CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Nina Romanowa / Katya Zamolodchikova

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Moon Moon

Cytat : Wilkołak z przypadku

Punkty doświadczenia : 300

Punkty życia : 100

xxx

Czystość krwi : mieszana

Sakiewka : 0g 0s 0k

Gif :

Różdżka : palisander, 12 cali, dość giętka, włos z głowy wili


Biznes

PisanieTemat: Nina Romanowa / Katya Zamolodchikova   Nie Kwi 22, 2018 11:44 pm

Nina Romanowa
Imię i nazwisko: Nina Romanowa, w Wielkiej Brytanii posługuje się fałszywym imieniem i nazwiskiem Katya Zamolodchikova
Imiona i nazwiska rodziców: Lena Romanowa (zd. Kuragin) i Roman Romanow, oboje pochodzą z dobrych, czarodziejskich, bardzo tradycjonalistycznych, utrzymujących czystość krwi rodzin
Data urodzenia: 21/11/1960 r.(skorpion)
Miejsce zamieszkania: wynajmowane przez ojca mieszkanie w Londynie
Status majątkowy: zamożna
Czystość krwi: na terenie Rosji czysta, tutaj nie ma to większego znaczenia (rodzina się jej wyrzekła), jako Katya pozuje na czarodziejkę krwi mieszanej
Była szkoła: Koldovstoretz (nieukończona)
Różdżka: palisander, 12 cali, dość giętka, włos z głowy wili

Wzrost: 5.5 stopy
Waga: 60 kilogramów
Kolor włosów: farbowany, popielaty blond (naturalnie brązowe)
Kolor oczu: błękit

Praca: barmanka i kelnerka w Dziurawym Kotle

Bogin: Nina nigdy w swoim krótkim życiu bogina nie ujrzała, ale gdyby taki pech jej się trafił, to niewątpliwie przybrałby on postać pełni księżyca. Ujmuje ona zarówno jej samotność, jak i zwątpienie w przyszłość, rodzinę, którą musiała porzucić, wszystkie złe momenty... mam wymieniać dalej?

Amortencja: Woń kwiatów rosnących w rodzinnym ogrodzie, pierzyna w której spała jako dziecko, trociny i jabłecznik - wszystko co kojarzy jej się z domem.
Ain Eingarp
Ponieważ Nina pobierała swoje nauki w Koldovstoretzie, nie miała okazji ujrzeć na własne oczy zwierciadła pragnień. Co więcej... Nie podejrzewa nawet, że takie magiczne lustro może istnieć. Gdyby jednak dzięki jakiejś dziwnej szansie od losu miała okazję przekroczyć próg Hogwartu i znaleźć się w pomieszczeniu, w którym się ono znajduje - ujrzałaby siebie. Najzwyklejszą, delikatną i bladą siebie, kąpiącą się w blasku księżyca w pełni i szczęśliwą, że jej forma się nie zmienia. Jest w tej wizji całkowicie zdrowa i wolna od likantropii, a noc, która zwykle gotuje w niej krew i przynosi koszmarne myśli staje się miła i spokojna. Nina nie czuje już strachu patrząc na niebo.
Podsumowanie wiedzy
Nie ukończyła nauki w szkole magii ze względu na zarażenie likantropią, więc nie może pochwalić się praktycznie żadnymi umiejętnościami na papierze. Jest całkiem zdolną czarodziejką - potrafi korzystać z nawet bardzo skomplikowanych zaklęć, ale... gorzej u niej z eliksirami. Wykona co najwyżej najłatwiejsze mikstury, których składniki i sposób przygotowania znaleźć można w książkach dla początkujących. Jest najbardziej uzdolniona z transmutacji. Nina porozumiewa się w trzech językach: ojczystym rosyjskim, angielskim i francuskim, z czego trzeci wypada u niej najsłabiej. Pobierała również opłacane przez ojca lekcje tańca, śpiewu i gry na pianinie, które miały uczynić z niej lepszą żonę (gotować i sprzątać oczywiście nie potrafi). Ma bardzo silnie wyrobione poczucie estetyki i potrafi dobrze szyć, co wyraża swoimi własnoręcznymi i nieco ekscentrycznymi ubiorami. W tym kierunku chciałaby się rozwijać - jej marzeniem jest czarodziejski dom mody, stąd też praca - za plecami ojca zbiera pieniądze na materiały krawieckie, ponieważ sądzi, że ten nie zrozumiałby jej pasji.
Przykładowy post
Przemierzając brudną, londyńską ulicę Nina nie mogła przestać myśleć o zielonej okolicy w jakiej mieszkała jako małe dziecko. Nie widziała w ogóle burych i smutnych budynków skąpanych w jesiennym deszczu - przed oczyma miała tylko i wyłącznie zieleń sadu, z którego wbrew woli pani matki wyjadała przed obiadem owoce i wracała do domu z pełnym brzuchem. Skoki na skąpanej rosą trawie o poranku, kiedy ojciec palił fajkę na ławce przed dworkiem i obserwował poczynania rozbrykanej córki. To tam właśnie pasowała. Do zielonej jak marzenia i myśli poetów jabłoni. Do fiołków kwitnących, do bzu, co chciało się tylko zrywać i wachąć... i marzyć!

Ale to przepiękne, ciepłe miejsce nie było już miejscem dobrym dla Niny Romanowej - morderczyni. Ba, chociaż dziewczynie ciężko było to przełknąć, to nie było już przecież Niny Romanowej. Rodzina jaką musiała pozostawić gdzieś daleko było zaledwie mglistym, smutnym wspomnieniem, wypranym z resztek nadziei. Kąpanie się w tych emocjach mogło przynieść co najwyżej kolejną dawkę chorego smutku i tęsknoty za czymś, do czego nie mogła wrócić. Nie potrafiła jednak zbudować swojej przyszłości tutaj, kiedy nad ciałem i duchem pieczę objęło znamię likantropii. I co ważniejsze - papa przecież wciąż ją kochał. Wysyłał pieniądze i listy, chciał wiedzieć jak jego córka się czuje. Ryzykował dla niej życiem, jak więc mogła przestać pragnąć powrotu...? To rozdarcie pomiędzy rodzinnymi stronami i chęcią ułożenia sobie nowego życia w Wielkiej Brytanii było potwornie męczące i przygnębiające. Powoli przestawała mieć siły na cokolwiek innego niż wycieranie kufli w Dziurawym Kotle.

Z tego wszystkiego wyrwał ją niewyobrażalny ból, jaki odczuła uderzając o stojący na drodze stragan. Mimo egzystowania w ciele kruchej, niskiej dziewczyny udało jej się uderzyć w spróchniałe drewno na tyle mocno, aby blat runął w dół, rozsypując rozstawione na nim bibeloty. Kilka magicznych kul potoczyło się alejką gdzieś pod nogi zaciekawionych hałasem przechodniów. Tajemniczy flakon rozbił się o bruk, a znajdująca się w nim ciecz zaczęła błyskawicznie parować, co właścicielka skwitowała głośnym wrzaskiem i wycelowaniem w Ninę skostniałego, starczego palucha, czerniejącego już od jakiejś klątwy.

- Ty... - dotarło do jej uszu, a nieprzyjemny głos sprawił, że ciało mimowolnie zadrżało - zapłacisz mi za to!

Pierwszym odruchem było przełknięcie śliny i wyduszenie z siebie jęknięcia. To chyba miało być jakieś słowo, ale w całym tym zamieszaniu zapomniała już co próbowała oznajmić zaledwie kilka sekund temu. Zdołała podrapać się po nosie i wykonując kilka nieśmiałych kroków wstecz szykowała się już do ucieczki, kiedy... Silne, z pewnością nieraz skalane pracą dłonie złapały ją za ramiona. Nina odwróciła głowę i ujrzała mężczyznę odzianego w mundur. Mundury zwiastowały nieszczęście.

- Charles Claw - zdjął z głowy fikuśną czapeczkę - trzynasty posterunek magimilicji w Londynie. Obawiam się, że jestem zmuszony do wystawienia pani mandatu mającego pokryć koszty strat poniesionych przez właścicielkę tego straganu.

Nina odwróciła wzrok w stronę nieba i rzuciła mu błagalne spojrzenie. Czy niebiosa nienawidziły jej aż tak bardzo? Porzucając plan ucieczki zaczęła wyliczać ile oszczędności uzbierała w skarpecie trzymanej w dolnej części komody... i ile właściciel Kotła potrąci jej z pensji za kolejne spóźnienie do pracy. Tym razem miała przynajmniej ciekawą wymówkę.

- Imię i nazwisko?

Błyskawicznie posmętniała, bawiąc się puklem farbowanych blond włosów. Czy zmienianie ich koloru było nadal konieczne?

- Katya Zamolodchikova.

Bo nie było już przecież Niny Romanowej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t2782-budowa http://magiclullaby.forumpl.net/t2782-budowa http://magiclullaby.forumpl.net/t2782-budowa http://magiclullaby.forumpl.net/t2782-budowa Online
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Survivor

Cytat : Bite off the venomous head. Follow the chemical scent

Punkty doświadczenia : 635

Punkty życia : 92

390

Czystość krwi : Czysta

Sakiewka : 51g 51s 17k

Gif :

Różdżka : cis, szpon hipogryfa, 12 cali


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Nina Romanowa / Katya Zamolodchikova   Nie Cze 24, 2018 6:22 pm

Witaj na Magicznej Kołysance! Za ładną i rozbudowaną kartę łap ode mnie 10 dodatkowych fasolek!
Na podstawie karty przydzielam ci 5 atutów i 2 słabości.

Atuty:
- Poliglota - postać cechuje łatwość w nauce języków. Najczęściej zaczyna grę znając już jakieś, ale i w trakcie gry łatwiej się ich uczy.
- Wielkie serce - świadczy o wrażliwości i o sile przywiązywania się do innych. Postać nie potrafi być obojętna, gdy widzi że komuś dzieje się krzywda.
-  Francuski szyk - savoir vivre w małym palcu, a elegancja bije od postaci na kilometr. Potrafi się ubrać, panować nad tonem i wie jak skrytykować kogoś tak, by nie urazić czyjś uczuć.
- Natchniony - postać dostrzega więcej niż inni. Jest w niej pewna liryczność, potrafi spojrzeć na rzeczywistość z innej perspektywy, dostrzec elementy, które nie są widoczne dla zwykłych śmiertelników.
- Wiem, czego chcę - postać potrafi stawiać sobie jasno sprecyzowane cele do których dąży, niezależnie od tego, co myślą inni. Dzięki temu łatwiej radzi sobie z wewnętrznymi konfliktami.

Słabości:
- Marzyciel - postaci często zdarza się odpłynąć myślami, czy to w trakcie lekcji czy w trakcie rozmowy. Może mieć to wpływ na naukę, jeśli w trakcie zajęć zamyśli się na niezwiązany z nimi temat.
- A to pech - niektórzy tak już mają, że ciągle przytrafiają się im rożne, niekoniecznie dobre rzeczy. Tu się potknie o własne nogi, tam wyleje na siebie sok dyniowy, a w trakcie eliksirów niechcący strąci do kociołka róg buchorożca… No i wybuchnie, no. Zdarza się. A w tym przypadku zdarza się często.





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t254-uczennica-c http://magiclullaby.forumpl.net/t548-c http://magiclullaby.forumpl.net/t360-skrytka-269 http://magiclullaby.forumpl.net/t238-prychajaca-poczta-panny-rockers#239 http://magiclullaby.forumpl.net/t2891-pachnie-swiezoscia#46324 http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/Caroline_Rockers
 
Nina Romanowa / Katya Zamolodchikova
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Nina Davis
» Katya Ollivander

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Magic Lullaby :: Biblioteka :: Kroniki :: Dorośli :: Katya Zamolodchikova-
Skocz do: