Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Pokój z lustrem Ain Eingarp

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 10 ... 16, 17, 18
AutorWiadomość
Mistrz Labiryntu
avatar


avatar

PisanieTemat: Pokój z lustrem Ain Eingarp   Pon Wrz 02, 2013 1:31 pm

First topic message reminder :

Pomieszczenie na pozór puste, opuszczone. W kącie stoi jednak lustro, które wygląda na stare i dawno nie czyszczone... Mało kto, gdy tu już wejdzie, podchodzi do tego lustra. Ot, zwykłe lustro - myślą uczniowie. Ale nic bardziej mylnego. Na ramie lustra, u jej góry widnieje napis: AIN EINGARP ACRESO GEWTEL AZ RAWTĄ WTE IN MAJ IBDO, co czytając od tyłu brzmi: ODBIJAM NIE TWĄ TWARZ ALE TWEGO SERCA PRAGNIENIA. Pokazuje najgłębsze, najbardziej utęsknione pragnienia naszego serca. Tylko najszczęśliwszy człowiek na świecie mógłby używać go jak zwykłego lustra, to znaczy, że mógłby patrzeć w nie i widzieć swoje normalne odbicie. To lustro nie dostarcza jednak, ani wiedzy, ani prawdy. Ludzie tracą przed nim czas, oczarowani tym, co widzą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Remus J. Lupin
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Pokój z lustrem Ain Eingarp   Czw Maj 11, 2017 10:34 pm

Szkoda, że Remus nie był na tyle bogaty, by pozwolić sobie na nowe szaty i inne przyjemności. Każdy galeon, sykl nawet sumiennie składał i liczył nim wydał je na rzecz, której i tak albo nie będzie używał albo nie będzie potrzebował. Jego dotychczasowe szaty były wielokrotnie łatane, powiększane i przerabiane jak tylko się dało, dlatego zawsze starannie o nie dbał by przynajmniej były czyste, ale przecież trochę kurzu nikomu nie zaszkodzi. Zawsze rzuci się parę zaklęć czyszczących i po kłopocie.
- Dziękuję, że tak myślisz, ale tu się grubo mylisz, kochana Charlotte. Z tego co się dowiadywałem aurorzy są nieugięci i bezwzględni, pozbawieni jakiegokolwiek współczucia dla złoczyńców, co stanowi pewien problem, bo ja znowu jestem człowiekiem z sercem na dłoni. Nie potrafiłbym być pozbawiony empatii, bo każdy zasługuje na odrobinę zrozumienia i współczucia. Boję się, że to właśnie mnie zgubi - wyjaśnił koleżance z roku bawiąc się skrawkiem szaty, ale patrząc prosto w jej twarz.
Taka była prawda, że Lupin był za miękki. Nie umiał tak po prostu z góry kogoś skazywać i skreślać, każdemu dałby szansę. Auror natomiast musi być z góry przekonany o czyjejś winie i musi być bezwzględny wobec czarnoksiężników.
- Ale tak jak mówisz, zawsze mogę liczyć na naszego kochanego dyrektora - powiedział z uśmiechem. Przynajmniej tutaj ma szansę się sprawdzić, jako nauczyciel. Miałby przynajmniej stałą pensję, bo był pewien, że nikt nie zatrudni wilkołaka, którym w istocie był i był przecież wpisany na listę w Ministerstwie. - A ciebie jaki staż w Ministerstwie interesuje? Bo jeśli chodzi o pozostanie na praktykach tutaj to pewnie coś związanego z opieką nad magicznymi stworzeniami, prawda? - zapytał ze szczerą ciekawością lecz jak tylko usłyszał o tym, że chce poszukiwać magicznych zwierząt, uśmiech nieco mu przybladł. Znał to. Jego własny ojciec przecież się tym zajmował i w efekcie sprowadził na swojego syna przekleństwo. Nie chciał by koleżankę z domu coś spotkało. - Poszukiwania stworzeń? Tak całkiem sama? Nie będziesz się bała ryzyka, jakie to ze sobą wiedzie? No wiesz, że coś cię zaatakuje, w końcu wiele stworzeń nie jest zbyt przyjaźnie do nas nastawionych - dodał dość poważnym i lekko zaniepokojonym tonem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Charlotte Macmillan
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Pokój z lustrem Ain Eingarp   Pią Maj 12, 2017 9:39 am

Sama Charlotte nigdy nie trwoniła pieniędzy na jakieś niepotrzebne rzeczy (o ile nie chodziło o czekoladę. Na nią wydawała większość pieniędzy jakie dostawała od rodziców), zawsze dbała o to co już miała i pilnowała aby nie niszczyć szat czy też książek. Siadania na kurzu nie postrzegała jednak jako czegoś, co diametralnie może zmienić stan szaty z całkiem przyzwoitego do jakiejś nędzy i rozpaczy, stąd też jej spontaniczna decyzja. Kurz z tyłka przyjdzie im wytrzepać raczej prosto, nawet bez pomocy jakichkolwiek zaklęć mających ich wspomóc.
- Uważasz więc, że w dzisiejszych czasach, wiedząc o tym jak poplecznicy Tego, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać traktują ludzi, mając świadomość, że zabijają niewinnych i czerpią z tego przyjemność zawahałbyś się przed obronieniem siebie czy też kogoś innego? Zastanowiłbyś się w tym momencie czy nie należy okazać mu dobra? - zapytała cicho, jednak nie dała mu nawet szans na odpowiedź, od razu zabierając się dalej za swoją odpowiedź. - Ja uważam, że byś tego nie rozważał tylko działał. W momencie bez wyjścia podjąłbyś prawidłową decyzję aby chronić tych, którzy niczym nie zawinili przed tymi, którzy świadomie wybrali ścieżkę zniszczenia i podążali nią bez najmniejszej myśli, że to co robią jest złe. - zakończyła, a na jej usta wtargnął delikatny uśmiech, który chyba chciał dodać otuchy w tym momencie Remusowi. Była prawie pewna, że zawsze postąpiłby tak jak należy i jego natura, i codzienna postawa, i chęć pomocy innym nie utrudniłaby mu tego w żadnym stopniu.
- Zastanawiałam się nad stażem albo w Departamencie Kontroli Nad Magicznymi Stworzeniami, albo w Departamencie Przestrzegania Prawa Czarodziejów. Wszystko jednak zależy od tego jak poszły mi egzaminy. Jeśli okaże się, że totalnie to zawaliłam to chyba będę musiała rozważyć pracę w jakimś sklepie, wątpię bowiem, że rodzicom całe życie będzie chciało się mnie utrzymywać. - jej usta wykrzywiły się lekko, gdyż prawdę mówiąc to już wyobrażała sobie złość ojca na wieść, że jego jedyna córeczka i nadzieja całej rodziny jednak nie jest tak genialna jak uważają i jednak nie może aspirować do wyższych stanowisk.
- Myślę, że będę się bała, strach jest naturalną reakcją na nieznane, jednak nie powinien mieć mocy sprawczej i głównego głosu kiedy chce się coś robić. Fakt jednak, że jest to dosyć ryzykowne sprawia, że wciąż się nad tym zastanawiam. Zapewne pojawi się jeszcze milion nowych pomysłów w mojej głowie nim się na coś zdecyduję. - widząc troskę ze strony Remusa poczuła jednak, że nawet jeśli podejmie już decyzję to powinna ją rozważyć minimum trzy razy. Coś bowiem w jego zachowaniu mówiło Charlotte, że nie powinna kroczyć tą drogą.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Pokój z lustrem Ain Eingarp   Sro Cze 21, 2017 1:56 am

Zakończenie sesji pomiędzy Charlotte a Remusem z powodu kończenia sesji w zamku.
[z/t x2]

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Pokój z lustrem Ain Eingarp   

Powrót do góry Go down
 
Pokój z lustrem Ain Eingarp
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 18 z 18Idź do strony : Previous  1 ... 10 ... 16, 17, 18
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Hogwart [schowany na czas wakacji] :: Tereny zamkowe :: IV piętro-