Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 małe zoo Aly

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Marjorie Greyback
avatar


avatar
Strona światła

PisanieTemat: małe zoo Aly   Sro Cze 21, 2017 6:15 pm

Spis zwierzątek:



Galadriela
Nie tak duża jak mogłoby się zdawać, lecz ewentualne braki nadrabiająca charakterem. Wystarczy tylko krótkie spojrzenie w jej ciemne, prawie czarne oczy, by wiedzieć, że ta sowa gryzie... I dostać szponem prosto w nos. Ot tak, bez większego powodu.



Aleksiej
Prawdopodobnie najbardziej pogardliwy i dumny kot na świecie. Nie potrzebuje powodu, by kogoś nienawidzić, notorycznie sika do butów ludzi, których nie lubi, i drapie ich rzeczy. Jednocześnie ma wszystko głęboko w swoim kocim zadzie, przychodząc tylko wtedy, gdy chce coś zjeść czy ułożyć się na biuście właścicielki, odbierając jej pole ruchu... No, ewentualnie kogoś sterroryzować. Brzmi znajomo?


Antoniusz
W poprzednim życiu prawdopodobnie był leniwcem. Obecnie jednak jest wielkim, rudym kotem, który swój nadzwyczaj długi żywot zawdzięcza najprawdopodobniej horrendalnym ilościom snu. Nigdy go nie ma, gdy jest potrzebny. Pojawia się natomiast wtedy, gdy nie jest mile widziany.


   Wiadomości wysyłam przez: Galadrielę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pandora Sayre
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: małe zoo Aly   Pią Wrz 01, 2017 1:22 pm

Kimkolwiek on jest, brzmi obiecująco. Będę za pół godziny.
P.S. Nocturne?! A już myślałam, że ten dzień nie mógł być lepszy.
P.S. 2 Czy mogę mu pokazać smoki?

P.S.3 Błagam tylko powiedz, że to żaden chochlik kornwalijski.  

_________________
With shortness of breath, I’ll explain the infinite
How rare and beautiful it truly is that we exist.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pandora Sayre
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: małe zoo Aly   Pią Lis 03, 2017 7:11 pm

Allysku!
Zapomnieć o cioci Ivory, to jak przestać oddychać. Gdy tylko przeczytałam Twój list, od razu wyciągnęłam z poluzowanej w podłodze deski skrzyneczkę z milionami zdjęć naszych krewnych... Wciąż nie mogę przeboleć śmierci naszego kuzyna Barbentina... nie minęły nawet dwa miesiące, a mnie żal w sercu ściska. Oh Lisku, jak ja się w nim kochałam! Nie wspominając o Imogenie, który jako pierwszy skradł mi pocałunek... A teraz? Pozostałyśmy tylko my, wuj Edgar i cioteczka Ivory.

Te wszystkie fotografie niby już wyblakłe, poniszczone, a koronkowe suknie i ogromne, różane kapelusze ciotki.. bije od nich życiem... Nigdy nie zapomnę, jak mama opowiadała, że te  róże z kapelusza były niczym ochrona przed mężczyznami... Wytwarzały dziwny zapach? A może były zapylone veritaserum?

Może wizję, lub niewidzialną barierę? W tym sęk, Lisku. Ciotka jest pełna tajemnic i pomysłowości, a ten rodzaj czarów, który opanowała jest nieosiągalny dla naszych rozumów. Piekielne współczesne czasy, które rozleniwiły naszą wyobraźnię... Choć chciałabym poznać sekrety jej eleganckich czarów, nie sądzę, by coś mogło ją złamać do wyjawienia tej tajemnicy, które już wkrótce zabierze ze sobą do grobu...

Lisku, jesteś zawsze mile widziana w moim domu i myślę, że im szybciej do mnie wpadniesz, tym więcej uda nam się przypomnieć o cioci Ivy, a także o naszych zmarłych kuzynach i kuzynkach. A na wszelkie tarapaty zaradzimy gorącą czekoladą z syropem z dzikich róż... Prezent Bożonarodzeniowy od cioteczki Ivy. Jak sobie myślę... róże zawsze były jej znakiem rozpoznawalnym.

 

_________________
With shortness of breath, I’ll explain the infinite
How rare and beautiful it truly is that we exist.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pandora Sayre
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: małe zoo Aly   Pią Lis 03, 2017 10:09 pm

Lisku,
ostatnio myślę, że nad naszą rodziną po prostu ciąży paskudna klątwa. Przez ostatnią dekadę straciliśmy prawie całą naszą rodziną, Barbentin i Imogen tak bliscy mojemu sercu... ale nie można zapomnieć o reszcie poległych. Oh, Alysso! Najbardziej mi żal drogiego Dracarysa, który ledwo wyrósł z pieluch i z pewnością teraz przybrał postać Rogogona Węgerskiego. Czy zechciałabyś przypomnieć sobie ze mną każdego członka rodziny?

Lisku, może róże powinny też być Twoim sposobem na odór papierosów. Musisz koniecznie o tym pomyśleć. Zawsze możemy pomyśleć o drobnej transmutacji. Jak dobrze wiesz, chętnie Ci pomogę, ale zastanów się jeszcze raz, czy Twój książę na pewno jest księciem, a nie typem spod ciemnej gwiazdy...

Jeszcze tym roku widziano ją blisko Irlandii - tam skąd pochodziła Isobel.. oh, czy to nie wspaniałe, że wywodzimy się od takiej wspaniałości? Ciotka Ivory jest pamiętliwa, ale z pewnością nie będzie Cię winić za brak rozumu wujka.

Kim jest mały Nargiel? Alysso, czy to... czy to, to o czym myślę? Z wrażenia zemdlałam, na litość Merlina. Jesteś.. oh, czy to On jest... no wiesz? Ten... Greyback? Jeszcze nigdy tak bardzo się nie denerwowałam, nawet SUMy się przy tym chowają. To w ogóle możliwe? Oby Nargiel nie okazał się ropuchem, albo druzgotkiem. Merlinie, czy ON CIĘ ZOSTAWIŁ?!

Chrzanić bezpieczeństwo. Chcę Cię widzieć jutro.

 

_________________
With shortness of breath, I’ll explain the infinite
How rare and beautiful it truly is that we exist.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pandora Sayre
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: małe zoo Aly   Sob Lis 04, 2017 7:19 pm

Alisku,
co powiesz na zrobienie żywego drzewa genealogicznego? Poszukamy wszelkich informacji o naszych krewnych, w ten sposób nazwisko Sayre już na zawsze będzie nieśmiertelne.

Oh Alyssso, jak tylko rano Cię zobaczyłam to wiedziałam, że coś było na rzeczy. Powietrze było takie gęste, a Twoje policzki niezwykle zarumienione. Przez chwilę myślałam, że opętał Cię chochlik, jednak teraz już wiem, jaka jest prawda... Lisku, tak bardzo mam do siebie za złe, że pchałam Cię wtedy w ramiona tego uzurpatora!

Ostatnio coraz częściej zastanawiam się, co ty w ogóle w nim widzisz, Alisku. Bardziej ponurej osoby nie widziałam chyba nigdy. A jednak, na brodę Merlina, muszę stanąć w jego obronie. Kochanie, przymusowy urlop często prowadzi do zwolnienia. Nawet najmniejsze ego nie mogłoby znieść takiego napięcia i podzniczowej sytuacji.
Co do reszty - brak mi słów. Będę Cię kryła, tak długo, jak będziesz tego potrzebowała, ale na litość... on nie  jest Ciebie wart. Ani on, ani ten cały Nocturne.

Nie będę Cię kłamać, kochana kuzynko. Nie ma dnia, bym nie myślała o swoim ojcu... I żaden Nargiel nie powinien tego przechodzić, dlatego jak tylko spotkam tego... Typa to mu pokażę!

P.S. Jesteś w szpitalu?


 

_________________
With shortness of breath, I’ll explain the infinite
How rare and beautiful it truly is that we exist.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pandora Sayre
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: małe zoo Aly   Sob Lis 04, 2017 10:23 pm

Alisku,
to bardzo dobry pomysł. Myślę, że cioteczka Ivory pomogłaby nam skonstruować to cudo, zwłaszcza że z pewnością najwięcej wie o tej ukrytej części rodziny!

To nie chochlik tylko hormony, Alysso. Nie musisz czegoś robić, tylko dlatego że trzeba lub dlatego, że tego od Ciebie oczekują. Nie uciekaj, a postępuj tak jak Ty chcesz, a nie On, Twój ojciec, czy ja. Tylko Ty i Nargiel się liczycie, a Ty wiesz najlepiej, co i kto jest dla Was najlepszy.

Tak, czy siak powinien się dowiedzieć. Być może Cię zaskoczy? Być może pociągnie się do odpowiedzialności i nie okaże się aż takim złamasem? A nawet jeśli pójdzie nie tak... nie musisz do końca życia być sama. Ktoś z pewnością zaopiekuje się i Tobą i Narglem. Teraz są inne czasy, niż kiedy moja mama była w ciąży.

Lisku, musisz teraz na siebie uważać. Nie przejmuj się, zajmę się wszystkim.
Całuję, Panda.

 

_________________
With shortness of breath, I’ll explain the infinite
How rare and beautiful it truly is that we exist.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pandora Sayre
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: małe zoo Aly   Nie Lis 05, 2017 1:16 pm

Alisku,
na Merlina nie mogę zrozumieć skąd Twoja fascynacja ciemnowłosymi pasjonatami roślin, ale mimo wszystko wyjęłam z szuflady własnoręcznie zrobioną kronikę i nie sądzę, by osoba której szukasz chodziła ze mną do klasy.

Od razu nasuwa mi się na myśl Peter Pettigrew, choć poza uwielbieniem do roślin i posiadaniem niebieskich oczu nijak wbija się w Twój schemat, w dodatku jeszcze do niedawna nosił szaty Gryfonów.

Ktoś ze Slytherinu? Być może mógłby to być Reese Wilkes. Choć nie kojarzę go zbyt dobrze z Zielarstwa, wykazywał się niezwykłym zainteresowaniem do Eliksirów. Zresztą, razem z Severusem Snapem błyszczeli w tej dziedzinie. I o ile Reese był raczej towarzyskim, typowo ślizgońskim typem, o tyle Severus Snape idealnie pasowałby do tego schematu gdyby nie fakt, że jego oczy były czarne jak węgliki.

Patrząc na fotografię, zrobioną w dniu zakończenia szkoły, Davey Gudgeon jest taki jak go opisałaś: ciemne włosy, jasne oczy, dobrze zbudowany i niezwykle atrakcyjny. Pamiętam, że zawsze wolał siedzieć na uboczu, ale zapewne było to sprawką małego incydentu… Wierzba Bijąca ugodziła go w oko, przez co nosi ciemną opaskę. Czy osoba, której szukasz miała dwoje sprawnych oczu? Bo jeśli nie, to na pewno chodzi o Daveygo.

A propos Daveygo przypomniał mi się jeszcze jeden chłopak, przydzielony do Ravenclaw. Z dziwnych przyczyn nie pojawił się na zakończeniu roku, więc niestety nie widnieje na mojej fotografii. Zna go bardzo dobrze, gdyż był jedną z ofiar Syriusza i Jamesa…. Biedny Bertram Aubrey. Jak sobie przypominam rzeczywiście miał czarne włosy, lekko falowane i niezwykle jasne – wpadające w zieleń oczy. Biedak był obiektem kpin, a ilekroć napotykał na swojej drodze Huncwotów – rzucali na niego zaklęcie Engorgio Skullus, w wyniku czego jego głowa stawała się dwa razy większa…

Poczekaj, Lisku a czas rozwiąże wszelkie problemy. Już wkrótce się przekonamy ile Ponuraka jest w Twoim Ponuraku.

Dobrej nocy, ściskam mocno, Panda.
P.S. Opiekuj się Narglem!

_________________
With shortness of breath, I’ll explain the infinite
How rare and beautiful it truly is that we exist.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pandora Sayre
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: małe zoo Aly   Nie Lis 26, 2017 9:06 pm

Alisku,
to rzeczywiście mogłam być ja, ale u licha nic nie pamiętam! A jako, że nic nie pamiętam - wbrew prawu nie możesz być na mnie o to zła.
Nie rozumiem co oznaczają słowa "wychodzę za mąż" w języku Noturnu. Czy to coś złego?
P.S. Czuję się jak totalna szlachcianka.

_________________
With shortness of breath, I’ll explain the infinite
How rare and beautiful it truly is that we exist.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pandora Sayre
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: małe zoo Aly   Sob Gru 02, 2017 8:42 pm

/3 dni po liście Alyssy

Alisku,
nigdy nie zapomniałabym o takiej rzeczy - przecież mnie znasz! I! OOOOOH, wychodzisz za mąż!!!!!!
Nie wiem, czy się cieszyć, czy płakać nad wyborem kandydata, ale tak czy siak. Czuję się zaproszona na Wasz ślub. Już nawet wybrałam prezent, wiesz? Spodoba Ci się! Jemu pewnie nie, ale czy to istotne?
To kiedy mam się zjawić?
Całuję Przyszłą Panią Nie-Meadowes, Pani Wciąż-Sayre.

_________________
With shortness of breath, I’ll explain the infinite
How rare and beautiful it truly is that we exist.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: małe zoo Aly   

Powrót do góry Go down
 
małe zoo Aly
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Biblioteka :: Rzeczy Znalezione :: Poczta
-