Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Drake Deverill [dorosły]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Drake Deverill
avatar


avatar
Strona cienia

PisanieTemat: Drake Deverill [dorosły]   Sob Maj 13, 2017 8:09 pm

Imię i nazwisko: Drake Deverill
Data urodzenia: 29.02.1948 r.
Czystość krwi: Półkrwi
Była szkoła: Hogwart - Slytherin
Praca: Brytyjskie Ministerstwo Magii: Biuro Dezinformacji / Śmierciożerca w armii Voldemorta
Różdżka: Tarnina, Krew Bruksy, 13 Cali

Widok z Ain Eingarp:
Niby tak tam nudno, niby dziwnie, niby bez większego celu, ale zawsze było gdzie się pokręcić bez większych problemów. Zamek dawał sporo możliwości w tym temacie i to zawsze był jego ogromny plus. Nie dziwnym jest więc, że trafił w końcu tam, gdzie wcześniej jeszcze nie był. W końcu w każdym miejscu bywa się kiedyś po raz pierwszy. To nie było jednak jakieś niesamowite przeżycie. Wpadł na lustro i mimo tego, że ludzie odkrywali w nim serio pokręcone rzeczy albo chociaż wielkie to on specjalnie się nie zdziwił. Jedni marzą o powrocie rodziców zza grobu, inni o pokoju na świecie, inni o byciu premierem, królem, czy jeszcze coś w tym rodzaju, a on? Niektórzy powiedzieliby, że jest strasznie prosty. Trzeba jednak mu przyznać chociaż tyle, że nie łudzi sam siebie. Nie pragnął ściągać nikogo z zaświatów ani władać nie wiadomo czym. Nie miał irracjonalnych pragnień. To powinno się docenić, bo skoro zobaczył coś w miarę prostego jeśli weźmie się pod uwagę pragnienia innych to można stwierdzić, że on po prostu pogodził się z tym, co człowiek jest w stanie posiąść będąc przeciętnym obywatelem. Tylko pogratulować takiego rozsądku! Kiedy zobaczył siebie piszącego powieść nie zrobiło to na nim wielkiego wrażenia. Nie rozumiał tego i nie zależało mu na tym, by pojąć jakie to ma znaczenie. Nie doszukał się napisu, który by mu to wyjaśnił. Nie był świadomy, że to jakieś niesamowicie ważne pragnienie. Wyszedł stamtąd i zapomniał o tym. Nie każdy musi mieć przeżycia ozdobione fajerwerkami, a poza tym nie każdy przejmuje się jakimś durnym odbiciem z lustra. Cenił się nieco bardziej, więc kawałek szkła nie oszołomił go.
Spokojnie wrócił do odkrywania tajemnic zamku, jakby to nigdy się nie wydarzyło.

Przykładowy Post:
Wymazać, wyczyścić, wykreślić. Poprawiać, przygotować, przerobić. Za którymś razem się uda. Wystarczy zrobić coś wystarczająco dużo razy, by w końcu dojść do perfekcji. To nic niezwykłego. Oczywistość tak, jak fakt, że słońce wschodzi i zachodzi. Może dlatego mężczyzna siedzący w barze nie robi wielkiego wrażenia. Jeden z wielu, nie pierwszy i nie ostatni.
- Mógłby pan trochę uprzejmiej... - Och, naprawdę? Tak pani twierdzi? Jaka szkoda, że tego nie zrobił. Może więc jednak nie mógł? Nie przejmujmy się tym jednak. W jego życiu są o wiele bardziej ciekawe sprawy niż to, co powinien, a czego nie. Bo gdyby tak było to zastanawiałby się nad wszystkim dwa albo i nawet trzy razy! A nie zrobił tego. Czy to trwa od zeszłego roku? A może zaczęło się już wcześniej. Popijając whisky nie kontemplował nad tym. Trudno w ogóle powiedzieć, co mu w głowie mogło siedzieć wtedy, jak i wcześniej, czy później. Niby nie wydaje się być bardziej niebezpieczny niż barmanka za ladą, czy ten długo włosy mężczyzna w średnim wieku w rogu pomieszczenia. A jednak przez rok tak wiele się dla niego zmieniło. Torturowanie ludzi nie jest najbardziej zwyczajną sprawą dla każdego przeciętnego mieszkańca Wielkiej Brytanii. To mu jednak nie przeszkadza, by zwyczajnie deptać ten sam trawnik, co wszyscy i odwiedzać te same puby, czy bary. W końcu nikt nie wytyczył jeszcze oddzielnych terenów zielonych dla potencjalnych morderców. Nie da się takich rozpoznać tylko po tym, jak chodzą, czy oddychają. On przecież korzysta z tego samego tlenu, co wszyscy. Może jest tylko trochę mniej zainteresowany bieżącymi wydarzeniami. To jednak nikogo nie czyni jeszcze złym człowiekiem. Przecież brak fascynacji wiadomościami to nie grzech. Co oznacza, że można go zbawić chociaż od tego. Są jednak inne rzeczy, które ma na sumieniu. Och, na sumieniu? Trzeba byłoby pierw przemyśleć, czy je posiada. Wygląda na porządnego człowieka, a jest od Tego, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać, więc czy może je posiadać? Jak do tego doszło? Prawdopodobnie poprawiający w tej chwili rękawy koszuli brunet Drake też chciałby wiedzieć jakim cudem tak to się potoczyło. W końcu jakoś specjalnie się o to nie prosił. Starał się raczej nie komplikować sobie życia, a więc pójście na łatwiznę i nie kłócenie się w imię wyższych ideałów było oczywiste. Nie należy bowiem do wyjątkowo zaangażowanych. Chodzi o to, by się zbytnio nie nudzić. Może tak właśnie skończył w takim o to punkcie. Zapatrzony w to, co nieodpowiednie, w raczej złą trasę na przyszłość. Szkoda, że nikt nie zaproponował mu nic ciekawszego. Tyle, że tak to w życiu bywa. Nie wszystko możemy zaplanować. Napisałby sobie historię pełną akcji, wybuchów i płomieni, a nie faceta, który po skończeniu szkoły stracił rodziców i dostał pracę w Ministerstwie, a jako hobby może wymienić zaledwie działalność u Voldemorta. Mimo tego, że zajmuje to jakoś czas to nie jest to niesamowita lista osiągnięć, nie sądzicie? Siedząc tam i ignorując jakąś bardzo zdesperowaną kobietę mógł sobie tam siedzieć nie myśląc o tym, co robi, dlaczego to robi i po co. To nie ma większego znaczenia. Jest, jak jest. Wygodnictwo? Może troszeczkę. Tyle, że to chyba normalne dla ludzi - każdy lubi być na bezpiecznej pozycji. Lubimy siedzenie i popijanie alkoholu bez martwienia się o to, co się może wydarzyć.
Kobieta coś do niego mówiła. W sumie mówiła całkiem dużo, jak na to, jak usilnie on ją ignorował. Niektórzy nie mają za krzty szacunku do swojego czasu. Odburknął jej mało uprzejmie, pewnie dla większości ludzi arogancko i podniósł się z miejsca, kierując do wyjścia, słysząc za sobą (i o dziwo tym razem słuchając, o co chodzi!) jej słowa: "A wyglądał pan na miłego człowieka!"
- Nie zawsze jest się tym na kogo się wygląda - odpowiedział jej śmiejąc się i zniknął za drzwiami.
Nie zawsze wygląda się na tego, kim się jest, można by dodać. On dobrze o tym wiedział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Hughes
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Drake Deverill [dorosły]   Wto Maj 23, 2017 10:08 pm


_________________

Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Drake Deverill [dorosły]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» WZÓR KARTY I WSKAZÓWKI TWORZENIA (dorosły)
» [DOROSŁY] Alastor "Szalonooki" Moody
» [Dorosły] Minerwa McGonagall
» Albus Dumbledore [Dorosły]
» [Dorosły] Horacy Slughorn

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Dyrekcja :: Postacie (Karty i stuff) -