Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Dziupla w Starym Drzewie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Dziupla w Starym Drzewie   Pon Wrz 04, 2017 10:48 pm

First topic message reminder :



Zamieszkana przede wszystkim przez owady, zarówno te znane mugolom jak i czarodziejom. Oprócz chrabąszczy czy os, istnieje też możliwość spotkania trzminorków i żądlibąków. Idąc w głąb można dostrzec unoszącą się w powietrzu mapę z niecodziennym ułożeniem gwiazd. Co jakiś czas słychać tu pohukiwanie sów.

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Czw Paź 05, 2017 1:15 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Peter Pettigrew
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Dziupla w Starym Drzewie   Sob Paź 07, 2017 4:55 pm

Dziupla okazywała się być właściwie jaskinią! Chyba jakiś czarodziej bardzo dobrze się bawił, rzucając na nią kilka dobrze wykonanych zaklęć. Nie powiem, ciekawość zaczynała mnie pchać do przodu, bo to zdecydowanie nie było normalne, ale… Właśnie. Nigdy podczas takich wycieczek nie byłem sam. Zawsze towarzyszyli mi chłopcy, dzielni Huncwoci. Teraz, owszem, miałem koleżankę za plecami, ale to nie to samo.
Dobrze się czujesz? – zapytałem po jakiejś chwili, kiedy tuż obok tej ciekawości, która pchała mnie do przodu, wyrósł lasek z obawami. Bo szliśmy tak i szliśmy, robiło się coraz ciemniej tu w środku, a my nie docieraliśmy do końca. – Lumos! – odparłem, rzuciwszy zaklęcie. Nie chcieliśmy wpaść w żadne pajęczyny na ludzi czy inne dziwy, co nie? Ponadto ciemność zaczynała mnie niepokoić. Jeszcze dawała się przeniknąć ludzkiemu spojrzeniu, ale gęstniała. Odetchnąłem jednak głęboko i szedłem dalej.
Właściwie… Jak się tu znalazłaś? Co tu robisz? – zapytałem. Niechętnie musiałem przyznać, ze odwracałem rozmową swoją uwagę od tych pojedynczych bzyknięć. Po prostu popadałem w lekkie przewrażliwienie i skręcało mnie na myśl, że mógłby mnie obsiąść ich cały rój. Cóż, byłem jeszcze bardzo młody i nie chciałem ginąć w podobny sposób. Ginąć… Czemu zasugerowałem sobie, że mogłoby się nam coś tu stać? Prorok nie wysłałby mnie na misję samobójczą, prawda?

_________________


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ismael Blake
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Dziupla w Starym Drzewie   Sro Paź 11, 2017 1:22 am

Szła dziarsko, krok za krokiem, nie wyrywając się jednak do przodu i zostając jakieś pół kroku za nim. Nie chciała zbytnio sprawiać dalszych kłopotów, a przynajmniej nie takich, które byłyby dla niej bolesne w skutkach. Oczy jednak dalej chodziły po otoczeniu i pewnie jakiś postronny obserwator, gdyby się tylko taki trafił, widząc to, doszedłby do wniosku, że albo coś ją opętało, albo jest szalona. W sumie... chyba jedno i drugie po trochu było prawdą, bo ruda na pewno w 100% normalna nie była.
- Taak. Dobrze. Wszystko jest okej. - odpowiedziała, przyglądając się jakiemuś wystającemu z ziemi korzeniowi, jednak skutecznie powstrzymując się od przystanięcia przy nim i dokładniejszego zbadania. Rączki miała przy sobie, cały czas w kieszeniach i była grzeczna. Z delikatnym wyrazem wdzięczności na twarzy przyjęła rzucone przez Petera zaklęcie, które oświetliło im nieco drogę, chociaż sama zbytnio nie wyglądała, jakby kwapiła się do rzucania tego samego.
- No... w sumie całkiem przypadkiem. W sumie to ciotka powiedziała mi o tym całym spotkaniu w muzeum, a że też trochę sie interesowałam paleniem czarownic na stosach. W sensie wiesz, czasy Inkwizycji i tak dalej, kiedy wszystko było bardzo niestałe i niebezpiecznie... podobno jakaś tam moja babcia też została spalona. Znaczy nie babcia, tylko tam jakaś pra pra pra... Rozumiesz... Nieważne. Ciekawi mnie to. A ty? Co cię tutaj przygnało? - trajkotała. Ale nieco ściszonym głosem, jakby chcąc uszanować ciszę natury i jej tajemniczość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Dziupla w Starym Drzewie   Pią Paź 13, 2017 3:11 am

Zaklęcie zadziałało i dzięki temu oświetliłeś sobie i swojej towarzyszce drogę.  Było kilka większych pajęczyn, trochę wydrążonych w ziemi - i nie tylko w niej - kryjówek.  Dzięki temu, że zapanowała jasność, nie wpadliście do żadnej dziury ani też nie przewróciliście się o wystający korzeń lub kamień. Górna część drzewa, niejako robiąca za wasze poddasze, coraz bardziej się obniżała, co również stało się dla was teraz widoczne. Jako że szedłeś przodem zauważyłeś unoszącą się w powietrzu mapę na której połyskiwały jasne punkty. Punkty, które mogły wcześniej rzucić się w twoje czy Ismael oczy. Tuż za mapą był koniec dziupli. Na korze znajdowało się mnóstwo małych i większych żyjątek, niektóre ostrzegawczo pisnęły.
Jeśli któreś z was choć minimalnie znało się na astronomii, dostrzegło, że z układem gwiazd coś nie grało. Układały się w jakieś symbole jakby zwierzęta.



Jeśli chcecie rozpoznać w co dokładnie, rzucacie jedną kością - na głowę.
1-2 - nic nie rozpoznałeś/aś.
3-4 - dwa kształty: pegaz i wąż lub orzeł i ryś.
5 - cztery kształty: pegaz, ryś, skorpion i kołkogonek lub wąż, orzeł, ognisty krab i ciurek
6 - sześć kształtów: orzeł, skorpion, ognisty krab, ciurek, ryś i hipogryf lub kołkogonek, wąż, pegaz, psidwak, ciurek i orzeł.


_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ismael Blake
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Dziupla w Starym Drzewie   Nie Paź 15, 2017 4:18 pm

Powiedzmy sobie szczerze - orłem z astronomii to ona nigdy nie była, ale ceniła sobie tę sztukę na tyle, by przyswoić podstawowe jej założenia i pojęcia. W skład tej wiedzy wchodziło także rozmieszczenie głównych gwiazdozbiorów na niebie, symbolizujących znaki zodiaku, a także planet, które były istotne. Jak Wenus czy Syriusz. W toku edukacji nie przepuściła też innych śmiesznych kształtów gwiazdozbiorów, ale to tutaj... to nie było zwykłe niebo. Kiedy więc rudowłosa zbliżyła się do mapy, dość niefrasobliwie zresztą, z dość głośnym zastanowieniem zaczęła przyglądać się jaśniejącym punktom.
- Ta mapa... jest dziwna. W sensie wygląda jak niebo, ale dość przekłamane. Na przykład... patrz... to wygląda jak jednorożec, a to jak wąż. - zaczęła, a potem wskazała dość wolno, jakby ze zwiększoną uwagą, najpierw na wspomnianego rumaka, a potem gada. Co to niby miało znaczyć? Bo szczerze powiedziawszy, nic nie przychodziło jej do głowy. Rozejrzała się nawet nieco zdezorientowana, jakby szukając w otoczeniu jakiejś podpowiedzi, a potem ostatecznie spoglądając na Petera.


Ostatnio zmieniony przez Ismael Blake dnia Wto Paź 17, 2017 12:04 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Dziupla w Starym Drzewie   Nie Paź 15, 2017 4:18 pm

The member 'Ismael Blake' has done the following action : Rzuć kością


'Pojedynek' :

Result : 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Peter Pettigrew
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Dziupla w Starym Drzewie   Pon Paź 16, 2017 9:09 pm

Obawy związane z całym tym spacerem w gęstniejących ciemnościach i to po jakiejś randomowej dziupli okazały się trafne. Kiedy tylko rozświetliłem okolicę swoją różdżką, ujrzałem coś, jakby jamy w ziemi, wszędzie pełno pajęczyn i jakichś zwierzątek, które najwyraźniej skrywały się tu przed ludźmi i całym światem. Nie wiem, ale jakoś to mnie coraz bardziej niepokoiło. Nie podobało mi się to, dlatego też odwróciłem się do Ismael i zauważyłem, że ta zamiast iść ładnie za mną i się interesować tym, co istotne, ta… Chyba wolałem nie wiedzieć, czego wypatruje na ziemi. Chyba nie liczyła na to, że korzeń złapie ją za kostkę? Pomyśleć, że zaczynałem się do niej przekonywać…
- Co robisz? – zapytałem niepocieszony, po czym przeszedłem do rzeczy istotnych. Nie zamierzałem się rozwodzić nad tym, co ona tam sobie myśli, i jeszcze może się z nią kłócić. – Nie wiem, co to w ogóle jest za mapa tu… I te zwierzęta tam… Myślę, że to dziwne. I uważaj na te dziury w ziemi – ostrzegłem jeszcze, bo mi się przypomniało. Nietrudno byłoby skręcić kostkę czy coś, a to, o czym marzyłem, to na pewno nie noszenie Ismael Blake na barana czy jeszcze w inny sposób.
- Chyba bym zawrócił. Nie wiem, czemu ten mężczyzna nas tu skierował. Nic tu nie ma, prócz dziczy, dzikich zwierząt i dzikich roślin – stwierdziłem. Pytanie o powód mojego pobytu tu przemknął mi gdzieś bokiem, bo znalazły się przed nami rzeczy ważniejsze. – Chyba ze spróbujemy dojść do któregoś z tych punktów na mapie, ale nie wiem, czy jest sens… Niby zawsze to coś więcej niż teraz, ale… Jak się czujesz, tak w ogóle? – zapytałem. Miałem wrażenie, że chcę stąd iść jak najszybciej i szukałem pretekstu, by to zrobić. Bo samowolka nie wchodziła w grę. Nie chciałem wylecieć ze świeżej całkiem roboty… Może właśnie dlatego pozwoliłem Ismael zbliżyć się do mapy i na nią spojrzeć? Tylko patrzyłem uważnie pod jej nogi, by w razie czego ją złapać.

_________________


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Dziupla w Starym Drzewie   Pią Paź 20, 2017 2:29 am

Twoja podstawowa wiedza z Astronomii przydała się przy dziwnej mapie, dzięki czemu niemalże od razu mogłaś wyłapać, że coś nie do końca z tymi gwiazdami grało. Gwiazdozbiory były nietypowe, może i jeden lub dwa, kto to tam wie, się zgadzały, ale reszta... zdecydowanie nie było to coś z czym mieliście do czynienia na zajęciach w Hogwarcie. Kilka latających żyjątek, które wcześniej was ostrzegały, postanowiły zaatakować. Obsiadły was i zaczęły gryźć, choć nie za specjalnie mocno.  Znowu rozległo się piszczenie.




Ponownie macie możliwość rzutu. Jedna kość na głowę.
Symbole odkryte:
Pegaz i wąż.

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ismael Blake
avatar


avatar
VII rok

PisanieTemat: Re: Dziupla w Starym Drzewie   Pią Paź 20, 2017 3:14 am

- Oglądam rzeczy. - odparła mu wcale niezrażona. Korzeń jak korzeń - nie oczekiwała, że zaraz zmieni się w drewnianą łapę i pochwyci ją za kostkę, ale zawsze mogło z nim coś być no... nie tak. Isma po prostu wolała po prostu mieć pewność.
- Uważam, uważam. - wymruczała, chociaż po tonie jakim okraszone były jej słowa, swobodnie można było sobie wyobrazić, że dziewczyna przy okazji macha ręką w zbywającym geście. No bo przecież nie przesadzajmy - chyba aż taką ofiarą nie była, żeby wlecieć w pierwszą lepszą dziurę.
- O. A tutaj jest orzeł. A tu ryś. - rzuciła wciąż wlepiając spojrzenie w mapę znajdującą się przed nimi, jednocześnie jakby specjalnie ignorując jego pytanie. To nie tak, że chciała być niemiła - po prostu nie do końca widziała sens, żeby wdawać się w dyskusje na tle słuszności decyzji faceta w muzeum. Przeczucie mówiło jej, że nie tylko oni trafili do takiej zapyziałej dziury, bo przecież zostało im dość jasno powiedziane, gdzie ta cała czarownica za swojego życia się chowała. Oni natomiast... no cóż... byli tanią siłą roboczą, która mogła odkryć tajemnicę bądź tajemnice, jakie się z tym wiązały.
- Nie rozpoznajesz jakichś kształtów, Peter? - rzuciła do niego lekko, tylko po to by zaraz zmielić w ustach przekleństwo. Poczuła bowiem, jak jakiś owad podjął decyzję samobójstwa i ugryzł ją, na co dziewczyna zaraz zareagowała dodatkowo zabójczym rozmazaniem go na swoim ciele.
- I co tak znowu piszczy.... - ciche słowa wymsknęły się spomiędzy jej warg, kiedy wreszcie sięgnęła po różdżkę, drugą dłonią machając w powietrzu, w celu odgonienie insektów, a potem znowu wymruczała coś pod nosem. Tym razem Lumos, dzięki któremu chciała sprawdzić, co też może być źródłem dźwięków.


Ostatnio zmieniony przez Ismael Blake dnia Pon Paź 23, 2017 4:01 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Dziupla w Starym Drzewie   Pią Paź 20, 2017 3:14 am

The member 'Ismael Blake' has done the following action : Rzuć kością


'Pojedynek' :

Result : 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Peter Pettigrew
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Dziupla w Starym Drzewie   Czw Paź 26, 2017 8:25 pm

To trochę niepokojące, że ona widziała na tej mapie kształty. Może nawet bardzo. Miałem się zacząć zastanawiać, czy dziewczę aby na pewno jest w pełni sił psychicznych, czy nie jest jakąś wariatką i takie tam, tylko że jakoś pozwoliłem się jej zarazić na moment tą całą obsesją na punkcie pegazów, węży i co tam se jeszcze widziała. Czułem sobie nawet, że to może mieć jakieś głębsze znaczenie, że to mapa nieba i w ogóle, ale no… Los chciał inaczej.
Ponownie przysunąłem się do mapy, zbliżając się tym samym do Blake. O niczym innym nie myślałem, tylko o tych kropkach, by nie było… Podniosłem nawet rękę, by lepiej to wszystko widzieć, ale im dłużej patrzyłem, tym bardziej łapała mnie kurwica, że dałem się w to wrobić. Miałem wrażenie, że Is się ze mnie naigrywa, bo co to by mogło być innego? No, ewentualnie jej niepełnosprytność.
- Ja nic tu nie widzę. Tracimy jedynie czas. To nie może być mapa nieba! Na astronomii wyglądało to inaczej – stwierdziłem, marszcząc się w zdecydowanym niezadowoleniu. Choć już od jakiegoś kwadransa ono wylewało się ze mnie niczym woda z wodospadu, to… W sumie dalej sobie spływało, a ja wcale nie czułem ulgi, pozbywając się tego gówna z siebie protekcjonalnością i narzekaniem. Ba!, czułem się jeszcze bardziej poddenerwowany. I jeszcze te zwierzątka… I piśnięcia Ismael… Te drugie przeraziły mnie naprawdę mocno i gdyby nie problem w postaci insektów, które się zaczęły do mnie dobierać, pewnie dawałbym kolejne pouczenia koleżance, mimo że było ich już zanadto jak na moje standardy.
- Merlinie! Sio! Sio! – zacząłem warczeć pod nosem, próbując się ich pozbyć, ale one kąsały i kąsały sobie…

_________________




Ostatnio zmieniony przez Peter Pettigrew dnia Czw Paź 26, 2017 9:48 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Dziupla w Starym Drzewie   Czw Paź 26, 2017 8:25 pm

The member 'Peter Pettigrew' has done the following action : Rzuć kością


'Pojedynek' :

Result : 2

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Dziupla w Starym Drzewie   Sob Paź 28, 2017 9:09 pm

Najwyraźniej to, co zrobiłaś, nie spodobało się reszcie robaczego towarzystwa, bo mocniej cię zaatakowały. Lumos zadziałało i mogłaś dostrzec jak kilka kolejnych owadów leci w twoją stronę. Nie byłaś w stanie ich poznać, na pewno nie uczyliście się o nich na OPCM ani też nie mignęły wam w książkach, które czytaliście. Przypominały zmutowane żuczki albo muszki, były w różnych kolorach, ale przeważały te, których pancerz był zielony lub żółty.  To, co jednak piszczało, znajdowało się bezpośrednio na korze. Oprócz dziwnych żuczków, muszek, były tam też  niewielkie pająki, trzminorki, kilka młodych, ale już całkiem sporych żądlibąków. W twoją stronę, Peter, też leciały kolejne owady. Za mapą kryło się ich mnóstwo, ale nawet gdy padło na nich światło Lumos, nie ruszyły w waszą stronę, jakby na coś czekały. To co was atakowało było zaledwie małą garstką tego, co właśnie ujrzeliście.



Jeśli próbujecie nadal odczytać symbole to jedna kość na głowę (możecie próbować, dopóki nie odpiszę). Oprócz tego któreś z was musi rzucić w tym przypadku dodatkową kością pojedynku.
Symbole odkryte:
Pegaz, wąż, ryś i orzeł.

Ismael Blake: -3 PŻ
Peter Pettigrew: -3 PŻ

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Peter Pettigrew
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Dziupla w Starym Drzewie   Pią Lis 10, 2017 7:39 pm

Wspominałem, że mi się to nie podobało? Wiecie co? Miałem rację! Miałem sobie piekielną! Nie spodziewałem się jednakże tego… Chyba znajdowaliśmy się w przedsionku leśnego piekła, bo nie wiem, co niby innego miało przyciągnąć do tej jakże niepozornie przytulnej dziupli same takie paskudne cholerstwo? Jedno wiedziałem na pewno – jeśli to wszystko rzuci się na nas jednocześnie, to nie będzie już Petera Pettigrew ani Ismael Blake. Pogrzebią nas żywcem własnymi ciałami w jakimś zapomnianym przez świat miejscu i nawet przez myśl mi przeszło, jak sobie poradzi moja matka.
- Is? Ismael, w nogi! Biegnij do wyjścia! – warknąłem, by zaraz wywrzaskiwać jej komendy. Pospiesznie, bo nie mieliśmy czasu. Zerknąłem na swe nogi dreptające w miejscu, próbujące się pozbyć tego na dole… A to wokół? – Wzmocnienie – rzuciłem wpierw zaklęcie na siebie, gdyż nie przychodziło mi do głowy żadne zaklęcie owadobójcze i to na tak sporą skalę. Mama pewnie by wiedziała, ja bym znał, gdybym jej pomagał w oczyszczaniu spiżarni. Niech to!
- WIEJ! – powtórzyłem do towarzyszki i popchnąłem ją w kierunku wejścia czy też wyjścia, jeśli jeszcze tego nie zrobiła. Ja też musiałem coś z tym zrobić, ale co? Nie zamierzałem zginąć, ani pozwolić tym insektom biegać w naszym pobliżu, gryźć nas i w ogóle… Cholera!
Kiedy ugryzła mnie kolejna kurwa, spanikowałem.
- Melofors… horribilis! – rzuciłem, w trakcie uświadamiając sobie, że jedna dynia to za mało, że to nie tylko jeden malutki, słodziutki zwierzak, ale ich setka, setki… Chyba nie tysiące? Cóż, może stąd te horribilis? Nie wiem, ale myślę, że też powinienem zwiewać, bo zaraz może się tu zrobić ciasno… albo cokolwiek, dlatego też sam zacząłem uciekać za Blake.

| po kostce za Wzmocnienie, Melfors horribilis i dla MG

_________________


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Dziupla w Starym Drzewie   Pią Lis 10, 2017 7:39 pm

The member 'Peter Pettigrew' has done the following action : Rzuć kością


#1 'Pojedynek' :

#1 Result : 3

--------------------------------

#2 'Pojedynek' :

#2 Result : 2

--------------------------------

#3 'Pojedynek' :

#3 Result : 2

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Dziupla w Starym Drzewie   Nie Lis 12, 2017 10:40 pm

Ismael nie zareagowała na twoje słowa. Stała jak paraliżowana, zupełnie nie wiedząc, co ma zrobić. Chyba pierwszy raz od tak dawna się bała i to w zetknięciu z owadami. Nie rozumiała do końca skąd wzięło się u niej to uczucie, ale stała i pozwalała się pokrywać kolejnym robakom, które siadały jej teraz na włosach i ramionach. Na szczęście na ziemi nie zauważyłeś za wiele małych nieprzyjaciół - głównie to byli ci, którzy pospadali z ciebie czy z twojej towarzyszki. Wzmocnienie zadziałało, ale zbyt dużo owadów zaczęło cię atakować by mogło wytrzymać na dłużej, na dodatek po kilku piskach zaczęły nadlatywać zmutowane żuczko-muszki o czerwonym pancerzu, pryskając na ciebie i Ismael żrącą substancją. Tobie nic się nie stało, Ismael zaś mogła poczuć jak zaczyna ją piec skóra i jak pojawiają się na niej czerwone plamy. Popchnięta dziewczyna wykonała kilka kroków, ale nie czuła się za bardzo na siłach, na dodatek na jej ciele nadal były robaki. Nie znajdowała się już jednak w polu rażenia.
Kolejne zaklęcie nie wypaliło - przynajmniej nie tak jak założyłeś i kiedy spojrzałeś na swoje dłonie, mogłeś dostrzec, że zamieniły się w małe dynie. Z jednej z nich wystawała twoja różdżka, zupełnie jakby była wbita. Kiedy uciekałeś, minąłeś Ismael, która nadal stała w miejscu. Do wyjścia był jeszcze kawałek.



Peter Pettigrew: -7 PŻ, dynie zamiast dłoni, które utrudniają lub nawet uniemożliwiają czarowanie.
Ismael Blake: -17 PŻ, pojawiający się co jakiś czas paraliż, pieczenie odsłoniętych części ciała.

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Dziupla w Starym Drzewie   

Powrót do góry Go down
 
Dziupla w Starym Drzewie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Opuszczony domek na drzewie
» Huśtawki na drzewie
» Huśtawka na drzewie
» Domek na drzewie
» Hamaki na drzewach

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Wielka Brytania i Irlandia :: Szkocja  :: Glasgow :: Zaczarowany Las-