Share
Go down

[Dorosły] Rubeus Hagrid

on Sro Lis 12, 2014 7:51 pm
Imię i nazwisko: Rubeus Hagrid
Data urodzenia: 6 grudnia 1928
Czystość krwi: Półolbrzym Półkrwi
Była szkoła: Hogwart - Gryffindor
Praca: Gajowy i Strażnik Kluczy w Hogwarcie
Różdżka: Dąb, 16 cali - złamana i ukryta w parasolu

Widok z Ain Eingarp:

- Cholibcia... - Tubalny głos poniósł się echem po kamiennej sali ledwie sekundę po głośnym trzasku. Zarośnięty i - mimo letniej pogody - odziany w futrzany płaszcz mężczyzna, wzrostem przewyższający każdego przebywającego w zamku osobnika przyłożył dłoń do głowy i przekrzywił ją, czarnymi oczami omiatając pękniętą framugę. Mlasnął cicho z dezaprobatą. - To już trzecia w tym tygodniu, no ni Kieł? Bieremy co trza i idziem, zanim ten Glucior przylezie jojczeć. Znaczy KHEM... - Rozglądając się nerwowo po korytarzu podrapał za uchem - przerośniętego tak jak i on - brytana, po czym uginając nieznacznie kark wsunął się do komnaty. Zgodnie z zaleceniem dyrektora zwierciadło miało zostać przeniesione jeszcze tego samego dnia a Rubeus za nic nie przegapił by okazi do tego by po raz kolejny zerknąć w jego taflę.
- Jesteś tam Malutki? Jeeesteś... Ocziwiste, że jesteeeś... Mamuuusia przyszła! - Palec grubości średniej wielkości salami czule smyrał gładką powierzchnię podczas gdy gajowy szczebiotał niczym dziecko, przeciągając przy tym sylaby i myląc poszczególne głoski. - Śliiicznyyy jesteś... Taaak... Pacz Kieł, no pacz, chciałbyś takiego braciszka, taaak? - Oczy półolbrzyma wilgotniały gdy smok prężył się przed nim, dumnie prezentując jadowite kolce na końcu swojego łuskowatego ogona. Hagrid pociągnął mocno nosem, odchylając przy tym głowę a kolejny, tym razem głośniejszy huk przeciął powietrze. - Łooo cholibcia, cholibcia... - Mruczał, rozmasowując obolałą łepetynę.

Przykładowy Post:

Gulasz z błotoryja wesoło bulgotał na palenisku gdy Hagrid dorzucał do niego surowy kawałek niezidentyfikowanego mięsa. Wielką łapą rozgonił buchającą nagle z kotła, jadowicie zieloną chmurę dymu i odwrócił się do siedzących przy stole chłopców.
- Pincet razy żem wam mówił. Do kobiet trza sposobem. Ni możesz podejść i zaciągnąć do jaskini. Ni te czasy. - Postawił przed dwoma trzeciorocznymi Puchonami kubki wielkości małych wiaderek i wlepił swoje żukowate oczy w blondyna. - Choć z kwiatami też trza uważać. Jak żem jeszcze chodził do szkoły... Cholibcia, tylko nikomu nie mówcie... - Pochylił się konspiracyjnie, opierając łokcie o blat stołu i w zamyśleniu skubiąc zmierzwioną brodę. - No to jak żem jeszcze chodził do szkoły, to była taka jedna... Matilda jej było... - Westchnął rozmarzony, a niepokryte owłosieniem fragmenty skóry na jego twarzy nabrały różowego koloru. Zmarszczył na chwilę brwi i wygrzebał z brody kawałek rybiej ości. - Cholibka przepraszam, czesał żem się. No i ta Matilda to ona lubiała kwiatki. - Odrzucił ość niedbale za siebie i kontynuował. - No to ja żem jej kiedyś wzioł takiego jednego z cieplarni. O taki malutki był, i do ręki się zawsze tulił... Tylko ten no... Wiecie... Urusł se i sie okazało, że ten... To słabowita dziewczyna była... Pilengniarka pół dnia jej łapę nastawiała... - Chrząknął, prostując się i uśmiechając niepewnie na widok przerażonych, bladych twarzy. - To ja może obiad podam. Cuś się mnie zdaje, że wam chyba żelaza brakuje chłopaki.


Ostatnio zmieniony przez Hagrid dnia Sro Lis 12, 2014 11:33 pm, w całości zmieniany 1 raz

Re: [Dorosły] Rubeus Hagrid

on Czw Lis 13, 2014 5:00 pm




Rain down
from a great height
Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach