jego zaklęcie uderza ją w pierś, jak jej ciałem wstrząsają drgawki. Po chwili zaśmiał się cicho i szturchnął Ciebie w bok, jakby to wszystko było jedną wielką dziecinną zabawą.


Zack Raven: -12 PŻ
Alexandra Grace: - 10 PŻ

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexandra Grace
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa Hogsmeade   Sob Gru 27, 2014 10:26 pm

Szukaj miejsca, gdzie będzie bezpiecznie, spokojnie i potencjalnie niewiele osób. Z początku wszystko idzie świetnie, a potem atakuję Cię jakaś fanatyczka zadawania bólu. Normalny wypad do Hogsmeade, prawda? Teraz zbierasz swojego towarzysza z ziemi. Kiedy to zwyczajne wyjście zamienia się w jakiś koszmar? A gdy idziesz sobie gdzieś z Alex. Takie jej szczęście. Zapamiętać raz na zawsze: nieszczęście nie chodzą parami tylko całym stadami.
A do tego deszcz ze śniegiem. Może jakiś huragan, grad i mgła w gratisie jeszcze? To byłoby połączenie jakiego spodziewałaby się ta Gryfonka. Gdy już jest źle to może być tylko gorzej. Stała wtedy tyłem, próbując jakoś pomóc Zackowi, gdy dotarły do niej pojedyncze fragmenty wypowiedzi jakiegoś mężczyzny. Urwane, bez większego sensu i ledwo słyszalne, tak że treść mogła nawet zmyślić, bo jak tu ufać własnym zmysłom w takim momencie, szczególnie gdy nawet deszcz zagłusza szept. "Mogłaś... nie zapominaj... szlamy...". I wszystko stawało się jasne. Jacyś fanatycy czystości krwi, którzy demonstrują swoje chore przekonania na ulicy? Wzbudzanie strachu, tak? Obróciła się natychmiast. W dłoni wciąż miała różdżkę, ale to nie miało większego znaczenia. Czasu na reakcję nie było. Już jakiś tchórz w masce celował w nią. I to by było na tyle. Wykorzystując ostatnie chwile krzyknęła jeszcze raz "pomocy".
A potem było to samo, co wtedy gdy prawie zginęła potrącona i gdy siedziała sama zamknięta przez Vincenta. Poczuła ból. Tego samego rodzaju. Taki, który przekracza granicę. Nie ma łez, nie ma nawet krzyku. Bólu, który rozrywa od środka. Którego nie opisuję się słowami, bo za nim ktoś zdąży zapisać swoje przeżycia to najczęściej odkłada pióro z jednego prostego powodu.
Zwyczajnie nawet wspomnienie rozrywa tamte rany.
I tak o to leżała obok Zacka z różdżką w dłoni, licząc na to, że ktokolwiek ją usłyszał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bellatrix Black
avatar


avatar
Strona cienia

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa Hogsmeade   Nie Gru 28, 2014 3:41 pm

PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa Hogsmeade   Today at 3:40 pm Select/Unselect multi-quote Odpowiedz z cytatem Zmień/Usuń ten post Usuń ten post
-Mam się wstydzić tego kim jestem...- Warknęła w jego kierunku. Chociaż autentycznie mogła o tym pomyśleć, ale w jej wypadku nie zrobiło by to większej różnicy. I tak wszędzie wiszą jej zdjęcia z napisem "niebezpieczny przestępca" teraz najwyżej mogą sobie do tego wszystkiego dopisać słówko "bardzo", albo "szaleńczo"... oj tak "szaleńczo" w jej wypadku naprawdę by pasowało. Bo to co ona robiła nie było zwykłym znęcaniem się. Uśmiechnęła się tylko szyderczo pod nosem kiedy dziewczyna wiła się z bólu. Widziała tą nadzieję w jej oczach, że to się w końcu skończy. Cóż tego nie mogła jej obiecać, ale w jakiś sposób najpewniej się zakończy. Pytanie tylko czy z pomyślnością dla nich.
Pani Black skorzystała z okazji kiedy dziewczyna była pod wpływem zaklęcia i nie wiele mogła zrobić. Podeszła do dziewczyny i szybkim kopnięciem wytrąciła jej różdżkę z dłoni. Popatrzyła na chłopaka który leżał bok niej.
-Biedny dzieciak... będzie miał pewnie jakieś skrzywienia od tego wszystkiego.- Mruknęła pod nosem i kopnęła tego biedaka prosto w brzuszek. Cóż najczulsze miejsce jeżeli komuś chciało zadać się ból. Ponownie uśmiechnęła się złośliwie i wycelowała w niego różdżką
-CRUCIO- Krzyknęła... jak ona kochała to zaklęcie. Nie dość, że nazwę miało piękną to jeszcze efekt cudowny. Obserwowanie jak ofiary wiją się z bólu, płaczą i błagają o śmierć. To było coś co kobieta kochała najbardziej. Oczywiście ona nie zadawała tak spektakularnej śmierci jak sam Czarny Pan, bo w końcu zginąć z jego rąk to zaszczyt dla tych wszystkich ludzi. Nawet potraktowanie tą straszną klątwą jaką była cruciatus wydawała się być przyjemnym łaskotaniem w jego wykonaniu... no, ale to chory umysł chorej kobiety nie słuchajcie tego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Stacja kolejowa Hogsmeade   

Powrót do góry Go down
 
Stacja kolejowa Hogsmeade
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Stacja kolejowa w Hogsmeade
» Opuszczona stacja kolejowa
» Stacja kolejowa Hogsmeade
» Stacja kolejowa
» Stacja kolejowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Poza Hogwartem :: Hogsmeade :: Inne miejsca-