CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Kręte Schody

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
avatar
avatar


PisanieTemat: Kręte Schody   Pon Wrz 02, 2013 1:24 pm

First topic message reminder :

Prowadzą donikąd. Ciągle pną do góry i do góry, ale i tak się nie dojdzie do ich końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Iryt

Cytat : No Wizard that there is or was is ever gonna bring me down!

Punkty doświadczenia : 000

Punkty życia : 100

544

Czystość krwi : Nienamacalna

Sakiewka : 1g 0s 0k

Gif : I know that I've got issues, but you're pretty messed up too

Różdżka : Kijek prawdy


Poltergeist

PisanieTemat: Re: Kręte Schody   Pon Mar 07, 2016 2:00 pm

Chciałoby się rzec, że to była wina Natalie, więc niech ona to wyjaśnia, ale prawdą było, że i tak to Darkówna zajmowała się pomaganiem poltergeistowi z Sulivan. Wiedział, że nie odmówi mu pomocy i tym razem, bo przecież go lubiła i sama przyznała, że chciała szczędzić mu kłopotów.
- Masz chwilę?
Jasne, że miała. Wyskoczył tuż obok niej, jak na razie w niematerialnej formie, ale co chwila rozglądał się czy przypadkiem żadna zjawa się do niego nie podkrada. Slizgonka rysowała, więc nie było mowy o byciu zbyt zajętą, także rudzielec od razu przeszedł do rzeczy.
- Weź pogadaj z Meggs, co? Powiedz jej, że na razie jestem... eee... zajęty i nie mam czasu dla niej. I że to nie jej wina itd. W ogóle niech się nie przejmuje. I nie denerwuje. - sam już to wystarczająco robił. Schował ręce do kieszeni, wciąż nerwowo obserwując otoczenie. Miał w nich tyle gratów, sam nie był pewien po co! Klamka z drzwi poleciała w stronę zbroi, przestając mu ciążyć w marynarce. Obok niej były jeszcze jakieś papierki, cukierki i ten naszyjnik, który zwinął Meggs. Jego też nie potrzebował, więc wyciągnął i już miał wywalić za siebie, gdy dostrzegł, że jest udekorowany fioletowym oczkiem pośród srebrnych zawijasów. Całkiem ładna robota, aż żal psuć. Bez namysłu podał go ślizgonce, stwierdzając, że to za fatygę i zniknął, zanim próbowałaby jakkolwiek na to zareagować. Jedna sprawa załatwiona, pozostało mu pogodzenie się z tym co mu w nocy objaśniała, byle z daleka od ludzi. Wiedział już nawet gdzie...

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t489-irytek-poltergeist http://magiclullaby.forumpl.net/t1530-irytek http://magiclullaby.forumpl.net/u106 http://magiclullaby.forumpl.net/u106 http://magiclullaby.forumpl.net/t1254-dziwne-pudelko-pelne-gratow http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/Irytek
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Marionetkarz

Cytat : Zabijesz człowieka, jesteś mordercą. Zabijesz wielu, jesteś zdobywcą. Zabij wszystkich, będziesz bogiem!

Punkty doświadczenia : 126

Punkty życia : 92

693

Czystość krwi : prawie czysta

Sakiewka : 31g 7s 18k

Gif :

Różdżka : Czarny Bez, Krew Reema, 14 1/4, Sztywna


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Kręte Schody   Pon Mar 07, 2016 2:23 pm

Szło jej całkiem nieźle. Wstępny zarys już był. Teraz przyszła pora na szczegóły.
Kartkę zaczęły zapełniać nieco wyraźniejsze i mniej chaotyczne linie. Poza jedną. Tą, która powstała,gdy zamyślona Ślizgonka usłyszała tuz obok czyjś głos.
Podniosła głowę nieco zaskoczona. Nie spodziewała się go szybko zobaczyć. Na pewno nie z jego własnej i nieprzymuszonej woli.
- Tak, mam - mruknęła i skinęła głową, marszcząc delikatnie brwi z powodu nagłego oderwania od pracy. Nie, nie była z tego powodu zła ani nic. Po prostu musiała się przestawić na rozmowę, a nie ryzowanie.
Słysząc jego prośbę, znowu pokiwała głową. Być może nie podał szczegółów i powodu, ale od tego już była tutaj ona. Dlatego właśnie miała załatwić tę sprawę. Lepiej znała się na rozumieniu takich rzeczy i ubieraniu ich w słowa.
- Dobra, postaram się coś z tym zrobić - oświadczyła spokojnie, przez całą rozmowę nie zmieniając nawet pozycji. Nadal siedziała z zeszytem na kolanach i kilkoma ołówkami w rekach.
Uniosła prawą brew, przypatrując się jak poltergeist przegląda swoje kieszenie.
Klamka. Po cholerę ci tam klamka?
Cóż, odpowiedź na to pytanie brzmiała jak widać: "Po nic", bo Irytek natychmiast się jej pozbył. Później wygrzebał stamtąd jakiś srebrny wisiorek, który już po chwili wylądował na szkicowniku uczennicy. Darkówna przeniosła na niego wzrok.
- Dzięki? - zdołała jedynie rzucić niepewnie zanim zniknął.
Podniosła znowu wzrok, ale rudzielca już nie było. Westchnęła ciężko i wzięła do ręki medalion, dopiero teraz dostrzegając kolor kamienia w nim.
Ametyst? Hmm. Możliwe. Tylko skąd ty to wytrzasnąłeś?
Obejrzała go ze wszystkich stron nawet nie spodziewając się, że coś jej to da. W końcu wzruszyła tylko ramionami i zawiesiła go na szyi. Nie była zbyt ufną osobą, ale wierzyła, że psotnik nie ma powodu by dawać jej jakiś zaklęty amulet, który mógłby wyrządzić jej krzywdę. W przeciwnym razie pewnie by go nie założyła bez dokładnego przebadania.
Spojrzała na niedokończony rysunek, ale jakoś nie chciało jej się go kontynuować.
Schowała rzeczy do torby i podniosła się z miejsca by ruszyć w jedynie sobie znanym kierunku.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1691-natalie-violette-dark-uczennica#25956 http://magiclullaby.forumpl.net/t1700-natalie-violette-dark#26120 http://magiclullaby.forumpl.net/t1699-skrytka-nr-009#26119 http://magiclullaby.forumpl.net/t1701-salomea#26121 http://magiclullaby.forumpl.net/t1702-dziennik-natalie http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/Natalie_Dark
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Kręte Schody   

Powrót do góry Go down
 
Kręte Schody
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
 Similar topics
-
» Schody przed szkołą
» Ruchome Schody
» Na zewnątrz
» Spiralne schody
» Schody

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Magic Lullaby :: Hogwart :: Piętra :: V piętro-
Skocz do: