CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Opustoszały dom Crawforda

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
avatar
avatar


PisanieTemat: Opustoszały dom Crawforda   Czw Lip 19, 2018 6:56 pm

Opustoszały dom

Crawforda
Mocno zaniedbany, z zewnątrz również nie wygląda zachęcająco. Górna część domu zniszczona, mnóstwo dziur przez które dostaje się słońce. Trzeba uważać, bo w każdej chwili może coś spaść na głowę. Nie ma jak dostać się na piętro, zresztą i tak nic się tam nie ostało. Drzwi frontowe zostały wyrwane z zawiasów, znajdują się przed budynkiem. Od razu wchodzi się do salonu, gdzie znajduje się mnóstwo rozwalonych mebli. Są trzy pary drzwi, które najpewniej prowadzą do innych pomieszczeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Opustoszały dom Crawforda   Czw Lip 19, 2018 7:29 pm

Prowadzi: Mistrz Joker.
Planowany czas na odpis: 5 dni.
Wymagania: wypisz pod postem to, co postać ma przy sobie i zaznacz jak wygląda.
Krótki opis: To jest twoje miejsce startowe, drogi Antroposie. Dostałeś zlecenie od samego Czarnego Pana by zdobyć dla niego cenny skarb w ruinach za Killarney. Większość drogi załatwił magiczny transport, który Czarny Pan załatwił - wybierz sobie czy wolisz świstoklik, miotłę czy coś innego. Resztę drogi miałeś pokonać pieszo, otrzymałeś zresztą dość jasne wskazówki jak powinieneś się poruszać, aż do wyznaczonego celu.
__________________________________________________
Kiedy tylko znalazłeś się w opuszczonym domu, w nozdrza uderzył się smród. Okropny, wręcz przeraźliwy smród gnicia i spalenizny. Otoczył cię też chłód, gdyż dom był pozbawiony jakiejkolwiek ochrony, nie mówiąc już o dziurach i braku dachu. Na szczęście było jasno, dzięki promieniom słonecznym, które wpadały do środka. W oczy rzuciły ci się kawałki krzeseł, stołu, rozwalony kociołek, kanapa w strzępach i będący dokładnie naprzeciw ciebie fotel, chyba tylko cudem trzymający się na dwóch nóżkach. Okna były otwarte. Wszystkie, za wyjątkiem dwóch górnych, były pozbawione szyb. Kawałek dalej, na prawo, znajdowały się pierwsze drzwi. Brudne od farby, obdrapane. Jeszcze dalej, tak że musiałeś się porządnie obrócić, znajdowały się kolejne, o ciepłym ceglanym kolorze. Dokładnie po przeciwnej stronie znajdowały się trzecie drzwi. Za sobą zaś miałeś wielką dziurę - zapewne kiedyś musiały tam stać duże frontowe drzwi, ale najwyraźniej było to już dawno i nieprawda.


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Lord

Cytat : -

Punkty doświadczenia : 10

Punkty życia : 100

199

Czystość krwi : czysta

Sakiewka : 80g 0s 0k

Gif : -

Różdżka : Sosna, Jad Bazyliszka, 13''


Ministerstwo Magii

PisanieTemat: Re: Opustoszały dom Crawforda   Nie Lip 22, 2018 10:54 am

Wylądował. Skrzywił się wyraźnie gdy tylko do jego nozdrzy dobiegł zapach miejscowego specjału: Zgnilizny zmieszanej z popiołem. I wraz z falą smrodu pojawiło się pytanie: Co tak właściwie się wydarzyło? Wnętrze domu wyglądało jak pobojowisko, a to zaś przeradzało się w kolejne wątpliwości. Dlaczego ktoś zamieniając ten dom w ruinę, nie zabrał owego artefaktu po który Atropos został posłany? Coś mu w tym przeszkodziło? Sytuacja przeciwna była także możliwa, choć brzmiała głupio. Ktoś równie dobrze mógł włamać się tu i spopielić wszystko tylko po to by schować w ruinach coś cennego. Gdyby nie to, że czarodzieje znają o wiele lepsze metody ukrywania swych skarbów. Poczynając od Banku Gringotta, a kończąc na schowkach chronionych zaklęciem Fideliusa. Mężczyźnie pozostawało mieć nadzieję że wszystkiego dowie się w swoim czasie.

Po wstępnych oględzinach pomieszczenia, ruszył do drzwi po lewej. Jeśli okazały się zamknięte, użył Alohomory by dostać się do środka. Uważał nieco na to gdzie stąpa. Nie spodziewał się tutaj żadnych pułapek niczym z opowieści o Indianie Jonesie, jednak nie chciał przypadkiem czegoś zniszczyć, lub co gorsza, wdepnąć w gwóźdź. Do przeszukiwań następnego pomieszczenia podszedł już bardziej na poważnie, szczególnie gdy drzwi początkowo były zakluczone. Prócz celu swej wyprawy, szukał również śladów mogących powiedzieć mu czegoś o poprzednich właścicielach budynku. W dłoni cały czas trzymał różdzkę na wypadek wymogu szybkiej interwencji. Nigdy nie mógł być pewien kiedy jakiś złośliwy regał zadecyduje się upaść pod ciężarem swojej zawartości. Licho nie spało.

\\\
Zabrane przedmioty:
Różdżka
Drugie śniadanie(Dwie kanapki z serem)
Lampa wraz z zapasową świecą
Notes, atrament i pióro
Ostry nóż

Ubranie:
Zwykła czarodziejska szata, czarna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t2910-atropos-shacklebolt http://magiclullaby.forumpl.net/t2913-atropos-rozwoj http://magiclullaby.forumpl.net/t2915-skrytka
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Opustoszały dom Crawforda   Sro Lip 25, 2018 11:11 pm

Podróż odbyta za pomocą świstoklika nie okazała się być przyjemna, ale na szczęście dotarłeś w jednym kawałku. Drzwi, będące najbardziej na lewo od ciebie, otworzyły się bez potrzeby użycia zaklęcia. Sprawnie uniknąłeś wszelkich niespodzianek takich jak potłuczone szkło i jakieś papierki. W pomieszczeniu panował półmrok - jedyne okno, które się tutaj znajdowało, zostało ukryte za ciężkimi zasłonami. Drzwi pozostawały otwarte, więc przez nie dostało się do środka trochę światła. Najbardziej okazałym elementem pokoju była otwarta szafa, a  wokół niej było mnóstwo porozrzucanych ubrań, głównych kobiecych. Przy dwuosobowym łóżku, po obu stronach, znajdowały się małe szafki. Miały po trzy szuflady. Na jednej z szafek leżała ruszająca się fotografia jakieś pary, która najwyraźniej postanowiła pozować tyłem do fotografa, nie chcąc ujawnić swoich twarzy. Zdjęcie było czarno-białe, zarówno kobieta i mężczyzna prezentowali się na nim elegancko. Długa, do ziemi, sukienka, odsłaniająca plecy, a w przypadku jej towarzysza elegancka szata. Włosy kobiety były upięte w przedziwny kok, który kojarzył się z jakimś egzotycznym kwiatem, zaś u mężczyzny był bardzo dobitnie widoczny przedziałek. Ani jeden włosek nie sterczał. Sceneria wydawała się być sielska. Rośliny były na zdjęciu kołysane przez wiatr, a w jego rogu znajdował się kawałek morza. Widocznie na nie musiała patrzeć para. Po wykonaniu kilku kolejnych kroków od szafki, wdepnąłeś w coś. A prawdopodobnie w kogoś. Nie pojawiła się żadna reakcja.

Planowany czas na odpis: 5 dni.


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Lord

Cytat : -

Punkty doświadczenia : 10

Punkty życia : 100

199

Czystość krwi : czysta

Sakiewka : 80g 0s 0k

Gif : -

Różdżka : Sosna, Jad Bazyliszka, 13''


Ministerstwo Magii

PisanieTemat: Re: Opustoszały dom Crawforda   Yesterday at 7:47 am

Z ciekawością rozglądał się po pomieszczeniu, szczególną uwagę zwracając właśnie na zdjęcie. Nie spotkał się jeszcze z ludźmi pragnącymi zrobić zdjęcie swoich pleców. Poza postaci jednak wcale nie musiała wynikać z widzimisię nowożeńców. Czarodziejskie zdjęcia były żywe. Równie dobrze młoda para mogła odwrócić się plecami do pokoju w powodu kogoś lub czegoś co tam się znajdowało. W końcu spokój morza był o wiele przyjemniejszym widokiem od zrujnowanego mieszkania zakochanych. Atropos wzruszył ramionami i schował fotografię do jednej z kieszeni szaty. Z każdej wycieczki wracał z pamiątką i wcale nie miał zamiaru zmieniać tej tradycji. Pozującym i tak pewnie robił przysługę zabierając je z ruiny.

Kiedy czarnoskóry sięgnął dłonią w stronę szafki, zrozumiał co mogło odrzucić wzrok postaci od sypialni. Poczuł pod stopą coś co najwyraźniej było ludzkim ciałem. O, ironio! – pomyślał – Najmniejszego szkła potrafię uniknąć, a nie ujrzałem człowieka pod moimi nogami. Spojrzał w dół, chcąc przyjrzeć się nieboszczykowi. Ocenił sposób śmierci biedaka oraz sprawdził czy ciało było w trakcie rozkładu by ocenić jak dawno temu jego właściciel przeprawił się na drugą stronę Styksu. Nie mogło to być specjalnie niedawno, biorąc pod uwagę smród. Atropos był gotów wstrzymać oddech i przeszukać martwego mimo odrazy. Choć nie oczekiwał wielu znalezisk, to ta odrobina mogła pomóc mu zidentyfikować spoczywającego w jakimś stopniu. Albo obciążyć kieszenie kilkoma świecącymi monetami.

Kiedy skończył dotykać martwego, poszukał możliwości wytarcia dłoni. Sprawdził suknie których było w okolicy pełno w nadziei, że były w miarę czyste. W najgorszym wypadku wytarł ręce we własną szatę. Kiedy już załatwił problem natury higienicznej, wyciągnął różdżkę. Nie spodziewał się ataku innego czarodzieja, czy dzikiej bestii, ale dodatkowe środki ostrożności nigdy nikogo nie zabiły.

Po tym wszystkim, sprawdził pobieżnie szafki. Miał nadzieję na zauważenie jakiegoś dziennika, czy pamiętnika. Następnie opuścił pokój i skierował się w stronę drzwi będących naprzeciw niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t2910-atropos-shacklebolt http://magiclullaby.forumpl.net/t2913-atropos-rozwoj http://magiclullaby.forumpl.net/t2915-skrytka
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Opustoszały dom Crawforda   

Powrót do góry Go down
 
Opustoszały dom Crawforda
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Opustoszały dom
» Opustoszały plac zabaw

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Magic Lullaby :: Świat :: Wielka Brytania i Irlandia :: Irlandia Północna i Irlandia :: Killarney-
Skocz do: