Go down
Riley Acquart
Oczekujący
Riley Acquart

Klasa Astronomii - Page 2 Empty Re: Klasa Astronomii

on Pon Gru 08, 2014 12:06 pm
Liv i Riley, to oryginalne lokatorki. Prawdą jest, że dziewczyny mijały się nawet w dormitorium. Można było pomyśleć, że się wzajemnie unikały, ale nic z tych rzeczy. Po prostu ich zainteresowania nieco się różniły, dlatego po za lekcjami obie Gryfonki przebywały w różnych miejscach. Zresztą treningi Quidditcha ostatnio mocno obciążyły grafik Riley, przez co nawet nie miała czasu by się z koleżanką gdzieś spotkać. Na szczęście na zajęciach dziewczyny mogły sobie pomagać i wspierać się nawzajem.
A propos zajęć, do klasy przybyło jeszcze kilku chłopaków i po chwili lekcja rozpoczęła się na dobre. Profesor Lacaille umiała przykuć uwagę. Była piękna, a zarazem surowa. Czuć było od niej lekki chłód i złowrogie wibracje. Niewiele nauczycieli potrafiło wzbudzić respekt samym wyglądem, czy sposobem bycia. Pani Yaxley miała właśnie to coś. W chwili gdy mówiła, nikt nie zamierzał jej przerwać. Nikt by nawet nie odważył się tego uczynić. Naraziłby się na gniew profesorki, a Pani Lacaille wyglądała na taką co łatwo popada w złość. Mówi się również, że złość piękności szkodzi, ale chyba nie w tym przypadku.
Riley słuchała z uwagą wypowiedzi nauczycielki. Zadanie jakie im powierzyła nie było trudne. Wystarczyło dosłownie sześć zdań, by opisać naszą gwiazdę. Oczywiście była to prawie cała wiedza o „Słońcu”, jaką posiadała na dzień dzisiejszy brunetka, ale przynajmniej niezostanie nazwana trollem. Według Pani Yaxley kilka zdań w zupełności wystarczy. Naskrobała więc czym prędzej króciutką notkę i czekała na ciąg dalszy zajęć.


...
Klasa Astronomii - Page 2 Tumblr_morwibimKT1qbt8b8o4_250
...
avatar
Martwy †
Draco Brown

Klasa Astronomii - Page 2 Empty Re: Klasa Astronomii

on Pon Gru 08, 2014 7:37 pm
Wyciągnąłem kartkę i otworzyłem kałamarz z atramentem, w którym umoczyłem pióro i zająłem się pisaniem wszystkiego, co wiedziałem na temat owej świetlistej , życiodajnej gwiazdy, bez której nasz świat pogrążyłby się w lodowatym zimnie i głębokich ciemnościach. Przez pierwsze 20 minut lekcji słychać było tylko skrobanie piór o pergamin, gdyż każdy zajęty był pisaniem. Po pięciu minutach zapisałem całą stronę i zacząłem pisać na następnej, raz po raz maczając pióro w atramencie.
Patrick Fitzroy
Oczekujący
Patrick Fitzroy

Klasa Astronomii - Page 2 Empty Re: Klasa Astronomii

on Nie Gru 14, 2014 4:26 pm
Trzeba przyznać, że akurat Patrickowi spodobał się temat dzisiejszych zajęć Astronomii. Wszystkie tematy choćby odrobinę powiązane z historią, od razu robiły się dla niego interesujące, kiedy mógł nawiązywać do znanych mu legend, a nawet naukowych faktów uznawanych przez mugoli. Tak też i zaczął swoją notatkę, skupiając się na danych powszechnie uważanych przez mugoli za prawdopodobne, napisał o wielkim wybuchu, burzach słonecznych i tym podobne. A potem przeszedł do o wiele ciekawszej kwestii jakimi byli istniejący od wieków bogowie słońca. Można powiedzieć, że w każdej religii nawiązywano do najbliższej im gwiazdy. Zaczynając od najbardziej znanego egipskiego boga Ra, poprzez odrobinę starszego azteckiego Huitzilopochtli oraz celtyckiego Lugh, poprzez indyjskie Surje i Sawitri, poprzez japońskie Amaterasu i kończąc na dwóch Sol, jednej ze Skandynawii, a drugiej ze starożytnego Rzymu. Patrick w dzieciństwie przechodził fazę fascynacji starożytnymi religiami, a temat bóstw uranicznych był jednym z jego ulubionych, bo nawiązywał do piękna obecnego na niebie i dziś. No niestety, Astronomia to nie były nauki teologiczne, a zwykła Atronomia. Więc w swojej notatce musiał na koniec dołączyć akapit na temat oddziaływań Słońca na działanie magii, wspomnieć o zaklęciach i ich zależności od światła dziennego, co niestety pisał już mechanicznie i zupełnie wyzbyty z pasji.
Skończył dwie minuty przed czasem, by rozejrzeć się kto jeszcze skrobie po pergaminie.




Jeśli ludzie nie po­ruszają
nieus­tająco us­ta­mi,
zaczy­nają pra­cować im
mózgi.

Nauczyciele
Nauka
Nauczyciele

Klasa Astronomii - Page 2 Empty Re: Klasa Astronomii

on Czw Gru 18, 2014 5:17 pm
Kiedy już skończyli pisać zadane przez nią prace i zajęła się ich sprawdzaniem, czas jakby przyspieszył i reszta lekcji minęła im dość szybko. Co chwila można było usłyszeć niezadowolone cmokanie profesor Yaxley i szybkie skrobanie jej pióra po pergaminie. Jednak o dziwo, wszyscy dali dzisiaj jakoś radę i zapewne sroga nauczycielka zadałaby im więcej pracy, gdyby nie to, że był już koniec zajęć Astronomii na dzisiaj.
- Możecie już iść. Nic na dzisiaj Wam nie zadaję - powiedziała tylko na koniec, po czym zajęła się innymi sprawami, które obecnie miała na swej głowie.
[z/t dla wszystkich]
/Krótko, no i z konta nauczyciela, no ale cóż. Już dawno ten temat powinien być zamknięty!

Liv Mendez:

+2 PD, +7 fasolek

Riley Acquart:
+2 PD, +7 fasolek

Sahir Nailah:
+2 PD, +5 fasolek

Draco Brown:
+2 PD, +5 fasolek

Patrick Fitzroy:
+2 PD, +6 fasolek
Nauczyciele
Nauka
Nauczyciele

Klasa Astronomii - Page 2 Empty Re: Klasa Astronomii

on Nie Gru 28, 2014 7:26 pm
Profesor Yaxley zajęła już swoje miejsce przy biurku w swojej sali. Określając jej nastrój można by było powiedzieć, że jest raczej... Średni. Nie wydarzyło się ostatnio nic na tyle pozytywnego, aby jej humor był lepszy niż zazwyczaj. Do tego skłaniał się nieco ku gorszemu, gdyż miała mieć dzisiaj zajęcia z VII rocznikiem - bardzo zajętym nauką do OWuTeMów, a jednocześnie nieco problematycznym. 
Przyszła tutaj z zapasem czasu, dlatego mogła przygotować wszystko na dzisiejszą lekcję, na którą zaplanowała potrzebne im teraz powtórki z poprzednich lat. Tym razem - wiadomości o gwiazdozbiorach. Na biurku miała już ułożoną listę obecności, którą przeglądała w spokoju. Na tę chwilę była pusta.
Wolałaby, aby wszyscy stawili się dzisiaj na lekcji. Zapewne Ci, którzy znajdą jakieś wymyślne powody, aby nie przybyć, nie będą mieli później łatwo na tych lekcjach.
Lily Evans
Oczekujący
Lily Evans

Klasa Astronomii - Page 2 Empty Re: Klasa Astronomii

on Nie Gru 28, 2014 9:12 pm
Na szczęście Lily, tydzień powoli dobiegał końca i coraz bliżej był weekend, podczas którego będzie mogła odpocząć i wstać nieco później, niż zazwyczaj. Ostatnimi czasy była bowiem nieco wyczerpana tym całym natłokiem nauki i licznymi powtórkami. Z jednej strony cieszyła się, że jeszcze trochę i będą OWUTEMY i po egzaminach będzie z pewnością łatwiej, z drugiej jednak zbliżał się koniec siedmiu lat, które spędziła w tym zamku. Siedmiu naprawdę niezwykłych lat, podczas których poznała kilku bliskich jej ludzi i nie tylko. Ciężko było powiedzieć, co tak naprawdę Evans czuła. Wątpliwości? Smutek? Melancholię? Niemniej miała też wrażenie, że w momencie, kiedy opuści ten zamek na zawsze, straci część samej siebie i to ją przerażało. Nie czas jednak na smuty, bo przyszła pora na Astronomię! Rudowłosa więc udała się więc do wieży astronomicznej, odnalazła odpowiednią salę i weszła do środka.
- Dzień dobry, pani profesor - przywitała się uprzejmie z nauczycielką i zajęła swoje zwyczajowe miejsce, niedaleko okna, skąd miała idealny widok na niebo i kawałek błoń.


Klasa Astronomii - Page 2 F63e673f56558f77989ab29dbd5ba34c
I guess I just brushed through your mind
More gently
Than I intended to
Not fresh enough
Just a breeze


Kim Miracle
Oczekujący
Kim Miracle

Klasa Astronomii - Page 2 Empty Re: Klasa Astronomii

on Pon Gru 29, 2014 12:39 pm
Astronomia to jej ulubiony przedmiot. Uwielbiała go i każdej lekcji wyczekiwała z niecierpliwością. teraz szła prosto na wieżę, ale nie spieszyła się. Miała dużo czasu. Wolała też iść spacerkiem, aby odpocząć, w końcu ostatnio też dużo siedzi w książkach, bo nauka nie idzie jej najlepiej. Zawsze chciała mieć inteligencję Krukonów. Wtedy byłoby jej łatwiej ogarnąć wszystko co mówią nauczyciele. Mimo to nie chciała kończyć szkoły - to oznaczało, że powróci do Londynu i będzie musiała zmierzyć się z Danielem. Wiedziała, że mimo iż nie chciał się z nią widzieć i tak będzie na nią czekać przed stacją, przy samochodzie na parkingu, aby zabrać ją do domu. Wiele razy się na nią obrażał, a jednak czekał, nie pytał, ale w jego oczach było to, że chciał wiedzieć, gdzie ona tak naprawdę znika na cały rok.
Westchnęła ciężko i popsuła sobie humor tym rozmyślaniem. Na szczęście w porę się zreflektowała i przywróciła wieczny uśmiech na jej jasnej buźce. Weszła do sali przywitała się z nauczycielką i dostrzegła Lily. Zawsze punktualna i pierwsza. Westchnęła i usiadła niedaleko rudowłosej. Oparła głowę o biurko i czekała na rozpoczęcie lekcji. Mimo tej dołującej pozycji nadal się uśmiechała, więc można było wziąć to tylko za zwykłe zmęczenie.


Help me if you can, I'm feeling down
And I do appreciate you being 'round

Help me get my feet back on the ground
Won't you please, please, help me?
Caroline Rockers
Oczekujący
Caroline Rockers

Klasa Astronomii - Page 2 Empty Re: Klasa Astronomii

on Wto Gru 30, 2014 8:41 pm
Lubiła Astronomię. Ogólnie przepadała za patrzeniem w nocne niebo i próbowaniu odkrycia czegoś więcej w gwiazdach. Mogło to wydawać się dziwne i w ogóle zupełnie nie pasować do jej osoby, ale to właśnie te wszystkie "odstępstwa" od jej w miarę zrozumiałego obrazu w oczach innych, sprawiały że była kimś więcej. I nie sposób było odgadnąć, co też w tej szalonej głowie się kryło. Droga jej z lochów do wieży astronomicznej była dość długa, zwłaszcza że C. niezbyt się spieszyła - jakoś nie przejmowała się tym, że mogłaby się na zajęcia spóźnić. Kiedy w końcu znalazła się w sali, nie zaszczycając nikogo spojrzeniem zajęła swoje miejsce i wyjęła wszystkie potrzebne przybory na te zajęcia.




Me and the devil
Walking side by side
Nolan Fawley
Martwy †
Nolan Fawley

Klasa Astronomii - Page 2 Empty Re: Klasa Astronomii

on Wto Gru 30, 2014 9:19 pm
Wbiegł po schodach i zatrzymał się na chwilę w progu klasy, by złapać oddech i doprowadzić swoją zaczerwienioną twarz do normalności. Jednocześnie walczył sam ze sobą, by jakimś cudem zrobić kolejny krok i wejść do miejsca, które zawsze go przerażało - raz ze względu na swoje zbyt wysokie położenie, a dwa z racji faktu, że lekcje astronomii były dla Nolana zawsze drogą przez mękę. Mógł ślęczeć nad astronomicznymi tablicami przez całe dnie, odrabiając prace domowe i wkuwając położenia najdziwniejszych gwiazdozbiorów, ale wysiedzenie spokojnie przez całą lekcję było dla niego istnym piekłem. A już praktycznie dostawał spazmów przerażenia na myśl, że nauczycielka mogła go przy wszystkich uczniach wywołać do odpowiedzi. Był pewien, że w takiej sytuacji nie potrafiłby się nawet przedstawić, a co dopiero odpowiedzieć sensownie na zadane pytanie.
Westchnął głęboko i, ze świadomością jakby szedł prosto na ścięcie, pchnął drzwi do klasy, wchodząc do środka i starając się wyglądać tak niepozornie, jak to tylko było możliwe. Mruknął pod nosem coś, co przy odrobinie dobrej woli można byłoby uznać za przywitanie. Starając unikać się wzroku nauczycielki, zajął miejsce maksymalnie od niej oddalone i wypakował z torby cały stos książek, odgradzając się nim dla bezpieczeństwa od siedzącej za katedrą profesor. Sięgnął po jedno z cieńszych tomiszczy, otworzył na losowej stronie i zagłębił się w lekturze, czekając na rozpoczęcie zajęć.
James Potter
Oczekujący
James Potter

Klasa Astronomii - Page 2 Empty Re: Klasa Astronomii

on Sro Gru 31, 2014 4:32 am
Potter bardzo niechętnie wspiął się na Wieżę Astronomiczną. Nie spieszył się. Już na transmutacje się spieszył i co mu z tego wyszło? Spędzenie zajęć w jednej ławce z Rockers. Podczas rozmowy z Syriuszem, zastanawiali się obaj czy nie wyrzucić Astronomii ze swojego planu zajęć, ponieważ żadnemu z nich nie chciało się wspinać taki kawał na samą górę Wieży Astronomicznej. Pierwszym planem Pottera było to, że on pójdzie za nich dwóch na transmutacje, a Syriusz stawi się za nich dwóch na Astronomii. Przemyślał to jednak i postanowił nie dawać Evans powodów do tego, by wytykała mu później nieobecność na jakiś zajęciach. Szli z Syriuszem schodami, Łapa przodem, Rogacz trochę z tyłu, jednak w połowie drogi natknęli się na dziewczynę, która postanowiła zarzucić swoje diabelskie sidła na Syriusza. James miał ochotę wesprzeć przyjaciela, ponieważ wiedział już jak to jest znaleźć się w takiej sytuacji. Miał nadal żywe wspomnienie po ich drodze do Zagrody ONMS. Syriusz jednak mruknął, że poradzi sobie i żeby James na niego nie czekał. Wspiął się więc samotnie na sam szczyt Wieży Astronomicznej i wkroczył do klasy.
- Dzień dobry. – Mruknął do profesora za biurkiem. Rozejrzał się leniwie po klasie. Lily, oczywiście, siedziała z przodu. Uśmiechnął się do niej ciepło, jednak nie dosiadł się do dziewczyny, nauczony wydarzeniami z lekcji transmutacji.
- Cześć, Evans! Umówisz się ze mną? – Wyszczerzył zęby w uśmiechu, powtarzając swój stary i nieco wyświechtany tekst. Przeniósł spojrzenie na Miracle. Swoją drogą chyba polubiły się z Kim, bo teraz siedziały obok siebie. Potter mrugnął do Puchonki porozumiewawczo, ponieważ była tak jakby koleżanką po fachu. W końcu Quidditch łączy ludzi, nie ważne, że z Kim byli podczas meczu swoimi największymi wrogami. Przeniósł spojrzenie na Ślizgonkę, która tego dnia nie zwracała na nikogo swojej łaskawej uwagi.
- Cześć, Rockers! Prawie Cię nie zauważyłem, co najmniej jakby ktoś rzucił w Ciebie Zaklęciem Kameleona! – Rzekł ze śmiechem, mijając skwaszoną dziewczynę i skierował swe kroki do najdalszego rzędu ławek. Jedną z ostatnich zajmował już Krukon.
- W końcu jakiś facet na zajęciach. – Rzucił krótką uwagę, zaszczycając Fawley’a spojrzeniem przez cały ułamek sekundy. Widział jednak, że chłopak jest jakiś zestresowany. Potter rozsiadł się w swojej ławce, rzucił torbę na krzesło obok, aby zająć miejsce Syriuszowi, który mógł się lada chwila pojawić, ale wcale nie musiał. Zerknął ponownie na Fawley’a. Wyrwał z kajetu kawałek pergaminu, zwinął w kulkę, wycelował i trafił go prosto w głowę.
- Nie czytaj tyle, bo sobie oczy popsujesz! – Rzekł ze śmiechem. Wskazał na swoje okulary na nosie. – Coś o tym wiem, sam czytałem i patrz co mi z tego zostało. – Dodał, spoglądając wymownie w stronę Evans. Ciekaw był czy jakoś skomentuje jego słowa.


Klasa Astronomii - Page 2 C10
Nolan Fawley
Martwy †
Nolan Fawley

Klasa Astronomii - Page 2 Empty Re: Klasa Astronomii

on Sro Gru 31, 2014 11:08 am
Ledwo co zdążył przerzucić jedną stronę, praktycznie od początku wtapiając się w lekturę, mimo że zaczął ją od losowego fragmentu i praktycznie w środku zdania, gdy ciszę w sali przerwało wejście kolejnej osoby. Szuranie butami i przeróżne uwagi rzucane w stronę zgromadzonych już osób jasno świadczyły za tym, że wchodzącym jest nie kto inny, jak James Potter. Nolan darował sobie doczytywanie ostatniego akapitu, doskonale zdając sobie sprawę z tego, że uwaga Gryfona nie ominie też jego osoby i już sobie przygotowywał jakąś odpowiedź.
- Cześć, Potter - odparł jednak, gdy James, najwyraźniej korzystając ze swojej łaskawości, postanowił nie komentować jego książkowej twierdzy, która odgradzała go od reszty klasy. Zaskoczenie było jednak krótkie, po już po chwili w głowę Nolana uderzyła pergaminowa kulka, a wraz z nią dobiegła jego uszu kolejna uwaga rzucona przez Gryfona. Nolan zamknął książkę, uprzednio zaznaczając zaklęciem miejsce, w którym skończył, odłożył ją na pokaźną kupkę tomiszczy stojących przed nim i dopiero wtedy odwrócił się do Pottera. Wyobrażał sobie w tej chwili, że jest wielką ośmiornicą z mackami, którymi oplata Gryfona i... Dalej właściwie się w swoich wyobrażeniach nie posunął, ale i tak ten krótki fragment był wystarczająco satysfakcjonujący.
- Najwyraźniej czytałeś nieodpowiednie książki, Rogasiu - uśmiechnął się przekornie, doskonale wiedząc, że James i książki nie są zbyt częstym połączeniem, chyba że Gryfon w ostatniej chwili przed egzaminami zaczyna do nich sięgać w panice. Ale kto go tam wie, czym zaczytuje się szukający Gryffindoru w zaciszu własnego dormitorium. Może jest tajemnym fanatykiem mugolskich filozofów albo w zatrważających ilościach pochłania jakieś romansidła? To ostatnie by w sumie wyjaśniało jego teksty na podryw. - Te kolorowe magiczne czasopisma z ruszającymi się fotografiami skąpo odzianych osób niekoniecznie można zaliczyć do porządnej lektury - dodał tonem wyjaśnienia, widząc jak James odwraca się do Evans, szukając u niej aprobaty czy choćby gestu zainteresowania.
Nolan przewrócił oczami, doskonale przyzwyczajony do dziwnych męskich zachowań. Szczególnie wtedy, gdy pan rogaty samiec chce zaimponować swojej nierogatej wybrance, a nie ma możliwości pokazania swoich rogów w pełnej okazałości. Krukon sam przed sobą nie chciał się nawet przyznać, że z chęcią osobiście by zobaczył przynajmniej jeden róg, ale prędzej zgodziłby się zostać spalonym na stosie, niż dopuścić do siebie taką myśl.
Nauczyciele
Nauka
Nauczyciele

Klasa Astronomii - Page 2 Empty Re: Klasa Astronomii

on Sro Gru 31, 2014 4:56 pm
- Witaj, Lily. 
Kobieta przywitała się z dziewczyną, lecz z umiarkowanym entuzjazmem. Czystość krwi była dla niej ważna, a dobrze znała status panny Evans. Mimo to niezwykle ceniła jej starania, dziewczyna była jedną z najlepszych uczennic w klasie i nigdy nie lekceważyła jej przedmiotu, co bardzo ceniła. Sala powoli zaczynała się wypełniać. 
Zajęcia zaczęły się punktualnie, wtedy też kobieta wstała ze swojego miejsca i stukając lekko obcasami o podłogę przeszła na środek klasy. 
- Cisza! Zajmijcie wszyscy miejsca. - powiedziała i grzecznie poczekała aż wszystkie szepty ucichną. - Dzisiaj będziemy powtarzać informacje z trzeciego roku - o gwiazdozbiorach. Najpierw pytanie, kto z was wie co nazywamy gwiazdozbiorem i wymieni mi przynajmniej trzy znane. Proszę podnosić rękę.
James Potter
Oczekujący
James Potter

Klasa Astronomii - Page 2 Empty Re: Klasa Astronomii

on Sro Gru 31, 2014 5:27 pm
Twarz Pottera rozjaśniła się w złośliwym uśmiechu, kiedy Nolan uraczył go swoją naburmuszoną odpowiedzią. Nie zwracał uwagi na jego bunkier, z jednej strony nie widział sensu we wnoszeniu tylu makulatury na sam szczyt Wieży Astronomicznej, żeby później znów z tym schodzić. Popatrzył ostatni raz na Evans, ale ta jak zwykle uwagę miała skupioną na lekcji a nie na nim. Wrócił spojrzeniem do Fawleya i odpowiedział.
- Skąpo odzianych czarownic, chciałeś powiedzieć. Skoro to nie jest porządna lektura, to ja nie wiem jaka jest porządna. – Rzekł ze śmiechem, przeczesując palcami bujną czuprynę. Oczywiście, że czytał inne książki, bynajmniej nie podręczniki szkolne, ale coś mu czasem wpadało w ręce, na przykład o Quidditchu. Nie musiał jednak wypadać ze swojej roli przed jakimś Krukonem, który świata poza nauką nie widział. Stracił zainteresowanie Nolanem na chwilę obecną. Podniósł leniwie rękę i odpowiedział.
- Gwiazdozbiorem nazywamy grupę gwiazd, które zajmują określony obszar sfery niebieskiej. Bliskie położenie gwiazd na niebie jest wywołane geometrycznym efektem rzutowania położeń tych gwiazd na sferę niebieską. Moim ulubionym osobiście gwiazdozbiorem jest Wielki Pies z najjaśniejszą gwiazdą o nazwie – Syriusz. – Wyszczerzył zęby w uśmiechu. – Istnieje wiele gwiazdozbiorów, ale jeśli mają być trzy to może dodam gwiazdozbiór Centaura i… – Zamyślił się, wysilając mózgownicę. Po chwili klasnął w ręce, znajomość drzewa genealogicznego rodziny Blacków czasami się do czegoś przydawała. A przynajmniej na lekcji Astronomii. – Andromedy! – Dodał, zadowolony z siebie i splótł ręce za głową, odchylając się na krześle niebezpiecznie. Brakowało jeszcze tego, by założył nogi na ławkę, jak to miał w zwyczaju w Pokoju Wspólnym Gryffindoru.


Klasa Astronomii - Page 2 C10
Kim Miracle
Oczekujący
Kim Miracle

Klasa Astronomii - Page 2 Empty Re: Klasa Astronomii

on Czw Sty 01, 2015 7:43 pm
Nadal siedziała z czołem na ławce, gdy usłyszała hałas. Wiedziała, kto był jego źródłem. Spojrzała na Jamesa, ale nic nie powiedziała, jedynie się uśmiechnęła i oparła wygodniej o oparcie krzesła - jeśli było to możliwe. Potem zaczęła się lekcja. Chciała się zgłosić, ale uprzedził ją Potter. Usmiechnęła się jak zwykle i też się zgłosiła.
- Są jeszcze Bliźnięta, Rak i Orion - zaczęła przypominając sobie wszystkie ulubione.- I jeszcze Herkules - nie chciała za dużo mówić, ale wykazać się może.- I w prawdzie jest ich bardzo dużo - stwierdziła na koniec. Taka prawda. Mogłaby wymieniać i wymieniać.
Miała nadzieję, że tyle wystarczy, byle tylko do końca lekcji mieć spokój. teraz wystarczy, że będzie słuchać i co najważniejsze rzeczy zapamiętywać. Miała też nadzieję, że nie będzie myśleć o tym, o czym myślała wcześniej.


Help me if you can, I'm feeling down
And I do appreciate you being 'round

Help me get my feet back on the ground
Won't you please, please, help me?
Caroline Rockers
Oczekujący
Caroline Rockers

Klasa Astronomii - Page 2 Empty Re: Klasa Astronomii

on Sob Sty 03, 2015 3:04 am
- Zobaczymy, czy nadal będziesz taki zabawny jak tłuczek trafi w Twoją buźkę, Potter - odparła nieco znużonym głosem Rockers i zajęła się przeglądaniem swoich dotychczasowych notatek z Astronomii. Jakoś nie miała ochoty dzisiaj odpowiadać, więc udawała że coś robi, żeby przypadkiem nauczycielka nie zwracała na nią zbytniej uwagi. Przez ostatnie treningi drużyny Slytherinu nawet ona nie czuła się w pełni sił. Przewróciła oczami, kiedy wypowiedział się najpierw Potter, a potem ta cała Miracle. Zupełnie bezsensowne. Ciemne kosmyki opadły jej na twarz skutecznie maskując nużenie, które zaczęła odczuwać. Zapewne gdyby profesor Astronomii to dostrzegła, nie dałaby jej spokoju.
Wszystko było takie...bezcelowe.
Nawet jeśli udałoby się zobaczyć dzisiejszej nocy gwiazdy to nic by się nie zmieniło.
Była zwyczajnie cholernie zmęczona tym wszystkim.




Me and the devil
Walking side by side
Sponsored content

Klasa Astronomii - Page 2 Empty Re: Klasa Astronomii

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach