Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Polana Nadziei

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Polana Nadziei   Pon Wrz 04, 2017 11:08 pm



Polana jest całkiem zarośnięta, znajduje się tutaj więcej trawy i chwastów niż kwiatów, ale nazwa pozostała; jest nawet wyryta w korze najbardziej widocznego drzewa. Nie wiadomo czy zostało to zrobione kamieniem czy różdżką. Można tutaj znaleźć różne, czasem i bardzo rzadkie gatunki roślin używanych do eliksirów, ale także do narkotyków.

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erin Malfoy
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Polana Nadziei   Sro Wrz 13, 2017 9:16 pm

Ciężko byłoby powiedzieć, że była zachwycona faktem, iż musiała spędzać czas z dziewczyną. Właściwie to nawet nie miała ochoty wybierać się do tamtego domu. Wolałaby zostać w Malfoy Manor i powłóczyć się po ogrodzie z farbami i płótnem.
Pomysł z muzeum też wydawał jej się kiepski. Właściwie to nie jej mama miała tam coś do załatwienia więc niechętnie ruszyła za koleżanką. Cóż, nie miała za bardzo wyboru, pomysł okazał się jednak całkiem dobry. Miały cały dzień, a informacje jakie zdobyły, spowodowały, że Erin nawet zaczęła się cieszyć że splotu wydarzeń jakie je tu doprowadziły. Wypytawszy mężczyznę o jak najwięcej szczegółów ruszyły do lasu.
Po nie najkrótszym marszu znalazły się na całkiem ładnej polanie. Ktoś, kto spojrzałby na nią z pewnością nie nazwałby jej ładna, Erin jednak widziała w niej potencjał. Patrzyła na takie rzeczy pod kątem namalowania, bądź narysowania tego, a polana nadawała się idealnie. Szkoda, że dziewczyna nie miała ze sobą szkicownika. Właściwe nie miała nic prócz różdżki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Polana Nadziei   Sob Wrz 16, 2017 3:05 am

Obie jakoś sobie poradziłyście z dostaniem się do lasu, a także z przejściem jego sporego kawałka. Co prawda, zdarzyło wam się zgubić po drodze ścieżkę, ale w końcu waszym oczom ukazała się polana. Nie było to jakieś szczególne miejsce, właściwie bardziej dzikie niż zapierające wdech w piersiach, ale coś w nim ujrzałaś, Erin. Jako że nie radziłaś sobie najgorzej z zielarstwa, a eliksiry szły ci nawet bardzo dobrze, mogłaś rozpoznać, co niektóre gatunki roślin tutaj rosnące. Ty, Charlotte, widocznie miałaś z rozpoznawaniem tej całej zieleniny problem, w końcu zielarstwo nie było czymś, co cię fascynowało, nawet jeśli do końca swej edukacji kontynuowałaś eliksiry. Coś ci tam świtało, ale nie do końca wiedziałaś z czym.
Erin, nieopodal ciebie rosła niezapominajka leśna, często używana do prostszych eliksirów, w tym do dość słabych zamienników eliksiru prawdy. Mogłyście iść dalej, mogłyście się wrócić, a mogłyście zostać i nacieszyć się tą ciszą i niezwykłymi roślinami. W końcu było jeszcze sporo czasu.

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erin Malfoy
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Polana Nadziei   Pon Wrz 18, 2017 10:17 pm

Prócz, jej zadaniem, cudownego krajobrazu, dziewczyna dostrzegła wiele przydatnych roślin. Aż się prosiły o zerwanie i wrzucenie do kociołka.
Zrobiła krok w prawo i kucnęła przy kilku niezapominajkach. Szkoda, że nie ma ze sobą nic prócz płaszcza i niewielkiej torby. Co prawda w płaszczu były spore kieszenie, a torba też coś mogą pomieścić, ale  nie będzie mogła tam włożyć dużo, nie chciała zniszczyć roślin. Zerwała niezapominajki i delikatnie umieściła w kieszeni płaszcza.
Ruszyła spokojnie w głąb polany i rozglądała się za jakimiś ciekawszymi okazami roślin. Może uda jej się znaleźć coś, co wcale nie tak łatwo dostać nawet jeśli się to kupowało, a nie zbierało samemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Polana Nadziei   Yesterday at 6:37 pm

Spokojnie i bez większych przeszkód zerwałaś niezapominajki leśne, które następnie umieściłaś w kieszeni płaszcza. Kilka z nich z niej ciekawsko wyglądało, ale nie zapowiadało się na to, że miały wypaść. Gdy tak się rozglądałaś i szukałaś innych, znanych ci roślin, w oczy rzuciła ci się waleriana oraz rdest dalej. Idąc dalej, przed siebie mogłaś natrafić na mnóstwo niebieskich i różowofioletowych kwiatów, których niestety nie potrafiłaś rozpoznać. Było cicho i spokojnie, choć ptaki co jakiś czas przerywały ciszę swoim śpiewem. Z tego miejsca potrafiłyście dostrzec też drzewo na którym widniała nazwa polany. Charlotte, również postanowiłaś spróbować coś zebrać i tym sposobem twoje dłonie natrafiły na trującą roślinę, która sprawiła, że na twojej skórze zaczęły pojawiać się fioletowe plamy. Nie wyglądało to najlepiej.


Charlotte Macmillan: -5 PŻ


_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erin Malfoy
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Polana Nadziei   Yesterday at 8:23 pm

Spokojnie chodziła po polanie i zbierała zioła. Do drugiej kieszeni włożyła trochę rdestu i waleriany. Cały czas powoli zbliżała się do jednego z większych drzew. Zdawało jej się, że coś jest na nim wykryte. Po pokonaniu niewielkiej odległości, mogła już rozczytać litery i uśmiechnęła się do siebie. Całkiem ładna nazwa. Ale czy polana napełniała ją nadzieją? Chyba nie. Czuła raczej spokój i pogodę ducha.
Po drodze zaciekawiły ją kwiaty, których było tu całkiem sporo. Niebieskie i fioletowe, na próżno jednak szukała ich w swojej pamięci. Mogły to być zwykle chwasty, ale kto wie, może to jakieś zioła, których jeszcze nie zna? Ostrożnie się do nich zbliżyła i zerwała je. W przeciwieństwie do koleżanki, była dużo bardziej ostrożna. Nieznane rośliny zerwała, łapiąc je przez materiał sukienki i ostrożnie łożyła do torebki, zaraz pod chusteczkami.
Dalej szła w stronę drzewa, co jakiś czas się odwracając. Dobrze robiła bo po chwili dostrzegła swoją towarzyszkę, patrząca na własną dłoń. Widząc co się dzieje, szybko zawróciła i stanęła obok. Wyciągnęła różdżkę i wycelowała w jej dłoń.
- Episkey. - Miała nadzieję, że to zadziała. Jeśli nie, będą musiały szybko znaleźć jakiś strumień albo rzekę, żeby przemyć rękę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Polana Nadziei   

Powrót do góry Go down
 
Polana Nadziei
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Polana w środku lasu
» Polana
» Polana
» Polana jednorożców
» Polana

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Wielka Brytania :: Glasgow  :: Zaczarowany Las-