Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 [dorosły] Sir Charles Myrnin von Hucksberry III

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Charles Myrnin Hucksberry
avatar


avatar
Niosący naukę

PisanieTemat: [dorosły] Sir Charles Myrnin von Hucksberry III    Pon Wrz 30, 2013 12:07 am

Imię i nazwisko:
Pełne podać? No już dobrze. Tak jak u góry w nagłówku, bo inaczej zaiste się nie da u tego człowieka pierwotnego.
Sir Charles Myrnin von Hucksberry III.
Zabawna historia... w sumie.

Data urodzenia:
31.10.1944 r.

Czystość krwi:
Czysta, cholernie czysta. Z starego rodu czarodziejskiego waćpan się wywodzi, korzenie sięgają baaaardzo daleko. A szkoda słów.  Podobno spokrewniony z Emerykiem Złym, ale to ładne plotki są.

Była szkoła:
Hogwart - Ravenclaw.

Praca:
Nauczyciel Obrony Przed Czarną Magią. Zaszczytna posada w tymże roku.

Różdżka:
Topola, 14 cali, włos z ogona testrala. Idealna do zaklęć.

Widok z Ain Eingarp:
Stań przed wielkim zwierciadłem i daj się urzec pięknej iluzji, która bez reszty cię pochłonie.
Ujmujące kształty małej istoty, która próbuje,  jak najwyżej wzbić się w powietrze. Blond kosmyki zasłaniają oczy i sięgają szerokiego, dawno niewidzianego uśmiechu.
Czego pragniesz Charlie, moje kochanie?
Dalej próbuje i dalej. A ty nie możesz oderwać oczu, bo wiesz, że inaczej to wszystko zniknie.
Słodka blondyneczka.
Tak zazwyczaj jest, że pragnie się tego, co jest nieosiągalne. Zabawne, jak szybko szczęście może się skończyć i sto razy mocniej uderzyć cię w dupę.
Całuj chłodną powierzchnię zwierciadła Ain Eingrap, bo wróciły wspomnienia.

Przykładowy Post:
Zaczęło się.
Jedna noga wysunęła się  spod kołdry i opadła na podłogę. Potem dołączyła także druga, a na koniec reszta długiego ciała - całe 1,90 m. Mokre od potu włosy kleiły się do wysokiego czoła i próbowały dotknąć brązowych tęczówek. Zmęczenie malowało się na twarzy, ale rozmowa czekała na Ciebie. Musiałeś dostać tę pracę. Musiałeś się wykazać i przestać robić jedynie za barmana, bo tak było Ci wygodniej i miałeś łatwiejszy dostęp do alkoholu. Och, Charlie.
Słabości opanowały twoją osobę. Słabości, które towarzyszyły Ci już od szesnastego roku życia.
Ale choć tego nie możesz spieprzyć.
Wiedział o tym, zbyt doskonale. Może i przespał jedynie trzy godziny, jednakże zachował jasność umysłu i rozumiał, jak ważne jest, żeby go przyjęli.
Rodzina mu nie pomoże. On ma ich gdzieś, oni również, jeśli nie licząc jakiś ważniejszych spotkań, kiedy jego obecność jest obowiązkowa.
Przejechał dłonią po swoich dość długich czarnych włosach, które żyły własnym życiem i układały się, jak chciały, i ruszył do łazienki.
Spojrzał w lustro i dostrzegł tę samą twarz, którą widział od swoich trzydziestu trzech długich lat.
Gdzieś czające się w głębi jego duszy szaleństwo było coraz bardziej widoczne, kiedy nad nim nie panował.
Ruszył do kabiny.
Zbyt gwałtowny, czasem zapominający o przybieraniu maski na twarzy. To jest błąd.
Musi się kontrolować, musi panować nad swoimi słabościami i demonami z przeszłości.
Ostudził się szybkim i zimnym prysznicem. Przyjemnie i uspokajająco krople wody wędrowały po jego ciele.
Czuł się coraz silniejszy i jego wiara w to, że mu się uda rosła. Nieważne było to, co mówili o nauczycielach OPCM w Hogwarcie. Nawet jeśli miałby byś tylko rok, to i tak dużo. Z resztą zawsze może próbować odkryć tajemnicę tej posady.
Wyszedł i wytarł się ręcznikiem. Pierś energicznie unosiła się do góry, by po chwili opaść. Silne emocje schowały się za jego maską.
Już teraz dobrze, Charlie. Moje kochanie.
Żeński głos odezwał się w jego głowie. Był niczym lekarstwo, niczym maść, która sprawia, że rany w jego wnętrzu szybciej się goją.
Czarne spodnie zostały już założone, wraz z marynarką. Włosy spiął w kucyka, a między wargami wylądowało cygaro. Odpalił je różdżką, którą schował do tylnej kieszeni, ryzykując utratę tyłka.
Był gotowy.



Ktoś jest mądry, a jeszcze inny ktoś głupi. Albo też udaje się takich, by zmylić społeczeństwo. W sumie to nie byłoby wcale takie trudne. Zajął ten stolik, bo mu odpowiadał i nie kierował się żadnymi specjalnymi zasadami. No oprócz jednej. Kto pierwszy, ten lepszy.
Chociaż... zależy w jakieś sytuacji jest to stosowane. Przymknął ciężkie powieki i spokojnie delektował się jakimś pitnym miodem o korzennym posmaku. Bogactwo dla podniebienia, które od tylu lat rozsmakowuje różnych trunki.
Loki opadły zawadiacko na półotwarte zwierciadła duszy. Drwiący uśmiech zawitał na twarzy, jakby wiedział, co dzieje się wokół niego.
Może rzeczywiście tak było, a może zwyczajnie wróciły wspomnienia, które zaatakowały jego myśli? Któż to wie.
Kropla miodu opadła na drewniany stolik.
I trwał tak. Trwał, aż minęło tyle czasu, że stracił już rachubę i stracił kontakt ze światem. Wszystko było takie zamazane...
Zasypiał. Powieki stawały się coraz cięższe, aż naprawdę zasnął.
Hej, Delilah. Jak tam w niebie? Czy twoja niewinność Cię przypadkiem nie boli?
Hej, Delilah dlaczego nadal tu jesteś? Przecież znajdujesz się wyżej ode mnie...

Obudził go szyderczy śmiech i gorączkowe szepty. Podniósł się bez słowa i nie patrząc na nich teleportował się.
Już dość na dziś. Już dość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Colette Warp


VI rok

PisanieTemat: Re: [dorosły] Sir Charles Myrnin von Hucksberry III    Sro Paź 21, 2015 4:36 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
[dorosły] Sir Charles Myrnin von Hucksberry III
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» WZÓR KARTY I WSKAZÓWKI TWORZENIA (dorosły)
» Charles Lowell
» [DOROSŁY] Alastor "Szalonooki" Moody
» [Dorosły] Minerwa McGonagall
» Pub Pod Trzema Miotłami

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Biblioteka :: Kroniki :: Dorośli -