Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 [uczennica] Sharllote Grisser

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Sharllote Grisser
avatar


avatar
Martwy †

PisanieTemat: [uczennica] Sharllote Grisser    Pon Lis 10, 2014 3:56 pm

Imię i nazwisko: Sharllote Grisser
Data urodzenia: 14 stycznia 1962r.
Data zgonu: 20 kwietnia 1978 r.
Powód zgonu: Fabularny. Zabita podczas ataku Śmierciożerców na Hogsmeade.
Czystość krwi: półkrwi
Dom w Hogwarcie: Ravenclaw
Różdżka:Cedr; Łza cerbera; 13 cali.
Widok z Ain Eingarp: Stając przed lustrem, dziewczyna spojrzała na szkło, które delikatnie otarła ręką. Po chwili ujrzała, jak przed nią ukazuje się ojciec, który chwali ją za wspaniałą naukę. Dziewczynie spłynęła łza po policzku, a obok niego stała jej matka, szczęśliwa jak nigdy. Mężczyzna rozłożył ręce, jakby chciał ją przytulić. Shar patrzyła z niedowierzaniem na to, co widziała w lustrze. Odsunęła się o krok i krzyżując mocno ręce, opuściła szybko pomieszczenie, z jednej strony szczęśliwa z drugiej zszokowana.
Podsumowanie dotychczasowej nauki w Hogwarcie: Shar bardzo dobrze idzie z opieki nad magicznymi stworzeniami i historii magii. Jednak nie można tego powiedzieć o eliksirach. Jakoś sobie radzi, jednak jest to jakby jej pięta Achillesa. Na ogół uczy się dość dobrze, nie przeszkadza, głównie z tego powodu, że jest małomówna, ciężko wyciągnąć z niej wiedzę.

Przykładowy Post: Po powrocie do domu z Hogwartu, skierowała swe kroki do małego domku w małym miasteczku. Trwały teraz wakacje i chciała odwiedzić matkę, która ostatnimi czasy bardzo chorowała. Im bardziej zbliżała się do ów miejscowości, tym bardziej żałowała podjętej decyzji. Nigdy nie lubiła tego miejsca. Od czasu przeprowadzki, nie udało jej się z nikim zaprzyjaźnić z tej okolicy. Wszyscy uważali, że jest dziwna, bo mówi do różnych zwierząt zamiast do ludzi. Tak naprawdę, to ona tylko szuka zrozumienia, a tylko stworzenia mogą jej to dać. W tym momencie spojrzała na swojego kota, który podążał tuż za nią. Jest jej najlepszym przyjacielem i nie odstępuje jej na krok. Czasem dziewczyna się zastanawia, czy to on nie jest jej opiekunem. W końcu zatrzymała się przed domem, do którego zmierzała. Zapukała, ale usłyszała tylko ciszę. Wyciągnęła klucze z kieszeni i weszła do domu. Rozejrzała się trochę nerwowo, gdyż obawiała się najgorszego. Weszła szybko do salonu i prawie zemdlała. Jej matka siedziała na fotelu, wpatrzona w telewizor i oglądała wiadomości, podczas kiedy jej córka się zamartwiała. Uznała, że musiała jej nie słyszeć.
- Mamo? - powiedziała spokojnie i krzyżując ręce, podeszła bliżej.
Kobieta spojrzała na nią i uśmiechnęła się szeroko, już gotowa by ją przytulić. Shar zawsze starała się być silna przy niej, jednak ciężko jej z tym było. Miała sporo problemów w domu, dlatego była taka nieśmiała, by ukryć to co jej ciąży na duszy. Gdy blondynka uwolniła się z objęć matki, ta zauważyła, że jej córka jest przygnębiona.
- Co się stało? Masz jakieś problemy? - spytała się zaniepokojona chwytając ją za rękę i patrząc w oczy.
Sharllote słysząc jej słowa szybko zaprzeczyła, kręcąc głową na boki. Uśmiechnęła się, a następnie rozejrzała. Panował spory bałagan, dlatego wstała i zaczęła zgarniać naczynia ze stołu.
- Lepiej posprzątam, brudno tu. - powiedziała, starając się, by jej głos brzmiał w miarę normalnie.
Kobieta jednak nie dała za wygraną i kazała córce podejść.
- Schudłaś? Z roku na rok jest coraz gorzej, musisz coś zjeść. - stwierdziła rozkazująco, nie zważając na protesty dziewczyny.
Shar była wysoką i szczupłą osóbką. Jednak od pewnego czasu wręcz wychudzoną. Przez ten cały stres nie ma na nic siły, a jej drobna budowa powoduje, że wygląda na jeszcze chudszą. Genowefa, jej matka, wstała z fotelu i poszła do kuchni, nawet nie słuchając próśb córki, aby usiadła z powrotem. Zamiast tego Sharllote padła na krzesło przy kuchence, nie mając już na nic sił.
- Widzisz, to z braku witamin. - powiedziała Genowefa - Zamiast martwić się o mnie, spojrzałabyś na siebie.
Nastolatka spojrzała na nią i westchnęła ciężko. Zaraz potem przypomniała sobie o liście.
- A co z ojcem? - spytała szybko. - Wciąż cię nęka?
Zmartwiła się widząc miną matki. Jej tata był mugolem i nie tolerował rzeczy paranormalnych, jak to on nazywał. Kiedy dowiedział się o liście, w którym było, że Shar została przyjęta do Hogwartu, zaczął sobie z tego kpić. Pokłócił się z jej matką, co zakończyło się rozwodem. Nigdy nie dał im szczęścia. Był nadużywającym alkoholu dupkiem, który na nic nie zasługiwał. Na samą myśl o nim Shar chciała płakać, bo to przez niego, Genowefa zachorowała.
- Spokojnie kochana, od dłuższego czasu jest spokój. - powiedziała z uśmiechem i brzmiało to szczerze, jednak było w jej słowach słychać smutek.
Blondynka spojrzała na nią i uśmiechnęła się. Spojrzała jej w oczy swoim delikatnym, pełnym współczucia wzrokiem. Mimo pozorów, była odważną dziewczyną. Dźwigała na swoich plecach ciężar od dzieciństwa i to ona podniosła matkę na duchu, po tym co się wcześniej wydarzyło.
- Lepiej, żeby zamiast spokoju i smutku, był śmiech i radość. - stwierdziła spoglądając na kobietę.
Genowefa wyłożyła usmażone jajka, które przez tą sytuację prawie się spaliły. Po chwili podeszła do córki i chwyciła ją za ręce.
- Dziękuję ci, że jesteś. - powiedziała szczęśliwa, na tyle ile potrafiła.
Sharllote wstała i mocno przytuliła matkę, a po policzkach spłynęły jej łzy.
- Nie, to ja ci dziękuję. - wyszeptała, nie puszczając jej z objęć. - Kocham cię.


Ostatnio zmieniony przez Sharllote Grisser dnia Pon Lis 10, 2014 8:45 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caroline Rockers
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: [uczennica] Sharllote Grisser    Pon Lis 10, 2014 6:34 pm

*Dopisik w tytule Karty Postaci.
*Inne wymiary avka, bym prosiła. Zgodne z regulaminem ;)
*Nie powinno być przypadkiem "Sharlotte" zamiast "Sharllote"? Chyba, że to specjalny zamysł.
*Imię i nazwisko nieuzupełnione!
*Rozejrzała się trochę nerwowo, gdyż obawiała się tego co najgorsze, weszła szybko do salonu i prawie zemdlała. Siedziała na fotelu, wpatrzona w telewizor i oglądała wiadomości, kiedy córka już się zamartwiała. Uznała, że musiała nie słyszeć. - Rozejrzała się trochę nerwowo, gdyż obawiała się najgorszego. Weszła szybko do salonu i prawie zemdlała. Jej matka siedziała na fotelu, wpatrzona w telewizor i oglądała wiadomości, podczas kiedy jej córka się zamartwiała.
*"jakby przygnębiona" - "jest przygnębiona". Po prostu, bez żadnego jakby. Albo czarne, albo białe ;)
* Usuń tą niepotrzebną na końcu komendę.
* Skoro matka Shar jest czarodziejką, to jak to się stało, że ma w domu telewizor? To z powodu ojca mugola zainteresowała się mugolskimi wynalazkami, czy jak?

Popraw to wszystko, a powinno być w porządku ;)

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sharllote Grisser
avatar


avatar
Martwy †

PisanieTemat: Re: [uczennica] Sharllote Grisser    Pon Lis 10, 2014 8:49 pm

Jej matka była chora i prawie nic nie mogła robić, a telewizor, to było jej źródło informacji. Przez małżeństwo z mugolem prawie zapomniała o magii.

Imię to był taki wymysł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caroline Rockers
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: [uczennica] Sharllote Grisser    Pon Lis 10, 2014 9:07 pm



_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: [uczennica] Sharllote Grisser    

Powrót do góry Go down
 
[uczennica] Sharllote Grisser
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Ruby Yellow [uczennica]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Biblioteka :: Kroniki :: Nieżywi
-