Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!
CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Bar "U bandyty Keitha"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
avatar
avatar


PisanieTemat: Bar "U bandyty Keitha"   Czw Sty 04, 2018 1:39 am



Bardzo amerykański wystrój amerykańskiego baru. Amerykańskie rejestracje, amerykańskie znaki drogowe, amerykańskie żarcie, amerykańskie stoliki. Zakaz wstępu dla Francuzów, amerykańscy kelnerzy, amerykański szef, amerykańskie danie dnia, amerykańskie stoliki, amerykańskie sztućce i w ogóle wszystko bardzo po amerykańsku. Każdy Amerykanin może czuć się prawie jak w Ameryce, a to za sprawą Amerykanina Bandyty Keith'a.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Bar "U bandyty Keitha"   Nie Sty 07, 2018 12:12 am

W Londynie było niewiele barów, do których mógł udać się młody człowiek w celu spożycia alkoholu. Na szczęście jednym z tych miejsc był sławetny Bar u Bandyty Keith'a, najbardziej amerykańskiego spośród wszystkich amerykanów. Nate bardzo lubił USiA toteż często wspierał ich wojnę terroru poprzez drinkowanie w tym jakże uroczym pubie.
Tym razem chłopak trafił tam w celu przemyślenia paru spraw. Podczas wakacji, które spędził głównie na podróżach, postanowił nie wracać już do szkoły magii i czarodziejstwa jaką był Hogwart. Nic go tam nie trzymało, a roczny pobyt w tej norze jedynie ostudzał cały jego wewnętrzny zapał. Stwierdzając więc, że przez ten ostatni rok niczego nowego się nie nauczy postanowił spożytkować ten czas w inny sposób. Pierwszym punktem na jego liście było właśnie odwiedzenie swojego ulubionego baru, któremu dał w gazecie całe 5 gwiazdek. W końcu nie była to jakaś patologiczna nora typu Pizzeria Krążek- tu najwyżej dostaniesz kosę pod żebra, na pewno jednak nie bolca w dupę.
Pub był prawie pusty, dlatego też chłopak nie miał problemu ze znalezieniem miejsca przy barze. Siadając na jednym z hookerów poprosił barmana o whisky z colą. Kiedy już dostał swój trunek upił trochę tego cudownego płynu i rozmyślał.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Slytherin

PisanieTemat: Re: Bar "U bandyty Keitha"   Nie Sty 07, 2018 12:27 am

Enzo także postanowił udać się do tego baru, jednak w zupełnie innym celu. Nie miał ochotę na alkohol, tylko po prostu musiał odsapnąć po tym wszystkim co działo się dookoła. Cybertron, Nemo, to była ciężka sprawa, jednak skończenie się papieru toaletowego w domu było już całkowitym przegięciem. Wchodząc do pomieszczenia na początku nie zobaczył Mongolian Kinga Czempiona Stonogi który to także przybył tutaj jednak od razu zaczął walić jakąś amełykańską flaszeczkę która to została mu sprzedana pewnie przez to że pokazał swój mongolski dowód tożsamości. Jako że barman miał tutaj miękkie serce pewnie zlitował się nad krukonem (ciota xD) i dał mu coś mocniejszego do picia. Gdy Major dostrzegł kumpla dosiadł się do niego i zamówił sobie kremowe piwo. Jako że niedawno skończył odwyk nie mógł na razie zacząć znów łoić gdyż pewnie zabiorą go znowu do ciechocinka gdzie będzie musiał udzielać się w pracach społecznych z których ostatnio go wyjebali za walenie gruchy do głównego zbiornika serka "patoluś"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Bar "U bandyty Keitha"   Nie Sty 07, 2018 12:41 am

Kontemplacja nie trwała długo gdyż do baru przybył sam Enzo "Majonenzo" Nero- alias Toaletor, król Majonezu. Nie pierdoląc se w tańcu dosiadł się do Nathaniela i zamówił swoje ukochane piwo kremowe- Nath zawsze wiedział, że jeden z braci Nero musi być ciepły.
Patrząc na swojego przyjaciela rzekł:
- O cześć Enzo, dobrze, że jesteś bo mam pytanie. Gdzie są kurwa moje kredki?
Pytanie mogło wydać się infantylne, ale było w 100% poważne. Podczas ich ostatniego spotkania w pociągu Enzo obiecał chłopakowi kredki, których ten nie otrzymał aż do teraz. Jako, że obydwoje byli dorosłymi facetami to musieli dotrzymywać swoich obietnic. Popijając whisky Nate czekał na prezent... "A jak będą świecowe to go kurwa zapierdole..."


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Slytherin

PisanieTemat: Re: Bar "U bandyty Keitha"   Nie Sty 07, 2018 12:52 am

Enzo miał w dupie stwierdzenie Nate że jeden z braci Nero musi być ciepły. Wiedzieli o tym od zawsze, a Drake tylko co jakiś czas to potwierdza. Nie czekając długo na swoje piwo spojrzał na Mongoła i upił łyka.
- Zapytaj się swojego kota. Ostatnio widziałem jak wkładał je sobie w dupę. Słyszałem że zwierzęta naśladują zachowania swoich właścicieli - Odpowiedział na pytanie.
Zaczął się zastanawiać w sumie czym on karmi tego kota przypominając sobie akcję w pociągu. Wtedy to przydało by się zrobić angielskie wyjście.
- Tooth soldier vs Kapitan Próchnica - Rzekł tajemniczo.
On doskonale zrozumie o co tu chodzi. Po wypiciu swojego piwa zaczął się zastanawiać co powinni zrobić.
- Giotto się zgubił. Musimy zbudować rakietę i polecieć na cybertron - Teraz to był konkret, ale w sumie sam nie wierzył w to że im się to uda. Nate z tym mongolizmem to nawet nie umiał porządnej rakiety nie umiał narysować a co dopiero coś stworzyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Bar "U bandyty Keitha"   Nie Sty 21, 2018 12:16 am

Zapewne ruszyłyby go słowa Enzo. Tak się jednak nie stało, a to dzięki częściowemu mongolizmowi, który pozwalał chłopakowi na to, aby nie rozumiał części słów jakie się do niego mówi- w końcu każdy geniusz był trochę ułomny.
Nie można było tego jednak powiedzieć o Enzo, który dla zabawy lubił wkładać sobie świecówki do dupy i nacierać się później majonezem. Był jak człowiek, który gadał jakieś pierdoły o żabkach i na siłę kazał zainteresować tym innych.
W pewnym momencie przeszedł jednak do konkretów- Giotto zniknął, a jedyne co mogło pomóc go odnaleźć to rakieta skierowana wprost na cybertron. Wyciągając swoją talię z Cieniem Magii Nate zaczął rozkładać ją jak tarota. W pewnym momencie zamarł- wypadł Kozaky, a co za tym idzie podróż ta miała być zwycięska, ale nie mogła należeć do łatwych... Później wypadło oczko.. Potrzebny był kierowca... Patrząc na Enzo zapytał półszeptem:
- NDS w to wchodzi?
Czekał ze skupieniem na odpowiedź.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Slytherin

PisanieTemat: Re: Bar "U bandyty Keitha"   Pon Sty 29, 2018 2:38 pm

Enzo po chwilowej rozmowie z Mongołem poczuł że to nie ma sensu. Wiedział doskonale że on mu tylko przytakuje, a tak na prawdę nawet nie wie o co mu chodzi przez zaawansowany mongolizm. Blondyn westchnął starając się pominąć całkowicie fakt że wdał się w dyskusję z kimś tak ograniczonym jak Nate. Był zły sam na siebie że przez chwilę dał się ponieść sytuacji. Słysząc jego półszept i pytanie o NDS`a spojrzał na niego jak na debila. Przecież nie mają żadnego innego pilota do tej rakiety którą chcą polecieć na Cybertron po Giotto.
- Ja zajmę się rakietą, Ty zajmij się prowiantem. Teraz kiedy nie mamy kateringu, ta robota należy do Ciebie - Powiedział Nero wstając od stolika.
Wtedy przypomniał mu się Haron. Koleś/ Katering, który stracił swoje miano, kiedy stracił wszystkie zęby. Przecież nie mogli narazić się na to że napluje im do żarcia jak będzie coś gadał, albo wpierdoli zęba do schabowego z piersi z kurczaka. Po tych przemyśleniach Enzo poszedł w stronę zachodzącego słońca poszukać złomu na rakietę.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Bar "U bandyty Keitha"   Wto Lut 06, 2018 10:00 pm

Po wyjściu młodszego brata Nero Nathaniel nie siedział długo w barze. Dokończył swój trunek, podziękował i zapłacił barmanowi, a następnie powolnym i leciutko chwiejnym krokiem udał się w stronę wyjścia. Przy drzwiach skorzystał z prawdziwej amerykańskiej spluwaczki, a następnie opuścił lokal.  

z/t


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Bar "U bandyty Keitha"   

Powrót do góry Go down
 
Bar "U bandyty Keitha"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Londyn :: Inne dzielnice czarodziejskie-
Skocz do: