Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!
CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Dante Nero

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Dante Nero   Pon Sty 08, 2018 3:33 am

Imię i nazwisko: Dante Nero
Imiona i nazwiska rodziców: Salvatore Nero (czysta krew) i Monica (Veratti) Nero (półkrwi)  
Data urodzenia: 21.04.1948
Miejsce zamieszkania: Londyn, Pokątna 30
Status majątkowy: Bogaty
Czystość krwi: Półkrwi
Była szkoła: Durmstrang
Różdżka: Tarnina, Róg biesa, 13 cali, sztywna

Wzrost: 186 cm
Waga: 82 kg
Kolor włosów: Ciemny Blond
Kolor oczu: Niebieskie

Praca: Auror w Brytyjskim Ministerstwie Magii/Członek Zakonu Feniksa
Umiejętność/specjalizacja wybrana na starcie: Zaklęcia Ofensywne

Bogin: On sam, stary i samotny - Bogin Dante objawia się w formie jego samego, Nero odczuwa pustkę, smutek i samotność. Znajduje się sam w opuszczonym domu, nie mając u boku nikogo, ani rodziny, ani przyjaciół. Dodatkowo towarzyszy temu uczucie niespełnienia i pewnego rodzaju frustracji, że pomimo swoich starań, nie potrafił znaleźć sobie nikogo bliskiego, a jego więź z kuzynami i całą rodziną Nero na zawsze została utracona.
Amortencja: Zapach białej herbaty, piekących się serników, świeżo wyciskanej limonki, whiskey i o dziwo, benzyny.

Widok z Ain Eingarp:
Wchodząc do pomieszczenia z magicznym lustrem Ain Eingarp, nie wiedział tak naprawdę, co tam zobaczy. Jako człowiek nieszczęśliwy, doświadczony przez życie i umierający powoli, wewnętrznie od tęsknoty za żoną i nienarodzonym dzieckiem, nie sądził, że jakakolwiek wizja, mogłaby przedstawiać go w jakichś pozytywnych okolicznościach. Podszedł więc zatem do tematu obojętnie, jednakże wszystko się zmieniło wraz z ujrzeniem pierwszego obrazu...
Widział na pierwszym planie siebie, szczęśliwego, z uśmiechem, który nie towarzyszy mu już od dawien dawna. Wokół siebie miał pełno ludzi: żonę, dziecko, rodziców, kuzynów, wujostwo i innych, ważnych dla niego ludzi. Gdy przyglądał się każdej twarzy z osobna, potrafił rozpoznać wszystkich. Byli dla niego ważni, stanowili jego wsparcie przez wiele lat i sam ten widok, choć złudny i mamiący, przypomniał mu o najlepszych latach egzystencji, z dala od alkoholu, ciągłej walki, ucieczki przed problemami i rozpamiętywaniem tragicznych wydarzeń z przeszłości.
Wizja kończy się widokiem z lotu ptaka, który ukazuje wszystkich zebranych mu bliskich w drewnianym, dużym domu gdzieś na jakimś zielonym pustkowiu, domyślnie potraktował to jako znak, że jest to jego ukochana Islandia, kraj, który choć nie ma powiązań z Włochami, jest mu bliższy nawet niż Apeniny.

Podsumowanie posiadanej wiedzy i umiejętności
Durmstrang ukończył z ocenami dobrymi, choć nie wykorzystał w pełni swojego potencjału, głównie przez swoje lenistwo, które nie pozwoliło mu osiągnąć wyników wybitnych. Niemniej jednak bez problemu zdał wszystkie klasy, otrzymał odpowiednie referencje i rozpoczął kurs na Aurora, którym od zawsze chciał zostać.
Od samego początku użytkowania magii, widać było, że jego specjalnością są czary pojedynkowe - ofensywne, defensywne oraz nawet czarnomagiczne, które w rodzinie Nero nie objawiały się u każdego, jednakże były spotykane na pewno częściej niż u innych rodzin. Pokochał zatem przedmioty, które były powiązane ściśle z pojedynkami: obrona przed czarną magią, zaklęcia i uroki oraz transmutację. Szczególnie upatrzył sobie zaklęcia wpływające na świadomość, kontrolę umysłów, snów oraz perswazję, a także sztuczki iluzjonistyczne czy hipnozę. Choć zaklęć z tego gatunku jest dosyć mało, zaintrygował go ten temat, dlatego zaczął go zgłębiać już w szkole.
Nie przepadał za zajęciami typowo teoretycznymi, dlatego w przypadku takich lekcji jak historia magii czy starożytne runy zadowalał się wynikami przeciętnymi, bądź takimi, które zapewniały mu awans na następny rok. Z pozostałych przedmiotów warto nadmienić, że latanie na miotle szło mu dosyć dobrze, był nawet w drużynie Quidditcha przez trzy sezony, zaś takie zajęcia zielarstwo czy opieka nad magicznymi stworzeniami, choć nie sprawiały mu problemów, tak nie pałał do nich też żywą miłością, dlatego nie zgłębiał dalej ich tajników.
Jako auror wyspecjalizował się w przesłuchiwaniu czarnoksiężników oraz chwytaniu ich, jednocześnie często też wysługując się nimi na różne sposoby (np. przygotowując zasadzki poprzez hipnozę czy kontrolę umysłów). W tym też kierunku dalej się rozwija, choć nie zapomniał o tym, by uczyć się również przeciwdziałać czarnej magii oraz użytkować jej, w miarę potrzeb, gdyż jego zdaniem "przeciwnika trzeba poznać od podszewki".

Przykładowy post:
Islandia zimą nie sprzyjała takim spacerom, jednakże Dante nie przejmował się tym zbytnio i nawet mimo kusego, jak na takie warunki,
ubrania, trzymał się całkiem nieźle, idąc małą polną drogą do drewnianej gospody, z której komina wydobywał się dym.
Mając na sobie lekko podartą i brudnawą szatę oraz kaptur, wszedł do gospody, zajmując od razu miejsce gdzieś w kącie, gdzie nie zwracał na siebie uwagi i nie musiał też patrzeć na te paskudne gęby zapitych czarodziejów, którzy przypominali mu tylko o jego niedoli. Poprosił kelnera o szklankę najtańszej whiskey, jaką mieli na barze, choć w pierwszej chwili miał ochotę wypić od razu całą butelkę. Chwilę później otrzymał zamówiony napój, w którym od razu się zatracił, wypijając pierwszą szklankę duszkiem. Kilka sekund później zamówił kolejną,
nie czując różnicy po tej pierwszej. Znów dostał to co chciał i znów wypił to na raz, choć teraz, gdy poczuł już znajome pieczenie w gardle,
mógł wrócić do swoich myśli.
Obrazy, jakie zaczęły pojawiać się w jego głowie, ukazywały mu to,
co zawsze. Rozpamiętywał swoją przeszłość, wszystkie szczęśliwe chwile w towarzystwie żony, rodziny oraz przyjaciół. Największą uwagę zwracał na ukochaną, która z uśmiechem na ustach gościła wszystkich w ich domu, jednocześnie od czasu do czasu łapiąc się dłonią za zaokrąglony brzuch. Uczucie dumy i szczęścia ponownie dało o sobie znać, choć wiedział, że jest to tylko pieśń przeszłości.
Upił znowu łyk ze swojej szklanki, trzeciej już, nie pamiętając kiedy zamówił kolejną. Wpatrzony pustym wzrokiem w kominek gospody,
miał przed sobą kolejne obrazy, teraz już dużo drastyczniejsze -
przepełnione śmiercią, krzykiem i rozpaczą. Śmierć ciężarnej żony,
która była dla niego tak ciężka, noc w noc śniła mu się w ten sam sposób, a każdego wieczora dodatkowo ją rozpamiętywał. Choć łzy leciały mu do oczu, był twardy i skupiał się tylko na tym, by nie dać po sobie poznać, jak trudne były to dla niego chwile.
Po dosyć długim okresie zadumy i kontemplacji, poczuł szturchnięcie w okolicach prawego ramienia. Kelner, który obsługiwał go jeszcze kilkanaście minut temu, teraz sprawdzał, czy czarodziej żyje.
- Nic mi nie jest - odparł zachrypniętym, przepitym głosem,
który jednocześnie miał zasugerować, by pracownik gospody nie drążył tematu.
Widok Dante siedzącego w takiej nostalgii, smutku i niedoli udzielił się wszystkim wokół. Atmosfera w gospodzie zgęstniała, kelner czy barman już mniej ochoczo zagadywali swoich gości, a radosne pieśni, które przygrywał zespół złożony ze skrzatów, zamieniły się w treny i elegie,
dopełniające ten przykry widok.
Kilka godzin później, leżał już nieprzytomny na stole, śniąc znowu o tym samym - o żonie i dziecku, które stracił. A gdy obudził się rano z ogromnym kacem, tylko na moment o tym wszystkim zapomniał,
gdy nogi odmówiły posłuszeństwa w momencie wstawania. Podparł się ręką o drewniany stolik, zostawił zapłatę za alkohol i bez słowa ruszył przed siebie, w tylko sobie znanym kierunku, zapewne do kolejnej speluny, w której będzie mógł przypomnieć sobie znowu o wszystkim,
o czym tak naprawdę nigdy nie zapomni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Dante Nero   Pią Mar 02, 2018 3:25 am

Gotowe, można sprawdzać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Dante Nero
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Dante Kehl
» Dante Shepard

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Biblioteka :: Kroniki-
Skocz do: