Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Wzgórza w okolicy Brighton

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Labiryntu
avatar


avatar

PisanieTemat: Wzgórza w okolicy Brighton   Nie Lip 23, 2017 11:20 am

Wysokie wzgórze w południowej Anglii pokryte pastwiskami na bydła, owiec oraz pełne pól uprawnych. Niewiele dalej tętniące życiem Brighton. Miejsce turystyczne ze względu na piękne krajobrazy. Niedaleko mieści się posiadłość Rosierów ukryta przed okiem wścibskich mugolskich turystów na jednym ze wzgórz. W pobliżu wiele mugolskich wsi w sąsiedztwie do czarodziejskich osad, które sezonowo goszczą turystów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erin Malfoy
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Wzgórza w okolicy Brighton   Pon Gru 25, 2017 10:37 am

Zgłosiła się do tej pracy, chciała sama zarobić jakieś pieniądze, a nie jedynie wydawać majątek rodziców. Ta praca wydawała jen się interesującą. Znała się na ziołach, dobrze je rozpoznawała i wiedziała jak je zbierać, liczyła jednak na to, że nauczy się też czegoś nowego.
Rozejrzała się wokół i wzięła głęboki oddech. Ładnie tu było, ale czas do roboty. Sięgnęła do torby, w której przygotowała sobie narzędzia. Lepiej być przygotowanym, z resztą zbieranie ziół gloymi rękami to głupota. W oddzielnej kieszeni powinna mieć listę ziół, niby już ją czytała i znała, ale chciała na nią spojrzeć jeszcze raz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Wzgórza w okolicy Brighton   Wto Sty 02, 2018 6:20 pm

Billy Sauer skontaktował się zarówno z Erin jak i z Marjorie, przekazując im wszystkie najpotrzebniejsze informacje, łącznie z miejscem do jakiego mają się udać. Na miejscu czekał już młody syn aptekarza, który poinstruował Erin. Drugiej niby chętnej do pracy dodatkowej nigdzie nie było widać, ale cóż zrobić, taki już był los, może się spóźni? Denis zostawił więc drugi ekwipunek pod opieką panny Malfoy w razie gdyby Meadowes postanowiła się pojawić, a także poprosił by powiedziała kobiecie, co i jak, jeśli ta do niej dołączy. Sam się teleportował, informując Ślizgonkę, że pojawi się za jakieś pięć godzin by sprawdzić jak jej poszło. W ekwipunku znajdowały się świeże owoce, szklana butelka wypełniona zimnym sokiem dyniowym i kilka, schludnie zapakowanych kanapek.
Lista ziół, która stanowiła załącznik wiadomości Billy'ego Sauera, nie była na szczęście długa i wyglądała następująco:
Asfodelus - x5
Gryzące cebule - x20
Jadowita tentakula - x10 (same liście!)
Kłaposkrzeczki - x7 (same owoce!)
Lawenda - x25
Waleriana - x30
Czarny bez - x50 (same owoce!)


~
Żeby urozmaicić Tobie grę, na każdą roślinę rzucaj kością. Możesz rzucać do jednej rośliny tyle, ile chcesz i pisać posta za postem albo rzucać kością w temacie 'rzuć sobie kością' w Dropsach Cytrynowych i w poście dodawać wyniki jakie ci wyszły.

Legenda:

1 - nic nie zerwałaś, wręcz przeciwnie!, zniszczyłaś nieco daną roślinę (jeśli wyrzucisz trzy razy "1" do jednej rodzaju roślin, stają się one całkowicie zniszczone, niczego nie da się z ich pozyskać)

2 - dobrze zaczęłaś, ale niestety nie wyszło. W przypadku zbierania całych roślin, wyrwałaś poprawnie może jedną, reszta wygląda tragicznie. W przypadku owoców/liści zrobiłaś coś nie ta jak trzeba i zebrałaś jedynie kilka małych sztuk (jeśli wyrzucisz cztery razy "2" do jednego rodzaju roślin, stają się one chorowite, podniszczone)

3 - idzie, idzie, dość topornie, ale idzie, przynajmniej rośliny nie zostały uszkodzone. Zebrałaś przynajmniej 1 sztukę danej rośliny lub z 5 liści/owoców

4 - wygląda to naprawdę dobrze, robisz to powoli, ale dokładnie. Zebrałaś przynajmniej 2 sztuki danej rośliny lub z 8 liści/owoców

5 - wszystko gra, rośliny są całe, nie czujesz się nawet zmęczona, idzie ci to całkiem szybko. Zebrałaś przynajmniej 3 sztuki danej rośliny lub z 10 liści/owoców

6 - jesteś wręcz do tego stworzona, masz świetne podejście do roślin, dzięki czemu zebrałaś przynajmniej 5 sztuk danej rośliny lub z 15 liści/owoców

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erin Malfoy
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Wzgórza w okolicy Brighton   Sro Sty 03, 2018 12:29 pm

Zanim tu przyszła, dostała wiadomość. Prócz wiadomości, gdzie, z kim, po co ma się spotkać, było tam też napisane, że ma się pojawić jeszcze jeden pracownik. Pracownika nie było. Czekali na dziewczynę jeszcze jakiś czas, w końcu jednak syn jej pracodawcy stwierdził, że nie ma sensu, tylko marnują cenny czas.
Erin wzięła rzeczy przeznaczone dla dziewczyny, która miała się pojawić, z misją przekazania ich, gdyby ta jednak stawiła się do pracy. Pożegnała się z chłopakiem i zaczęła analizować otoczenie.
Pierwsze co zauważyła, to dość duży zbiór kociej trawy. Miała walerianę na liście więc od razu ruszyła w jej kierunku. Po drodze zauważyła jeszcze dwa inne interesujące ją gatunki, ale nimi zajmie się później.
Kucnęła przy jednej z roślin i spróbowała zerwać ją za pomocą samych dłoni. Myślała, że się uda, ręka jednak przesunęła się w górę po gałązce i uszkodziła roślinę. Zerwała większość kwiatów, które zostały jej między palcami. Otrzepała dłoń i wyjęła zza paska niewielki sztylet. Następną roślinę już dobrze zebrała. Szkoda tylko tych zniszczonych.
Podniosła się i westchnęła. Podeszła kawałek dalej do kolejnej rośliny. Teraz już używała sztyletu, więc szło lepiej. Nadal szło jej to wolno, ale coraz lepiej. Zebrała kolejne dwie sztuki i już z lepszym chumorem chwyciła się za kolejną. Kolejne dwie i idzie coraz lepiej, chyba znalazła metodę. Spojrzała na swoje zapasy, miała już pięć sztuk waleriany. Zebrała jeszcze trzy, które rosły obok niej i wstała.
Zbierając walerianę, zbliżyła się do innej rośliny jakiej potrzebowała. Zostawiła na razie kocia trawę o ruszyła dalej. Rozglądała się też za dziewczyną, która miała do niej dołączyć. Póki co ani widu ani słuchu.

Asfodelus - 0/5
Gryzące cebule - 0/20
Jadowita tentakula - 0/10 (same liście!)
Kłaposkrzeczki - 0/7 (same owoce!)
Lawenda - 0/25
Waleriana - 8/30
Czarny bez - 0/50 (same owoce!)

Kosci:
5x waleriana - 1, 2, 3, 5, 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Wzgórza w okolicy Brighton   Sro Sty 10, 2018 2:54 am

Im dłużej Erin zajmowała się walerianą, tym lepiej jej to szło. Rośliny wymagały wszak cierpliwości, ale na szczęście dziewczyna zdawała się o tym pamiętać. Słońce świeciło ładnie, Marjorie jednak nigdzie nie było. No nic, zawsze to dodatkowy prowiant dla niej. Na szczęście nikt na nią nie naciskał, ani ją nie kontrolował, można by rzec, że miała naprawdę całkiem niezłe warunki. Kawałek od niej przeleciał wróbelek, a gdzieś w oddali jakiś pasterz zajmował się owcami. Po chwili pannie Malfoy udało się zebrać dodatkowy, a do tego bardzo ładny okaz waleriany.

[+1 dodatkowa waleriana od Mistrza Gry]

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erin Malfoy
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Wzgórza w okolicy Brighton   Sob Sty 13, 2018 10:06 pm

Po drodze zebrała jeszcze jedną bsztuje waleriany, ale na razie chciała zrobić sobie od niej przerwę. Musiałaby się kawałek wrócić, do kolejnego jej skupiska, a zaraz po nosem miała kilka krzaków czarnego bzu.
Podeszła do pierwszego krzewu i sięgnęła do gałęzi. Przetarła sztylet o niewielka ścierkę, włożona do zewnętrznej kieszeni torby. Powoli zaczęła zbierać owoce, pomagając sobie sztyletem. Po zerwaniu chyba dziewiątego owocu, gałązka jej sie wyślizgnęła i odskoczyła do góry. Włożyła do pudełka w torbie owoce i sięgnęła po bliższa gałąź. Tam udało jej się zebrać tylko trzy owoce. Szkoda, ale reszta nie wyglądała dobrze, lepiej ich nie zbierać. Kolejne owoce wylądowały w pudełku, a Erin sięgnęła po kolejną gałąź, tym razem z innego krzewu. Tam prawie wszystkie owoce wyglądały ładnie, zjedynej kości zebrała jedenaście, z drugiej dziesięć owoców, które także znalazły się w torbie. Później szło tylko lepiej, piętnaście owoców dołączyło do reszty.
Zadowolona z siebie Erin, usiadła pod krzewem i sięgnęła po jedną kanapke. Cóż jak dziewczyna się nie pojawi, to będzie miała więcej jedzenia. Nie zamierzała robić sobie długiej przerwy, nie czuła się jakoś bardzo zmęczona, a nawet całkiem dobrze się bawiła.

Asfodelus - 0/5
Gryzące cebule - 0/20
Jadowita tentakula - 0/10 (same liście!)
Kłaposkrzeczki - 0/7 (same owoce!)
Lawenda - 0/25
Waleriana - 9/30
Czarny bez - 48/50 (same owoce!)

Kości:
5x czarny bez - 4, 2, 5, 5, 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erin Malfoy
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Wzgórza w okolicy Brighton   Pią Sty 19, 2018 11:16 pm

Zjadła jeszcze jabłko i wstała. Mogła właściwe zbierać jeszcze bez, ale miała już go całkiem sporo. Zaczęła się rozglądać, czy w pobliżu nie ma jakiejś potrzebnej jej rośliny, gdy usłyszała charakterystyczne skrzeczenie. Uśmiech sam wypełzł na jej twarz. Kłaposkrzeczki.
Idąc za dziadkiem, weszła między jakieś krzaki. W niewielkim dole, rosło kilka roślinek.
Chyba sprzyjało jej szczęście, bo roślinki były spokojne, tylko jedna się wiła i okazywała swoje niezadowolenie.
Podeszła do najbliższej i przykucnęła obok. Sprawnie udało jej się zebrać 10 owoców, choć nie potrzebowała ich aż tyle. Nie liczyła jednak i zbierała dalej. W tym momencie roślina, z której zbierała, została uderzona przez inną i sama zaczęła się wiercić i hałasować. Przez to udało jej się zebrać tylko jeden owoc. Odpuściła sobie tę roślinę i szybko zerwała jeszcze pięć owoców z pobliskiej, które praktycznie sama je do niej wyciągała. Teraz była już pewna, że ma ich za dużo. Trudno, część sama sobie może wziąć. Miała swoje zapasy, więc może je troszczę rozszerzyć.
Do odpowiedniego pudełka schowała siedem owoców, a dziewięć pozostałych włożyła do innego. Stwierdziła, że tam będzie wkładać nadwyżki.
Nie była zmęczona więc od razu ruszyła szukać kolejnych roślin. Chwilę jej to zajęło, ale po kilkunastu minutach całkiem przypadkiem wpadła na lawendę. Dosłownie wpadła. Rozglądała się właśnie za roślinami, gdy ziemia pod jej stopami się zsunęła. Żeby się ratować, zaczęła przebiegać nogami, jednocześnie dość pokracznie biegnąc przed siebie. Wpadła na jakieś krzaki i chyba jedynie dzięki temu końcowo się nie przewróciła. Plus tej sytuacji był taki, że stała właśnie w całkiem sporej ilości lawendy i nawet udało jej się nie uszkodzić roślin swoimi akrobacjami. Zadowolona kucnęła i zaczęła szybko zbierać rośliny. Dopiero po chwili zorientowała się, że zbiera dokładnie te, po których właśnie przebiegła. Westchnęła i odrzuciła zniszczone rośliny, wśród nich udało jej się znaleźć jedną wyglądająca dobrze. Musiała zerwać ją gdzieś z boku. Te zostawiła i zabrała się za dalsze zrywanie. Kiedy kolejne dwie rośliny dołączyły do poprzedniej, schowała je do torby.

Asfodelus - 0/5
Gryzące cebule - 0/20
Jadowita tentakula - 0/10 (same liście!)
Kłaposkrzeczki - 7/7 (same owoce!) (+9)
Lawenda - 3/25
Waleriana - 9/30
Czarny bez - 48/50 (same owoce!)

Kości;
3x Kłaposkrzeczki - 5, 2, 4
3x Lawenda - 1, 2, 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Wzgórza w okolicy Brighton   

Powrót do góry Go down
 
Wzgórza w okolicy Brighton
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Wzgórze startowe przy Gibraltar Road
» Wilcze Wzgórze rodu O'Connor, Irlandia
» Klasa Wróżbiarstwa
» Wzgórza rezerwatu
» Czarcie wzgórza

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Wielka Brytania i Irlandia :: Anglia -