CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 London Zoo

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
avatar
avatar


PisanieTemat: London Zoo   Nie Gru 03, 2017 10:34 am

Mugolski ogród zoologiczny w Londynie, otwarty 27 kwietnia 1828 roku. Zajmuje powierzchnię 15 ha w północnej części Regent`s Park. W zoo prezentowane jest ponad 650 gatunków zwierząt. Ponadto jest tu wiele zielonych alejek i kilka ławek dostępnych dla zmęczonych zwiedzających.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Niebieska

Cytat : Więc chodź pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko...

Punkty doświadczenia : 245

Punkty życia : 100

ZERO

Czystość krwi : Półkrwi

Sakiewka : 20g 0s 0k

Gif : Felice Felicis

Różdżka : sosna, włos północnicy, 13,5 cala


Oczekujący

PisanieTemat: Re: London Zoo   Nie Kwi 22, 2018 2:29 pm

Mówi się, że bujając w obłokach daleko się nie zajdzie. Felice stanowiła żywy przykład, że jest dokładnie odwrotnie! Zaszła bardzo daleko. Aż pod londyńskie zoo! A przecież szła do Dziurawego Kotła... W każdym razie, zupełnie się nie zorientowała jak bardzo zbłądziła, bo totalnie pochłonęło ją czytanie zbioru baśni, mugolskiego w dodatku. Szłaby tak bez końca, gdyby nie zdradziecka, odstająca płytka chodnikowa, o którą rude dziewczę zahaczyło stopą i runęło jak długie na ziemię, posyłając książkę w powietrze. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie zatrzęsienie kartek, którymi obficie poprzekładane były stronice tomu.
- Na brodę Merlina! - zakrzyknęła Felice, widząc jak jej drogocenne zapiski rozwiewają się na wietrze. Kartki jak kartki, ale okolica była mugolska, a ołówkowe szkice były ruchome! Przecież nie mogła pozwolić, by jakiś niewinny mugolski umysł narażony był na zaklęcia czyszczące pamięć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1775-felice-felicis-w-budowie http://magiclullaby.forumpl.net/t1778-felice-florence-felicis-rozwoj-postaci#28071 http://magiclullaby.forumpl.net/t1780-skrytka-nr-777#28124 http://magiclullaby.forumpl.net/t1783-zwierzecy-towarzysze-felice-felicis#28218 http://magiclullaby.forumpl.net/t1782-dzienik-felice http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/Felice_Felicis
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Tajemniczy jegomość

Cytat : Istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby nieuleczalnej.

Punkty doświadczenia : 305

Punkty życia : 100

107

Czystość krwi : Czysta

Sakiewka : 70g 0s 0k

Gif : ...

Różdżka : Sosna, łuska syreny, 14 cali


Nauka

PisanieTemat: Re: London Zoo   Nie Kwi 22, 2018 2:47 pm

   Jeżeli upadająca na ziemię Felice myślała, że potknięcie się o wystającą płytę chodnikową było najgorszym co mogło ją dziś spotkać, to grubo się myliła. Gdzieś spomiędzy spacerujących mugoli wyłonił się Greg, którego mordercze spojrzenie oplatało i ściskało wszystko i wszystkich chcących wejść mu dzisiaj w drogę. Tak to już z nim było, że kiedy długo nie dostał tego czego chciał... troszeczkę się denerwował. Cień irytacji na jego licu przybierał jednak o wiele bardziej nieprzyjemny wyraz niż u innych. Być może dlatego większość osób schodziła mu dzisiaj z drogi.
   Szedłby tym swoim niestabilnym i nieco nerwowym krokiem, gdyby coś nie zasłoniło mu pola widzenia. Szybująca w powietrzu kartka nie tylko przeleciała mu przez oczami, lecz ku nieszczęściu świeżo upieczonej absolwentki Hogwartu... przykleiła się do twarzy, co już-nie-tak-młody Avery skwitował nieprzyjemnym pomrukiem. Po zdjęciu kawałka papieru i spojrzeniu na treść, jaką to los chciał mu przekazać, przekonał się wnet iż nie była to (jak wcześniej myślał) ulotka, lecz rozbiegany szkic jakiejś czarodziejki. Ba! Leżała ona właśnie przed Gregiem, wyłożona na chodniku jak worek ziemniaków. Ten nie raczył jednak na nią spojrzeć - oczy utkwiły mu dość nieprzytomnie na dziele Felice, jakby analizowały pociągnięcia dłoni i próbowały coś z nich wyczytać. Nie zamierzał rozglądać się za właścicielem, a nawet gdyby dostrzegł ją przewróconą i obolałą, to... cóż, tak czy siak nie pomógłby jej wstać.


Skałom trzeba stać i grozić,
Obłokom deszcze przewozić,
Błyskawicom grzmieć i ginąć,
Mnie płynąć, płynąć i płynąć

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t2501-greg-avery#40990 http://magiclullaby.forumpl.net/t2504-greg#41008 http://magiclullaby.forumpl.net/t2505-skrytka-997#41009 http://magiclullaby.forumpl.net/t2506-tu-bym-polozyl-moje-zwierzeta#41010 http://magiclullaby.forumpl.net/t2507-zapiski#41011 http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/Greg_Avery
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Niebieska

Cytat : Więc chodź pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko...

Punkty doświadczenia : 245

Punkty życia : 100

ZERO

Czystość krwi : Półkrwi

Sakiewka : 20g 0s 0k

Gif : Felice Felicis

Różdżka : sosna, włos północnicy, 13,5 cala


Oczekujący

PisanieTemat: Re: London Zoo   Nie Kwi 22, 2018 6:09 pm

Felice szybko zerwała się na nogi i zaczęła biegać za fruwającymi kartkami. Na jej nieszczęście, jedna została już dorwana. Nieszczęście... a może szczęście? Kipiący w dziewczynie optymizm i bujna wyobraźnia od razu dorobiły sobie własną teorię.
- Oh, złapał pan moje notatki! Szalenie to uprzejme z pana strony - zawołała radośnie, biegnąc za niesforna kartką. I tak, obrazki były dla niej formą notatek. Tak się składało że tak, która złapał Greg, była ilustracją do baśni. Czarny rumak szarpał się niespokojnie, dosiadający go szlachcic dął w róg myśliwski, a w tle, między ośnieżonymi drzewami, zawieszona była szklana trumna ze śpiącą weń piękną panną, wokół zaś kołysały się drobne dzwoneczki. Dzieło nie było doskonałe, nie miało znamion wyjścia z rąk prawdziwego artysty, jednak było widać, że nakreślone zostało z miłością i pasją.
Tymczasem zaś panienka Felicis uporała się ze wszystkimi kartkami, prócz tej trzymanej przez Averego.
- Podoba się panu? Uwielbiam ten rysunek! - zaczęła mówić z zapałem. - To z baśni "gadające zwierciadełko". Ze środkowej Europy, jest niesamowita. Mogę panu podarować ten rysunek, jeśli tylko się spodobał!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1775-felice-felicis-w-budowie http://magiclullaby.forumpl.net/t1778-felice-florence-felicis-rozwoj-postaci#28071 http://magiclullaby.forumpl.net/t1780-skrytka-nr-777#28124 http://magiclullaby.forumpl.net/t1783-zwierzecy-towarzysze-felice-felicis#28218 http://magiclullaby.forumpl.net/t1782-dzienik-felice http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/Felice_Felicis
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Tajemniczy jegomość

Cytat : Istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby nieuleczalnej.

Punkty doświadczenia : 305

Punkty życia : 100

107

Czystość krwi : Czysta

Sakiewka : 70g 0s 0k

Gif : ...

Różdżka : Sosna, łuska syreny, 14 cali


Nauka

PisanieTemat: Re: London Zoo   Nie Kwi 22, 2018 11:11 pm

   Wbrew pozorom Greg nie był aż tak wielkim gburem, aby skarcić Felice za jej niepoprawny optymizm względem jego osoby, ale usta nawet nie próbowały drgnąć — trwały jak kamień i nie pozwalały na choćby cień uśmiechu. Nie był to moment odpowiedni nawet na lekkie uniesienie kącików — wpierw pytania rudej, piegowatej dziewczynki skwitował jedynie kolejnym pomrukiem, gonionym przez długi okres ciszy.
   Wzrok przestał analizować papier, by przenieść się na twarz Felice, gdzie skakał z piegów na piegi i wyrabiał sobie o jej urodzie pierwsze opinie.
Widać było, że coś go w kruchej osobie jaka przed nim stała ujęło, ale Avery najwyraźniej nie zamierzał tego skomentować. Po prostu zawiesił się w czasie i słowach.
   — Ja... — zaczął dosyć spokojnie, jak na kogoś, kogo własne słowa wyrwały z jakiegoś letargu — chętnie przyjmę ten obrazek.
Słychać było w jego głosie, że nie jest tutejszy — rodzima mu była niewątpliwie Francja. Angielski Grega był niedbały, jakby chciał tym samym wyrazić pogardę dla tego, iż musiał się go dla świętego spokoju nauczyć.
   Wypowiadając te słowa złożył kartkę na pół, bo skoro Felice sama mu tę pracę zaoferowała, to z czym miałby się kłócić? Po prostu ją przyjął i schował do wewnętrznej kieszeni marynarki.
   — Grégoire Avery — wydusił z siebie, wyciągając dłoń w kierunku czarodziejki.


Skałom trzeba stać i grozić,
Obłokom deszcze przewozić,
Błyskawicom grzmieć i ginąć,
Mnie płynąć, płynąć i płynąć

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t2501-greg-avery#40990 http://magiclullaby.forumpl.net/t2504-greg#41008 http://magiclullaby.forumpl.net/t2505-skrytka-997#41009 http://magiclullaby.forumpl.net/t2506-tu-bym-polozyl-moje-zwierzeta#41010 http://magiclullaby.forumpl.net/t2507-zapiski#41011 http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/Greg_Avery
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Niebieska

Cytat : Więc chodź pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko...

Punkty doświadczenia : 245

Punkty życia : 100

ZERO

Czystość krwi : Półkrwi

Sakiewka : 20g 0s 0k

Gif : Felice Felicis

Różdżka : sosna, włos północnicy, 13,5 cala


Oczekujący

PisanieTemat: Re: London Zoo   Pon Kwi 23, 2018 9:16 am

Cóż za miły człowiek! I przyjął jej rysunek! Na pewno mu się spodobał, Felice nie miała wątpliwości. Jeszcze nie wiedziała, czy pan Avery jest czarodziejem, choć intuicja jej podpowiadała, że tak. W każdym razie, nie obawiała się już o zdradzenie czarodziejskiego świata. I tak zaklęcie ruchu przestanie działać gdy kartka znów ujrzy światło dzienne. A jeśli Greg był czarodziejem, z łatwością odtworzy czar.
Za to akcent mężczyzny napełnił ją wielką radością.

- Enchanté, Monsieur Avery! Je suis Felice. Felice Felicis!
- zaszczebiotała płynnie i kontynuowała dalej w rodzimym języku Grega. - To niesamowite, że zupełnie przypadkiem wpadamy na ludzi z ktorymi mamy tyle wspólnego! Baśnie łączą, gwarantuję. Ten zbiór - tutaj podniosła książkę, żeby pokazać przyczynę całego zamieszania - przetłumaczyła mi przyjaciółka, którą poznałam w zupełnie podobnych okolicznościach. Wie pan, oryginał jest po polsku. Znam kilka języków, nawet kilka polskich zwrotów, ale to było napisane tak, że nawet Polacy miewają trudnosci ze zrozumieniem. Wpadłam na Małgorzatę, takie trudne imię swoją drogą, zupełnie przypadkiem. Obie byłyśmy zaczytane i dosłownie weszłyśmy na siebie. A potem się okazało, że obie kochamy baśnie! Czy pan też kocha baśnie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1775-felice-felicis-w-budowie http://magiclullaby.forumpl.net/t1778-felice-florence-felicis-rozwoj-postaci#28071 http://magiclullaby.forumpl.net/t1780-skrytka-nr-777#28124 http://magiclullaby.forumpl.net/t1783-zwierzecy-towarzysze-felice-felicis#28218 http://magiclullaby.forumpl.net/t1782-dzienik-felice http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/Felice_Felicis
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Tajemniczy jegomość

Cytat : Istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby nieuleczalnej.

Punkty doświadczenia : 305

Punkty życia : 100

107

Czystość krwi : Czysta

Sakiewka : 70g 0s 0k

Gif : ...

Różdżka : Sosna, łuska syreny, 14 cali


Nauka

PisanieTemat: Re: London Zoo   Pon Kwi 23, 2018 10:35 am

   Odczytywanie emocji na cudzej twarzy bywa trudne, ale Avery mimowolnie zdradził zmartwionym uniesieniem brwi, że jej rozbawiony, ćwierkający po francusku głos... czymś zdecydowanie w nim poruszył. Mężczyzna nawet trochę pobladł, ciało ułożyło mu się w nieco obronną postawę i trwał tak jeszcze moment w zawieszeniu.
   — Felice Felicis — powtórzył po niej głosem wskazującym na to, że błądził myślami gdzieś w oddali, próbując wygrzebać z czeluści pamięci jakieś wspomnienie. Być może twarz, znajomość, uczucie bliskości. Pozostawił je jednak samemu sobie i z Felice się nim nie podzielił. — Piękne imię.
Stwierdzeniu temu daleko było do komplementu, bo brzmiało bardziej jak coś rzuconego na odczepne, żeby kupić sobie trochę czasu na ucieczkę. W jego przypadku — zastanowienie się nad tym co powinien, a co chce odpowiedzieć.
   — Niezupełnie — wydusił z siebie wreszcie — chociaż ciężko mi stwierdzić, że czegoś nie lubię, skoro niewiele tego czytałem.
   Rodzimy język brzmiał w ustach Grega już o wiele swobodniej i melodyjniej niż angielski, co zdecydowanie wskazywało na to, że pochodził z kontynentu.
   — Proszę się nie obrazić, po prostu preferuję literaturę naukową.


Skałom trzeba stać i grozić,
Obłokom deszcze przewozić,
Błyskawicom grzmieć i ginąć,
Mnie płynąć, płynąć i płynąć



Ostatnio zmieniony przez Greg Avery dnia Pon Kwi 23, 2018 11:35 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t2501-greg-avery#40990 http://magiclullaby.forumpl.net/t2504-greg#41008 http://magiclullaby.forumpl.net/t2505-skrytka-997#41009 http://magiclullaby.forumpl.net/t2506-tu-bym-polozyl-moje-zwierzeta#41010 http://magiclullaby.forumpl.net/t2507-zapiski#41011 http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/Greg_Avery
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Niebieska

Cytat : Więc chodź pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko...

Punkty doświadczenia : 245

Punkty życia : 100

ZERO

Czystość krwi : Półkrwi

Sakiewka : 20g 0s 0k

Gif : Felice Felicis

Różdżka : sosna, włos północnicy, 13,5 cala


Oczekujący

PisanieTemat: Re: London Zoo   Pon Kwi 23, 2018 11:23 am

Felice zaśmiała się. Obrazić! Ona! To było absolutnie niedorzeczne, wręcz pocieszne. Poczuła, że naprawdę lubi tego tajemniczego jegomościa, choć nie umiała jeszcze precyzyjnie określić dlaczego. Taki już był jej marzycielski duch. Zapewne chodziło o to, że... tak! Przecież to oczywiste! Grégoire Avery sam przypominał postać z baśni. Stał przed nią żywy, prawdziwy, a w jej głowie już tworzyło się milion historii o tym skąd był i jakie powody przywiały go do Londynu.
- Ależ rozumiem to doskonale! Świat książek nie ogranicza się jedynie do baśni, a ja uwielbiam je wszystkie. Czytanie i wprowadzanie do życia, bo zbrodnią byłoby pozostawić ich mądrość jedynie literom, nie ważne jak pięknie się je uwiecznia. Książki żyją, Monsieur, a w literaturze naukowej widać to szczególnie. Interesuje pana jakiś szczególny dział? Może wśród opasłych tomów podróżuje pan ku gwiazdom, by zgłębić ich najskrytsze tajemnice? Albo poznaje zakątki całej Ziemi, od tropikalnych lasów po mroźne bieguny! Zgłębia ludzką naturę? A może zamyka się w świecie mikstur, alchemii wszelkiego rodzaju! Nauka jest porywająca, nie dziwię się, że skradła pana serce!
Felice miała wyrobione jak najlepsze zdanie o ludziach nauki. Wiedza! Wszechobecna wiedza! Ile w niej piękna i namiętności! Czuła, że z Averym mogłaby rozmawiać godzinami o wspólnych pasjach, bo nie ulegało wątpliwości, że jakieś mieli i to zapewne niejedną. Poszerzanie horyzontów kusiło ją, ale miłość do nadawania sytuacjom wyższego znaczenia przeważyła.
- O jakbym chciała z panem porozmawiać o nauce! Zapewne niejednego mogłabym się nauczyć. A i pan mógłby się wiele dowiedzieć ode mnie, nie mam wątpliwości! Czuję, że jest pan moją bratnia duszą. Ale  zdajmy się na Los, Monsieur. Jeśli jest nam pisana przyjaźń, przeznaczenie z pewnością znów splecie nasze ścieżki. A wtedy nie będzie już mowy o przypadku! Czy zgadza się pan ze mną? Jeśli spotkamy się ponownie, a wierzę, jestem przekonana, że właśnie tak będzie, zapraszam serdecznie na wspólną herbatę i długą rozmowę. Będę nalegać! Zgadza się pan, że to najlepsze wyjście?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1775-felice-felicis-w-budowie http://magiclullaby.forumpl.net/t1778-felice-florence-felicis-rozwoj-postaci#28071 http://magiclullaby.forumpl.net/t1780-skrytka-nr-777#28124 http://magiclullaby.forumpl.net/t1783-zwierzecy-towarzysze-felice-felicis#28218 http://magiclullaby.forumpl.net/t1782-dzienik-felice http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/Felice_Felicis
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Tajemniczy jegomość

Cytat : Istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby nieuleczalnej.

Punkty doświadczenia : 305

Punkty życia : 100

107

Czystość krwi : Czysta

Sakiewka : 70g 0s 0k

Gif : ...

Różdżka : Sosna, łuska syreny, 14 cali


Nauka

PisanieTemat: Re: London Zoo   Sob Maj 12, 2018 12:12 am

   Coś mu w oku zabłysło, jakby entuzjazm z jakim dziewczyna podeszła do jego smutnej, szarej i opryskliwej osoby w jakiś dziwny sposób go ujął. Greg rzadko bywał zadowolony, a jeszcze rzadziej zdawał sobie z tego sprawę, ale dzisiaj było inaczej — przeszło mu przez myśl nawet, że może to w pewnym stopniu przeznaczenie przywołało go tutaj choćby na moment, aby mógł ujrzeć chociaż cień tego co kiedyś utracił. Tylko czy nie było to jednocześnie zbyt wiele jak na jeden raz?
   Niektórych rzeczy wolał jednak nie rozgrzebywać.
   — Doprawdy, czarująca z ciebie osoba — powiedział otwarcie, a w jego ustach brzmiało to równie obco, co w ustach Voldemorta z powagą wypowiedziane zakazane w zimnym sercu słowo: miłość. To po prostu do siebie nie pasowało.
   Greg Avery nie doceniał zwykle innych ludzi. Miał jednak słabość do radości, entuzjazmu i zafascynowania jego osobą. Posiadał również kilka tajemnic, których nie miał zamiaru dzisiaj przed Felice odkrywać. Przeznaczenie, tak? Niech będzie, więc jeżeli to spotkanie miałoby być przeznaczeniem, to zapewne ślepy los każe nam zobaczyć się ponownie w równie przypadkowej okoliczności. A jeżeli nie — niech rozwieje te emocje kiedy miniemy się tu i teraz.
   — Masz moje słowo, panno — rzucił po chwili przerwy — że jeżeli ujrzę cię jeszcze raz, to poświęcę ci więcej czasu niż tą krótką chwilę, na jaką pozwolił dzisiejszy dzień.
   I dwójka ta rozeszła się w swoje strony. Avery uśmiechnął się dopiero, kiedy zniknął całkowicie z pola jej widzenia. Niech sobie nic szczególnego nie myśli.

[oboje z tematu]


Skałom trzeba stać i grozić,
Obłokom deszcze przewozić,
Błyskawicom grzmieć i ginąć,
Mnie płynąć, płynąć i płynąć

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t2501-greg-avery#40990 http://magiclullaby.forumpl.net/t2504-greg#41008 http://magiclullaby.forumpl.net/t2505-skrytka-997#41009 http://magiclullaby.forumpl.net/t2506-tu-bym-polozyl-moje-zwierzeta#41010 http://magiclullaby.forumpl.net/t2507-zapiski#41011 http://pl.magiclullaby.wikia.com/wiki/Greg_Avery
Sponsored content


PisanieTemat: Re: London Zoo   

Powrót do góry Go down
 
London Zoo
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Highgate Cemetery

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Magic Lullaby :: Świat :: Londyn-
Skocz do: