Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Andrew Wilson

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Andrew Wilson
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Andrew Wilson   Pon Paź 09, 2017 4:51 pm



Imię i nazwisko: Andrew Wilson
Imiona i nazwiska rodziców: Catherine z domu Loera (półkrwi) i Matthew Wilson (mugolak)
Data urodzenia: 15.06.1952 r.
Miejsce zamieszkania: Londyn, niewielka kawalerka w centrum miasta
Status majątkowy: Średniozamożny
Czystość krwi: Mieszana
Była szkoła: Hogwart, Hufflepuff
Różdżka: Sekwoja, pył śmierci zjadarki, 13 cali, sztywna

Wzrost: 183 cm
Waga: 70 kg
Kolor włosów: czarne
Kolor oczu: brązowe

Praca: Handlarz rożnymi ziołami, złodziej na zlecenie

Bogin: Stado węży o długości 5 m, które sycą niebezpiecznie i zaczynają pełzać w jego stronę spoglądając w jego oczy złowieszczo.
Amortencja: czekoladowe ciasteczko, cynamon, świeżo zerwana mięta.

Widok z Ain Eingarp: Z początku zerkając na lustro widzi siebie wśród grupki ludzi, którzy grają w kości. Widzi jak sam potrząsa kubełek z kośćmi z uśmiechem na twarzy oraz wypisaną pewnością siebie. Śmieje się w oczy swych przeciwników i luźno wypuszcza kości na stół. Kości, które mają wartość samych 6. Zaraz zgarnia zarówno kości, jak i pieniądze, które zarobił dzięki temu starciu i jego ręka wskazuje na młodą brunetkę o niewyraźnych rysach twarzy, która stoi przy barze i macha energicznie ręką w jego stronę.

Podsumowanie posiadanej wiedzy i umiejętności
Jest to człowiek, który umie szybko skalkulować pewne kwestie, zarówno finansowe, jak i sytuacyjne. Zna się na ziołach, którymi handluje w różnych miejscach. Mogą to być zarówno kuchenne przyprawy, jak i nielegalne opium. Za dobrą zapłatą potrafi cicho włamać się do mieszkania i okraść ze wszelkich kosztowności. Chłopak jest wierny swojemu szefowi i jest w stanie zrobić naprawdę wiele, aby nie stracić jego zaufania.
Brunet jest ogólnie lojalny wobec swoich przyjaciół, nie korzysta z używek, jednakże jest uzależniony od gry w kości, przy których potrafi stracić sporą sumę pieniędzy. Można go spotkać w różnych miejscach, jednakże nie przynależy do żadnej grupy walczącej, ponieważ się tym nie interesuje. Dla niego istotny jest handel, kości i dobra whisky, ponieważ nie pije innych alkoholi prócz ognistej whisky.
Jeśli ktoś chciałby go spytać o jakieś daty historyczne czy spróbować z nim porozmawiać o astronomii - to niech nie liczy na prawdziwe dane, ponieważ będą one po prostu zmyślone. Nie zna się na tym, woli improwizować i udawać, że coś pamięta z zajęć. Gdyby chciał iść na jakieś kursy, pewnie poszedłby w stronę teatru, oczywiście tego magicznego, bo bardzo dobrze czuje się we wczuwanie w różne role. Samo życie traktuje jako jedną wielką grę przeciwko niemu i stara się po prostu przetrwać na różne sposoby. W końcu nikt nie powiedział, że to musza być legalne możliwości, nieprawdaż?
Za czasów młodości był nawet dobry z zaklęć. Niekoniecznie z tych defensywnych. Chociaż miał kilka okazji do pojedynkowania się, nie wszystkie pojedynki wygrywał. Niemniej wolał umieć jak najwięcej różnych zaklęć, w końcu kiedyś mogą się mu przydać.
Przykładowy post:
Przyszedłem. Rozejrzałem się wokół parku szukając dwóch średniego wzrostu chłopaków, którzy wcześniej wysłali  liścik z prośbą o spotkanie właśnie w tym miejscu. Swoje ręce schowałem do kieszeni, sam oparłem się wygodnie o pobliską lampę i czekałem. Zacząłem sobie myśleć o tym, co jeszcze dzisiaj muszę zrobić. Wrócić do skromnej kawalerki, po drodze kupić chleb na kilka najbliższych dni i wysłać list do szefa. Coś jeszcze... chyba nie. Życie bez zobowiązań jest bardzo wygodne, szczególnie że lubię sobie powtarzać dwa słowa: "Carpe diem". Może, jeśli kiedyś się zakocham, to pomyślę nad większym  mieszkaniem. A póki co, rozmiar kawalerki jest dla mnie wystarczający.
Ale nagle słyszę dwa głosy, które rozmawiały ze sobą. Automatycznie zerknąłem w stronę, z którego dochodziły owe głosy. Mój wzrok zarejestrował dwie postacie, które automatycznie zaczął obserwować ich zachowanie. Widzę, jak się do mnie zbliżają, więc prostuję się i odchodzę na pół kroku od lampy. Na oko widzę, że są może z dwa lata młodsi? Może trzy, młodziki, który albo kształcą się dalej, albo pracują. Nie wiem, ale też nie będę ich pytać o to, ponieważ to nie jest dla mnie istotne. Ja tam wolę handel różnymi ziołami czy też drobne kradzieże. Nie narzekam, bo bez ryzyka nie ma zabawy. A zabawa trwa całe życie, więc czemu miałbym z tego teraz zrezygnować? Zabawnie jest widząc, jak aurorzy próbują mnie wytropić bezskutecznie. Dobry włamywacz nie zostawia po sobie śladów, a te sztuki pojąłem od swojego starszego brata, który teraz odsiaduje za rozbój na mugolu. Odwiedzam go czasem, lecz nie musi wiedzieć, że nieco udoskonaliłem jego metody.
- Macie kasę?- zadaję im pytanie, kiedy są już dostatecznie blisko mnie. Prawa ręka ściskała woreczek, który miał wejść w ich posiadanie, lecz nie przyśpieszałem tej czynności. Chłopaki dostali towar, dopiero kiedy otrzymałem odpowiednią zapłatę. Wtedy postanowiłem się ulotnić używając przy tym teleportacji. Pstryk, i już mnie tu nie było.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caroline Rockers
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Andrew Wilson   Nie Paź 15, 2017 6:56 pm



_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
 
Andrew Wilson
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Remus John Lupin
» Magia Lecznicza - Katherine Wilson
» SELFIE PROJECT

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Biblioteka :: Kroniki :: Dorośli -