Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Stół Krukonów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
Mistrz Labiryntu
avatar


avatar

PisanieTemat: Stół Krukonów   Pon Wrz 02, 2013 1:49 pm

First topic message reminder :

Wielki stół Ravenclawu, przy którym zasiadają Krukoni, aby zjeść posiłek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Livia Edwards
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Stół Krukonów   Sro Maj 04, 2016 9:17 pm

Deklaracja siostry w połączeniu z jej szerokim uśmiechem sprawiła, że Liv nieznacznie zmarszczyła brwi. Może powinna przeprowadzić własne, prywatne śledztwo dotyczące potencjalnych, niebezpiecznych znajomych Vilii? Delikatnie przygryzła wargę wyobrażając sobie całą masę kłopotów, które zapewne by się z tym wiązały... Z jakiegoś powodu wbicie kija w mrowisko wydało jej się teraz idealną metaforą.
-Efekt się psuje?- zapytała cicho, wyrwana z rozmyślań przez pytanie siostry. Sprawy voodoo będą musiały poczekać. Teraz musiała zmierzyć się z inną katastrofą - siostrą Sherlockiem... Fakt, że głośna i entuzjastyczna ślizgonka zabrała się za imitowanie wiktoriańskiego dżentelmena byłby nawet zabawny, gdyby nie fakt, że wiązało się to z kolejnym (zapewne niezwykle kłopotliwym i bezcelowym) śledztwem. W całej tej farsie Liv nie miała jednak nic przeciwko wcieleniu się w rozgarniętego Watsona, który a punkt honoru obierał sobie przywołanie Sherlocka do porządku.
-Pragnę przypomnieć, że wciąż mamy do odbycia szlaban za twoje poprzednie śledztwo panie detektywie...-podniosła się z miejsca, przytuliła pacynkę do piersi i bez protestu ruszyła za siostrą. Doskonale wiedziała przecież, że próba wykręcenia się z tej kabały była bezowocna.

[z/t x 2]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marlene McKinnon
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Stół Krukonów   Wto Kwi 11, 2017 11:05 pm

Uczta, która miała zakończyć jej siedmioletnią przygodę z Krainą Czarów nie zdążyła się jeszcze rozpocząć, ale tego dnia Marlene wolała zjawić się w Wielkiej Sali na długo przed wyznaczoną przez dyrektora godziną.
Gdy przekraczała tak dobrze znany, wysłużony próg, o który niejeden raz zdarzyło jej się potknąć w drodze na śniadanie, na twarzy dziewczyny pojawił się uśmiech, który trudno było zaklasyfikować do jednej kategorii. Z jednej strony McKinnon odczuwała smutek, myśl, że za dokładnie dwadzieścia cztery godziny będzie musiała rozpocząć swoje prawdziwe, dorosłe życie, napawała ją przerażeniem, ale z drugiej strony...Była podekscytowana. Perspektywa spotkania z bratem ekscytowała ją co prawda w dość niezdrowy sposób jednak była jedną z niewielu rzeczy, których Marlene mogła się złapać, ich potencjalne spotkanie stanowiło cel do którego dziewczyna mogła dążyć, a to zaś sprawiało, że chwilowo nie odczuwała bezsensu życia. Jeszcze dwa lata temu zapytana o swoje plany dziarsko odpowiadała, że będzie uzdrowicielem - teraz, ze wszystkich marzeń i planów, pozostało jej jedynie wzruszenie ramion.
Wielka Sala świeciła pustkami, większość siódmoklasistów żegnała się teraz ze swoimi przyjaciółmi, sympatiami, nauczycielami,  duchami, ba! Niektórzy, co blondynka osobiście widziała, żegnali się nawet z Wielką Kałamarnicą, tylko ona, McKinnon, nie miała się z kim żegnać. Jedyną osobą, która była dla niej naprawdę ważna była jej kuzynką, ale Lena nie widziała sensu w odstawianiu szopki, przecież i tak miały spotkać się pojutrze rano na Pokątnej.
Nie chcąc przerywać panującej w jadalni ciszy, bardzo powoli, stąpając na samych tylko palcach, podeszła do stołu nauczycielskiego w miejsce, które zwykli zajmować pierwszoroczni przed ceremonią przydziału. Zamknęła oczy, a jej dłoń odruchowo wysunęła się w prawo, zupełnie tak jakby próbowała wsunąć ją w inną rękę.
- Nie bój się głupia - odbiło się echem po pustym pomieszczeniu i dziewczyna gwałtownie otworzyła oczy rozglądając się dookoła, jednak poza nią nie było tak nikogo innego.
Tym samym ostrożnym krokiem, którym podeszła wcześniej do stołu, obeszła całą Wielką Salę, na chwilę zatrzymując się to w jednym, to w drugim miejscu, żeby w końcu, po ponad czterdziestu minutach zająć miejsce przy swoim stole. Co prawda jadalnia wciąż świeciła pustkami, jednak na stole nauczycielskim pojawiła się już przygotowana przez skrzaty zastawa, więc Marlene wywnioskowała, że niedługo zaczną napływać tu tłumy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jules Nox
avatar


avatar
V rok

PisanieTemat: Re: Stół Krukonów   Nie Kwi 23, 2017 8:30 am

Krukon wszedł do Wielkiej Sali oddychając przepełnionym różnymi zapachami powietrzem, a następnie usiadł przy swoim stole.
Jak zwykle sprawiał wrażenie roztargnionego i lekko zaspanego, niespokojnym, błędnym wzrokiem przebiegł po prawie pustej sali.
Po wakacjach zaczna sie przygotowania do Sumów ale jakoś tego nie czuł, no może poza tym, że zdecydowanie widać było, że w szkole nie ma uczniów z jego rocznik... a szkoda.
Lubił czasem pogadać ze starszymi chłopakami, chociaż na towarzystwo młodszych też nie narzekał.
Usiadł na ławce w srodku, sięgnął po cappuccino. i zaczął pić. Nie miał ochoty na nic, a w szczególności na jedzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nauczyciele
avatar


avatar
Niosący naukę

PisanieTemat: Re: Stół Krukonów   Sob Cze 10, 2017 1:42 pm

Uczta Pożegnalna się zakończyła, więc uczniowie mogli opuścić Wielką Salę. Przede wszystkim prefekci zajęli się pilnowaniem porządku by każdy rocznik mógł spokojnie bez przepychanek wyjść. VII zaś na chwilę musiał zostać, a gdy i dla niego wreszcie nadszedł koniec, zniknął za wielkimi drzwiami, w większości kierując się w stronę swojego Pokoju Wspólnego.

[z/t dla wszystkich]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Stół Krukonów   

Powrót do góry Go down
 
Stół Krukonów
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
 Similar topics
-
» Stół Krukonów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Hogwart [schowany na czas wakacji] :: Tereny zamkowe :: Parter :: Wielka Sala
-