Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Esy i Floresy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Mistrz Labiryntu
avatar


avatar

PisanieTemat: Esy i Floresy   Wto Wrz 03, 2013 9:02 pm

First topic message reminder :

Jest to najlepsza księgarnia na Ulicy Pokątnej. W czasie wakacji sklep przeżywa prawdziwe trzęsienie ziemi. Wszyscy uczniowie Hogwartu przychodzą tutaj, aby kupić swoje podręczniki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Felice Felicis
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Esy i Floresy   Pon Sie 14, 2017 4:01 pm

Ruda doskonale pamiętała Nathalie. Nie mogłaby zapomnieć kogoś takiego, z cała pewnością. Rozmowa w sowiarni dała jej wiele do myślenia! A w zasadzie jej własna wersja rozmowy, ta którą równocześnie z tą rzeczywistą toczyła we własnym umyśle. Taka "lepsza" wersja. No i nieco się jej zlewało jedno z drugim. Często tak miała. Ale Nathalie pamiętała doskonale.

- Ah, wiem jak to jest... -  Felice pokiwała głową ze zrozumieniem i współczuciem. - Atena również wierniejsza jest mym rodzicom niż mi samej. Ale nie da się kupić przyjaźni, ni siłą jej zdobyć. Przyjaźń się rodzi w ogniu wspólnych przeżyć. Może zabierze cię kiedyś na statek, twój bosman Grim. To dobre warunki do zgłębienia łączącej was więzi.

Panna Felicis już zdążyła popłynąć. Jej wewnętrzne oko, bynajmniej nie jasnowidzące, podsyłało jej obrazy morskiej bitwy, krakena i dzielnego kociego pirata osłaniającego Powell własną piersią. Jakim cudem jej umysł pamiętał pojedyncze wyobrażenie sprzed dwoch miesięcy? Ah, któż mógł wiedzieć. Podświadomość Krukonki była terenem dzikim i niezbadanym, z cała pewnością niebezpiecznym dla zwykłych pijaczy dyniowego soku.

- Doprawdy nie wiem, Nathalie. Jeśli ty nie wiesz czemu twój kot jest piratem, ciężko żebym ja to wiedziała - Felice była dumna ze swego logicznego, rozumowego podejścia do problemu. - Ale to jego życie, nie powinnyśmy oceniać jego wyborów. Odpuśćmy mu zatem i skupmy się na rzeczach mniej wzniosłych niż morskie wojaże. Czy któryś z tych cudów literatury szczególnie zwrócił twoją uwagę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathalie Powell
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Esy i Floresy   Pon Sie 14, 2017 4:45 pm

Dziewczyna zaczęła sięgać pamięcią do spotkania z Felice, w którym także uczestniczyła Darkówna. Zaczęła kojarzyć jakie wtrącenia rudowłosej o bosmanie i statku, którym miała płynąć. To wszystko składałoby się w jedną całość... No może nie do końca, bo nikt prócz Krukonki nie wspomniał nawet słowem o wodzie, a co dopiero o jakimś rejsie. Fantazja i wyobraźnia jaką posługiwała się dziewczyna przechodziła najśmielsze oczekiwania Puchonki, więc wolała jedynie przytakiwać.
- Masz rację, lecz gdyby była taka możliwość to pewnie zostawiałabym go w domu. Niestety mój tata przez cały okres szkolny ciężko pracuje i prawie nie ma go w domu. Nikt nie zająłby się tym małym rozrabiaką. - Wytłumaczyła się nieco - Wierz mi, Grim to taki mały potworek i nie można go za długo zostawiać bez opieki.
Poszukiwania "cudów literatury", o których z takim zamiłowaniem mówiła Felice, nie poszło za dobrze Nathalie. Właściwie blondynka nie za bardzo wiedziała jak się zachować. Krukonka kojarzyła jej się z osobą bardzo oczytaną i pełną energii do poznawania wszelkich zagadnień. Powell taka nie była. Raczej skupiała się na swoich zainteresowaniach i mocnych stronach.
Puchonka w końcu spojrzała na tkwiącą w jej rękach książkę, która z pewnością nie była największym odkryciem edukacji.
- Czy ja wiem czy zwróciło coś moją uwagę... - Zaczęła nerwowo mielić egzemplarz w swoich rękach - Znalazłam jedynie ciekawostki o znanych graczach w Quidditcha. - Pokazała do góry swoją zdobycz. - Po prostu jest tu za duży wybór, a ja się gubię w tym wszystkim. Nie potrafię zdecydować co jest ciekawsze... - Tłumaczyła uśmiechając się nieco krzywo i czekając na jakąś reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Felice Felicis
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Esy i Floresy   Pon Sie 14, 2017 5:43 pm

- PRAWDA?! - Felice niemal zakrzyknęła tryumfująco. Doprawdy, a już zaczęła sądzić że jest nieco stuknięta w tej swojej książkowej manii, ale panna Powell RÓWNIEŻ uważała, że wśród takiego wyboru ciężko się zdecydować. Cóż za pokrewieństwo dusz! Felice od początku darzyła Nathalie sympatią, ale teraz znajdywało to dużo głębsze uzasadnienie. - Oh Nath, tak doskonale rozumiem co czujesz! Sama jestem zagubiona w tych wszystkich książkach. Część znam, części nie, a wszystkie mają takie dobre ceny! No popatrz choćby na to. Nowiusieńkie "Wyzwanie tysiąca zaklęć" za jedyne szesnaście sykli i osiem knutów! Nie kupić tego to grzech, ale cóż ja poradzę na to, że tak mnie spłukały lekcje teleportacji...?

Westchnęła cierpiętniczo i z drobną rezygnacją odłożyła tomik do wiklinowego kosza. Prócz książkowego zagubienia obie dziewczyny miały jeszcze jedną wspólną rzecz. Quiddith. Oczywiście Felice nie była aż taką fanką jak Nathalie, ale i ona nieco latała, a w dodatku była oczytana w temacie i mogła podpowiedzieć koleżance całkiem interesujący tytuł.

- Myślę, że mogę podpowiedzieć coś ciekawego. Znasz Szkołę Magii Mahoutokoro? Jest w Japonii, w nefrytowym pałacu! Piekne miejsce, naprawdę wyjątkowe. W Mahoutokoro bardzo intensywnie trenują Quiddith. I to w każdych warunkach! Nawet przy wzburzonym morzu, a w dodatku musza uważać na wielkie, latające mugolskie pojazdy, których mają tam całe mnóstwo. Powstała o tym książka, "Quiddith Kwitnący Wiśnią". Opisują w niej różne taktyki tamtejszych drużyn. Zobacz, może cię zainteresuje. Moim zdaniem naprawdę warto!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathalie Powell
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Esy i Floresy   Pon Sie 14, 2017 7:42 pm

Blondynka czuła się momentami nieco zagubiona w rozmowie z Felice. Nie wiedziała czy dziewczyna żartuje czy może mówi w pełni poważnie. Były momenty gdzie chciała się zaśmiać lub zareagować nieco dziwnie, ale ukrywała to jedynie uśmiechem. Nie mogła powiedzieć nic złego na Krukonkę. Była nadzwyczaj uprzejma i gadatliwa. Może wydawać się dla niektórych irytująca, ale właściwie Nath to w ogóle nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie. Uwielbiała osoby, które są w stanie ją przegadać i dodać nieco nowości do jej życia, które czasami wydawało się zbyt nudne.
- No właśnie... - Powiedziała lekko zdezorientowana, ale wciąż uśmiechnięta zerkając na egzemplarz, który pokazywała jej rudowłosa. Raczej nie byłaby zainteresowana kupnem tej książki, ale co kto lubi. - Wydaje się, że to tak niewiele, a jednak za dużo. Ja też niestety teraz mam bardzo okrojone fundusze, ponieważ większość poszła na kreację balową.
Puchonka zorientowała się nagle, że nawet nie spojrzała na cenę swojej książki. Właściwie to wszystko było prawdą, nie miała za dużego budżetu. Chodź by chciała coś nabyć, to raczej jej nie stać. Ujrzała niewielki napis na tyle tomu, który ewidentnie nie pasował na jej kieszeń.
- Nie miałam pojęcia, że w Japonii jest taka szkoła magii. - Powiedziała szczerze nasłuchując wypowiedzi towarzyszki. - Z wielką chęcią Felice, lecz będę musiała z tym poczekać. Może dostanę ją w bibliotece szkolnej, jak myślisz? Nie trzeba kupować książek by móc je przeczytać. - Uśmiechnęła się do niej pocieszająco, a właściwie pocieszała to chyba siebie. - Już się trochę stęskniłam za szkołą. Nawet nauczycieli mi brak...
Zaczęła mówić sentymentalnie, no i była to prawda. Jak teraz pomyśli ile straciła nie korzystając np. z biblioteki, to robi jej się szkoda. Może i jest leniwa, ale chciałaby poprawić nieco swoje wyniki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Felice Felicis
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Esy i Floresy   Pon Sie 14, 2017 8:16 pm

Felice w najmniejszym nawet stopniu nie wyczuła zakłopotania rozmówczyni. Wręcz przeciwnie - bawiła się świetnie. Dyskusja o książkach i Quiddithu była dla niej doskonałym sposobem na oderwanie się od bólu istnienia związanym z ilością tytułów będących na wyciągniecie ręki i jednocześnie zupełnie poza jej zasięgiem. Tak więc zaczęła się wkręcać w temat Japońskiej szkoły, zanim Puchonka się obejrzała.

- Oooo, oczywiście że jest! I to jaka! Uczniowie tam lataja na ogromnych ptakach, ich szaty zmieniają kolor, a naukę zaczynają już siedmioletnie dzieci! Jest o czym opowiadać, zapewniam cię! A przy tym poznałam od nich tyle baśni. Ale TYYYYYLE baśni... Cóż za wyjątkowy świat, wyjątkowi ludzie... no i ten Quiddith... - Piegowata twarz Felice nieco zmarkotniała na wzmiankę o szkole. - Musze przyznać, że ja też tęsknię. Uczęszczałam do tylu magicznych szkół, do Hogwartu tylko przez pół roku, ale i tak czuję się z nim związana. Szkoda, że już tam nie wrócę jako uczeń... Hej, a gdyby tak ogłuszyć jakiegoś pierwszoroczniaka, zabrać mu różdżkę i bilet i tożsamość i rozpocząć naukę w Hogwarcie raz jeszcze...? Oh, oczywiście nie mogłabym tego zrobić... nikomu nie powinno się odbierać takiej szansy, ale jak pomyślę o tamtejszej bibliotece...!

Nathalie przywołała temat, który niesłychanie zainteresował Felice. Biblioteka! Czy istniała jakas magiczna biblioteka w Londynie? Chyba czarodziele mogli mieć dostęp do jakiś ksiąg nie kupując ich przy tym...? Zbudowanie biblioteki wyłącznie w Hogwarcie byłoby daleko idącą niesprawiedliwością.

- Nathalie, czy w Londynie jest biblioteka...?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathalie Powell
avatar


avatar
VI rok

PisanieTemat: Re: Esy i Floresy   Pon Sie 14, 2017 10:15 pm

- To niesamowite, że tak mało wiemy o innych szkołach. Na historii nigdy nie było o tym wspominane. Myślisz, że nauczyciele specjalnie to omijają czy dają nam możliwość samodzielnego odkrywania takich zagadek?
Nathalie bardzo zaciekawiła opowieść Felice o Japońskiej szkole. Szczególnie te fragmenty o przemieszczaniu się na ptakach, już nawet nie wspominając o jej kochanym sporcie. Miała ochotę na więcej takich historii, lecz jej czas powrotu zbliżał się nieubłaganie. Nawet nie zwróciła uwagi jak zaczęło się robić coraz później.
- Powiem ci szczerze. że nie mam pojęcia. Ja nie mieszkam w Londynie, lecz na obrzeżach. Nigdy nie miałam potrzeby pójść do biblioteki, a szczególnie nie zastanawiałam się nad tymi magicznymi. - Zastanowiła się przez chwilę. - A może spytasz sprzedawcy? On powinien wiedzieć.
Uśmiechnęła się do dziewczyny przyjaźnie i zaczęła poszukiwać wzrokiem kogoś, kto mógłby im w jakiś sposób pomóc. Szybko jednak zmieniła obiekt zainteresowania, gdyż naglę do jej uszu dotarło, że rudowłosa nie będzie uczęszczać już do Hogwartu.
- Czemu? Jak to? - Zaczęła zadawać pytania jak opętana - Co się dzieje, że nie wracasz do szkoły? Przecież to twój ostatni rok, czemu nie możesz go dokończyć? - Zaskoczona wyznaniem Krukonki nie mogła uwierzyć w to co się właściwie tu dzieje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Felice Felicis
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Esy i Floresy   Wto Sie 15, 2017 9:36 am

Felice spojrzała na Nathalie jak na objawienie. Spytać! No oczywiście! Tak proste, a tak niespodziewane rozwiązanie... Sprzedawca musiał wiedzieć. No musiał. Nie mogła się jednak ewakułowac bez słowa.

- Nath, jesteś genialna! Spytać sprzedawcę, że też sama o tym nie pomyślałam! Jesteś wielka. - Już miała odejść, kiedy sobie przypomniała, że poza tematem biblioteki Powell poruszyła jeszcze jedną kwestię. - Ahh, no i to BYŁ mój ostatni rok. Hmmm, myślisz, że mogłabym jednak oblać egzaminy? I uczyć się jeszcze raz? Ahh, trzeba było o tym pomyśleć już wcześniej... No ale trudno. Życie idzie do przodu. Równie mocno tęsknię za Castelobruxo. TO dopiero był ból. Zapewne jeszcze nie jedno miejsce na tym świecie obdarzę miłością. To na swój sposób piękne, prawda? Być rozrywanym namiętnościami serca po całym globie!

Westchnęła cichutko, z rozmarzeniem wspominając przeróżne miejsca, które zdarzyło jej się szczerze pokochać, ludzi, z którymi nadal łączyły ją wiezi przyjaźni, mimo odległości, która ich dzieliła.

- Nie spotkamy się już w Hogwarcie. Jako uczennice. Ale możesz być pewna, że będę pisać! No i zawsze możesz dać znać kiedy będzie wyjście do Hogsmeade! Wyskoczymy na kremowe piwo do Trzech Mioteł. Będzie wspaniale! A teraz wybacz, koniecznie muszę spytać o tą bibliotekę! Do zobaczenia!

Piegowata dziewuszka uśmiechnęła się promiennie, uściskała Nathalie na pożegnanie, a później odwróciła się i już jej nie było.

z/t x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Esy i Floresy   

Powrót do góry Go down
 
Esy i Floresy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Księgarnia Esy i Floresy
» Księgarnia Esy i Floresy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Wielka Brytania :: Londyn  :: Ulica Pokatna
-