CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Stół nauczycielski

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
avatar
avatar


PisanieTemat: Stół nauczycielski   Pon Wrz 02, 2013 1:50 pm

Wielki stół znajdujący się na początku sali, przy którym zasiadają nauczyciele oraz inni pracownicy Hogwartu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Tytuł

Cytat : Cytat

Punkty doświadczenia : 000

Punkty życia : 100

xxx

Czystość krwi : Krew

Sakiewka : 0g 0s 0k

Gif :

Różdżka : drewno, rdzeń, długość


Nauka

PisanieTemat: Re: Stół nauczycielski   Czw Gru 19, 2013 9:39 pm

Albus Dumbledore pojawił się w sali, nie mogąc się doczekać kolacji i ogłoszenia kilku ważnych ogłoszeń dla uczniów. Miał nadzieję, że ucieszy ich to, co ma im do przekazania, bowiem w Hogwarcie szykowało się coś wielkiego. Coś, co mogłoby poprawić panujące w zamku nastroje pełne niepokoju i strachu. Coś, co mogłoby sprawić by choć na chwilę wszyscy mogliby oderwać się od szarej codzienności. Dlatego czekał cierpliwie, pogrążając się w rozmowie z profesor McGonagall. Już niedługo. Jeszcze trochę i Wielka Sala się zapełni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Tytuł

Cytat : Cytat

Punkty doświadczenia : 000

Punkty życia : 100

xxx

Czystość krwi : Krew

Sakiewka : 0g 0s 0k

Gif :

Różdżka : drewno, rdzeń, długość


Nauka

PisanieTemat: Re: Stół nauczycielski   Pią Gru 27, 2013 1:44 am

To były czasy w których nic nie było pewne, w których na każdym kroku czekało jakieś niebezpieczeństwo. Wiadome więc, że uczniowie potrzebowali miejsca, które byłoby dla nich schronieniem, miejsca w którym choć na chwilę mogliby zapomnieć o problemach. Pytanie,  czy to było w ogóle możliwe? Być może, wszak Hogwart był  takim miejscem. Miejscem, gdzie mimo wszystko był czas na przyjaźń i miłość, na mądrość i głupotę, na dobro i... zło. To wszystko się tutaj równoważyło, tworzyło indywidualne charaktery, jednostki dążące w swym życiu do 'czegoś'. Patrząc na nich Dumbledore czuł zarazem radość, jak i smutek. Byli tutaj, żartowali, rozmawiali, kłócili się, dyskutowali, ale jak długo? Kiedyś opuszczą te mury i co wtedy? Czy przeżyją? Czy będą szczęśliwi?
Albus miał nadzieję, że tak. Mimo wszystko trzymał za nich wszystkich kciuki. Ale nie czas na rozmyślenia, nie czas na melancholijność, bo wszak wszyscy oczekiwali, kiedy on zabierze głos. Tak więc dyrektor ruszył do swej mównicy.
- Drodzy uczniowie i nauczyciele! Wezwałem Was tutaj by ogłosić niezwykle ważne wydarzenie! Otóż zanim część Was opuści Hogwart by spędzić święta z waszymi rodzinami w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart odbędzie się pierwszy od dawna Bal Zimowy! - Zrobił krótką pauzę i szeroko się do wszystkich uśmiechnął. - Bal będzie dla IV rocznika wzwyż, jednakże tylko VII i VI-klasiści będą mogli bawić się do białego rana. Bal będzie utrzymany w klimacie czasów Marii Antoniny, czyli wymagane są stroje w stylu XVIII wieku. Obowiązują też maski... - zrobił kolejną pauzę, a w jego oczach zamigotał mały psotny błysk. - Wszyscy też będziecie uczyć się walca angielskiego pod okiem profesor McGonagall i profesor Sprout a potem zostaną wylosowane pary, które razem zatańczą ten piękny taniec. Tak, moi drodzy. Walc angielski - podkreślił wesoło dyrektor, po czym poprawił swoją tiarę. - Bal Zimowy odbędzie się za tydzień. To by było na tyle. Smacznego!
I tak zakończył swe ogłoszenie dyrektor, a stoły ugięły się od ilości potraw. W powietrzu dało się wyczuć wręcz świąteczny klimat, czyż nie?
Ciekawe jednak, co powiedzą uczniowie na tę nowinę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Stół nauczycielski   Czw Mar 06, 2014 8:40 pm

Trochę czasu już zdążyło upłynąć od nieszczęsnego w skutkach Balu Zimowego, a profesor Dumbledore miał ręce pełne roboty. Nie dość, że trudno było uwierzyć w otwarcie Komnaty Tajemnic, to jeszcze śmierć młodszego ucznia Goro Honda sprawiła, że w zamku pojawił się czas niepewności, wzajemnych podejrzeń, a także strachu. A Ministerstwo? A Lord Voldemort? Było coraz to gorzej, na dodatek działania Zakonu były dość ograniczone, Albus wiedział, że nie mogą się wychylać, że każdą operację trzeba realizować pomału i tak, żeby nikt niepożądany się nie dowiedział. Poza tym nadal było ich stanowczo za mało by móc działać na większą skalę, by móc cokolwiek zmienić...
Jednak teraz były święta. Czas w którym uczniowie powinni odetchnąć i oderwać się od ponurych myśli. Czas, kiedy nie powinno być większych problemów i kiedy nauczyciele siedzieli przy jednym stole wraz z uczniami.
Wielka Sala została udekorowana wszelkimi bombkami, łańcuchami, a z sufitu spadały opłatki śniegu wprost na ludzi przechadzających się wśród stołu. W rogu pomieszczenia znajdowała się natomiast potężna choinka, którą ubierało wspólnie kilka nauczycieli i Hagrid. Wszystko przebiegało tak spokojnie i w świątecznej atmosferze, że aż się miło patrzyło na takie najdrobniejsze czynności. W Wielkiej Sali był już tylko jeden długi stół zamiast pięciu by wszyscy mogli razem spożyć świąteczną ucztę pełną rozmaitych niespodzianek.
Teraz pozostawało tylko czekać na uczniów i resztę nauczycieli.


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Tytuł

Cytat : Cytat

Punkty doświadczenia : 310

Punkty życia : 100

xxx

Czystość krwi : Krew

Sakiewka : 0g 0s 0k

Gif :

Różdżka : drewno, rdzeń, długość


Nauka

PisanieTemat: Re: Stół nauczycielski   Pią Mar 07, 2014 8:15 pm

Liadon dawno nie był w tak wyśmienitym nastroju. Wreszcie zaznał tego za co kochał ten zamek. Mimo wyludnienia, szkoła wydawała się przytulniejsza niż kiedykolwiek. Na korytarzach słychać było śpiewy kolęd wydobywające się z pustych zbroi, bądź obrazów. Początkowo jednak Wilkołak nie poddał się ogólnej atmosferze radości. Schodził do wielkiej sali nieco obrażony wezwaniem dyrektora. Jednak rozpakowaniu kilku cukierków niespodzianek wspólnie z roześmianym Dumbledorem nieco się rozchmurzył. Dyskusje z nauczycielami i świąteczna atmosfera dały to czego brakowało mu już od lat. Teraz z ogniem w zielonych oczach chodził w tę i z powrotem po sali machając różdżką na lewo i prawo. Uczniowi wpadający serie zaklęć wychodzili w odświeżonych strojach. Niektórzy z trwale lewitującymi nad głowami aureolami, inni z ulepszonymi szatami, które mieniły się światłami. Jeden z uczniów chodził z kapeluszem do złudzenia przypominającym udekorowaną choinkę. Nic więc dziwnego że po chwili wszyscy zaczęli pryskać z drogi Liadonowi, którego lekki uśmiech przywodził na myśl młodzieńcze wygłupy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Elizabeth Cook

Cytat : "Żyj długo i szczęśliwie, a nie krótko i nijako"

Punkty doświadczenia : 122

Punkty życia : Hp?

0

Czystość krwi : Czysta krew

Sakiewka : Pusta

Gif :

Różdżka : drewno, rdzeń, długość


Duch

PisanieTemat: Re: Stół nauczycielski   Sob Mar 08, 2014 3:25 pm

Weszła do środka pomieszczenia i niemal od razu poczuła się lepiej było jej miło i ciepło, a w dodatku palce zaczęły ją piec od tego śniegu co robiła śnieżki. Zrobiła się głodna, a wiedząc, że i tak wiele osób wyjechała na święta do domu skierowała się prosto na parter by zjeść coś pożywnego. Rozejrzała się myśląc iż będzie sama, a jednak zdziwiła się widząc nauczyciela, który jednak został w zamku na święta. Dziewczyna usiadła na swoim zwyczajnym miejscu mniej więcej na środku i zdjęła torbę z ramienia i rozgrzała sobie do końca ręce, które ją szczypały i nieco bolało, dobrze ,że chociaż przestałą kichać, bo wyglądała by na chorą. Widać, że niewiele osób zostaje w Hogwarcie co odpowiada Liz nie lubiła tłumów, ale z drugiej strony pewnie nie będzie miała z kim rozmawiać. Z jej ust wydobyło się ciche westchnienie jakby połączone z rezygnowaniem, często słyszała od ciotki, że można z niej czytać jak z otwartej księgi, nie bardzo wiedziała o co chodzi, ale teraz powoli zaczęła to rozumień i nie lubiła tej części swojej osobowości.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t494-elizabeth-cook-duch#2622 http://................. http://......................... http://......................
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Jesienne liscie

Cytat : Otwieram drzwi moich lektur. Wypadają liście

Punkty doświadczenia : 548

Punkty życia : 93

272

Czystość krwi : Brudna

Sakiewka : 125g 6s 10k

Gif :

Różdżka : Wierzba, pióro feniksa, 10¼, bardzo elegancka


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Stół nauczycielski   Sob Mar 08, 2014 5:27 pm

Wszystko tak leniwie szło do przodu, tak jakby nagle czas zatrzymał się w jednym miejscu i nie chciał sprawić by kolejne wydarzenia miały miejsce - przynajmniej teraz. To była dość skomplikowana kwestia, tak jak to co działo się na szkolnych korytarzach, czy też poza samym Hogwartem. Chciała móc się nie przejmować, myśleć o tych pozytywnych aspektach, o tym, że przecież jest niezwykły czas na odrobinę ludzkiego ciepła, że przecież podczas świąt nikomu nic się nie stanie. Ale Evans, jak to Evans myślała o tysiącach rzeczach na sekundę, więc począwszy o tym, co działo się z Petunią i z jej rodzicami, czy jej znajomi którzy wyjechali do swoich rodzin są bezpieczni, a skończywszy na tym, co działo się z Erin, kiedy April wyjdzie z Munga i gdzie podziali się Huncwoci. Zwłaszcza co działo się z Jamesem Potterem, którego nie widziała od pamiętnego balu zimowego. Myślała, że może jakoś wpadnie na niego w pokoju wspólnym gryfonów, ale rudowłosej najwyraźniej nie było to dane. Nieco przygnębiona poprawiła swój bordowy sweter i posłała słaby uśmiech w stronę profesora Dumbledore'a.
Są przecież święta! Magiczny okres podczas którego można odczuć bliskość ważnych dla nas osób i domową atmosferę zamku. Hogwart od zawsze był, jest i będzie dla niej domem. I nic tego nie zmieni, nawet jej własne uczuciowe rozterki i niepewności.
Przymknęła delikatnie zielone oczy i założyła rudy kosmyk za ucho, czując jak ciepło rozkosznie dotyka jej policzków.


Lily Evans
Daj rękę, pójdziemy wstecz po naszych wspólnych śladach, pozwól, że poprowadzę cię raz jeszcze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t276-uczennica-lily-evans http://magiclullaby.forumpl.net/t560-lily http://magiclullaby.forumpl.net/t368-skrytka-9967#4824 http://magiclullaby.forumpl.net/t398-poczta-panny-evans#1247
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Tytuł

Cytat : Cytat

Punkty doświadczenia : 310

Punkty życia : 100

xxx

Czystość krwi : Krew

Sakiewka : 0g 0s 0k

Gif :

Różdżka : drewno, rdzeń, długość


Nauka

PisanieTemat: Re: Stół nauczycielski   Sob Mar 08, 2014 9:04 pm

Liadon bawił się wyśmienicie rzucając czary na lewo i prawo. Po chwili w powietrzu unosiło się pełno różnego rodzaju bombek, lampek i łańcuchów. No i oczywiście Ci nie liczni uczniowie, którzy mieli pecha się na niego napatoczyć biegali przyozdobieni w choinkowe kapelusze, bądź jarzące się lampkami swetry. Hogwart wyzwalał w nim wiele dobrych wspomnień a atmosfera w wielkiej sali tylko pogłębiała jego dobry humor. Po chwili jednak nie wiele osób pozostało w wielkiej sali. Jedynie kilku uczniów i nauczycieli, którzy zdecydowanie od niego stronili. Może poza Dumbledorem, który wtórował chichotami każdemu machnięciu różdżką. Teraz jednak gdy Wielka sala była cała przyozdobiona nadszedł czas by zasiąść na miejscach.Tu znowu uśmiechnął się z ogromną niemal obsesyjną radością. Machnął różdżką a stoły na wielkiej sali zawirowały. Ciągnięte niewidzialną siłą dziewczyny z trudem mogły utrzymać się na siedzeniach, gdy te sunęły po ziemi. Zresztą wszystkie stoły zaczęły się poruszać, tak że wreszcie wszyscy obecni czy tego chcieli czy nie, byli przy jednym stole.
-Jest nas tak mało, że byłoby głupstwem gdybyśmy siedzieli przy osobnych stołach..- Powiedział uśmiechając się drapieżnie i wyciągając rękę w kierunku Elizabeth. trzymał jeden koniec cukierka niespodzianki i zdecydowanie czekał, aż dziewczyna ociągnie za swój koniec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Elizabeth Cook

Cytat : "Żyj długo i szczęśliwie, a nie krótko i nijako"

Punkty doświadczenia : 122

Punkty życia : Hp?

0

Czystość krwi : Czysta krew

Sakiewka : Pusta

Gif :

Różdżka : drewno, rdzeń, długość


Duch

PisanieTemat: Re: Stół nauczycielski   Sob Mar 08, 2014 9:41 pm

Dziewczyna siedziała i po chwili westchnęła błogo czując, że się rozgrzała, zamiast piekących rąk czuła delikatne mrowienie, zaś na ciele poczuła gorąco.W tym momencie wiedziała, że się rozgrzała i to ją jakoś pocieszyło. Siedząc w milczeniu rozglądała się kątem oka dostrzegła nową rudowłosą dziewczynę, jednak stałą gdzieś z boku więc pewnie po prostu obserwowała wszystko z boku. Po chwili ktoś do niej zagadał a z jej ust wydobył się cichy pisk i skuliła się delikatnie zaś po chwili wyprostowała się i spojrzała na mężczyznę -Och przestraszył mnie pan. - Powiedziała cicho czując, że jej serce nieco przyspieszyło, lecz uspokoiła się równie szybko jak się przestraszyła. Po chwili dostrzegła cukierka niespodzianki i wyciągnęła rękę delikatnie i pociągnęła końcówkę cukierka otwierając je. Na policzkach pojawił się jej delikatny rumieniec, ale to pewnie dlatego ,że najpierw było jej zimno, a teraz jest ciepło. To za sprawą zmianą temperatur w pomieszczeniach. Na jej ustach mimowolnie pojawił się delikatny uśmiech, chciała jakoś miło spędzić te święta, może w Hogwarcie się jej uda. Co prawda nie jest pewna czy jej się to uda, ale zawsze jest nadzieja. Najmniejsza, ale jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t494-elizabeth-cook-duch#2622 http://................. http://......................... http://......................
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Mała Łobuziara

Cytat : Przyczyną ataku serca jest nadmiar miłości ❤

Punkty doświadczenia : 219

Punkty życia : 88

278

Czystość krwi : Półkrwi

Sakiewka : 43g 13s 20k

Gif :

Różdżka : Winorośl, Kieł Widłowęża, 10 ¾ cala


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Stół nauczycielski   Sob Mar 08, 2014 10:19 pm

Riley jak zwykle się spóźniła. Straciła rachubę czasu podczas szykowania się na Ucztę Bożonarodzeniową, nie wiedząc jak powinna ubrać się na tak ważną uroczystość. Były to bowiem jej pierwsze święta poza rodzinnym domem. Pierwsze, a co za tym idzie wyjątkowe. Mimo tego zamieszania ubrała się dość prosto, lecz w miarę elegancko. Biała koszula, czarna spódniczka, krawat i szelki w barwach Gryffindoru oraz czarne wysokie kozaki. Nie powinna się raczej wstydzić za taki dobór garderoby. Zresztą kto na to patrzy.
Wkroczyła do Wielkiej Sali nieco zdezorientowania. Wszystko przez jeden stół ustawiony po środku przy którym zasiadali wszyscy obecni, bez względu na jakiekolwiek podziały. Skłoniła się leciutko przechodząc obok miejsc zajętych przez dorosłych i czym prędzej pomknęła w kierunku ławek w większości opanowanych przez Gryfonów. Zajęła jedno z wolnych miejsc i dyskretnie poczęła analizować kto tak naprawdę został na święta w Hogwarcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t412-uczennica-riley-acquart http://magiclullaby.forumpl.net/t550-riley-acquart http://magiclullaby.forumpl.net/t419-skrytka-0013 http://magiclullaby.forumpl.net/t539-diamond
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Tytuł

Cytat : Cytat

Punkty doświadczenia : 310

Punkty życia : 100

xxx

Czystość krwi : Krew

Sakiewka : 0g 0s 0k

Gif :

Różdżka : drewno, rdzeń, długość


Nauka

PisanieTemat: Re: Stół nauczycielski   Sob Mar 08, 2014 10:38 pm

Liadona nie opuszczał dobry humor gdy zasiadł przy stole. Przeczesał swe jasne włosy i spojrzał na Elizabeth swymi wściekle zielonymi oczyma. Z tak bliska mogło się wydawać, iż był to płynna magia w nich tańczyła.
-Spokojnie, nie gryzę...- Powiedział i uśmiechnął się na komizm tego stwierdzenia. W końcu to było bardzo możliwe. Gdy tylko chwyciła swój koniec cukierka pociągnął za swój a ten wybuchł jak fajerwerek. Z obłoków dymu wyłoniło się kilka przedmiotów. Na ręce elizabbeth wylądował spory elfi kapelusz, oraz mały srebrny łańcuszek. Był to ciekawy magiczny przedmiot. Związane nim rzeczy, były nie do rozdzielenia, dopóki właściciel sobie tego nie zażyczył. W tym czasie Liadon miał już zawiniętą wokół swojej szyi czerwoną pelerynę ze złotą literą "S".
-Teraz już wszyscy wiedzą, że jestem super.
Powiedział zauważając nowo przybyłą dziewczynę. Było ich tak mało, że jedna osoba więcej robiła dużą różnicę. Nieco speszona nawet się nie odezwała zajmując swoje miejsce. Czy takie spóźnienie może jej ujść płazem. Uśmiechnął się znowu celując w nią różdżką.
-Pani spóźniona będzie naszą mikołajką.- Mruknął i nim ktokolwiek zdążył zareagować jej strój zamigotał i zmienił się w tyowyelfi strój. Przyglądając się swemu dziełu z satysfakcją schował różdżkę i nałożył sobie krwisty stek, który był przygotowany chyba tylko dla niego. Rzucił się na niego łapczywie. Co bardziej spostrzegawcza osoba mogła by być nieco zaskoczona widząc profesora z jedynie jedną czarną rękawiczką skrywającą lewą dłoń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Elizabeth Cook

Cytat : "Żyj długo i szczęśliwie, a nie krótko i nijako"

Punkty doświadczenia : 122

Punkty życia : Hp?

0

Czystość krwi : Czysta krew

Sakiewka : Pusta

Gif :

Różdżka : drewno, rdzeń, długość


Duch

PisanieTemat: Re: Stół nauczycielski   Sob Mar 08, 2014 11:35 pm

Na słowa nauczyciela lekko się uśmiechnęła bardzo delikatnie. Po chwili kiedy nauczyciel pociągnął za cukierek dziewczyna w milczeniu spojrzała na łańcuszek i kapelusz. Z jego ust wydobył się cichy i wesoły chichot. Nałożyła na głowę kapelusz a łańcuszek zawiesiła się na szyi. Palcami dotknęła mały metalowy naszyjnik na swojej szyi , była zdziwiona, bo jeszcze nie miała okazji nosić biżuterii, a w Hogwarcie, to rzadka rzecz.-Skromny strasznie pan jest. - Powiedziała na głos, lecz te słowa skierowała bardziej do siebie niż do nauczyciela. Spojrzała na dziewczynę, która się spóźniła, nie zauważyła ją zbytnio. Może dlatego, że sama nie est zbyt spostrzegawcza jeżeli chodzi o osoby. Po chwili spojrzała na nauczyciela i to jak rzucił się na jedzenie, samej też zaburczało w brzuchu. Usiadła w stronę szkoły po czym zaczęła jeść chleb z masłem ,a do tego kawałek kurczaka, a tego było akurat dużo na sporym stole. Jadła powoli i niespiesznie, chcąc się po delektować, zawsze tak robiła kiedy jadła wolała się po delektować niż zjeść wszystko na raz. Używała oczywiście sztućców by się zbytnio nie ubrudzić, nie obszedł jej fakt, iż nauczyciel ma jedną rękę w rękawiczce, zastawiał ją fakt dlaczego ją nosi, ale teraz była zajęta jedzeniem więc spyta się później.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t494-elizabeth-cook-duch#2622 http://................. http://......................... http://......................
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Mała Łobuziara

Cytat : Przyczyną ataku serca jest nadmiar miłości ❤

Punkty doświadczenia : 219

Punkty życia : 88

278

Czystość krwi : Półkrwi

Sakiewka : 43g 13s 20k

Gif :

Różdżka : Winorośl, Kieł Widłowęża, 10 ¾ cala


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Stół nauczycielski   Nie Mar 09, 2014 8:15 am

To się nazywa magia świąt. Tyle czasu poświęciła na odpowiedni dobór garderoby, by po chwili wylądować w stroju Mikołajki. Cały jej wysiłek poszedł na marne. Wiedziała że na święta niegrzeczne dzieci dostają rózgę, ale za jakie grzechy ona dostała tak niechciany prezent. Westchnęła lekko, lecz po chwili na jej twarzy zawitał uśmiech. Wyobraziła sobie jak komicznie musi teraz wyglądać. Żarcik nauczyciela był naprawdę udany.
Brunetka zdjęła z głowy komiczną elfią czapeczkę i bacznie poczęła przyglądać się psotliwemu nauczycielowi. Myślała jak by tu odegrać się profesorowi Liadonowi za ten świąteczny psikus. Nie było to łatwe z uwagi, że był przecież nauczycielem. Przez myśl przeszło jej nawet zaklęcie Billowio z ostatnich zajęć profesora Flitwicka, ale zamieniając pana Ichimaru w bałwana mogło być lekkim przegięciem. Szlaban murowany. Musiała chwilowo odpuścić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t412-uczennica-riley-acquart http://magiclullaby.forumpl.net/t550-riley-acquart http://magiclullaby.forumpl.net/t419-skrytka-0013 http://magiclullaby.forumpl.net/t539-diamond
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Tytuł

Cytat : Cytat

Punkty doświadczenia : 310

Punkty życia : 100

xxx

Czystość krwi : Krew

Sakiewka : 0g 0s 0k

Gif :

Różdżka : drewno, rdzeń, długość


Nauka

PisanieTemat: Re: Stół nauczycielski   Nie Mar 09, 2014 8:11 pm

-A to tylko jedna z moich licznych zalet.- Powiedział w odpowiedzi przerywając na moment jedzenie. Mogła sobie nawet szeptać pod nosem, czułe uszy Wilkołaka i to by wychwyciły. Nauczyciel nie wydawał się jednak zły. Można byłoby nawet pomyśleć, że ktoś trafił go celnie jakimś zaklęciem. Psychicznie cofnął się przynajmniej do drugiej klasy.
Tymczasem Liadon wyciągał się sięgając po coraz to nowe potrawy, smażonego karpia, strucle, łazanki, pierogi w śmietanie, smażonego indyka, a wszystko to pochłaniał jakby nie jadł od miesięcy. Z pewnością nieco mu przy tym manier brakowało. Tym się jednak nie przejmował. Każdą plamę, której się nabawił, a nie było ich mało, wycierał jednym ruchem serwetką. Plamy zaś znikały jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
-Czemu nic nie jesz? Też chcesz strój mikołajki. -Zwrócił się do Lily, która siedziała obok odmienionej Riley. Liadon puścił oko do obu, a w szczególności do tej trafionej przez niego zaklęciem. Wyciągnął do niej rękę okrytą rękawiczką trzymając cukierek niespodziankę. Czy Ci się to tylko wydawało, czy Liadon coś przy nim majstrował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Mała Łobuziara

Cytat : Przyczyną ataku serca jest nadmiar miłości ❤

Punkty doświadczenia : 219

Punkty życia : 88

278

Czystość krwi : Półkrwi

Sakiewka : 43g 13s 20k

Gif :

Różdżka : Winorośl, Kieł Widłowęża, 10 ¾ cala


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Stół nauczycielski   Nie Mar 09, 2014 9:19 pm

Dziewczyna spojrzała na wyciągniętą dłoń nauczyciela z wielką podejrzliwością. Podejrzenia spadały zarówno na cukierka niespodziankę, jak również na rękę skrytą rękawiczką. Był to z pewnością kolejny przygotowany świąteczny żarcik profesora Liadona. Kolejny i zapewne nie ostatni. Brunetka spojrzała na cukierka, później na nauczyciela, a na końcu na Lily. Któraś z nich musiała zaryzykować sięgnięcie po te zawiniątko.
- Może Lily się skusi, gdyż ja osobiście nie przepadam za słodkościami. Zresztą jako Pani Mikołajowa muszę dbać o linię. Ktoś w tym związku powinien – odparła żartobliwie i puściła do nauczyciela zaczepne oczko.
By jednak nie wyglądać na niejadka jak koleżanka, czym prędzej sięgnęła po półmisek z pierogami i nałożyła sobie kilka z nich. Jak się później okazało były nadziewane szpinakiem co niezbyt ucieszyło Gryfonkę. Zjadła je jednak popijając sokiem pomarańczowym.
-Panie profesorze –zwróciła się do nauczyciela Ichimaru po krótkim czasie od wręczanego cukierka - co się Panu przytrafiło w dłoń, że skrywa ją Pan w rękawiczce?


Ostatnio zmieniony przez Riley Acquart dnia Nie Mar 09, 2014 9:22 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t412-uczennica-riley-acquart http://magiclullaby.forumpl.net/t550-riley-acquart http://magiclullaby.forumpl.net/t419-skrytka-0013 http://magiclullaby.forumpl.net/t539-diamond
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Stół nauczycielski   

Powrót do góry Go down
 
Stół nauczycielski
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Pokój nauczycielski
» Pokój nauczycielski
» Namiot nauczycielski - Chantal Lacroix
» Pokój Nauczycielski
» Stół Nauczycielski

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Magic Lullaby :: Hogwart :: Piętra :: Parter :: Wielka Sala-
Skocz do: