Share
Go down

Co Cię weseli?

on Sob Lut 28, 2015 11:44 pm
First topic message reminder :

No godoj

Re: Co Cię weseli?

on Czw Cze 11, 2015 8:22 am
Zacznę tą opowieść od tego, że weseli mnie moja ćma w szklance, która mieszka sobie na moim balkonie, na szafce i zastanawiam się, czy jeszcze żyje... Ale jeszcze bardziej weselą mnie wspaniałe przygody, jakie z nią przeżyłem!
To było tak.

Siedzę sobie w mojej jaskini i wszystko jest fajne, aż nagle coś wielkiego zaatakowało moją twarz! Jak odleciało to okazało się, nie uwierzycie! - że była to ćma (ćma-pierdolony-gigant), która jak pojebana zaczęła latać po całym moim pokoju. Więc ja zacząłem za nią latać z teczką. Wesoła gonitwa, per zabawa w berka, trwała parę minut, aż w końcu ją trafiłem i... gdzieś zniknęła. Zaczęliśmy się bawić w chowanego - przyznaję, wygrała, bo odpuściłem szukanie jej. I jak chciałem się położyć, ta menda znowu wyleciała - chyba uznała, że teraz ja się schowałem i chciała mnie znaleźć. No nic - trza było wstać i ją upolować, bo wierciła się jak skończona pierdoła (znowu wróciliśmy do berka). Skubana zaszyła się za żaluzją, więc... no, zaatakowałem ją... i żaluzja se wzięła i się zjebała z okna. Zajebiście. Przynajmniej ćma zza niej wyleciała... zaczęła latać wokół żyrandola, więc próbowałem ją tam dorwać - niechcący przypieprzyłem w żarówkę, która od jakiegoś czasu nie działała i miałem już ją wymieniać. Żarówka nagle zaczęła działać (dunno how). Gonitwy ciąg dalszy. Wpadłem na suszarkę i zjebałem z niej połowę ciuchów (moje współ musiały być zachwycone tym rabanem po 24), ale w końcu udało się! pieprznąłem ją w locie i złapałem do szklanki...

Więc mam teraz własne zwierzątko i jestem jego szczęśliwym posiadaczem! <3
Życzcie nam wszystkiego dobrego, sądzę, że całkiem dobrana z nas para! <3





Szczerze mówiąc
Nie wiem jak Ty - mało ludziom wierzę.
"Żył żartem, pił serio" napisz mi na grobie
Szczerze mówiąc.


Re: Co Cię weseli?

on Czw Cze 11, 2015 4:43 pm
Mi przydarzyła się podobna historia! Co prawda już dawno, ale jak przeczytałam post Sahira to od razu przyszła mi na myśl.
Siedziałam sobie wieczorem przy laptopie i miałam otwarte okno. Nagle na ścianie za laptopem zobaczyłam wielkiego, zielonego konika polnego, wyglądał tak... Nie jestem wielką fanką owadów, wręcz przeciwnie więc odskoczyłam od biurka jak głupia. On sobie jak gdyby nigdy nic chodził po ścianie. Stwierdziłam, że trzeba go złapać. Wzięłam plastikowe pudełko i szybkim ruchem chciałam go nim przykryć. Niestety mój przeciwnik zaczął skakać i nie mogłam go złapać. Zawsze mi mówiono żebym nie bała się robactwa, bo to małe i bardziej boi się mnie, ale ten osobnik był inny. Bałam się do niego podejść, a on zachowywał się jakby znalazł sobie nowy pokój... XD Po wszystkich próbach złapania konika on zawitał na suficie, w szafie, na łóżku, na lampce... W końcu wyczytałam w internecie, że koniki polne lecą do światła. Zapaliłam lampkę i ustawiłam ją w stronę otwartego okna i nareszcie po kilku minutach konik sobie wyleciał. Męczyłam się z nim dwie godziny. :v
Mieszkam na 6 piętrze, więc trochę się zdziwiłam, że akurat do mojego pokoju wleciał sobie konik polny.
Teraz weseli mnie wspominanie o tym, uśmiech mi nie schodzi z twarzy. Very Happy



The worst things in life come free to us



Patricia Jessica Crafword

Re: Co Cię weseli?

on Pon Lip 20, 2015 2:11 am
Po wredny, przedłużającym się braku many dostałam takiej ochoty na postosrajstwo, że nawet kiedy podła burza zabrała mi prąd to kupiłam świeczkę i analogowo, na karteluszce nakurwiałam posteły Very Happy



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...

Re: Co Cię weseli?

on Pon Lip 27, 2015 4:18 am
Ciężko powiedzieć, że mnie to weseli, ale...właściwie to pół na pół. Możliwe, że Was to rozbawi. No to tak, jest już późna godzina, powinnam iść spać, albo nakurwiać posty i edycje administratorskie, ale zamiast tego...postanowiłam zadbać o siebie! Ha! Więc zaczęłam przeglądać różne strony; począwszy o stronach na temat henny do włosów, dobrym fryzjerze w mojej okolicy, depilacji woskiem, dobrych i tanich kremach, oraz kosmetykach, a skończywszy na...stronie ze słodyczami. I wiecie co? WPADŁAM W WESOŁĄ ROZPACZ, JAK ZOBACZYŁAM TE WSZYSTKIE PRZEKĄSKI I CENY. Umarłam na wybuch. Smutne oczęta me. Pomyślałam, że może nie jest tak źle, po czym spojrzałam na stan swojego portfela i konta i...dupa. Dbanie o siebie, zjedzenie czegoś dobrego, wycieczki, ogółem wszystko...jest takie drogie! I to jest zarówno smutne, jak i wesołe. Bo jestem biednym polaczkiem - cebulaczkiem. Zastanawiam się, jak innych na to wszystko stać, bo są ludziki, które mają na to pieniądze. Praca to swoją drogą, ale...no. No po prostu no.
No i jeszcze czas i to, że pamiętają o tym wszystkim; o tych wszystkich procesach smarowania kremami, tonikami, mydłami, nakładania maseczek, wizytach u lekarzy. Dbanie o siebie poziom hard! No ale...! W takich momentach, wiecie co robię? Podchodzę do lustra. Patrzę na siebie i widzę...dziwną siebie z zamulonym spojrzeniem, drobnymi piegami i innymi takimi. Po czym stwierdzam, że kit i coś ze sobą zrobię, ale najpierw pozbieram pieniądze. Ale wiecie...te pieniądze jakoś szybko znikają, a mój słoik przeznaczony na siebie, na tatuaże i inne takie stoi pusty. Właściwie to go nawet nie ma, bo wiem jakby się to skończyło.
Bo zawsze są ważniejsze wydatki, a życie ogólnie kosztuje.
Ale dodam taki jeszcze wesoły szczegół - przynajmniej są ludzie, którzy mnie nienawidzą i ja też ich nienawidzę, a Sahir nie zgolił swojego dziewiczego wąsa i jest tak samo brzydki jak ja! <3
Okey, stwierdzam, że jestem chorym człowiekiem! Mam nadzieję, że ktoś tak serio się uśmiechnął, jak to czytał.  Tak serio.





Rain down
from a great height

Re: Co Cię weseli?

on Pon Lip 27, 2015 3:08 pm
Weseli mnie to, że mój internet nareszcie do mnie wrócił (jednak, powiedzenie "jak kocha to wróci" jest prawdziwe. Tak nie mam życia i zajebiście mi z tym) a dwa prąd przestał wariować, mój dostawca tej energii nareszcie wyleczył swój ból dupy i przestał go wyłączać przy lekkim powiewie wiaterku XDDD

Re: Co Cię weseli?

on Sro Sie 12, 2015 2:45 pm
Cóż co mnie weseli.
Weseli mnie to, że pomimo mojej narastającej depresji, nadal mam ochotę do mówienia sobie, że będzie lepiej nawet jeżeli doskonale wiem, że wcale nie będzie XDDDDDDDD. Jestem już chyba tak zdołowana, że bardziej się nie da, przez co dostaję głupawkę niczym najprawdziwszy świr ze szpitala psychiatrycznego O.o. Można można XDDDDDDDDD

Re: Co Cię weseli?

on Czw Wrz 03, 2015 4:55 am

KOCHAJ MNIE LISKU! miłość



All our times have come
Here but now they're gone
Seasons don't fear the reaper
Nor do the wind, the sun or the rain
We can be like they are


Re: Co Cię weseli?

on Sob Paź 17, 2015 9:32 pm
Kupiłam sobie lapka i więcej nie będę się prosić o kompa....
EFEKT?
Więcej Remusa na forum, duuużo więcej....
Wiem, że się cieszycie! nauka


Remus Lupin
The future starts today, not tomorrow.

Re: Co Cię weseli?

on Wto Lut 02, 2016 6:21 am

To. Hihihihihihi.




Rain down
from a great height

Re: Co Cię weseli?

on Czw Lut 04, 2016 12:26 am
Mam zaciesz wywołany sesją z Irytkiem. Miało być lekko i zabawnie, a poszło w zupełnie inną tematykę i zmieniło na moment postaci w psycholi, co będzie rzutowało na przyszłe wątki. @.@
+ Jak raz jaram się bliznami Natalie, choć nigdy nie myślałam, że coś takiego może do niej pasować.

Re: Co Cię weseli?

on Pią Mar 18, 2016 11:40 pm
Mam najlepszą współlokatorkę na świecie.
Umieram na katar. Motzno, jak na prawdziwego faceta przystało. A ta Menda... Nie dość, że dwie godziny temu ochrzaniła mnie za to, że nie umiem dobierać leków i wyciągnęła grzane wino, odesłała pod kołdrę, przyniosła wielki kubek wyżej wspomnianego trunku i książkę o dostęp do której ciągle toczymy wojnę - właśnie zagrała ze mną na Kurniku w Literaki.
Tak, wcale jej nie prosiłam. Tak, w domu jest impreza. Tak, to ona jest gospodarzem.
<3
PS. Do Śmieszkowatych ciulerów - NIE IZOLOWAŁA MNIE! HEHEHE!
EDIT: Dopiero przejrzałam temat. Parskłam jak ciuler, wyobrażając sobie jak Rockers nakłada tę różową pomadkę z gifa. Przez pół godziny XDDD



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...

Re: Co Cię weseli?

on Sob Mar 19, 2016 2:27 am
Ale ciuler wyżej. Biedna Twoja współ! Hheehehehhehehe.

A ja dziś/wczoraj wróciłam z urodzin Archiego. Było super. Najadłam się. Wypiłam wielkiego drina. Dlatego wszyscy muszą poczekać na mnie. Coś za coś. Hihihi. Ale tak było. Tak jak w tytule tej piosenki.




Rain down
from a great height

Re: Co Cię weseli?

on Sro Sie 17, 2016 2:38 pm
Po przegrzebaniu internetu wreszcie znalazłam jakąś szkołę policealną z systemem dziennym. Czyli okazało się, że jednak nie jestem takim beztalenciem jak mi się mogło wydawać XDDDDDDDDD

Re: Co Cię weseli?

on Czw Sie 18, 2016 3:11 pm
Znowu wróciłam do trybu, w którym połykam jedną książkę za drugą - to niesamowicie odświeżające po kilku latach posuchy i czytaniu jednego tomu przez pół roku. Przy okazji wypełnia głowę pomysłami i już nie zliczę ile światów i postaci sobie potworzyłam w bezdennej studni łba mego panierkowego. To takie szczęście w nieszczęściu, bo nie mogę ich wszystkich na raz zrealizować, bo zabraknie mi na to życia xD

No i powrócił mój wewnętrzny strach przed tym, że umrę nie przeczytawszy wszystkich dobrych książek. Współlokatorki kazały mi się z tym pogodzić eeeeeh...

Eearth without art is just eh.

ANYWAYS POLECAM NOCARZA MAGDALENY KOZAK MOTZNO <3






.

Re: Co Cię weseli?

on Sob Lis 05, 2016 9:35 pm
FORUM MNIE WESELI! FORUM! I bieganie od tematu do tematu! Rybo rybo iks de




Rain down
from a great height
Sponsored content

Re: Co Cię weseli?

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach