Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Isabell Fawley

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość



PisanieTemat: Isabell Fawley    Czw Wrz 28, 2017 1:37 am

Imię i nazwisko: Isabell Clara Fawley
Imiona i nazwiska rodziców: Dominic Fawley i Clara Crouch
Data urodzenia: 24.01.1962
Miejsce zamieszkania: Inverness, Szkocja
Status majątkowy:Bogaty
Czystość krwi: Czysta
Dom w Hogwarcie: Ravenclaw
Różdżka: Cyprys, róg dwurożca, sztywna, 10 cali

Wzrost: 168 cm
Waga: 58 kg
Kolor włosów: Czarne
Kolor oczu: Orzechowe

Bogin: Szyszymora
Amortencja: Zapach pomarańczy, czekolady, igliwia.

Widok z Ain Eingarp: Ona dokonująca swobodnej przemiany w pumę

Podsumowanie dotychczasowej nauki w Hogwarcie: Zdecydowanie ulubionym przedmiotem Isabell jest transmutacja. Nie opuściła żadnej lekcji i z dumą może się pochwalić Wybitnym na SUM-ach. Jak transmutację traktuje jako życiowe powołanie, nie gorzej idzie jej z zaklęć i opieki nad magicznymi stworzeniami. Zdecydowana reszta przedmiotów idzie jej przeciętnie - raz gorzej, raz lepiej. Jej zmorą pozostaje zielarstwo. Chociaż bardzo się stara, nie potrafi dobrze zaopiekować się magicznymi roślinami, by nie uschły po tygodniu (albo uciekły). Kiedyś uczęszczała na zajęcia z mugoloznastwa (pod przymusem matki), ale ucieszyła się, kiedy mogła z nich zrezygnować po SUM-ach.

Przykładowy post:
Nie było nic bardziej fascynującego niż słowa. Magicznie splecione ze sobą literki, które osobno były zwykłymi znakami, bezmyślnie skreślonymi liniami i zawijasami. Dopiero razem, w tej nierozerwalnej więzi były czymś. Niekiedy nie znaczyły nic rewolucyjnego, raptem zbuntowane myśli osoby, która walczyła ze światem. Dla niej te słowa były już czymś. Dla kogoś innego... już nie. Dla Isabell największe znaczenie miały te słowa, które pozwalały jej zgłębiać naturę transmutacji. Tajemniczej, niekiedy niesprawiedliwej, bardzo wymagającej i okrutnej. Ona ją kochała. Mogła by o niej czytać godzinami. Dać się jej porwać w swoją okrutną krainę. Było by zbyt pięknie, gdyby ktoś czasem nie wyrywał ją ostrymi szponami z jej prywatnego raju.
-Isabell, odłóż tę książkę. -stanowczy głos matki wyrwał dziewczynę z zamyślenia. Poczuła się, jakby uderzyła z łoskotem o podłoże. Podniosła swoje orzechowe oczy na kobietę w drzwiach czytelni, w której Isa spędzała połowę życia.
-Tak, mamo? -posłusznie odłożyła pożółkły od zęba czasu podręcznik.
-Postanowiliśmy z tatą, że zapiszesz się na zajęcia z mugoloznastwa. Musisz dobrze zaznajomić się z światem, który nas otacza. Łatwiej zrozumiesz jego niebezpieczeństwa.
-Ale... -z ust dziewczyny wyrwało się słowo, które akurat dla niej znaczyło wiele. Dla jej matki - już nie.
-Bez dyskusji, Isabell. Pozwoliliśmy Ci przecież na wybranie reszty zajęć. -na twarzy drobnej szatynki pojawił się delikatny uśmiech. Chciała dobrze dla swej córki, chociaż wiedziała, że ta nie lubi nakazów. Ale i tak ich słuchała. Z pokory.
Isabell odwzajemniła uśmiech. To chyba była jedna z jej wad. Bak asertywności wobec matki. Kochała ją z całego serca, ale czasami po prostu chciała powiedzieć "nie". Dla zasady.
Powrót do góry Go down
 
Isabell Fawley
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Dworek rodu Fawley
» Christian Fawley
» Colin Fawley

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Biblioteka :: Kroniki :: Uczniowie -