CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Męska łazienka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
avatar
avatar


PisanieTemat: Męska łazienka   Czw Gru 11, 2014 10:11 pm

First topic message reminder :

Zwykła męska łazienka, znajdują się w niej kabiny i umywalki. Na tym piętrze jest to jedyna łazienka, z której się korzysta - żeńska jest nawiedzana przez Jęczącą Martę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Męska łazienka   Pią Cze 05, 2015 5:21 pm

[z/t dla Aarona]


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Truteń obronny

Cytat : Bliskim mów, gdyby pytali, że chwilowo zmieniłam adres...

Punkty doświadczenia : 8

Punkty życia : 87

103

Czystość krwi : mugolska

Sakiewka : 240 g 14s 0k

Gif :

Różdżka : topola, sierść kelpie , 13 cali


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Męska łazienka   Sob Paź 03, 2015 9:30 pm

Do cholery. Do jasnej cholery. Do najjaśniejszej, Puchońskiej cholery... Cienkie, posiniałe już z wysiłku palce z całej siły dociskały coś, co jeszcze niedawno było całkiem elegancką apaszką do kranu. Niestety z marnym skutkiem, a strugi zimnej wody tryskały z zadziwiająca siłą na ściany i na twarz dziewczęcia z siódmego roku. No właśnie... Dziewczęcia, którego przecież nie powinno tu być. Jakimś jednak cudem - czy też za sprawą mniej cudownej potrzeby - Hughes znalazła się w męskiej łazience. I kiedy już miała ją opuścić, udawać, że jej kobieca noga nigdy w tym miejscu nie postała - BUM! Kran eksplodował, uwalniając niszczycielską moc żywiołu. Alice zaciskała z wysiłku usta i nawet do głowy jej nie przyszło, żeby po prostu uciec. Kto wie? Może było to częścią kary za niedbałość, której dopuściła się nie zabierając ze sobą różdżki? Ten wredny, drewniany patyczek leżał sobie spokojnie pod poduszką, kilka dobrych pięter niżej.
- Nigdy więcej... Na jasną panierkę nigdy... AKAHHHHAHH. - Nowa porcja wody chlusnęła jej wprost do ust. Zakrztusiła się i jeszcze mocniej zacisnęła dłonie. - HALO! JEST TAM KTOŚ?! KTOKOLWIEK! - Krzyknęła w stronę zamkniętych drzwi.
Przeklęte, niedzielne poranki...



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1103-alice-hughes-uczennica http://magiclullaby.forumpl.net/t1107-alice-hughes http://magiclullaby.forumpl.net/t1100p15-skrytka-numer-1313 http://magiclullaby.forumpl.net/t1105p15-cecil-i-melania http://magiclullaby.forumpl.net/t1932-mysli-nieuswiadomione
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Ravenclaw Geek

Cytat : Mówienie jest rzeczą głupców, mil­cze­nie – tchórzy, a słucha­nie rzeczą mędrców.

Punkty doświadczenia : 110

Punkty życia : 100

73

Czystość krwi : Półczysta

Sakiewka : 40g 1s 0k

Gif :

Różdżka : Angielski dąb, pancerz kikimory, 13 cali, mało giętka


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Męska łazienka   Sob Paź 03, 2015 10:26 pm

Niedzielny poranek, jak każdy inny z resztą, miał w sobie coś, co Kaylin lubiła najbardziej. Ciszę. Mogła więc spacerować po zamku i nie przejmować się tym, że na kogoś wpadnie. Nie musiała martwić się innymi uczniami, bo o tak wczesnej porze można było spotkać jedynie nauczycieli, których panna Wittermore nie musiała się obawiać. W przeciwieństwie do swoich rówieśników, lub co gorsza - starszych kolegów.
Korzystając więc z sytuacji, ubrała się szybko i wyszła z dormitorium ruszając wgłąb zamku. Chodziła po różnych piętrach, wyglądała od czasu do czasu za okna i uśmiechała się do siebie. O dziwo - tym razem nie miała ze sobą nawet żadnej książki. tego konkretnego dnia postanowiła chwilę odpocząć od nauki do nadchodzących egzaminów, czy po prostu zajęć. Ostatnio zaczytała się w podręczniku od Starożytnych Run i prawdę mówiąc, miała już trochę dość. Czuła, że nawet jej mózg od nadmiaru nauki może się przegrzać i od czasu do czasu musi po prostu od tego odsapnąć.
Szła by tak dalej, gdyby nagle nie usłyszała głosu wołającego zza drzwi toalety. W dodatku męskiej. Przez chwilę wpatrywała się w drewniane wrota nie będąc do końca pewną, co zrobić. Jednak prośba o pomoc mogła być całkiem poważna i dlatego nie czekając na kolejne wołanie nacisnęła klamkę.
To, co ujrzała chwilę później zszokowało ją tak bardzo, że przez chwilę stała jak sparaliżowana. Wszędzie była woda, która swoją drogą dalej wydobywała się z rozwalonego kranu. A Alice bardzo usilnie próbowała go zatkać. Kaylin odruchowo wyciągnęła więc różdżkę i machnęła nią w kierunku wydobywającej się wody.
- Glacius. - Powiedziała i zręcznym zaklęciem udało jej się zamrozić wodę. I przy okazji ręce Puchonki. Tego panna Wittermore zdecydowanie nie przewidziała!
- O rany, nie koniecznie o taki efekt mi chodziło. - Mruknęła podchodząc do dziewczyny i stukając dłonią w jej zamrożone ręce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1470-kaylin-wittermore-uczennica http://magiclullaby.forumpl.net/t1480-kaylin-wittermore#21816 http://magiclullaby.forumpl.net/t1481-skrytka-1896#21818 http://magiclullaby.forumpl.net/t1482-zwierzatka-kaylin#21819 http://magiclullaby.forumpl.net/t1476-pamietnik-kaylin http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/Kaylin_Wittermore
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Truteń obronny

Cytat : Bliskim mów, gdyby pytali, że chwilowo zmieniłam adres...

Punkty doświadczenia : 8

Punkty życia : 87

103

Czystość krwi : mugolska

Sakiewka : 240 g 14s 0k

Gif :

Różdżka : topola, sierść kelpie , 13 cali


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Męska łazienka   Sob Paź 03, 2015 11:19 pm

To wszystko było tak idiotyczne, że pomimo całego pragnienia - nie łudziła się, że los odpowie teraz na jej prośby, czy raczej - błagania. Przemoczony, biały sweter - zbyt gruby na to by pozwolić jej na zostanie miss mokrego podkoszulka - ciążył na ciele coraz bardziej a brązowe włosy lepiły się do twarzy, przez co nie zauważyła jak klamka prowadzących do łazienki drzwi powoli opada a one same delikatnie się uchylają. Minęło dobrych kilka sekund, zanim zauważając czającą się przy wejściu postać rozpoznała w niej poniekąd znaną już sobie Krukonkę.
- TO TY! - Krzyknęła, bardzo niegrzecznie wyciągając w jej stronę wskazujący palec a nowa porcja wody wystrzeliła w przestworza. Szybko przycisnęła rękę z powrotem do kranu. - ZRÓB COŚ! PROSZĘ! - Wygięła usta w błagalnym uśmiechu, bardziej przypominającym teraz grymas i skupiła wzrok na metalowej rurce. Bulgotanie całkowicie zagłuszyło powolne kroki nieco skołowanej teraz dziewczyny, a Alice - której palce coraz bardziej drętwiały z wysiłku i zimna - ostatkiem sił walczyła z tym, żeby po prostu nie odskoczyć. No i po co? Kretynka... Po raz setny chyba skupiona na nieistotnej w gruncie rzeczy czynności kompletnie przegapiła moment, w którym Kaylin wyciągnęła różdżkę. Lodowe igiełki wbiły się w jej ręce paraliżując je aż do łokci a ciało wygięło, przytwierdzone do podłogi i niezdolne do upadku. Ktoś tu chyba wyjątkowo mocno nie mógł pogodzić się z nastaniem wiosny i postanowił zmienić jedną ze szkolnych łazienek w lodowisko...
- Aaaajjeej! - Wyjęczała wypuszczając z siebie dźwięki tak wysokie, że nigdy nie podejrzewała gardła o takie możliwości. Bezskutecznie szarpnęła się do tylu i podniosła wzrok na niedoszłą wybawczynię, która stała się nagle oprawcą.
- Co ty..? Matko, urwie mi ręce! Incendio! Cokolwiek! Skończ to! - Podniosła rozhisteryzowaną twarz na nieznośnie spokojną buzię dziewczyny.



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1103-alice-hughes-uczennica http://magiclullaby.forumpl.net/t1107-alice-hughes http://magiclullaby.forumpl.net/t1100p15-skrytka-numer-1313 http://magiclullaby.forumpl.net/t1105p15-cecil-i-melania http://magiclullaby.forumpl.net/t1932-mysli-nieuswiadomione
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Ravenclaw Geek

Cytat : Mówienie jest rzeczą głupców, mil­cze­nie – tchórzy, a słucha­nie rzeczą mędrców.

Punkty doświadczenia : 110

Punkty życia : 100

73

Czystość krwi : Półczysta

Sakiewka : 40g 1s 0k

Gif :

Różdżka : Angielski dąb, pancerz kikimory, 13 cali, mało giętka


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Męska łazienka   Sob Paź 03, 2015 11:45 pm

W całym pomieszczeniu panował całkiem spory harmider wywołany paniką i krzykami Alice. Kaylin sama nie wiedziała, co działo się wokół niej. Reagowała automatycznie nie do końca zdając sobie z tego sprawę. Dopiero chwilę po zamrożeniu rąk Puchonki dotarło do niej, co się stało. Ze stoickim wyrazem twarzy stukała w lód, zastanawiając się, co teraz.
- Ummm, coś na to poradzę. - Powiedziała zastanawiając się, cóż może z tym zrobić. Nie znała żadnego zaklęcia rozmrażającego. Z resztą, gdyby takiego użyła, znowu miałyby problem z lecącą wodą. Musiała wykombinować coś na tyle sprytnego, by uwolnić biedną dziewczynę i jednocześnie nie wywołać kolejnej powodzi. Już lepsze było lodowisko na podłodze niż jezioro w całej szkole.
- Mam! - Mruknęła zadowolona po chwili kombinowania i stuknęła swoją różdżką o lód w miejscu, które chciała uwolnić.
- Relashio. - Szepnęła mając nadzieję, ze to zadziała. Prawdę mówiąc, rzadko kiedy miała okazję używać czarów poza lekcjami. Podczas gdy wszyscy jej rówieśnicy ułatwiali sobie tym życie, ona dalej mozolnie pracowała. Teraz jednak nie było innego wyjścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1470-kaylin-wittermore-uczennica http://magiclullaby.forumpl.net/t1480-kaylin-wittermore#21816 http://magiclullaby.forumpl.net/t1481-skrytka-1896#21818 http://magiclullaby.forumpl.net/t1482-zwierzatka-kaylin#21819 http://magiclullaby.forumpl.net/t1476-pamietnik-kaylin http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/Kaylin_Wittermore
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Truteń obronny

Cytat : Bliskim mów, gdyby pytali, że chwilowo zmieniłam adres...

Punkty doświadczenia : 8

Punkty życia : 87

103

Czystość krwi : mugolska

Sakiewka : 240 g 14s 0k

Gif :

Różdżka : topola, sierść kelpie , 13 cali


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Męska łazienka   Sob Lis 07, 2015 8:59 pm

Unieruchomiona w męskiej toalecie... Cała sytuacja sama w sobie była na tyle upokarzająca, że Hughes sama nie wiedziała czy powinna płakać czy raczej cieszyć się z tego, że nie jest teraz sama. Zwłaszcza, że Kaylin niezbyt pomagała jej w podjęciu tej decyzji... Młodsza Krukonka była tak oszołomiona zaistniałą sytuacją (albo na tyle nie rozgarniętą osóbką) że pasowała tu jak kwiatek do kożucha. Tak czy inaczej - była jej ostatnią deską ratunku, nawet jeśli sama chwile wcześniej wpakowała ją w tarapaty... Alice nie spuszczała już jasnobrązowych oczu z twarzy dziewczęcia, uważnie (czy raczej błagalnie) śledząc każdy jej ruch. I chwała Merlinowi! W przeciwnym wypadku Panna Wittermore faktycznie uwolniłaby ją z lodowych objęć, przy okazji - niestety - wyrywając jej tym samym ręce...
- STOP! - Na tyle na ile była w stanie machnęła ciałem w bok, uderzając Kaylin biodrem. Zaklęcie śmignęło obok i - nim rozpłynęło się w powietrzu - odbiło kilka razy od ścian, nie wyrządzając na szczęście nikomu ani niczemu krzywdy. - Ty serio chcesz mnie zabić?! - Wytrzeszczała pełne niedowierzania oczy na młodszą koleżankę i pokręciła głową a głos jej drżał i raczej nie miało to nic wspólnego z zimnem. Jęknęła zamykając oczy i starając się wymyślec cokolwiek, co uchroniło by ją przed odmrożeniem i nie wiązało się z amputacją.
- Incendio... - Mruknęła w końcu, uchylając powieki i posyłając w stronę Krukonki pełne zwątpienia spojrzenie. - Powyżej nadgarstków i nie za mocno... Proszę... - Już nie tylko głos jej drżał...



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1103-alice-hughes-uczennica http://magiclullaby.forumpl.net/t1107-alice-hughes http://magiclullaby.forumpl.net/t1100p15-skrytka-numer-1313 http://magiclullaby.forumpl.net/t1105p15-cecil-i-melania http://magiclullaby.forumpl.net/t1932-mysli-nieuswiadomione
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Ravenclaw Geek

Cytat : Mówienie jest rzeczą głupców, mil­cze­nie – tchórzy, a słucha­nie rzeczą mędrców.

Punkty doświadczenia : 110

Punkty życia : 100

73

Czystość krwi : Półczysta

Sakiewka : 40g 1s 0k

Gif :

Różdżka : Angielski dąb, pancerz kikimory, 13 cali, mało giętka


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Męska łazienka   Nie Lis 08, 2015 2:46 pm

Zaklęcia naprawdę nie były jej specjalnością. Nigdy jej nie wychodziły tak jak chciała i przede wszystkim - rzadko kiedy zdarzało jej się używać ich w odpowiednim czasie. Panna Hughes zdążyła się już o tym przekonać, więc teraz Kaylin wręcz płonęła ze wstydu. Na szczęście Relashio nie zrobiło nikomu krzywdy, a sama Krukonka jęczała pod nosem, jak bardzo nie nadaje się do niczego.
- Przepraszam. - Wyjęczała spanikowana. - Ja NAPRAWDĘ nie jestem w tym dobra. - Dodała i znowu zaczęła myśleć spoglądając na zamrożone ręce starszej koleżanki. Co miała z tym zrobić? Jak sobie poradzić? Na litość boską! Za co przytrafiały jej się takie rzeczy? Ostatni tydzień to tydzień porażek, czy jej się tylko wydawało?
Pewnie użalałaby się nad sobą tak dalej, gdyby nie głos Puchnki poddający jej rozwiązanie. To był bardzo dobry pomysł, Kaylin musiała przyznać. Miał jednak jedną, malutką wadę. Taką malusieńką.
- Wstyd się przyznać, ale nie umiem tego zaklęcia. - Dodała speszona. Przyznawanie się do braku umiejętności było skazą na jej honorze, który przecież dążył do wiedzy i bycia najlepszą. We wszystkim co się dało.
Rumieniec zawstydzenia wpłynął na jej policzki i wpatrywała się to w twarz Alice, to na jej zamarznięte dłonie. Może po prostu powinna kogoś zawołać? Czy tak nie byłoby... No nie wiem, bezpieczniej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1470-kaylin-wittermore-uczennica http://magiclullaby.forumpl.net/t1480-kaylin-wittermore#21816 http://magiclullaby.forumpl.net/t1481-skrytka-1896#21818 http://magiclullaby.forumpl.net/t1482-zwierzatka-kaylin#21819 http://magiclullaby.forumpl.net/t1476-pamietnik-kaylin http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/Kaylin_Wittermore
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Carney

Cytat : I want you to hit me as hard as you can.

Punkty doświadczenia : 168

Punkty życia : 100

195,

Czystość krwi : Półkrwi

Sakiewka : 36g 10s 9k

Gif :

Różdżka : Tarnina i skóra strzygi, 13 cali, różdżka prosta, mało giętka


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Męska łazienka   Czw Lis 12, 2015 11:50 am

Zamek, w którym mieściła się Szkoła Magii i Czarodziejstwa był naprawdę duży. Co za tym idzie, posiadał całe multum łazienek, rozmieszczonych na różnych piętrach. Ale Carney był najbliżej akurat tej, dlatego nie było niczym dziwnym, że postanowił do niej wejść. Przyczyna wycieczki była bardzo prozaiczna - zachciało mu się lać. Zrobił kilka kroków wgłąb pomieszczenia, zanim podniósł głowę i napotkał spojrzeniem na stojące przy zlewie osoby. Dyskretnie przeniósł rękę, którą już zdążył sięgnąć do rozporka, w jakieś bardziej odpowiednie miejsce (mianowicie wcisnął ją do kieszeni) i cofnął się, żeby sprawdzić, czy na pewno wszedł do odpowiedniego pomieszczenia. Musiał się chyba pomylić, bo przy umywalkach stały dwie dziewczyny. Średnio obchodziło go, co robiły, chociaż wyglądało to trochę tak, jakby były w trakcie pojedynku czy sprzeczki.
Po upewnieniu się, że to odpowiednie miejsce uchylił ponownie drzwi, żeby dodatkowo nabrać pewności, że nie ocenił zbyt szybko płci obecnych. Wystarczyło jedno spojrzenie - zdecydowanie, nie było mowy o pomyłce. Co więcej, obydwie uczennice wyglądały całkiem znajomo. Nie potrafił zaangażować się w sprzeczki między dwiema dziewczynami. W konfliktach damsko-męskich sprawa byłaby jasna, w męsko-męskich zawsze można wtłuc obu ze stron, a tutaj? Przymknął drzwi ponownie, chcąc odejść, zapomnieć i znaleźć inny kibel.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1234-uczen-david-o-connell http://magiclullaby.forumpl.net/t1241-david-o-connell http://magiclullaby.forumpl.net/t1243-skrytka-95626 http://magiclullaby.forumpl.net/t1242-odyseusz-carney http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/David_o'Connell
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Ravenclaw Geek

Cytat : Mówienie jest rzeczą głupców, mil­cze­nie – tchórzy, a słucha­nie rzeczą mędrców.

Punkty doświadczenia : 110

Punkty życia : 100

73

Czystość krwi : Półczysta

Sakiewka : 40g 1s 0k

Gif :

Różdżka : Angielski dąb, pancerz kikimory, 13 cali, mało giętka


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Męska łazienka   Pią Lis 20, 2015 8:45 pm

Spanikowana nie wiedziała tak naprawdę, co robić. Czuła, jak zawartość żołądka podchodzi jej do gardła i zaczęła się trząść ze stresu. Nigdy nie sądziła, że mogłaby reagować na coś aż tak nerwowo, do tego momentu. Z jednej strony powinna to po prostu olać, po co w ogóle wchodziła do tej toalety? Z drugiej bolał ją fakt nie sprawdzenia się w sytuacji, która - jakby nie było - nie należała jeszcze do najniebezpieczniejszych. Dużo gorsze rzeczy czyhały na nią w świecie, do którego powoli zmierzała, tak naprawdę nie do końca świadomie.
Zimno bijące od zamrożonej wody jeszcze bardziej ją dekoncentrowało i nie potrafiła się do końca skupić na słowach towarzyszącej jej dziewczyny. Wiedziała, że nie umiała zaklęcia, które rozwiązałoby całą sytuację w mgnieniu oka. Trzeba było więcej ćwiczyć! Ona jednak wolała siedzieć w książkach i uczyć się kolejnych faktów z Historii Magii, bądź kolejnych wzorów runicznych. Teraz przyszło jej za to zapłacić.
Chciała jak najszybciej pomóc Alice, bo czuła się po prostu bardzo głupio. Z całego tego panicznego roztrząsania wewnętrznych przeżyć wyrwało ją pojawienie się Gryfona. Dosyć, że nie znała go prawie w ogóle, pamiętała jak przez mgłę jego twarz z jednych z niewielu zajęć, które musieli mieć razem, to jeszcze cała sytuacja była dosyć dziwna. No i atmosfera nie należała do najlżejszych. Spłoszona jeszcze bardziej, choć wydawałoby się, że to nie możliwe, odskoczyła od Alice i przez chwilę spoglądała to na jedno, to na drugie.
- Och, to... Jakby to wytłumaczyć... - Zająknęła się. - On ci prędzej pomoże. Ja tylko przeszkadzam, cześć. - Dodała na jednym wdechu i wybiegła z toalety nim zdążyli otworzyć usta.

z/t

//Przepraszam ; ;  Naprawdę potrzebuję tego slotu :C
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1470-kaylin-wittermore-uczennica http://magiclullaby.forumpl.net/t1480-kaylin-wittermore#21816 http://magiclullaby.forumpl.net/t1481-skrytka-1896#21818 http://magiclullaby.forumpl.net/t1482-zwierzatka-kaylin#21819 http://magiclullaby.forumpl.net/t1476-pamietnik-kaylin http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/Kaylin_Wittermore
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Truteń obronny

Cytat : Bliskim mów, gdyby pytali, że chwilowo zmieniłam adres...

Punkty doświadczenia : 8

Punkty życia : 87

103

Czystość krwi : mugolska

Sakiewka : 240 g 14s 0k

Gif :

Różdżka : topola, sierść kelpie , 13 cali


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Męska łazienka   Pią Gru 04, 2015 7:48 pm

Stała tak otępiała, nie zdolna do żadnego ruchu a jasnobrązowe, wpatrzone w blondynkę oczy robiły się coraz większe. Hughes naprawdę nie cierpiała być zależna od kogokolwiek... Niestety średnio miała wybór, a Wittermore zdawała się być jej ostatnią deską ratunku. Przynajmniej do momentu w którym to drzwi nie otworzyły się po raz kolejny a uwłaczająca Puchonce sytuacja nie zyskała kolejnego świadka... Alice mrugnęła kilka razy przenosząc spojrzenie z dłoni chłopaka na jego twarz i rozpoznając w nim Gryfona, z którym walczyła podczas ostatniego spotkania klubu pojedynków. Zanim zdążyła chociaż by uchylić usta i wyjaśnić tę dziwaczną sytuację, Kaylin posłała jej przepraszające spojrzenie i uciekła...
- Hej, gdzie ty..? Zatrzymaj go chociaż! - Jęknęła, po raz kolejny bezskutecznie usiłując wyszarpnąć ręce z lodowego uścisku. - Derek?!  - Zrezygnowana spojrzała w stronę pustych drzwi.



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1103-alice-hughes-uczennica http://magiclullaby.forumpl.net/t1107-alice-hughes http://magiclullaby.forumpl.net/t1100p15-skrytka-numer-1313 http://magiclullaby.forumpl.net/t1105p15-cecil-i-melania http://magiclullaby.forumpl.net/t1932-mysli-nieuswiadomione
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Carney

Cytat : I want you to hit me as hard as you can.

Punkty doświadczenia : 168

Punkty życia : 100

195,

Czystość krwi : Półkrwi

Sakiewka : 36g 10s 9k

Gif :

Różdżka : Tarnina i skóra strzygi, 13 cali, różdżka prosta, mało giętka


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Męska łazienka   Czw Gru 10, 2015 12:56 am

Zdążył zrobić tylko dwa kroki, zanim minęła go wybiegająca z łazienki uczennica. Dalej nie miał zamiaru angażować się w tę sprawę, nie wyglądało na to, żeby był potrzebny... Ale zanim skończył przetrawiać tę myśl usłyszał zrezygnowane wołanie. Derek? Nie wydawało mu się ani trochę dziwne, że ktoś nie zna jego imienia, ale stwarzało to przyjemną możliwość odejścia bez konsekwencji.
Zatrzymał się na chwilę, wciąż trzymając jedną rękę w kieszeni i nic nie wyrażający wzrok wbił w kamienną posadzkę. Pozwolił sobie na kilkanaście sekund zwłoki, wciąż jeszcze wahając się, czy wejść do środka. Ostatecznie odwrócił się, zanim zdążył wybrać opcję "odejdę i udam, że nic się nie stało". Uchylając po raz kolejny drzwi ciągle był zdania, że cała sprawa nie powinna go obchodzić.
Dopiero w tym momencie poznał, kim jest osoba, która stała przed nim. Alice. Nie był dumny z popisu, jaki dał w klubie pojedynków - wygrana czy przegrana, nieważne, ale był o krok od stracenia nad sobą panowania podczas potyczki z dziewczyną. I może wszystko odbywało się w kontrolowanych warunkach, może nic by się nie stało, ale sama świadomość, że dopuścił do takiej sytuacji była nie do zniesienia. Teraz wydało mu się dziwne, że Puchonka nie pamięta jego imienia.
Zatrzymał się w bezpiecznej odległości. Alice była wyraźnie wystraszona sytuacją, a Carney bardzo nie chciał pogłębić tego stanu. Zacisnął mocniej zęby i zrobił jeszcze krok do przodu, czekając na jakąś reakcję ze strony dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1234-uczen-david-o-connell http://magiclullaby.forumpl.net/t1241-david-o-connell http://magiclullaby.forumpl.net/t1243-skrytka-95626 http://magiclullaby.forumpl.net/t1242-odyseusz-carney http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/David_o'Connell
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Truteń obronny

Cytat : Bliskim mów, gdyby pytali, że chwilowo zmieniłam adres...

Punkty doświadczenia : 8

Punkty życia : 87

103

Czystość krwi : mugolska

Sakiewka : 240 g 14s 0k

Gif :

Różdżka : topola, sierść kelpie , 13 cali


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Męska łazienka   Wto Gru 29, 2015 2:29 am

Blada gęba hasała z boku na bok... No dobra.
Głowa - ta sama, która jeszcze kilka sekund temu była uniesiona i obarczona - tak nie przystającym jej przecież - błagalnym spojrzeniem spuściła się w dół a Alice jęknęła po raz kolejny, tym razem nie starając się nawet walczyć z całym tym lodem. Zakopała się - w sumie na własne życzenie. Tylko co dalej? Po raz pierwszy była całkowicie bezradna. Topolowy badyl leżał kilka pięter niżej, ogrzewany w dodatku przez puchową poduszkę. Z resztą - nawet gdyby miała go przy sobie, nie zdołała by po niego sięgnąć. Sprawczyni całego zdarzenia (no, może jego połowy) przebiegła już pewnie wiele pięter, (albo kontynentów) a człowiek którego miała zatrzymać...
- DEREK! - Sapnęła na wpół wciąż załamana a na wpół znowu rozhisteryzowana. W końcu po raz kolejny pojawiła się nadzieja... A raczej ludzka sylwetka. I wtopa, bo kiedy tylko przyjrzała się chłopakowi uważniej wiedziała już, że nie jest tym za którego go wzięła. Tylko jak on miał? Derek, Draco, Dav...
- David... - Szepnęła prawie. Tak - to był David. Ten sam David, przy którym puściły jej ostatnio hamulce i mało brakowało do tego, żeby zabiła go szafą...
- Pomożesz mi..? - Przełknęła głośno ślinę.



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1103-alice-hughes-uczennica http://magiclullaby.forumpl.net/t1107-alice-hughes http://magiclullaby.forumpl.net/t1100p15-skrytka-numer-1313 http://magiclullaby.forumpl.net/t1105p15-cecil-i-melania http://magiclullaby.forumpl.net/t1932-mysli-nieuswiadomione
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Carney

Cytat : I want you to hit me as hard as you can.

Punkty doświadczenia : 168

Punkty życia : 100

195,

Czystość krwi : Półkrwi

Sakiewka : 36g 10s 9k

Gif :

Różdżka : Tarnina i skóra strzygi, 13 cali, różdżka prosta, mało giętka


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Męska łazienka   Wto Sty 05, 2016 11:22 pm

Jeszcze przez chwilę stał bez ruchu i w milczeniu obserwował Alice, wahając się przed podjęciem jakiegoś działania. Jednak pamiętała jego imię - ale nie wyglądało na to, żeby traktowała go jako zagrożenie. Wręcz przeciwnie.
Wziął głęboki oddech, znów czując się prawie normalnie - przynajmniej na tyle, na ile normalna była sytuacja, w której znalazł przymarzniętą do kranu koleżankę. W męskiej łazience. Kiedy szedł szczać.
- Mhm... Nie ma problemu. - Powiedział, wyciągając różdżkę i podchodząc do umywalki, w myślach pewien tego że tak, jest problem - ale jest dziewczynie coś dłużny, skoro zachował się źle przy ostatnim spotkaniu. Długotrwałe palenie papierosów zaowocowało perfekcyjnym opanowaniem siły zaklęcia wyczarowującego ogień, o czym świadczył choćby fakt, że Gryfon wciąż miał brwi na swoim miejscu. Przyjrzał się chwilę, po czym stuknął różdżką w lód. - Incendio. - Trochę wody pociekło po wierzchu zamarzniętej grudy. Powtórzył zaklęcie. - Incendio!
Nie chciał oparzyć jej rąk. Lód popękał i zawilgotniał, ale potrzebował jeszcze jednego impulsu.
- W zasadzie... Co się stało? - Zapytał tylko po to, żeby nie myśleć o konsekwencjach źle wykonanego zaklęcia, po czym wycelował różdżkę ostatni raz. - Incendio. Kurww... - Woda chlusnęła mu w twarz, zanim zdążył zasłonić się ręką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1234-uczen-david-o-connell http://magiclullaby.forumpl.net/t1241-david-o-connell http://magiclullaby.forumpl.net/t1243-skrytka-95626 http://magiclullaby.forumpl.net/t1242-odyseusz-carney http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/David_o'Connell
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Truteń obronny

Cytat : Bliskim mów, gdyby pytali, że chwilowo zmieniłam adres...

Punkty doświadczenia : 8

Punkty życia : 87

103

Czystość krwi : mugolska

Sakiewka : 240 g 14s 0k

Gif :

Różdżka : topola, sierść kelpie , 13 cali


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Męska łazienka   Wto Sty 19, 2016 8:03 pm

Ostatnie spotkanie klubu pojedynków było jednym z tych, na wspomnienie którego zawstydzona chowała twarz w ramionach. Tym razem jednak nie dlatego, że zbłaźniła się na oczach tłumu kolejnymi, nieudanymi czarami a dlatego, że najzwyczajniej w świecie puściły jej nerwy. A jeszcze gorsze w tym wszystkim było to, że... Całkiem jej się podobało. Wolała nawet nie myśleć co by było, gdyby nad wszystkim nie czuwali nauczyciele, czy chociaż by - gdyby mieli do wykorzystania szerszą paletę zaklęć. Mogła mieć jedynie nadzieję, że David nie potraktował całej tej szarży personalnie... Hughes nawet nie podejrzewała ile rzeczy kołatało się po głowie chłopaka, kiedy stali na podeście.
Uśmiechnęła się z wdzięcznością kiedy Gryfon podszedł do niej z wyciągnięta różdżką i skupiła wzrok na oplatającej jej dłonie bryle lodu. Była mocna, dlatego pierwszy czar ledwie naruszył jej powierzchnię. Alice przygryzła lekko wargę, zastanawiając się jak odpowiedzieć na pytanie. W końcu nawet do niej nie do końca docierało to co się tutaj wydarzyło.
- Ten kran... On nagle wystrzelił i... - I co? I pomyślałaś, że będziesz tu stała zanim łazienka zamieni się w basen? Idiotka... - I wtedy przyszła ta Krukonka, Kaylin i... - I stwierdziła, że lodowisko będzie lepszą opcją? Pfff... Historyjka absolutnie się nie kleiła, zanim jednak Puchonka nadała jej jakikolwiek kształt we własnej głowie, lód puścił ostatecznie a strugi zimnej wody po raz kolejny wystrzeliły do przodu zalewając wszystko co napotykały na swojej drodze. Prawą, wciąż zesztywniałą z zimna ręką chwyciła Gryfona za łokieć i szarpnęła w stronę ściany, ograniczając nieco kontakt z wodą i niestety - całą tą fontanną - odgradzając ich od wyjścia. Wsunęła skostniałe dłonie pod pachy i zerknęła na swojego wybawcę.
- Dziękuję... - Sapnęła cicho patrząc na spływające po włosach chłopaka krople i... Rozesmiała się, głośno i idiotycznie, czując jak cała panika ją opuszcza. Mokra i zziębnięta, oparła się o ścianę z najszerszym uśmiechem tego tygodnia. Z trudem łapiąc powietrze zmusiła się wreszcie by wrócić spojrzeniem do Davida. - Wiesz co z tym zrobić? Jeśli nie to trzeba wiać... - Zamek o tej porze był spokojny, istniała jednak spora szansa, że kogoś w końcu zainteresuje nietypowy, wydobywający się z łazienki głośny chlupot. Nie wspominając już o tym, że woda dawno sięgnęła drzwi wyjściowych, najprawdopodobniej zalewając korytarz.



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1103-alice-hughes-uczennica http://magiclullaby.forumpl.net/t1107-alice-hughes http://magiclullaby.forumpl.net/t1100p15-skrytka-numer-1313 http://magiclullaby.forumpl.net/t1105p15-cecil-i-melania http://magiclullaby.forumpl.net/t1932-mysli-nieuswiadomione
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Carney

Cytat : I want you to hit me as hard as you can.

Punkty doświadczenia : 168

Punkty życia : 100

195,

Czystość krwi : Półkrwi

Sakiewka : 36g 10s 9k

Gif :

Różdżka : Tarnina i skóra strzygi, 13 cali, różdżka prosta, mało giętka


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Męska łazienka   Wto Sty 26, 2016 1:34 am

Gdyby naprawdę chciał zrozumieć, co zaszło w tej łazience, tłumaczenie Alice niewiele by pomogło. Gdyby - bo Gryfon i tak nie słuchał, zajęty rzucaniem zaklęć. A szkoda, bo może przejąłby się tym, że kran "wystrzelił" i uniknąłby oberwania zimną falą w twarz.
W obronnym geście wyciągnął rękę z różdżką przed siebie, ale i tak trochę wody zdążyło dostać mu się do ust i nosa, skutkiem czego kaszlał teraz, próbując złapać oddech. Włosy sterczały mu jak zmokłe pióra, sprawiając wrażenie jeszcze ciemniejszych, niż zwykle. Ubranie też mu częściowo zmokło. Kiedy w końcu mógł oddychać normalnie spojrzał na stojącą obok koleżankę, która chwilę wcześniej bardzo szybko zareagowała, odciągając go w bok. No cóż - miała tę przewagę, że pewnie spodziewała się strumienia wody.
Wyglądało na to, że nagły, niespodziewany impuls zdecydowanie poprawił Davidowi samopoczucie - wzrok mu się wyostrzył, plecy miał wyprostowane, a w spojrzeniu pojawiło się coś, co wyraźnie cieszyło się na tak brutalne przerwanie nudy. Kaszlnął jeszcze raz - brzmiało to bardzo podobnie do parsknięcia śmiechem - po czym znów przyjął swój codzienny, nieprzenikniony wyraz twarzy.
- Czy wiem, co z tym zrobić? - Schował wreszcie zmokłą różdżkę do kieszeni. Podszedł krok w stronę kranu, unikając strumienia, bynajmniej nie z zamiarem próby zatamowania wycieku - miał nadzieję, że uda mu się przekierować go tak, żeby łatwiej było przejść. Złapał na oślep za jakiś element, chlapiąc przy tym trochę, pociągnął bez większego przekonania. Kawałek metalu został w jego dłoni. Upuścił go, a ten z brzękiem uderzył o posadzkę. - Zostawić. - Przystał na propozycję ucieczki z miejsca wydarzenia. Na miejscu Alice już dawno byłby z drugiej strony Hogwartu, zapewne nie pamiętając już nawet o usterce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1234-uczen-david-o-connell http://magiclullaby.forumpl.net/t1241-david-o-connell http://magiclullaby.forumpl.net/t1243-skrytka-95626 http://magiclullaby.forumpl.net/t1242-odyseusz-carney http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/David_o'Connell
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Męska łazienka   

Powrót do góry Go down
 
Męska łazienka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Łazienka przy barze
» Łazienka prefektów
» Łazienka Prefektów
» Łazienka Prefektów
» Łazienka damska

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Magic Lullaby :: Hogwart :: Piętra :: III piętro-
Skocz do: