CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Grzechoczące zbroje

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
avatar
avatar


PisanieTemat: Grzechoczące zbroje   Wto Gru 30, 2014 11:20 pm

First topic message reminder :

Grzechoczące zbroje
Oprócz Zakazanego Korytarza, na VI piętrze znajduje się też jedno mniej znane przejście, które mieści się przy starej klasie Obrony Przed Czarną Magią. Skrywa ono wiele zbroi, które ciągle grzechoczą w tylko sobie znanej kolejności.


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Truteń obronny

Cytat : Bliskim mów, gdyby pytali, że chwilowo zmieniłam adres...

Punkty doświadczenia : 8

Punkty życia : 87

103

Czystość krwi : mugolska

Sakiewka : 240 g 14s 0k

Gif :

Różdżka : topola, sierść kelpie , 13 cali


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Grzechoczące zbroje   Pią Cze 10, 2016 12:42 am

Melania - boginka wśród płazów - miała w sobie tyle dostojności, że trudno w jej wypadku było mówić o skakaniu. Tak jak kroki pełnej gracji kobiety nazwaliśmy by w tym wypadku stąpaniem, tak ruchy ropuchy... Nie wiem. Nieistotne, ważne, że Alice odzyskała swoje serduszko, a to - wbrew wszelkim pozorom - wcale nie było z tego faktu niezadowolone. Halo! Każdy zasługuje na trochę miłości! Nawet pokrzywiona, sprawiająca wrażenie wilgotnej... Puchonka.
Ledwie Alice zdążyła obrócić głowę w stronę Alexandry, dźwięk o który pytała stał się głośniejszy a ramiona dziewczyny spięły na towarzyszący mu, nowy odgłos. Obróciła się i cofnęła, przystając przy młodszej Gryfonce. Dłoń dotychczas opiekuńczym gestem dzierżąca ropuchę wsunęła się do kieszeni, odkładając Zieloną Królową i chwytając różdżkę.
- Co tu... - Zaczęła cicho, mówiąc sama do siebie. - Naprawdę nie po... - Pękająca waza skutecznie zagłuszyła dalszą wypowiedź Hughes. Brązowe oczy nerwowo przesuwały się po otoczeniu a lewa ręka uspokajająco gładziła kieszeń - czy może zawartość kieszeni - szlafroka. - IRYTKU?! - Warknęła gdzieś w przestrzeń przed nimi i chwyciła Alex za łokieć. - To tylko poltergeist. Ale nie powinno cię tu być. - Pociągnęła Gryfonkę w bardziej zacieniony fragment korytarza, rozglądając się jednocześnie na boki i mając nadzieję, że nie myli się w swoich osądach. W końcu do czegokolwiek nie starałaby się przekonać samej siebie - puls działał własnym - mocno teraz przyspieszonym - rytmem. - Biegnij do sypialni. Jeśli ściągnie tu Filcha... - Przełknęła głośno ślinę. Oczywiście nie ze strachu przed woźnym.



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1103-alice-hughes-uczennica http://magiclullaby.forumpl.net/t1107-alice-hughes http://magiclullaby.forumpl.net/t1100p15-skrytka-numer-1313 http://magiclullaby.forumpl.net/t1105p15-cecil-i-melania http://magiclullaby.forumpl.net/t1932-mysli-nieuswiadomione
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Grzechoczące zbroje   Pią Cze 10, 2016 12:42 am

The member 'Alice Hughes' has done the following action : Rzuć kością


'Pojedynek' :

Result : 2


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : -

Cytat : Rób, co możesz, w miejscu, jakim jesteś i z tym, co masz.

Punkty doświadczenia : 323

Punkty życia : 94

133

Czystość krwi : pochodzenia mug

Sakiewka : 92 g 13s

Gif :

Różdżka : tarnina, łza cerbera, 12 i 1/2


Gryffindor

PisanieTemat: Re: Grzechoczące zbroje   Sob Cze 11, 2016 4:38 pm

Dla niej lepiej? Nie powiedziałaby. Słowo "lepiej" powinno zostać usunięte z jej życia głównie dlatego, że po prostu w nim nie występuje albo robi to w bardzo szczątkowych ilościach. Zdążyła odebrać swojemu domowi tyle punktów, że powinni ją jakoś wyłączyć z tabeli, bo inaczej w takim tempie pożegnają Puchar Domów do czasu, aż nie skończy szkoły. Co więcej nigdy nie taki był jej cel! Także tego... dobrym chęciami jest piekło wybrukowane i na tym temat można skończyć. Tyle, że dziewczyna, która jej to powiedziała była tak pewna siebie, że aż wcale, więc groźba nie zabrzmiała specjalnie poważnie. W sumie wszystko jedno już było Alexandrze. Chciała sobie urządzić mały spacerek i nie zrobić przy tym niczego złego, niebezpiecznego, czy też otrzeć się o śmierć. W życiu panny Grace bowiem nie było to rzeczą łatwą. Ostatecznie jednak deal jaki został zaproponowany odpowiadał jej. Odpowiedziała tylko: "Nie ma problemu" i temat był tak naprawdę skończony.
A potem była śmieszna ropucha i gonitwa za nią i początkowa obraz, która (jak myślała przez moment Alex) była kierowana do niej. Szybko jednak z błędu wyprowadziła ją cała sytuacja i nie zdążyła jakoś tego brutalnie skomentować w oburzeniu.
- Słyszę - Elokwencja +10 - level na minusie, cóż jak widać noc nie sprzyjała rozbudowanym wypowiedziom nawet u takiej gaduły, jak ona.
- A to też słyszałaś? - zapytała przełykając z trudem ślinę. NAPRAWDĘ NIE CHCIAŁA ZNOWU PAKOWAĆ SIĘ W KŁOPOTY. Niestety czuła, że to nie jest koncert życzeń i niewielki ma na to wpływ. Pytanie tylko co z tym zrobią?
- Powinnyśmy sprawdzić skąd dobiega ta melodia albo co zniszczyło wazę. I nie panikować. Tak, ten ostatni punkt jest najważniejszy - Nie bardzo była pewna, czy uspokaja swoją towarzyszkę, czy też samą siebie tymi słowami, ale to bez większego znaczenia. Grunt, że totalnie nie podobało jej się to, że albo coś lub ktoś robi sobie żarty - albo jeszcze gorzej - ktoś naprawdę nie ma jakiś dobrych zamiarów. Nie wolno jednak sobie niczego wmawiać, tak? Przecież to tylko Hogwart...
Nie, czekajcie. Ten argument też wcale nie poprawia sytuacji.
Inaczej - po prostu jest noc, a nocą wszystko wydaje się straszniejsze, prawda?
- Jesteś przekonana, że to on? Nie zostawię Cię tutaj samej tylko dlatego, że mogłabym stracić punkty i dostać szlaban. Ludzie w tym zamku padają jak muchy, więc pozostawienie kogoś, kiedy przedmioty same pękają, coś gra i się śmieje byłoby trochę nierozsądne nie uważasz? I co, jak co, ale ropucha raczej Ci wtedy życia nie uratuje, a ty nie wyglądasz na zbyt przekonaną, że to tylko on-He, he taka mądrala z niej. Daje się ciągać po korytarzu, serce jej wali, a wyobraźnia pracuje, ale zebrało się jej na to, by nie uciekać. Głupia chyba się jeszcze nie nauczyła, że kiedy można wiać to się wieje, ech. Tak więc co teraz? Czyżby utknęły w martwym punkcie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t736-uczennica-alexandra-grace http://magiclullaby.forumpl.net/t739-alex-grace#5935 http://magiclullaby.forumpl.net/t737-skrytka-9893 http://magiclullaby.forumpl.net/t738-sky
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Grzechoczące zbroje   Pon Cze 13, 2016 1:14 am

Może to był szkolny poltergeist a może i nie, może coś zupełnie innego. Hogwart w końcu skrywał mnóstwo sekretów, a VI piętro w takich godzinach nie było najlepszym miejscem do rozmów. O nie. Śmiech stał się nieco głośniejszy, jakby nazwanie go Irytkiem go szczególnie rozbawiło. Coś znowu pękło a melodia tak sobie brzęczała i sprawiała, że uszy więdły. Do przejścia dziewczęta nie poszły, nadal stały na korytarzu tylko kawałek dalej i... czekały? Całkiem możliwe. W końcu jeden z portretów został odwrócony do góry nogami, a w ich stronę poleciał balonik z wodą.
- UCZNIOWIE NIE ŚPIĄ! UCZNIOWIE NIE ŚPIĄĄĄ! - Zawołał piskliwy, złośliwy głosik rudowłosego bytu, który nagle się pojawił i zrobił fikołka nad głowami dziewcząt. Jego małe, błyszczące w ciemnościach oczy wpatrywały się to w Alexandrę to w Alice. Pstryknął palcami i nagle melodia płynąca ze strony zbroi znajdujących się w przejściu stała się głośniejsza.
- Sprawa niesłychana! Poczwara i przemądrzała!
Urządzają sobie pogawędki, nie boją się kłów i wojenki.
Jedna niby taka pani prefekt doskonała, a ze ślizgonem pewnym po nocach się szlaja!
A druga? Wcale nie lepsza panna do kłopotów chętna! Ślepego prowadzi za rączkę, a potajemnie w lesie się gubi i plącze!
Iryt jednak wie co jest grane i to doskonale, dlatego dzielnie woła starego woźnego i jego kota zdechłego!
BO TO PRZECIEŻ NIE WYPADA, BY TAK PO NOCACH SIĘ SPOTYKAĆ I GADAĆ!
- Wymówił głośno swój wierszyk, a ostatnie zdanie szczególnie podkreślił i gdy skończył zaczął bombardowanie balonikami, które były pełne wody. Czas się im kurczył, najpewniej ktoś już usłyszał hałas, który był spowodowany przez Irytka.



Jeśli chcecie się obronić przed balonikami, rzucacie jedną kością do pojedynku.
1 - 3: nie udało się obronić
4 - 6: udało się obronić.



Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Truteń obronny

Cytat : Bliskim mów, gdyby pytali, że chwilowo zmieniłam adres...

Punkty doświadczenia : 8

Punkty życia : 87

103

Czystość krwi : mugolska

Sakiewka : 240 g 14s 0k

Gif :

Różdżka : topola, sierść kelpie , 13 cali


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Grzechoczące zbroje   Pon Cze 13, 2016 2:08 am

... Ktoś chyba powinien uświadomić tego Rudego Idiotę, że podsłuchiwani przez niego od czasu do czasu chłopcy, chwaląc się tym, że kobiety stają się przy nich mokre nie mają na myśli obrzucania ich balonami. Alice Hughes zetknęła się z nim już po raz trzeci w tym semestrze i po raz trzeci była całkowicie przemoczona. Ze zmarszczonymi brwiami i ściśniętymi ustami łypała niechętnie na duchopodobnego, robiącego raban stwora. Poczwara... Serio? To, że zaraz po przebudzeniu wyglądała jak dziecko trolla o niczym nie świadczyło!
- Masz co chciałaś... - Wysyczała, przenosząc spojrzenie obruszonych oczu na Alex i odgarnęła z czoła mokre kosmyki. Chwyciła gryfonkę za nadgarstek i pociągnęła w jeszcze bardziej zacieniony fragment korytarza, zbliżając się do tajemniczego przejścia, będącego chyba jedyną dostępną drogą ucieczki odkąd Irytek odciął schody. Nie było sensu się z nim targować. - Jeśli mnie tu z tobą złapią to też będę mieć przechlapane więc przestań zgrywać bohaterkę i spróbujmy się stąd wydostać zanim kretyn obudzi pół zamku.



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...


Ostatnio zmieniony przez Alice Hughes dnia Pią Cze 17, 2016 10:16 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1103-alice-hughes-uczennica http://magiclullaby.forumpl.net/t1107-alice-hughes http://magiclullaby.forumpl.net/t1100p15-skrytka-numer-1313 http://magiclullaby.forumpl.net/t1105p15-cecil-i-melania http://magiclullaby.forumpl.net/t1932-mysli-nieuswiadomione
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Grzechoczące zbroje   Pon Cze 13, 2016 2:08 am

The member 'Alice Hughes' has done the following action : Rzuć kością


'Pojedynek' :

Result : 3


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Grzechoczące zbroje   Czw Cze 23, 2016 4:55 am

Zarówno Alice jak i Alexandra nie miały szczęścia i balony Irytka trafiły i w jedną i w drugą. Poltergeist był bardzo z tego powodu zadowolony - wybuchł głośnym złośliwym śmiechem na co jeden z portretów mruknął coś oburzony, ale rudy byt całkowicie go zignorował. Miał przecież lepszą rozrywkę. To czy się zgadzały ze słowami jego rymowanki czy też nie, miał w głębokim poważaniu, bo przecież jemu się podobało i to się liczyło. I nie zamierzał na tym poprzestać, nawet jeśli w końcu woźny albo jakiś nauczyciel się tu pofatyguje. Alice chwyciła więc Alexandrę za rękę i pociągnęła ją za sobą.
- I tak nie ucieknieeecieee - zawołał złośliwy, niepełny duch, który nagle zniknął. Nadal było go jednak słychać, bo ponownie wyrecytował swoją rymowankę, rozwalając kolejną wazę w pobliżu przejścia. Zbroje na chwilę umilkły, a na korytarzu rozległo się miauknięcie. To nie wróżyło niczego dobrego. Pani Norris następnie została uniesiona przez Irytka do góry i jeszcze mocniej zamiauczała.
- Wierna towarzyszka wrednego woźnego,
Przyszła stać się moją maskotką do rzutu wolnego
- zarechotał złośliwie poltergeist i rzucił kotem przed siebie w przejście, na co ta przeciągle miauknęła, prychnęła i zawinęła się w kłębek. W oddali było już słychać sapanie Argusa. Dziewczyny w tym czasie jednak pędziły do przodu i zaczęły mijać zbroje, które przy każdym im kroku wydawały z siebie jakiś dźwięk.


Jedna z was rzuca kością.


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : -

Cytat : Rób, co możesz, w miejscu, jakim jesteś i z tym, co masz.

Punkty doświadczenia : 323

Punkty życia : 94

133

Czystość krwi : pochodzenia mug

Sakiewka : 92 g 13s

Gif :

Różdżka : tarnina, łza cerbera, 12 i 1/2


Gryffindor

PisanieTemat: Re: Grzechoczące zbroje   Pią Cze 24, 2016 8:12 pm

Chciała? Ona niczego nie chciała do jasnej ciasnej! Prócz zwyczajnego spaceru, kiedy nie mogła zasnąć... dobra, to nie był jakiś super plan, ale zdecydowanie w głowie nie miała planu na to, by znowu wpakować się w jakieś kłopoty. W dodatku chciała nie tchórzyć tak, jak to z zasady miała w zwyczaju. Wyrósł z niej w ciągu tego roku chociaż trochę Gryfon, więc tak łatwo nie dałaby się teraz skreślić. Wypadałoby w swoim życiu chociaż raz na jakiś czas zachować się tak, jak należy, więc czemu ta dziewczyna miała jakiś problem? Dobra, było niezbyt ciekawie teraz i jak widać jej przewidywania się sprawdziły, ale nie oznacza to, że trzeba od razu kogoś za to zjechać. Nie chciała źle, a wyszło jak zawsze, ech.
- Nie jestem bohaterką. Wybacz, że nie chciałam żyć ze świadomością, że ktoś, kogo spotkałam znowu jest martwy - Taak... urocze fatum. Widzisz kogoś, pogadasz, a on potem ginie. Taki standard pakietu "towarzystwo i pogawędka z Alex", gdzie śmierć jest w gratisie. Czy to bardzo źle, że chciała przełamać złą passę? Miała nawet motywację - to coś twierdziło, że niby nie uciekną. Cóż, Alex kochała wyzwania i teraz zyskała powód, by wygrać z najbardziej wkurzającym stworzeniem w zamku.
- Co to za dźwięk? - Nie dawało jej to spokoju. Niby nic, ale im dalej były, tym bardziej ją to niepokoiło. Czy to również wina Irytka, czy może coś innego?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t736-uczennica-alexandra-grace http://magiclullaby.forumpl.net/t739-alex-grace#5935 http://magiclullaby.forumpl.net/t737-skrytka-9893 http://magiclullaby.forumpl.net/t738-sky
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Grzechoczące zbroje   Pią Cze 24, 2016 8:12 pm

The member 'Alexandra Grace' has done the following action : Rzuć kością


'Pojedynek' :

Result : 6


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Truteń obronny

Cytat : Bliskim mów, gdyby pytali, że chwilowo zmieniłam adres...

Punkty doświadczenia : 8

Punkty życia : 87

103

Czystość krwi : mugolska

Sakiewka : 240 g 14s 0k

Gif :

Różdżka : topola, sierść kelpie , 13 cali


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Grzechoczące zbroje   Pią Cze 24, 2016 9:12 pm

Alice Hughes - obleczona w biały szlafrok i dzielnie pilnująca ropuchy Melanii - naprawdę nie miała nic do rozszczekanego dziewczęcia, które butnie, ale nadal dzielnie starało się bronic honoru. Albo bezpieczeństwa... Tylko wiecie... W chwili, w której potrafiłaby zapewne wyjaśniĆ całą sprawę przed woźnym - wciąż w końcu miała prawo pojawiĆ się w tym miejscu - Alex stanowiła przeszkodę... A dla tej konkretnej Puchonki - opinia wciąż pozostawała gwarantem bezpieczeństwa. Zaciskając więc usta ciągnęła ją dalej w głąb korytarza, z nadzieją, że Ożywionej Piękności Ckliwego Mopmistrza (w skrócie OPCM) nic się nie stało.
- MIMBLEWIMBLE - Warknęła, celując w Grace i - zdyszana - chwytając pierwszą lepszą klamkę. Zatrzymała się jednocześnie nim pchnęła drzwi.
- Wybacz, ale strasznie się drzesz. - Rozejrzała się po korytarzu, po raz kolejny wyciągając różdżkę.
- Cameleo... - Powtórzyła dwa razy, nim oparła się wreszcie na konkretnych wrotach z nadzieją, że je otworzy.


*Mimblewimble na Alex ---> 6,6
*Cameleo na Alex ---> 4,6
*Cameleo na Alice ---> 3,6



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...


Ostatnio zmieniony przez Alice Hughes dnia Sob Cze 25, 2016 3:11 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1103-alice-hughes-uczennica http://magiclullaby.forumpl.net/t1107-alice-hughes http://magiclullaby.forumpl.net/t1100p15-skrytka-numer-1313 http://magiclullaby.forumpl.net/t1105p15-cecil-i-melania http://magiclullaby.forumpl.net/t1932-mysli-nieuswiadomione
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Grzechoczące zbroje   Pią Cze 24, 2016 9:12 pm

The member 'Alice Hughes' has done the following action : Rzuć kością


#1 'Pojedynek' :

#1 Result : 6, 6

--------------------------------

#2 'Pojedynek' :

#2 Result : 3, 4

--------------------------------

#3 'Pojedynek' :

#3 Result : 2, 4


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Grzechoczące zbroje   Wto Cze 28, 2016 12:23 am

Dziewczyny miały naprawdę sporo szczęścia - nie dość, że udało im się nie wpaść na żadną zbroję, to jeszcze uniknęły pułapki, która kryła się w jednej z drewnianych desek, po których właśnie szły. Właśnie tak. Podłoga składała się z desek, bo panele to byłoby za duże słowo. Argus też na razie nie zwrócił uwagi na przejście i na to, co się tam dzieje, tylko skoncentrował się na Irytku i swojej kotce.
- COŚ TY ZROBIŁ MOJEJ PANI NORRIS?! TY NIKCZEMNY, PARSZYWY DUCHU! JUŻ JA CIĘ DORWĘ! - Wrzaski woźnego słyszały bardzo dobrze, tak samo jak złośliwy śmiech poltergeista w odpowiedzi. Drzwi się jednak nie otworzyły, a klamka którą wcześniej trzymała Alice zwyczajnie... rozpłynęła się w powietrzu. To była fałszywka i jedna ze zbrój zaśmiała się. Zaklęcia wyszły, niemniej w przypadku Hughes jej Cameleo mogło w każdej chwili się rozpłynąć w powietrzu przez złą celność rzucanego czaru. Wydawało się, że są bez wyjścia, na dodatek Irytek podzielił się jeszcze pewną ciekawą z woźnym i ten ze swoją kotką na rękach ruszył w stronę dziewcząt. Jednakże, pojawiła się nowa istota, która przeszła przez ścianę, która przed chwilą udawała drzwi. Był to nikt inny jak Prawie Bezgłowy Nick, duch-rezydent Gryffindoru.
- Witaj Alex - przywitał się wesoło z niewidzialną dziewczyną, po czym zwrócił się do stojącej obok Hughes. - Alice.
Spojrzał jeszcze w stronę z której przyszły i doszły go odgłosy woźnego, który się zbliżał.
- Jeśli chcecie mu uciec, stuknijcie różdżką w hełm tej zbroi - powiedział cicho, po czym przeszedł przez tę, która znajdowała się dokładnie za ich plecami.
Były już w stanie usłyszeć przekleństwa, jakie rzucał pod nosem Filch.


Alice, rzucasz jedną kością.






Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Truteń obronny

Cytat : Bliskim mów, gdyby pytali, że chwilowo zmieniłam adres...

Punkty doświadczenia : 8

Punkty życia : 87

103

Czystość krwi : mugolska

Sakiewka : 240 g 14s 0k

Gif :

Różdżka : topola, sierść kelpie , 13 cali


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Grzechoczące zbroje   Wto Cze 28, 2016 12:29 am

Kiedy jej dłoń zamiast klamki ściskała nagle powietrze pozwoliła sobie tylko na sekundę zdziwienia. Nie było teraz czasu na wyklinanie złośliwego losu czy zamku. Przełknęła głośno ślinę słysząc nieprzyjemny, skrzekliwy głos woźnego i przyłożyła dłoń do spoconego czoła. Zdawała sobie sprawę z marnego działania rzuconego na siebie czaru , i kiedy wydawało jej się, że to już koniec, że zos aną przyłapane a stary pryk zarekwiruje jej ropuchę powietrze obok lekko zadrżało.
- Sir Nicolas... - Spojrzała na ducha błagalnie, nie zastanawiając się nawet nad tym, że są dla niego widoczne. Cienkie palce zacisnęły się na różdżce jeszcze mocniej a gdzieś za plecami było już słychać szuranie woźnego. Hughes zacisnęła mocno usta, starając się nawet nie oddychać i zgodnie z poleceniem Prawie Bezgłowego Nicka uderzyła we wskazany przez niego hełm.



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...


Ostatnio zmieniony przez Alice Hughes dnia Sro Cze 29, 2016 1:45 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t1103-alice-hughes-uczennica http://magiclullaby.forumpl.net/t1107-alice-hughes http://magiclullaby.forumpl.net/t1100p15-skrytka-numer-1313 http://magiclullaby.forumpl.net/t1105p15-cecil-i-melania http://magiclullaby.forumpl.net/t1932-mysli-nieuswiadomione
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Grzechoczące zbroje   Wto Cze 28, 2016 12:29 am

The member 'Alice Hughes' has done the following action : Rzuć kością


'Pojedynek' :

Result : 5


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : -

Cytat : Rób, co możesz, w miejscu, jakim jesteś i z tym, co masz.

Punkty doświadczenia : 323

Punkty życia : 94

133

Czystość krwi : pochodzenia mug

Sakiewka : 92 g 13s

Gif :

Różdżka : tarnina, łza cerbera, 12 i 1/2


Gryffindor

PisanieTemat: Re: Grzechoczące zbroje   Wto Lip 05, 2016 4:32 pm

Cholerny spacer, głupi nawet-nie-duch i jeszcze wszechwiedząca pani prefekt. Tak, zdecydowanie zapowiada się na interesującą noc. A i jeszcze szalony woźny z kocurem. W pakiecie dostały jeszcze super radę od ducha, który nota bene chyba jako jedyny nie próbował z napotkanych im dziś osób dokopać za spacerowanie tak późną porą. Dzięki Ci Merlinie za chociaż jednego, co choć martwy to przynajmniej ma w sobie więcej z żywego niż stary woźny, który tylko wyklina wszystko. Skąd on się wziął w tej instytucji? To pytanie pewnie nurtowałoby ją dłużej, gdyby nie fakt, że pilnowała się mimo wszystko swojej towarzyszki, bo tak jakby nie miała żadnego innego wyboru. Towarzyszki, która w jakże inteligentny sposób zamiast zająć się czymś produktywnym to rzucała zaklęcie na nią.
- Wera Sernik Golasie - próbowała wykrzesać z siebie chociaż trochę entuzjazmu, ale nie mogła mówić zbyt głośno, a i sytuacja jakoś nie zachęcała zbytnio do tego, by radować się z czegokolwiek, kiedy nie jest się wstanie wykrzesać z siebie chociaż jednego sensownego zdania.
Już zbierała się do tego, by wykorzystać własną różdżkę (i to nie do wydłubania oczu woźnemu zanim je zobaczy), a do rzucenia czegoś na swoją towarzyszkę za jej super poważne zagranie, które równie dobrze mogło obrócić się przeciwko nim. Uprzedziła ją jednak i tym razem zrobiła coś przydatnego, więc jedyne, co jej pozostało to wstrzymać oddech wraz z nią. Kto, jak kto, ale ten duch ich nie wykiwa, prawda?
Taką miała przynajmniej nadzieję. No i liczyła na to, że wkrótce minie działanie zaklęcia, bo jeśli Alice będzie potrzebowała pomocy to niech już kopie sobie grób.


Ostatnio zmieniony przez Alexandra Grace dnia Sob Lip 09, 2016 3:05 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t736-uczennica-alexandra-grace http://magiclullaby.forumpl.net/t739-alex-grace#5935 http://magiclullaby.forumpl.net/t737-skrytka-9893 http://magiclullaby.forumpl.net/t738-sky
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Grzechoczące zbroje   

Powrót do góry Go down
 
Grzechoczące zbroje
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Magic Lullaby :: Hogwart :: Piętra :: VI piętro-
Skocz do: