Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Polly Deverill

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Polly Deverill
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Polly Deverill   Pią Sty 05, 2018 9:43 pm

Pollyanne Wellmann Deverill
Imiona i nazwiska rodziców: Anna Beckmann, Matthew Wellmann, oboje półkrwi
Data urodzenia: 10 luty 1950 r.
Miejsce zamieszkania: Londyn, ul. Pokątna 24
Status majątkowy: majętna
Czystość krwi: półkrwi
Była szkoła: Hogwart, Hufflepuff
Różdżka: angielski dąb, włókno ze smoczego serca, 12 cali, sztywna

Wzrost: 169 cm
Waga: kobiet się nie pyta! (61 kg)
Kolor włosów: brunetka
Kolor oczu: brązowe

Praca: autorka książek dla nowoczesnych czarownic zajmujących się domem.

Bogin:  
Wchodzi do ciemnej komnaty, która na pierwszy rzut oka nie zapowiada niczego dobrego. Przecież jest to miejsce rodem z horrorów czy innych nieprzyjemnych opowieści. Brak okien, a co za tym idzie światła, jedynie marna żaróweczka pod samym sufitem. Dźwięki wydobywające się nie wiadomo skąd były kolejnym znakiem, że będzie tylko gorzej. W końcu pojawia się on, pająk. Najpierw malutki, wcale nie taki przerażający, jednak z każdą sekundą stawał się on większy i bardziej przerażający, a dźwięki mu towarzyszące stawały się coraz głośniejsze. Gorzej już chyba być nie mogło, jeśli nie liczyć faktu dotknięcia jej ciała poprzez którąś z owłosionych części monstra. To właśnie pająk był jej największym lękiem.
Amortencja:
Ulubiony zapach to bez. Kwitnie jedynie na wiosnę w określonych miejscach. Potrafi on kusić, a dodatkowo przypomina jej ulubione perfumy. Innym zapachem, który potrafi skusić Polly i wprawić w zamyślenie to zapach świeżo upieczonego chleba.

Widok z Ain Eingarp:
Można by podejrzewać, że osoba taka jak Polly, czująca się jak ryba w wodzie w świecie słów, będzie pragnęła sukcesu w życiu zawodowym: stosów bestsellerowych książek opatrzonych jej nazwiskiem, ujawniających zapomnianą wiedzę magiczną. Prawda była taka, że od czasu, kiedy poznała Drake'a jej widok jest prosty. Stoją we dwójkę, już w podeszłym wieku, a ich postawa pokazuje, że są szczęśliwi, zadowoleni z tego, co przeszli przez swoje życia. Gdzieś tam kręcą się dzieci i zwierzęta. Są szczęśliwi... i przeciętni. W rzeczywistości widzianej w lustrze nie ma żadnych znamion niebezpieczeństwa, które wynika z tego, że wspiera się nieodpowiednie osoby w wielkim konflikcie dobra i zła. Dzieci znajdujące się gdzieś na obrzeżach tej wizji (tylko dlatego, że się beztrosko bawią) również wyglądają na szczęśliwe i zadowolone z ich życia. Oczywiście, sfera zawodowa też się tam znajduje. Polly ma na koncie kilka książek, a także świadomość, że zdradziła sekrety łatwego prowadzenia idealnego domu wielu czarownicom rozsianym po całym świecie, nie tylko w Anglii.

Podsumowanie posiadanej wiedzy i umiejętności
Polly ukończyła Hogwart wybierając takie przedmioty, które wydawały się jej ciekawe, a nie takie, które naprowadzą ją na jakiś konkretny zawód. Kończąc szkołę jeszcze nie miała pomysłu na to, czym będzie się zajmować później. Uczyła się o magicznych roślinach, zaklęciach, wróżbiarstwie i tak dalej. Nie była najpilniejszą uczennicą, ale dużo czasu spędzała w bibliotece. Szukała różnych ksiąg, szczególnie te opisujące dawne czasy wydawały jej się najbardziej interesujące. Później łapała się wielu dorywczych prac, w tym w knajpkach, gdzie w Hogsmeade roznosiła piwo kremowe i takie tam. Później, po przeprowadzce do Londynu, podjęła pracę w Gońcu. Zaczynała od najprostszych zadań, ale zwinnie pięła się w górę. Po jakimś roku miała pozwolenie na pisanie małych artykułów, choć mało który był faktycznie opublikowany, jej głównym zadaniem było robienie researchu do tekstu doświadczonych dziennikarzy i szczerze mówiąc, bardzo to lubiła. Doszukała się wielu interesujących rzeczy i zaciekawił ją temat zapomnianych lub nieznanych zaklęć i sposobów, co zrobić aby być idealną kurą domową. Zaczęła to spisywać, a po jakimś czasie w wolnych chwilach siedziała nad redagowaniem tego. Oczywiście wszystko sprawdzała na własną rękę, więc nad swoimi magicznymi umiejętnościami pracowała niemal cały czas. W tym momencie posiada spore umiejętności magiczne w temacie ułatwiania sobie życia i prowadzenia domu, gdzie w innych tematach nie jest zdecydowanie zbyt biegła. Na całe szczęście miała męża, który posiadał całkiem odmienne umiejętności.

Przykładowy post:
Polly uwielbiała to, co robiła, zarabiając tym na bardzo przyjazne życie. Nie oszukujmy się, jednak były momenty, kiedy zwój papieru i pióro wisiały nad biurkiem, blatem czy jakimkolwiek innym miejscem, gdzie aktualnie znajdowała się kobieta bezczynnie. Zdarzało się, że brunetka miała nagłą pustkę w głowie, zastanawiając się czy to co pisze ma sens. Nie zawsze słowa układały się w sensowną całość. Czytała to co napisała i kalkulowała co zmienić... czy zmienić i co dalej. Innymi słowy, chwilami miała blokadę literacką, ale po jakimś czasie wszystko obracało się o 180 stopni i pióro aż robiło się czerwone, bo tak szybko musiało skrobać po papierze! Oczywiście, że często fragmenty lądowały w kuble, który opróżniała jednym ze swoich  zaklęć. Tak mniej więcej wyglądały jej dni od rana do popołudnia, kiedy to jej mąż, Drake wracał z pracy. On oczywiście wspierał jej zainteresowania i marzenia, ale nie bardzo lubiła przy nim pracować.  Było wiele ciekawszych rzeczy do robienia we dwójkę. Mogli godzinami rozmawiać, śmiać się, planować przyszłość i dysputować na przedziwne tematy które znalazła w książkach. Uwielbiała również spędzać godziny w bibliotekach. Cały czas uwielbiała spędzać godziny w bibliotekach. Potrafiła jeździć do innych miast tylko po to, aby grzebać w książkach, których w Londynie nie było.
Rozmyślania o tym, co napisać przerwała sowa wlatująca do mieszkania i zrzucająca jej krótką notatkę wprost przed oczy. Kobieta chwyciła ją od razu, w końcu nie była ani trochę zapracowana i rozejrzała się za zwierzakiem.- Stój! Lecisz z powrotem - poinformowała ją, szukając czystego świstka papieru i szybko skrobiąc odpowiedź. Ach, gdyby tylko istniało coś, co by powodowało, że nie trzeba by było czekać, aż biedne zwierzę przeleci po raz kolejny odległość do adresata i z powrotem, aby otrzymać odpowiedź zwrotną. Gdy sowa odleciała, Polly nie mogła sobie znaleźć miejsca i chodziła po domu wte i wewte.


Ostatnio zmieniony przez Polly Deverill dnia Nie Sty 07, 2018 9:41 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caroline Rockers
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Polly Deverill   Pon Sty 08, 2018 11:31 pm


_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Polly Deverill
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Biblioteka :: Kroniki :: Dorośli -