CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Ulica

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
avatar
avatar


PisanieTemat: Ulica   Pon Wrz 02, 2013 1:02 pm

First topic message reminder :

Pokątna, ostoja czarodziejskiego handlu i jedno z niewielu miejsc w Londynie, gdzie można spokojnie wyciągnąć różdżkę i nie martwić się obecnością mugoli. Wzdłuż szerokiej, brukowanej alei wznoszą się liczne sklepy i inne punkty usługowe. Najtłoczniej jest tutaj przed początkiem roku szkolnego i w czasie świąt. Na co dzień, Pokątna wibruje swoim własnym rytmem. Pełna magii, galeonów i życia - w każdym z możliwych znaczeń tego słowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Ulica   Sob Maj 12, 2018 9:22 pm

Siwiejący handlarz zatrzymał się gwałtownie, kiedy James wpadł na jego wózek. Poprawił kapelusz, który przy kolizji zsunął się na jego kulfoniasty nos, a następnie wbił krecie oczka w jaśnie pana Pottera. Widać było, że się zagotował, bo aż poczerwieniał na twarzy.
- Te, panie! Ja panu nie kazałem pchać się na te ulice! A jakeś pan taki lotnik to się pan sam górą przetransportuj! I wara mie od mojego towaru!
Gdy tylko rzeczy wylądowały z powrotem na wózku, facet zaczął dalej przepychać się przez Pokątną, ani myśląc robić sobie cokolwiek z uwag młodzieńca. Nie przejął się również pozostałymi ludźmi, łypiąc tylko wrogo na Alicję, która śmiała potknąć się o JEGO drogocenny towar, który też szybko spakował znów na wózek i ruszył dalej. Nie ujechał jednak nawet metra, bo wpakowała się w niego rudowłosa wariatka, która zaczęła wykrzykiwać takie rzeczy, że czarodziej az zaniemówil. Poczuł się też irracjonalnie zagrożony, dlatego gdy Emmelina i Joe zaproponowali mu pomoc, postąpił totalnie bezmyślnie.
- A WARA MI OD MOJEGO STOISKA! Mojego towaru nie tykać, łapska precz! Dajcie mie spokój, człowiek chce pracować to pod górkę mu robią! TFU!
I odwrócił się, łypiąc wrogo na holendra i na panią profesor, ale zanim podjął dalsza walkę z dzikim tłumem, jego uwagę odciągnęły słowa będące muzyką dla jego kupieckich uszu. Ahhhh klient!
- NO BA! Jaką pan tylko chcesz! - zawołał do Grega i zaczął grzebać w stosie gratów, ignorując wywracającego się obok Charlesa. W końcu dorwał to, czego chciał i wyciągnął w stronę Averego. - Panie! Nowiusieńka! Smocza skóra, pierwsza klasa! Dziesięć galeonów zaledwie, okazja! A tutaj, używana, ale panie, stan doskonały! Goblin płakał jak sprzedawał, cudeńko! I jeszcze…
Urwał. Wbił wzrok w coś na wózku, a jego oczy zaczęły robić się coraz większe i większe i większe…
Ci, którzy podążyli za jego wzrokiem, zobaczyli flakonik. Ot, okrągłą, zakorkowaną kolbę pełną czegoś zielonego. Kolba zakołysała się, potoczyła w dół po innych drobiazgach…
Właściciel wózka z zadziwiającą jak na swoją tuszę szybkością dał nura za wózek, a zanim ktokolwiek zdążył się zorientować, dlaczego, flakonik spadł na bruk, odbił się od niego, pum, pum, pum….
IIII ŁUP!
Nastąpiła eksplozja, której mocy nikt się nie spodziewał. Jej siła posłała w powietrze zarówno okolicznych przechodniów, jak i górę rupieci, razem z częścią wozu, który w połowie rozprysnął się na deski i drzazgi. Część dziwacznych urządzeń zaczęła klekotać, część wyć, niektóre zaczęły uciekać w różne strony, po chwili jednak wszystko ucichło. Uszkodzeniu uległa również kasa, z której monety poszybowały wszędzie wokół. Zapanowała cisza, kurz opadł. Do czarodziejów i czarownic powolutku zaczynało docierać, co się właśnie stało.

//////////
IIIIIIIII STARTUJEMY! Panie i panowie, młodzi i starzy, przygoda nabiera tempa! Wszyscy grzecznie rzucacie po jednej kości k6, aby dowiedzieć się, co przytrafiło się Waszym postaciom!

A oto interpretacja wyników:

1. Eksplozja mocno odrzuciła Cię w tył. Uderzyłeś głową o coś twardego (kamienie, słupek latarni, ściana - wybierz) i porządnie Cię zamroczyło. Dostajesz obrażenia - 15 PŻ i do najbliższego posta MG leżysz, dochodzisz do siebie i nie jesteś w stanie nic zrobić.
2. Eksplozja Cię odrzuciła tak, że uderzyłeś o coś mocno plecami (o bruk lub o ścianę). Tracisz 10 PŻ, ale zamroczyło Cię tylko na chwilę. Możesz podjąć jakieś działanie.
3. Jeden z lecących przedmiotów ostrą krawędzią rozciął Ci ciało. Masz -5 PŻ i krwawiące rozcięcie (na twarzy, na ręce, z tyłu głowy), jednak nie przeszkadza Ci to w dalszym działaniu.
4. Miałeś dużo szczęścia. W chwili wybuchu stałeś akurat w takim miejscu, że nic Ci się nie stało.
5. Wybuch posłał w Twoją stronę parę drobiazgów, ale zdążyłeś się przed nimi uchronić. Może zaklęciem, może po prostu zrobiłeś zwinny unik, cokolwiek zrobiłeś, udało Ci się. Dostajesz 1 PD.
6. Nie dość, że udało Ci się uniknąć obrażeń, to jeszcze uchroniłeś przed nimi jedną, nieznaną Ci osobę, która akurat przy Tobie stała! Możesz opisać, czy to było dziecko, powabna czarownica, staruszek, jak wolisz. To po prostu randomowa postać, która akurat się tam znalazła (nie może to być postać innego gracza ani znany NPC). Za mniej lub bardziej świadomy heroiczny czyn dostajesz 2 PD i status bohatera chwili.

Wszyscy, którzy nie wylosowali na kości 1, mogą podjąć jakieś działanie. Dookoła leży kilkanaście osób, które ucierpiały w wybuchu, jest też masa interesujących przedmiotów, a nawet pieniędzy, które aż kuszą, żeby je podnieść i ukr… oddać właścicielowi, oczywiście! Napiszcie, co zamierzacie zrobić (nie samo działanie, a zamiar). No, chyba że chcecie tylko stać i patrzeć, też możecie xd

I BONUS! Każdy, kto ma choć jeden wykupiony prób uniku może dodać sobie jedno oczko na kości! Szczęśliwych igrz rzutów i niech los zawsze Wam sprzyja!

A, i dodam jeszcze, że posty można pisać do wtorku 15 maja 2018 roku do godziny 20:00. Ci, którzy nie zdążą, z automatu mają na kości 1. Nie żebym straszyła, po prostu to ma iść prężnie :) No i jak ktoś tylko rzuci kością i w terminie nie uzupełni posta to tez traktuję jak 1. Szanujmy się xd


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Joe

Cytat : Hmm

Punkty doświadczenia : 355

Punkty życia : 85

xxx

Czystość krwi : Pochodzenia mug

Sakiewka : 0g 0s 0k

Gif :

Różdżka : -


Biznes

PisanieTemat: Re: Ulica   Sob Maj 12, 2018 9:28 pm

Uniósł brew, gdy kupiec na niego nakrzyczał i prychnął pod nosem czując, że wzbiera się w nim złość. Jak człowiek chce być miły i pomóc to nie, po co lepiej go okrzyczeć. Miał już sam na niego nakrzyczeć, gdy pod jego nogami zwalił się jakiś mężczyzna lądując na jakiejś drobnej pasterce. Schylił się, aby pomóc mężczyźnie się podnieść ignorując wrzaski kupca, ale nie zdążył, bo owy mężczyzna popchnął go lekko biegnąc ku czemuś. Spojrzał w tamtym kierunku i jedyne co zobaczył to wielkie bum.
Poleciał gdzieś do tyłu uderzając w słup latarni. Miał wrażenie, że siła wręcz wgniotła go w owy przedmiot. Nic nie pamiętał, a przed oczami mu się zamroczyło. Miał wrażenie, że dzisiejszy dzień jest najgorszym. Już by wolał kolejną pełnię, ale nic takiego się teraz nie stanie. Usłyszał jak monety upadają gdzieś niedaleko niego, ale nic więcej nie docierało do jego głowy.


Ostatnio zmieniony przez Joe Fisher dnia Sob Maj 12, 2018 9:45 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t2794-joe-fisher#p45353 http://magiclullaby.forumpl.net/chatbox/index.forum http://magiclullaby.forumpl.net/chatbox/index.forum http://magiclullaby.forumpl.net/chatbox/index.forum
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Ulica   Sob Maj 12, 2018 9:28 pm

The member 'Joe Fisher' has done the following action : Rzuć kością


'K6' :

Result :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Tajemniczy jegomość

Cytat : Istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby nieuleczalnej.

Punkty doświadczenia : 305

Punkty życia : 100

107

Czystość krwi : Czysta

Sakiewka : 70g 0s 0k

Gif : ...

Różdżka : Sosna, łuska syreny, 14 cali


Nauka

PisanieTemat: Re: Ulica   Sob Maj 12, 2018 9:39 pm

Avery nie spodziewał się aż tak wybuchowej sytuacji, ale i tak zareagował dosyć szybko — w mgnieniu oka uniósł w górę swój bagaż, którym zasłonił twarz i klatkę piersiową. Lecące we wszystkie strony odłamki nie zdołały więc go w nie ugodzić. Właściwie, to wyglądało na to, że w porównaniu do innych nie oberwał szczególnie mocno. No i czuł się całkiem nieźle. Coś wyraźnie zarysowało go w boczek i rozerwało koszulę, ale nie był to ból nie do zniesienia.
   Kiedy było już teoretycznie po wszystkim... zignorował krwawiące i płaczące dzieci, leżące puchonki, martwe niemowlęta i generalnie wszystko co było efektem wcześniejszego wybuchu. Po prostu Rozglądał się za swoją zagubioną walizką. Już dozą ostrożności, ale nie ujęło to jego wrodzonej ciekawości — nie wahał się w przepchnięciu się przez ludzi w stronę rozrzuconych wszędzie bibelotów.
   Jemu jednak zależało tylko na jednym.


Skałom trzeba stać i grozić,
Obłokom deszcze przewozić,
Błyskawicom grzmieć i ginąć,
Mnie płynąć, płynąć i płynąć



Ostatnio zmieniony przez Greg Avery dnia Wto Maj 15, 2018 8:34 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t2501-greg-avery#40990 http://magiclullaby.forumpl.net/t2504-greg#41008 http://magiclullaby.forumpl.net/t2505-skrytka-997#41009 http://magiclullaby.forumpl.net/t2506-tu-bym-polozyl-moje-zwierzeta#41010 http://magiclullaby.forumpl.net/t2507-zapiski#41011 http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/Greg_Avery
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Ulica   Sob Maj 12, 2018 9:39 pm

The member 'Greg Avery' has done the following action : Rzuć kością


'K6' :

Result :


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Niebieska

Cytat : Więc chodź pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko...

Punkty doświadczenia : 245

Punkty życia : 100

ZERO

Czystość krwi : Półkrwi

Sakiewka : 20g 0s 0k

Gif : Felice Felicis

Różdżka : sosna, włos północnicy, 13,5 cala


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Ulica   Sob Maj 12, 2018 10:46 pm

Felice potrzebowała cbwili by ochłonąć i uzmysłowić sobie, że trochę za bardzo dała się ponieść wyobraźni. Bez przesady, książę Ali nie ma przecież zbyt wielu białych podwładnych. Zwlokła się z ziemi, odchrząknęła i spojrzała niepewnie w stronę osób, które się do niej odezwały.
- Najmocniej przepraszam - uśmiechnęła się z zakłopotaniem do Emmeliny i Minerwy. - Wyrwano mnie z rozmyślań, to dlatego gadam takie bzdury. Wezyr nigdy nie zaufałby do tego stopnia brytyjczykowi, to jasne.
Ale zanim zdołała powiedzieć cos jeszcze, wydarzylo się dużo rzeczy na raz. Z refleksem iście godnym zawodniczki Quidditcha machnęła różdżką, wyczarowując tarczę chroniącą przed wybuchem. Chroniąc siebie, rzecz jasna, bo to był odruch. Nie mniej jednak, chwilę później usłyszała za sobą ciche "jaaaaa cie ale czaaaad!", a kiedy się odwróciła, zabaczyła piegowatego, na oko dziewięcioletniego chłopaczka z absurdalnie nie pasującym do pogody lodem, ktory zaczął spływać mu po ręce. Najwyraźniej zakleciem odslonila również jego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1775-felice-felicis-w-budowie http://magiclullaby.forumpl.net/t1778-felice-florence-felicis-rozwoj-postaci#28071 http://magiclullaby.forumpl.net/t1780-skrytka-nr-777#28124 http://magiclullaby.forumpl.net/t1783-zwierzecy-towarzysze-felice-felicis#28218 http://magiclullaby.forumpl.net/t1782-dzienik-felice http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/Felice_Felicis
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Ulica   Sob Maj 12, 2018 10:46 pm

The member 'Felice Felicis' has done the following action : Rzuć kością


'K6' :

Result :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Rogacz

Cytat : I solemnly swear that I am up to no good

Punkty doświadczenia : 395

Punkty życia : 100

308

Czystość krwi : Czysta

Sakiewka : 24g 12s 7k

Gif :

Różdżka : mahoń, włos z ogona hipogryfa, 13,5 cala


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Ulica   Nie Maj 13, 2018 9:18 am

James zdecydowanie nie był w humorze, a zderzenie z irytującym jegomościem tylko jeszcze bardziej go rozsierdziło. Spodziewał się jakichś przeprosin, zmieszania ze strony handlarza, a tymczasem ten tylko jeszcze na niego nawrzeszczał. Potter momentalnie opuścił różdżkę zaciskając pięści, a zegarek który właśnie podnosił z brzękiem znowu opadł na bruk. Miał gdzieś, czy się zbił, czy nie. Nie jego przeklęty towar, nie jego problem.
- A proszę bardzo, wara to wara! – poprawił sobie płaszcz i z wypiętą piersią ruszył znowu w stronę sklepu z markowym sprzętem do Quidditcha, specjalnie nadeptując na zrzucony wcześniej zegarek który przyjemnie zachrzęścił pod jego butem. Gdyby handlarz nie był zasłonięty wózkiem pewnie jeszcze zdzieliłby go z premedytacją z bara, ale zamiast tego zderzenia, odbyło się zgoła inne z udziałem pewnej znanej mu niewiasty.
- Alice? – upewniając się poprawił sobie okulary – Niestety nie masz co liczyć na przeprosiny ze strony tego chama i prostaka. Nie widzi nic poza swoim gówno wartym towarem – i wyciągnął w jej stronę rękę by pomóc jej wstać, ale w tym samym momencie pojawił się również profesor Huckberry skutecznie ponownie powalający Hughes na ziemię. Merlinie, skąd się brały te dzikie tłumy, zaraz się tu wszyscy pozabijają! I widząc w tym jakiś podstęp ze strony handlarza łypnął w jego stronę okiem dostrzegając jak ten właśnie ‘mierzył się’ z oskarżeniami ze strony rudowłosej Felice.
Jedna brew Jamesa uniosła się w geście zaskoczenia do góry, a po chwili, gdy już oprzytomniał po opisie barwnego spisku z udziałem wezyrów i książąt, odchrząknął i zwrócił się do panienki Felicis – Felice, czy wszystko w porządku? – spytał biorąc pod swoją obronę Felice, a nie gburowatego handlarza, który odwdzięczył się swym ‘wybawcom’ paskudną wiązanką.
Wtedy do akcji wkroczyła również profesor McGonagall, na której widok James poczuł jakby został właśnie przyłapany na gorącym uczynku, chociaż przecież był poszkodowanym w tym wypadku, a przynajmniej tak mniemał, a sama pani profesor nie była już jego opiekunką, więc nie groził mu żaden szlaban. Mimo wszystko, nauczony doświadczeniem, postawił kołnierz i delikatnie wycofał się z miejsca zdarzenia nie chcąc zwrócić uwagi profesor na swoją osobę.
Zirytowany całą tą sytuacją zacisnął mocniej dłoń na różdżce i z nieukrywanym oburzeniem przyglądał się handlarzowi wciskającemu właśnie jakiemuś jegomościowi swe niedostępne walizki. Wtem dostrzegł na twarzy sprzedawcy nagłą zmianę, a jego wzrok powędrował do spadającej kolby. James zdążył tylko unieść różdżkę do góry, gdy nagle handlarz skrył się za swym wózkiem, a dosłownie ułamek sekundy później nastąpiła ogromna eksplozja.
Dzięki temu, że miał już różdżkę w dłoni, zdążył rzucić niewerbalne Glassando i tylko huk wybuchu przez moment zmącił mu myśli, ale wszelkie odłamki z roztrzaskanego wózka które poleciały w jego stronę zamieniły się w pył nie robiąc mu żadnej krzywdy. Przetarł zakurzone okulary rękawem płaszcza i natychmiast omiótł spojrzeniem całe miejsce zdarzenia. Jego wzrok zatrzymał się na Alice, która musiała przelecieć niezły kawałek, a jej spotkanie z brukiem zapewne również nie należało do najprzyjemniejszych. To do niej pierwszej ruszył z pomocą. Rozrzucone monety i bibeloty nie zrobiły na nim najmniejszego wrażenia, nie był złodziejem, hajsu i tak miał pod dostatkiem i nawet do głowy mu nie przyszło by zacząć się obławiać, a po przygodach z handlarzem, nie miał również zamiaru pomagać mu tego wszystkiego zbierać. W pierwszej kolejności chciał pomóc poszkodowanym, w drugiej… unieruchomić handlarza i dopilnować by zajęły się nim odpowiednie służby.




Ostatnio zmieniony przez James Potter dnia Nie Maj 13, 2018 10:22 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t333-uczen-james-rogacz-potter?highlight=james+potter http://magiclullaby.forumpl.net/t584-james-rogacz-potter#3721 http://magiclullaby.forumpl.net/t363-skrytka-610 http://magiclullaby.forumpl.net/t334-merlin#667
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Ulica   Nie Maj 13, 2018 9:18 am

The member 'James Potter' has done the following action : Rzuć kością


'K6' :

Result :


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Truteń obronny

Cytat : Bliskim mów, gdyby pytali, że chwilowo zmieniłam adres...

Punkty doświadczenia : 8

Punkty życia : 87

103

Czystość krwi : mugolska

Sakiewka : 240 g 14s 0k

Gif :

Różdżka : topola, sierść kelpie , 13 cali


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Ulica   Nie Maj 13, 2018 11:17 am

I hyc o podłogę, puchon kurła BĘC! Ponowne zderzenie z twardym brukiem było tym, czego Hughes się nie spodziewała. Ledwie w końcu udało jej się przenieść wzrok z już bezużytecznej, przesiąknięte ziołowymi maściami torby na coraz obfisze przedstawienie, nastała ciemność. Ciemność i ciężar, a gdy ciut otumaniona kolejnym uderzeniem, wreszcie odzyskała jasność widzenia, zapragnęła spłonąć.
– Profesorze? – Brew dziewczyny uniosła się w górę, a dotychczas blade policzki, poróżowiały. Umówmy się, że Charles Myrnin Chuckcośtam w pełni zasługiwał na nadaną mu ksywę HotBody... Alice jednak daleko było teraz do wszelkich amorów. A już zwłaszcza, na środku ulicy.
Zanim jednak zdążyła zrobić coś więcej, niespodziewanie w ślad za uniesioną brwią, poszło całe jej ciało. Będąc w takim, a nie innym położeniu, dziewczyna nie miała zbytnio szansy na to, by zaobserwować zamieszanie spowodowane upadającym, tajemniczym przedmiotem i o fakcie, że coś mocno się zesrało dowiedziała się dopiero wtedy, gdy po ulicy rozniósł się huk eksplozji. Ledwie odnotowała krótkie szarpnięcie gdzieś na wysokości klatki piersiowej i wysunęła się spod profesora, a siła wybuchu przesunęła ją kilka metrów dalej.
Ogłuszona i obdrapana, miała szczerą ochotę leżeć jak spadła. I może nawet by to zrobiła, gdyby nie zbliżająca się do niej postać Jamesa. Trzeba było trzymać fason, nie? Nawet jeśli ostatnio zbyt mocno zabalowali.
– Chodźmy tam, zanim go rozszarpią... – mruknęła do bruneta, przyjmując jego pomoc i dopiero teraz spojrzała uważniej na jego twarz.
W razie czego, była skłonna powstrzymać go przed mordem i zaciągnąć w najbliższą, boczną uliczkę.



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...


Ostatnio zmieniony przez Alice Hughes dnia Wto Maj 15, 2018 7:00 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1103-alice-hughes-uczennica http://magiclullaby.forumpl.net/t1107-alice-hughes http://magiclullaby.forumpl.net/t1100p15-skrytka-numer-1313 http://magiclullaby.forumpl.net/t1105p15-cecil-i-melania http://magiclullaby.forumpl.net/t1932-mysli-nieuswiadomione
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Ulica   Nie Maj 13, 2018 11:17 am

The member 'Alice Hughes' has done the following action : Rzuć kością


'K6' :

Result :


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Pan Charles

Cytat : I wish I could write as mysterious as a cat.

Punkty doświadczenia : 563

Punkty życia : 86

336

Czystość krwi : Czysta

Sakiewka : 122g 10s 4k

Gif :

Różdżka : topola, włos z ogona testrala, 14 cali, idealna do zaklęć


Nauka

PisanieTemat: Re: Ulica   Nie Maj 13, 2018 11:21 am

Nieodpowiedzialny handlowiec, rozwalający się wózek z towarem, mnóstwo ludzi na Pokątnej i katastrofa gotowa. Co prawda Charles zdążył, chcąc nie chcąc, paść na ziemię a dokładnie, jak się miało okazać, na swoją byłą uczennicę, ale niczego to nie zmieniało. Wręcz przeciwnie, to było bardzo niekorzystne położenie. Powinien być ostrożniejszy, nie spodziewał się jednak takiej dysharmonii. Nastąpił wybuch, a w jego stronę poleciało kilka przedmiotów, na szczęście niewielkich i dzięki szczęściu mógł się podnieść, pomimo tych wszystkich komplikacji. Zahaczył o pannę Hughes, a ta gwałtownie rozerwała rękaw jego marynarki, szurając ciałem po ziemi. Nie zdążył zareagować, hałas był za duży tak jak i odległość. Czuł się zdezorientowany, przed jego oczami pojawiły się mroczki i dopiero bardzo znajomy głos profesor McGonagall wyrwał go z tego stanu oderwania od rzeczywistości. Ściągnął szybko swoją marynarkę i sięgnął po różdżkę, omijając przeszkody na swojej drodze by dojść do wicedyrektorki.
- Profesor McGonagall - wykonał krótki ukłon w jej stronę i dostrzegł nową osobę obok niej. - Profesor van Dijk.
Powtórzył szybko gest i rozejrzał się wokoło, próbując dostrzec więcej szczegółów, mimo że chmura kurzu utrudniała zadanie. Liczył że u większości osób zadziała adaptabilność. Kiedy kobieta ponownie poruszyła znacząco głową, wskazując na handlarza, który wyglądał jakby miał zaraz uciec, Charles pospiesznie do niego podszedł.
- Żywię nadzieję, iż nie będzie pan próbował żadnych sztuczek i postara się pan wytrzymać w miejscu jeszcze przez jakiś czas - użył stanowczego tonu i skierował różdżkę w jego stronę w razie gdyby próbował jakichś sztuczek. Hucksberry czuł się zmęczony i brudny, jego koszula i spodnie również nie były w najlepszym stanie, choć marynarka z całą pewnością ucierpiała najbardziej.





Now I cannot find you
No I can't recognize you
Sweet bird, sweet bird
Charles Myrnin
Hucksberry


Ostatnio zmieniony przez Charles Myrnin Hucksberry dnia Wto Maj 15, 2018 6:47 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t289-dorosly-sir-charles-myrnin-von-hucksberry-iii http://magiclullaby.forumpl.net/t557-charles-myrnin http://magiclullaby.forumpl.net/t389-skrytka-183#4657 http://magiclullaby.forumpl.net/t564-zwierzeta-pana-hucksberry-ego-iii#3461
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Ulica   Nie Maj 13, 2018 11:21 am

The member 'Charles Myrnin Hucksberry' has done the following action : Rzuć kością


'K6' :

Result :


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Wicedyrektorka

Cytat : Pragnienie, by żyć lepiej, nie jest niczym złym.

Punkty doświadczenia : 522

Punkty życia : 95

172

Czystość krwi : Półkrwi

Sakiewka : 130g 1s 1k

Gif :

Różdżka : Jodła, włókno ze smoczego serca, 9 ½ cala


Nauka

PisanieTemat: Re: Ulica   Nie Maj 13, 2018 11:25 am

Podchodząc do całego zamieszania, profesor McGonagall zdecydowanie nie spodziewała się takiego rozwoju sytuacji. Przyzwyczajona była do tego, że jej uczniowie robią wokół siebie bałagan i nawet na chwilę nie sądziła, że chwilę po ukończeniu szkoły będą zachowywać się jak pełnoprawni dorośli, jednak… Jednak myślała, że wystarczy podejść i uspokoić sytuację. Wybuchające fiolki zdecydowanie nie pojawiły się w jej wyobrażeniach, ale co można zrobić? Nie pozostawało nic, jak tylko zaakceptować fakt, że nawet ktoś tak doświadczony w rozwiązywaniu kłopotliwych sytuacji nie przewidzi wszystkiego.

Wybuch zaskoczył ją i oszołomił na tyle, że nie zdążyła nawet sięgnąć po różdżkę. Poczuła, jak coś obija jej się o czoło, a jedyną reakcją na to było zamknięcie oczu – w dość naturalnym geście obronnym. Zakręciło jej się w głowie, a ręka automatycznie dotknęła miejsca, które oberwało i po chwili orientacji w sytuacji dostrzegła na palcach dłoni krew. Nie wyglądało jednak na to, by było jej coś więcej poza tym.

— Wszystko w porządku? Nikomu nic nie jest? — Spytała, łapiąc w rękę różdżkę i rozejrzała się po okolicy. Zmysł osoby zazwyczaj odpowiedzialnej za wszystkich zadziałał. Szybko dostrzegła Charlesa, który nie znajdował się przecież tak daleko od niej.

— Profesorze Huckberry! — Zawołała, dając mężczyźnie znać, że przydałaby jej się jego pomoc. Poruszyła głową znacząco, wskazując na handlarza, a sama w tym czasie starała się pomóc najbardziej poszkodowanym. Zaczynając od tych, którzy znajdowali się najbliżej niej.





Najpiękniejsza, najprawdziwsza ja.



Ostatnio zmieniony przez Minerwa McGonagall dnia Pon Maj 14, 2018 7:24 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1080-dorosly-minerwa-mcgonagall#13073 http://magiclullaby.forumpl.net/t1082-profesor-mcgonagall#13091 http://magiclullaby.forumpl.net/t1081-skrytka-numer-1100900#13089 http://magiclullaby.forumpl.net/t1651-zwierzeta-minerwy
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Ulica   Nie Maj 13, 2018 11:25 am

The member 'Minerwa McGonagall' has done the following action : Rzuć kością


'K6' :

Result :


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Ulica   

Powrót do góry Go down
 
Ulica
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Kawiarenka Starbucks - Ulica Nankińska
» Główna ulica
» Ulica czerwonych latarni
» Główna ulica
» Ulica

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Magic Lullaby :: Świat :: Londyn :: Ulica Pokatna-
Skocz do: