CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

  Alexandra Grace

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : -

Cytat : Rób, co możesz, w miejscu, jakim jesteś i z tym, co masz.

Punkty doświadczenia : 325

Punkty życia : 94

133

Czystość krwi : pochodzenia mug

Sakiewka : 92 g 13s

Gif :

Różdżka : tarnina, łza cerbera, 12 i 1/2


Gryffindor

PisanieTemat: Alexandra Grace   Sob Lis 08, 2014 11:43 pm

Imię i nazwisko: Alexandra Maria Grace
Imiona i nazwiska rodziców: Joseph i Jane (zd. Anderson) Grace
Data urodzenia: 1 stycznia 1962 r.
Miejsce zamieszkania: Dom rodzinny w Linlithgow (West Lothian, Szkocja)
Status majątkowy: Średnio bogaty
Czystość krwi: Nieczysta
Dom w Hogwarcie: Gryffindor
Różdżka:  Czarna, z drewna tarniny choć nietypowa, prezentuję się wspaniale i pomimo upływu czasu trzyma się dobrze. Rdzeń ze łzy cerbera, choć wykorzystywany rzadko w produkcji, zadowala użytkowniczkę tej 12 i półcalowej różdżki. Dość sztywna.
Wzrost: 165 cm
Waga: 62 kg
Kolor włosów: Brąz
Kolor oczu: Bursztynowe
Bogin:
Ciała.
Zimne, nieruchome, kompletnie pozbawione życia.
Kiedyś wydawało się to kompletnie nierealnym obrazkiem. W końcu znalezienie znajomego czy przyjaciela na kamiennej posadzce w kałuży krwi to wyobrażenie, które nie może stać się rzeczywistością.
A jednak teraz to pannie Grace wydaje się zbyt prawdziwe, by nie mogło się wydarzyć i dlatego jest takie przerażające. Widziała już ludzi ze swojego otoczenia w podobnych sytuacjach. Bała się tylko, że za którymś razem przestaną łapczywie nabierać powietrze do swoich płuc.
I wtedy zostanie tam sama.
Bezużytecznie żywa, kiedy oni przynajmniej potrafili zrobić coś dobrze, a teraz nie mogą już nic.
Amortencja:
Siano, a raczej po prostu ten zapach wiejskiego terenu, który nie jest najbardziej lubianą rzeczą przez ludzkość. Ten specyficzny opar jest jednak jednym z ulubionych Gryfonki. Wydaje się jej po prostu czymś bardzo zwyczajnym i codziennym, a czasami bardzo jej tęskno do czegoś, co mieści się po prostu w graniach jakichś norm. Jest jeszcze jeden zapach, który byłby dla niej jednym z tych wyjątkowych. Jest to ten popcornu. Babcia kiedy odłożyła wystarczająco pieniędzy zabierała ją do kina do miasta i zawsze musiała go kupić. To jedno z jej najmilszych wspomnień, więc nie mogło obyć się to bez jakiegoś śladu w jej duszyczce.
Widok z Ain Eingarp:
Jak doszło do tego, że Alex wpadła zobaczyć, co jest jej wielkim pragnieniem?
Wierzcie lub nie, ale ona naprawdę nie ma w zwyczaju pakować się w jakiekolwiek kłopoty z premedytacją. W ogóle rzadko jej działania są ukierunkowane na coś naprawdę konkretnego. Tamtego razu kroczyła przed siebie bez większego celu, chcąc zrobić sobie małą wycieczkę po zamku. Zdarza się jej to często - po prostu wychodzi z założenia, że za każdym razem można zauważyć coś nowego w nawet, jakby się mogło wydawać, znanym sobie miejscu. Nie spodziewała się jednak tego, że trafi na coś, czego naprawdę wcześniej nie miała okazji zobaczyć. Nie chodzi nawet o samo tajemnicze lustro. Tamtego razu zobaczyła coś, co teraz wydawałoby się jej wygórowanym marzeniem, wręcz irracjonalnym. Nie mogłaby wyobrazić sobie siebie z własną rodziną. To brzmiało jak bajka, która przestała być realna. W tamtej jednak chwili była rzeczą zaskakującą i odkrywczą właśnie. Zobaczyła coś nowego w sobie. Teraz jednak sporo się zmieniło. Gdyby miała okazję kolejny raz spojrzeć w to lustro dostrzegłaby w nim, że ma po prostu przyjaciół. Tak. Tylko tyle. Wymagania spadły gwałtownie, ale równocześnie stały się skomplikowane. Przebywanie między ludźmi okazało się prawdziwym wyzwaniem. Nie zmienia to jednak faktu, że to jej największe pragnienie. Niby nic się bardzo nie zmieniło - po prostu najodleglejsze zakamarki jej duszy zaczęły skupiać się na co bliższej perspektywie niż jakiś tam dorosły wiek. W końcu jest tu i teraz. Jak się okazuje jest to moment w którym pragnienie zrozumienia jest silniejsze niż cokolwiek innego, co mógłby dać jej świat.

Podsumowanie dotychczasowej nauki w Hogwarcie:
W pierwszej chwili, kiedy jesteś dzieciną znikąd, a dostajesz informację, że jednak twój szary żywot pośrodku niczego coś znaczy, czujesz się totalnie wyjątkowo. Jakby nie było rzeczy niemożliwych. Zaczynasz żyć bajką o tym, jak to niesamowitym czarodziejem możesz być. Potem zaś idziesz do szkoły i dostajesz w twarz rzeczywistością. Nędzne górowały w towarzystwie Okropnych, a jej zapał upadłby pewnie kompletnie, gdyby nie Eliksiry i Zaklęcia, które jako jedyne zostały Zadowalające. Tak, początki bywają trudne. Alexandry były wręcz opłakane, ponieważ spełniała idealnie stereotyp szlamy, która nie jest warta tego, by móc dostąpić zaszczytu uczenia się magii. Od razu widać było, że po prostu do pewnych rzeczy ma talent, a z innymi będzie prowadziła ciężką walkę. Następny rok był jednak inny. Wreszcie znalazła swój sposób na udowodnienie, że jest osobą znajdującą się w odpowiednim miejscu. Odbiła się i to znacznie. Obrona Przed Czarną Magią była Powyżej Oczekiwań, tak samo jak Eliksiry oraz Zaklęcia. Reszta utrzymywała się przy Zadowalających (wykluczając nieszczęsną Astronomię, która wciąż pozostawała tylko Nędznym i Zielarstwa na którym miała wrażenie, że zatrzymała się i nie może ruszyć dalej). Utrzymała swoje oceny bez żadnych zmian na trzecim roku i naprawdę czuła poważne zrezygnowanie - w końcu jak długo można harować nie dostrzegając żadnych efektów? Czwarty rok okazał się jednak przełomowy. Udało jej się otrzymać Wybitny z Eliksirów i Zaklęć. Czuła się wtedy jak władca świata. Oczywiście Astronomia, choć stabilnie... to cóż, nigdy nie będzie na jakimś zachwycającym poziomie. Nie można przecież wiedzieć wszystkiego. Dostrzec więc można, że jest w niej jakieś zamiłowanie do pewnych dziedzin, a do innych musi się przyłożyć bardziej, ponieważ nie idą tak dobrze, jakby chciała.

Przykładowy post:
Nie da się znieść takiego uczucia. Kiedy trzymasz w swoich rękach nieruchome, zimne ciało z którego upływa jedynie krew nie ma słów, które mogłyby to opisać, bo każde jest niewystarczające. Nie ma żadnego, które oddaje bezradność, gniew i rozpacz jednocześnie. Żadne słowo nie pozwoli nikomu zrozumieć jak to jest. Szarpała jego martwe ciało nie wiedząc dlaczego to wszystko się dzieje. Zaraz jednak je odłożyła na równie chłodną podłogę i podbiegła do kolejnego. Nie była pewna, czy robiła to w ciszy, czy z krzykiem. Widząc kolejną znajomą twarz z trudem nabierała powietrza do płuc. Wtuliła się w niego próbując wyczuć, czy może jednak oddycha, czy może jego serce jeszcze bije.
Tak jednak nie było. Nikt z leżących na podłodze nie wstał.
Była tam całkiem sama z martwymi ciałami dookoła, aż w końcu ogarnęła ją ciemność i z krzykiem podniosła się w swoim łóżku do pozycji siedzącej. Koszmary nękały ją często od czasu wypadku. Z czasem jednak, kiedy jej żywot zaczął przypominać czarną komedię stały się wręcz codziennością. Kiedy wreszcie była w stanie uspokoić oddech i uświadomić sobie, że wcale nie znalazła swoich krewnych i przyjaciół wykrwawionych na posadzce... cóż, nie można powiedzieć, ze czuła się jakoś specjalnie lepiej. Do pewnego czasu radziła sobie z tym powtarzając kim jest. Swoje imiona, nazwisko, imiona rodziców, nazwę miejscowości w której się urodziła, co znaczy jej imię i w jakim domu w Hogwarcie jest.  Wszystko, co ważne. Wspominała nawet sam wypadek i inne istotne, nawet tragiczne sytuacje. Całość kończyła słowami: "Nie wolno mi o tym wszystkim zapomnieć". Teraz jednak wiele się zmieniło.
Nie chciała pamiętać, jak wiele głupich rzeczy zrobiła i powiedziała. Ilu ludzi zdenerwowała swoją osobą. Nie chciała już być tą samą Alex, co kiedyś. Budząc się nocami takimi jak ta wiedziała jedno.
Nie lubi już Alex, więc musi być Alexandrą, którą nigdy nie chciała zostać. Koniec z hipokryzją i wielkimi słowami. Z takimi myślami kładła ponownie swoją głowę na poduszce.
Zamykając oczy modliła się tylko, by, kiedy przyjdzie odpowiednia pora potrafiła zachować się inaczej niż dotychczas.
Otwierając je, modliła się jednak nie o to, by się zmienić, ale o to, by na podłodze nikt nie leżał martwy.
O poranku bowiem nie była już pewna, co z tego wszystkiego było snem, co wspomnieniami, a co jej codziennością.


Ostatnio zmieniony przez Alexandra Grace dnia Nie Lis 12, 2017 5:54 pm, w całości zmieniany 11 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t736-uczennica-alexandra-grace http://magiclullaby.forumpl.net/t739-alex-grace#5935 http://magiclullaby.forumpl.net/t737-skrytka-9893 http://magiclullaby.forumpl.net/t738-sky
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Krwawe Zwycięstwo

Cytat : Bite off the venomous head. Follow the chemical scent

Punkty doświadczenia : 637

Punkty życia : 100

390

Czystość krwi : Czysta

Sakiewka : 51g 51s 17k

Gif :

Różdżka : cis, szpon hipogryfa, 12 cali


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Alexandra Grace   Wto Sty 02, 2018 8:51 pm






Rain down
from a great height
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t254-uczennica-c http://magiclullaby.forumpl.net/t548-c http://magiclullaby.forumpl.net/t360-skrytka-269 http://magiclullaby.forumpl.net/t238-prychajaca-poczta-panny-rockers#239 http://magiclullaby.forumpl.net/t2891-pachnie-swiezoscia#46324 http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/Caroline_Rockers
 
Alexandra Grace
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Alex Grace
» Alexandra Morrigan
» Kot aka Lacey aka Grace

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Magic Lullaby :: Biblioteka :: Kroniki :: Uczniowie :: Alexandra Grace-
Skocz do: