Go down
Elizabeth Cook
Duch
Elizabeth Cook

Elizabeth Cook [duch] Empty Elizabeth Cook [duch]

on Pon Sty 27, 2014 3:52 pm
Imię i nazwisko: Elizabeth Cook
Data urodzenia: 26.05.1961r.
Data zgonu: 13.03.1978 r.
Powód zgonu: Fabularny. Połknięcie przez Bazyliszka. Nikt jednak o tym nie wie, a sama zmarła tego nie pamięta.
Czystość krwi: Półkrwi
Dom w Hogwarcie: Hufflepuff
Różdżka: Jodła,Włókno z pachwiny nietoperza, 10 cali
Widok z Ain Eingarp:
To...To niemożliwe! pomyślała zaskoczona widząc swoich rodziców w lustrze. Przecież to niemożliwe by żyli, umarli dawno temu jak była malutka, jedyne co o nich pamięta to historyjki ciotki, które jej mówiła oraz zdjęcia, które jej pokazywała. Zawsze marzyła by spotkać swoich rodziców, jednak wiedziała, że to niemożliwe. Coś mokrego spłynęło po jej policzkach, spojrzała w dół i zobaczyła własne łzy, tak bardzo za nimi tęskniła, pragnęła zobaczyć mamę i tatę choć jeszcze jeden raz...

Podsumowanie dotychczasowej nauki w Hogwarcie:
Nauka...Nienawidziła się uczyć, zawsze się uczyła z trudem i do głowy nic jej nie wchodziło. Miała marne oceny, ale przykładała się do czarów, skoro miała potencjał chciała go wykorzystać mimo, że było to bardzo trudne i wyczerpujące. Mimo wszystko najlepiej szło jej z zaklęć, transmutacji i eliksirów, a co do obrony przed czarną magią..nie miała do tego przedmiotu talentu. Nie rezygnowała jednak z nauki, chciała się udoskonalać w każdej dziedzinie. Co się jednak tyczy  latania na miotle - jest w tym całkiem dobra, w wolnym czasie przypomina sobie podstawy latania.

Przykładowy Post:
Przychodził wieczór. Mała Lizzy - jak zwała ją ciotka Hana - szła wolnym krokiem przed siebie, podążając w stronę małego światełka, znajdującego się tuż przed nią. Elizabeth bardzo nie lubiła zdrobnienia swojego imienia, które upodobała sobie jej ciocia, ale cóż biedna mogła począć? Pozostało jej jedynie, przyzwyczaić się. Lizzy ubrana była w ciepłą kurteczkę, spodnie i buciki by nie zmarznąć. Swoje włosy natomiast, związane miała w długi koński ogon. Szła przed siebie odważnie, gdy nagle ujrzała wielkiego dzika. Jak się okazało, owym "światełkiem" były lśniące w ciemnościach oczy dzikiego zwierzęcia. Przerażona zaczęła uciekać. Gdy dobiegła do domu, wpadła z hukiem do mieszkania, oddychając ciężko.
-Dziecko, co ci się stało?-spytała zatroskana ciotka dziewczynki, podchodząc do niej. Gdy ta zaczęła jej opowiadać o przykrej przygodzie, kobiecina objęła ją i pogłaskała czule po głowie. Kazała dziewczynce rozebrać się i iść ogrzać się przed kominkiem. Jak ciocia rozkazała tak też Lizzy zrobiła. Opatulona kocem usadowiła się w bujanym fotelu. Niewiele później, ciotka Hana przyniosła rudowłosej ciepłe kakao, które ta od razu wypiła.
-Ty nigdy się nie zmienisz.-szepnęła pod nosem starsza kobiecina. Elizabeth słysząc jej słowa, posmutniała nieco. Fakt. Była strachliwa, zamknięta w sobie oraz małomówna. Jednak gdy ktoś ją zdenerwował, ta potrafiła solidnie oddać. Co z tego, że na pierwszy rzut oka wcale tak nie wygląda ? Pozory mylą. Okrągła buzia, malinowe usteczka i brązowe oczęta oraz kilkanaście widocznych piegów na policzkach. Nie raz podrywana przez chłopców, na których zaloty nie umiała odpowiadać. Jest na to zbyt strachliwa. Jednak mimo wszystko walczy z tym. Nieraz potrafi odnosić się z dumą i chodzić z wysoko uniesioną głową. Może nie wygląda. Ale nie lubi gdy ktoś jej rozkazuje. Szybko się przez to denerwuje. Jej ciotka stale powtarza, że charakter Lizzy jest jak morze. Stale się zmienia. Raz jest spokojna i ugodowa, innym razem wzburzona.


Ostatnio zmieniony przez Elizabeth Cook dnia Wto Sty 28, 2014 2:02 pm, w całości zmieniany 6 razy
Caroline Rockers
Oczekujący
Caroline Rockers

Elizabeth Cook [duch] Empty Re: Elizabeth Cook [duch]

on Wto Sty 28, 2014 4:47 pm

Witamy wśród duchów!
Otrzymujesz umiejętność wyczuwania innych zjawisk paranormalnych na I poziomie!




Me and the devil
Walking side by side
Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach