Share
Go down

Wejście

on Nie Maj 06, 2018 2:27 am
Wejście
Żeby w ogóle zobaczyć wejście, należy stuknąć trzy razy różdżką w starą bramę. Wtedy oczom danego czarodzieja ukazuje się niezwykłe miejsce, a sama brama staje się niebywale piękna i zjawiskowa.  Przy niej czekają piękne wile gotowe oprowadzić klientów. Sprawdzają od razu bilety, wręczają mapy i udzielają potrzebnych informacji. Kawałek dalej stoją dwa, ubrane w drogie stroje trolle, które poruszają ostrzegawczo maczugą, gdy ktoś zaczyna coś kombinować lub krzyczeć.

Re: Wejście

on Pią Maj 11, 2018 7:44 pm
Szaleństwo. Nie dość, że pilnowała jakąś młodzież to jeszcze miała do towarzystwa jakieś małe żuki. W sumie to nie aż takie małe, bo zdolne były do denerwowania siebie nawzajem i jeszcze innych dookoła. Zignorowała jednak to, po co się stresować. To jeszcze młodzi ludzie, kiedyś mogą być lepsi i dzieci potrzebują takiej wyrozumiałości ostatecznie. Uśmiechała się więc dalej, nie ma potrzeby psuć humoru też innym. Może wszystkim podróżującym udzieli się jej nastawienie i będzie po problemie? Nieważne to jednak, ponieważ kiedy już się przedostali to nie czuła się najlepiej. Świat jej wirował przed oczami. Niby normalka, ale nieprzyjemna sprawa. Nic jednak nie mogło zepsuć tego dnia skoro już wybrała się tam! Z uśmiechem więc starała się w tym dziwnym stanie skupić i zobaczyć co takiego porabiają i jak się mają jej towarzysze, a przy okazji rozejrzeć, gdzie może już ogarnąć wszystkie sprawy konkretnie, by zaczęli docelową część. Tylko kogo by tu zapytać, do kogo podejść najpierw?



Sometimes the truth isn't good enough, sometimes people deserve more.
Sometimes people deserve to have their faith rewarded...

Re: Wejście

on Sob Maj 19, 2018 11:44 pm
Opiekunka dzieci, która dostała się tutaj z Emmeliną, Enzo i Nathalie stuknęła różdżką w bramę i już po chwili wszystkim objawił się niesamowity widok. Uśmiechnięta wila, mrugająca bardzo zalotnie do przechodzących obok niej gości, podeszła do Emmeliny, która wydawała się być lekko zdezorientowana.
- Bonjour panię, ja pomóc - przywitała się delikatnym głosem jasnowłosa kobieta, która roztaczała wokół siebie przyjazną i bardzo uspokajającą aurę. - Moi sprawdzić bilet?
Kiedy Emmelina pokazała wejściówkę, kobieta rozpromieniła się i pokiwała głową, łapiąc ją za dłonie.
- Ty teraz nie musieć montre bilet. Ja wiedzieć, wszyscy aussi - puściła ją a na nadgarstku Vance pojawił się ledwo widoczny pegaz, który poruszył skrzydłami, gdy tylko uzdrowicielka na niego spojrzała. Następnie sprawdziła Enzo, Nathalie, Severusa i Lily, po czym wręczyła wszystkim mapy. Trolle chrząknęły do siebie porozumiewawczo i rzuciły świdrujące spojrzenia w stronę nowo przybyłych.
- Beau, Demonte - fuknęła stanowczo wila, ale już po chwili posłała im buziaka. - Wy móc allez.
Zakochana para cała rozchichotana od razu rzuciła się do przodu, kierując się w stronę dementorowej budki, dzieciaki zaś pociągnęły panią Lowey w stronę armat.
Co jednak z resztą towarzystwa?


~
Zanim ruszycie do wybranych przez siebie lokalizacji, każdy musi napisać tutaj jednego posta z zt.
Mapa Wesołego Miasteczka.
Nie jest wykluczone, że w przyszłości pojawi się tutaj więcej miejscówek.


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.

Re: Wejście

on Nie Cze 10, 2018 3:51 pm
To że czuła się zakłopotana obecnością tej zakochanej pary to mało powiedziane. Nie zwróciła jej jednak uwagi, bo nie wiedziała jak się za to zabrać. Zwykłe, dorosłe życie wyglądało zupełnie inaczej od tego do czego zdążyła przyzwyczaić się w zamku. Zapewne za jakiś czas będzie jej łatwiej, ale na ten moment niewiele mogła zdziałać. Widziała zakłopotanie Severusa - a przynajmniej wydawało jej się, że było to zakłopotanie - i uśmiechnęła się do niego pokrzepiająco. Miło było mieć przy sobie Severusa, w jego towarzystwie zawsze czuła się swobodnie. Swobodniej niż w towarzystwie... nie chciała tego kończyć, nawet w swojej głowie. Nie powinna. Cieszyła się, że jej przyjaciel postanowił się pojawić, już się bała, że nic z tego nie wyjdzie i będzie musiała sama poszukać sobie jakiegoś urozmaicenia. A tak? Spędzą trzy dni bawiąc się w wesołym miasteczku! Wprost nie mogła się doczekać. Kątem oka dostrzegała coraz to nowsze elementy jego stroju. Nie wyglądał dzisiaj tak jak zawsze, co ją zaskoczyło. Miała tylko nadzieję, że nie włoży swojej szaty, bo było zdecydowanie za gorąco na takie ekscesy, a ta biała koszula o dziwo mu pasowała. Po wylądowaniu przed wejściem, nie mogła się powstrzymać by nie poprowadzić mu kołnierzyka.
- Od razu lepiej. Wyglądasz naprawdę dobrze, Sev - uśmiechnęła się szeroko, przekrzywiając głowę i łapiąc się za podbródek, zupełnie jakby była krytykiem mody. - Włosy jeszcze zaczesane do tyłu i nie jedna by zemdlała na twój widok!
Kiedy to mówiła, stała już obok niego i szturchnęła go lekko ramieniem, nie mogąc przestać się uśmiechać. Zdecydowanie poprawił jej się humor, odkąd stanął obok niej na placu.  Po przejściu kontroli i otrzymaniu mapek mogli przejść przez bramę. Lily rozglądała się na wszystkie strony, próbując zarejestrować jak najwięcej nowości.
- To robi wrażenie, wow - wykrztusiła podekscytowana i niemal spadły jej przez to okulary. Poprawiła je szybko, po czym skorzystała z mapy.
- Gdzie by najpierw pójść... - mruczała do siebie, palcem błądząc po ruchomej mapce. - Latające Filiżanki? Co ty na to, Sev? A zresztą chodźmy!
I zanim zdążył zaoponować, złapała go za rękę i śmiejąc się jak mała dziewczynka pociągnęła go za sobą w stronę atrakcji.

[z/t dla Lily i Severusa]



All our times have come
Here but now they're gone
Seasons don't fear the reaper
Nor do the wind, the sun or the rain
We can be like they are


Sponsored content

Re: Wejście

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach