Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!
CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Czytelnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 11, 12, 13  Next
avatar
avatar


PisanieTemat: Czytelnia   Pią Sty 03, 2014 10:43 pm

First topic message reminder :

Przyległa do Biblioteki. Pomieszczenie w kształcie połowy sześciokąta. W samym centrum znajduje się mała magiczna kaskada wodna, wydająca bardzo uspokajające dźwięki. Całość podzielona jest na sześć części regałami z magiczną i mugolską prasą. W każdej części stoją trzy stoliki z czterema wysokimi krzesłami.


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
avatar
avatar

Duch

PisanieTemat: Re: Czytelnia   Pon Sty 05, 2015 9:11 pm

Kto wie? Może wróżbiarstwo jest ciekawsze niż się niektórym wydaje? Bo właściwie, jakby nie patrzeć, większość osób uważała to za stek bzdur. Chociaż Annabelle do nich nie należała, to to zjawisko było niestety coraz bardziej zauważalne.
Tak, duchy już takie były…. Po prostu dziwaczne i tyle. Nie należy się tym przejmować. One już tak mają – A jaki byłbyś ty, gdybyś był duchem? Gdyby nawiedzały cię bezustanne wspomnienia z własnej śmierci?
- Oczywiście, że nie. – powiedziała i uśmiechnęła się ciepło. O ile można założyć, że duchy w ogóle mogą „ciepło” się uśmiechać.
Miło było cię poznać… – dodała po chwili i odwróciła się w stronę wyjścia. Naprawdę cieszyła się, że w Hogwarcie można jednak czasem poznać kogoś wyjątkowego i innego niż wszyscy. Dzięki temu było mniej nudno. Powoli odleciała za drzwi i znowu znalazła się na korytarzu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Czytelnia   Pon Sty 05, 2015 9:46 pm

Uśmiechnęła się ciepło do dziewczyny ciepło. Cieszyła się, że nie była zła za to, że chce dokończyć swoją lekturę.
-Dziękuję, mi również było miło. - Pomachała duchowi na do widzenia i następnie otworzyła książkę. Zanurzona w lekturze przeczytała ją cała z wielkim zainteresowaniem, co najdziwniejsze najszybciej przeczytała ostatnie rozdziały książki. Kiedy zakończyła swoje czytanie zamknęła książkę i wstała z miejsca trochę zdrętwiała. Po parunastu krokach rozchodziła swoje mięśnie po czym wzięła swoją torbę i skierowała swoje nogi do biblioteki. Miała nadzieję, że spotka kogoś ciekawego po drodze i nie myliła się. Spotkała Steve i razem z nim weszła do środka.

z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Czytelnia   Nie Sty 25, 2015 3:24 pm

Pogoda nie dopisywała, więc młodzieniec zabrał ze sobą kruka, ale tym razem w klatce na czytelnię, lepiej było, żeby nie zrobiono jakiegoś bałaganu w tym miejscu, zła reputacja nawet u kujonów nie była na rękę Rokkurowi, więc robił, co mógł, żeby tak nie było.
Czarodziej ubrany jak zawsze elegancko zajął sobie miejsce, gdzie nie ma żywej duszy, otworzył obszerną i starą książkę, z której uważnie coś wyczytywał, z daleka to wyglądało tak, że porównywał tekst z krukiem, który był postawiony obok książki. Czarodziej jest bardzo skupiony w tym, co robi, czego tak szuka, skoro jest tak skoncentrowany? Dlaczego przyprowadził ptaka tutaj? Dobre pytanie...
Mathias trwa tak w tej czynności, dopóki nikt mu nie przerwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Czytelnia   Nie Sty 25, 2015 4:16 pm

Weekend, w końcu dzień, w którym to mogła mieć trochę czasu dla siebie, wolnego od nauki i szamotaniny z czasem, by wszędzie zdążyć na czas. Gdy jednak wyjrzała za okno jakoś ta radość trochę ją opuściła, bowiem pogoda do idealnych nie należała, szczególnie nie do wyjścia na zewnątrz. Cóż więc Mary mogła począć? Oczywiście ubrać się, zjeść śniadanie i... udać się do biblioteki! Ha, ktoś się tego nie spodziewał? Ostatnio przebywała tam nałogowo, oczywiście pomijając klasy i swój pokój. Gdy już miała wyjść, Jace zeskoczył z półki prosto przed drzwi, przyglądając się jej jakby z wyrzutem. No tak, zaniedbała go i to porządnie. Rano leciała na lekcje, później coś zjadła i dalej biegła się uczyć, lecz w bibliotece, a do pokoju wracała czasem bardzo późno, nie zważając na zakaz błąkania się po nocach. Westchnęła więc i kiwnęła mu, dając znak, iż może z nią pójść. Nie należał bowiem do dzikich kotów, które to trzeba trzymać w klatce bądź na smyczy, wręcz przeciwnie, był niezwykle inteligentny. Wskoczył jej więc na ramię i tak oto wyszli. Gdy weszła z nim do biblioteki, rozejrzała się, a jej wzrok utkwił na chłopaku z jej roku, który to również zabrał swojego towarzysza, którym był kruk. Nie, nie bała się że jej kot zaraz pożre kogoś zwierzaka, nie miał tego w zwyczaju, na szczęście. Jako że Mary należała do nieśmiałych dziewczyn, postanowiła usiąść w samotnej ławce, oczywiście tej samej co zawsze, na której leżały księgi z poprzedniego dnia. Prosiła i błagała tyle razy bibliotekarkę, że ta w końcu zgodziła się nie ruszać niczego, co zostanie na tej ławce, choć z uczniami już bywało różnie. Na szczęście tym razem nic nikt nie tknął, więc zaczęła czytać, zaś jej towarzysz Jace wskoczył na blat i ułożył się spokojnie, a jego wzrok powędrował na kruka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Czytelnia   Nie Sty 25, 2015 4:31 pm

Mathias dobrze zna swoje zwierze i wie, że nie zrobiłoby bałaganu bez powodu, ale w takich sytuacjach, jak ta, gdzie mogłyby się zwierzęta pogryźć, to klatka była dobrym rozwiązaniem mimo wszystko. Minęła chwila, kiedy kruk wyczuł, że jest obserwowany, ruchem skrzydła wskazał prefektowi obserwatora, przerwał czytanie i zwrócił uwagę na kociaka, sam kiedyś myślał, że będzie mieć takiego, nie przepadał za wszystkimi kotami za bardzo, bo nie lubił ich despotyzmu, ale ten kot był wyjątkowo spokojny, więc po prostu posłał zwierzakowi uśmiech i spojrzał na swojego ptaka.
- Spokojnie, bracie, on akurat nie powinien Ci zrobić krzywdy, inaczej by tam nie siedział.
Po czym prawie, że w tym samym czasie zarówno kruk jak i młodzieniec skierowali wzrok na gryfonkę, nie wyczuli wcześniej jej spojrzenia, ale samotność taka dziewczyny zainteresowała Rokkura, pewnie dlatego, że on sam tak spędzał większość czasu, niemniej postanowił przerwać jej tą "przyjemność".
Czarne oczy braci spojrzały na dziewczynę, która w tym momencie była badana wzrokiem.
- Cześć! Jestem Mathias... to Twój kot? Nienaturalnie spokojny, jak dla mnie...
Popatrzył na zwierzaka wtedy i zerknął na książki, które miała dziewczyna przy sobie.
- Dużo czytasz, widzę.
I pokazał jej księgę, którą sam wertował, była już bardzo stara, starta okładka z bardzo niewyraźnym tytułem i stary papier... da się znaleźć takie perełki w bibliotece... wystarczy dobrze poszukać, Mary ze swojego "kujońskiego" doświadczenia może stwierdzić, że to jest jakaś książka o zwierzętach, ale starta okładka księgi nie ułatwia sprawy.
Poza tym zagadał do dziewczyny w jej warunkach, prefekt był kameleonem, dostosowywał się do ludzi, więc jego zagranie było jak najbardziej naturalne, z ciekawością przygląda się reakcji stałej bywalki biblioteki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Czytelnia   Nie Sty 25, 2015 4:52 pm

Czytając więcej nie zwróciła uwagi na chłopaka z krukiem, w porównaniu do jej kochanego towarzysza. Nadal przyglądał się swymi dwukolorowymi ślepiami w ptaka, nawet gdy ten zaczął machać skrzydłem do chłopaka. Postanowił nawet nieco zestresować kruka, więc patrząc mu w oczy po prostu oblizał swój pyszczek, a następnie nieco wrednie się uśmiechnął. Wbrew pozorom nie był to jakiś wredny czy irytujący kot, choć ze sporym poczuciem humoru, nie dało sie ukryć. Miał takie dni, że kogoś podrażnił, najczęściej Mary, lecz ta znała już go na wylot, wiedziała więc co wtedy robić. Gdy usłyszała głos chłopaka, spojrzała na niego zaciekawiona, ale i nieco speszona, bowiem nadal kiepsko radziła sobie w takich konfrontacjach.
-Em... hej. Jestem Mary.- odparła, po czym spojrzała na swojego biało-rudego kota, o jednym ślepiu zielonym, drugim zaś niebieskim. Miała go od małego, fascynowała ją ta rasa, przez wzgląd na szczególne ślepia i zamiłowanie do wody. Kąpanie go to była sama przyjemność.
-Tak, nazywa się Jace... Jace Herondale dokładniej. Moim zdaniem jest po prostu niebywale inteligentny, doskonale wie kiedy i jak ma się zachować, tak ma już od małego.- dodała, uśmiechając się do swego ukochanego kota, po czym przeniosła znów wzrok na chłopaka i jego kruka, który zaś siedział w klatce. Czyżby mu nie ufał? Może między nimi nie było aż takiej więzi, jak między nią a Jace'm, choć mogła się i mylić. Gdy Mathias pokazał jej książkę, dopiero po chwili ją poznała i uśmiechnęła się.
-Tak, lubię czytać, ale i rozwijać swój intelekt. No i zdolności magiczne. Ty widzę że też lubisz książki, i to nie byle jakie- w końcu uśmiechnęła się do niego delikatnie, bowiem lubiła tą książkę, choć fakt że znała już sporo ksiąg z tej biblioteki nieco ją przerażał. Będzie chyba musiała nieco przystopować z odwiedzaniem tego miejsca i wziąć się za praktyczne ćwiczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Czytelnia   Nie Sty 25, 2015 5:18 pm

Posłuchał dziewczynę, zwrócił uwagę na akcję kota, Mathias postanowił otworzyć klatkę i kruk zamiast zaatakować kotka, to grzecznie wyszedł z niej, nastroszył pióra w stronę Jace'a pokazując, że nie jest bezbronny, po czym usiadł na ramieniu Rokkura.
- Pozwolisz, że do Ciebie dołączę, hm?
Grzecznym, spokojnym tonem oznajmił gryfonce, wziął swoje rzeczy i się przysiadł, po czym uśmiechnął do niej delikatnie.
- W takim razie ufam, że nasze zwierzęta się nie pogryzą, mój kruk nazywa się Avernus, dawniej to słowo oznaczało wejście do zaświatów, bardzo spokojny ptak, choć ma pazura, ale w ostateczności.
Uśmiechnął się znów delikatnie, a ptak zszedł z ramienia Mathiasa i stoi spokojnie przed dziewczyną, patrzy na nią spokojnie i lekko przekrzywił główkę. Kiedy się przyjrzy oczom prefekta i kruka, to długowłosa stwierdzi, że mają te same oczy... bardzo ciekawe, może czarodziej szukał czegoś w książce w związku z tym zjawiskiem.
- Lubię czytać, zawsze to robiłem, ale teoria, to nie wszystko, trzeba też ją zweryfikować w praktyce, ja głównie interesuje się urokami czy klątwami, a w zasadzie ich odczynianiem, może będzie mi dane zostać uznanym łamaczem klątw, heh.
Może uda mu się ośmielić trochę tą niepewną siebie duszyczkę, bo czemu nie? Taki impuls wewnętrzny... zobaczymy, jak dziewczyna będzie się zachowywać.
- Nasze zwierzęta to niezłe kurioza, co? W ogóle co najczęściej czytasz? Dlaczego tu przychodzisz tak często? Wnioskuję to po Twoim stałym miejscu.
Mathias wiedział, że często w takich ludziach jak Mary jest coś niezwykłego i teraz tego czegoś stara się znależć u niej, może nie będzie tak spięta i się rozluźni trochę? Zobaczymy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Czytelnia   Nie Sty 25, 2015 5:33 pm

Przyglądała się to krukowi, to Jace'owi i chłopakowi, nie wiedząc za bardzo co też mogła powiedzieć. Mathias okazał się dość rozgadanym chłopakiem, do tego słowa wymawiał dość szybko, przez co zamiast się otworzyć, Mary jeszcze bardziej się speszyła. Wtedy dostrzegła podobieństwo oczu kruka i chłopaka. Lamka w jej głowie zaświtała, postanowiła ją jednak zignorować, nie była przecież to jej sprawa, a ona sama nie miała w zwyczaju wtrącać się w nie swoje sprawy. Gdy Mathias zapytał ją, czemu tak często przychodzi do biblioteki, Jace podniósł łeb i spojrzał na chłopaka, a później na Mary, wiedząc chyba, iż ten wkroczył na minę, czuły punkt dziewczyny. Do tego doskonale ją znał, widział że nie za specjalnie radziła sobie z tą dość sporą bliskością, w końcu chłopak postanowił się do niej przysiąść, nie czekając raczej na jej zgodę, przez co jej policzki zrobiły się aż nadto różowe. Gdy kot usiadł jej na kolanach, przyglądając się jej uważnie, Mary uśmiechnęła się w końcu. Musiała w końcu dać sobie z tym radę, bowiem póki będzie tak nieśmiała, nic nie wskóra w świecie magii. Spojrzała więc na chłopaka niepewnie, zastanawiając się jak mu odpowiedzieć na to pytanie.
-Wszystkiego po trochu. Chcę być na prawdę dobrym czarodziejem, by udowodnić nie tylko sobie, ale i innym, że bycie mugolem nie znaczy być gorszym od czysto krwistych.- odparła krótko, choć raczej rzeczowo. Nie potrafiła jakoś wypowiedzieć ani słowa więcej, ta nieśmiałość powoli ją paraliżowała, może przez to, że dawno nie rozmawiała z kimkolwiek?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Czytelnia   Nie Sty 25, 2015 5:54 pm

Mathias siedział całkowicie rozluźniony dając swoisty znak, że ona może zrobić to samo, nie ma powodu do krępacji, to zwykła, luźna rozmowa. Specjalnie posunął się do takiego wywołania szoku u dziewczyny, żeby momentalnie się spięła, ale potem z czasem nie czuła już tego problemu, stwierdził, że potrzeba przejąć inicjatywę, żeby rozruszać gryfonkę.
Kruk się oddalił od Mary i usiadł na ramieniu Rokkura, McDonald zyskała więcej przestrzeni dla siebie, to na pewno jej pomoże.
Skrzywił się słysząc o motywie krwistym.
- Ja sam też odwiedzam to miejsce z tego samego powodu. W ogóle co to ma znaczyć ten krwisty motyw? To, z jakiej krwi jesteś nie determinuje Twojego potencjału magicznego, skoro już go masz, w ogóle to są bzdury te wszystkie walki na tle pochodzenia, resztki zamierzchłych czasów i tyle, ja sam jestem półkrwi i co to zmienia? Nic, cały czas jestem sobą i tyle, może czasem infantylny charakterem, ale krew nie ma z tym nic wspólnego tak, jak to, jak dobrą czarodziejką będziesz, to tylko i wyłącznie zależy od Twojego nastawienia i ciężkiej pracy.
Zwrócił uwagę na rumieńce.
- Ładny kolor tych rumieńców, heh. Dobra, już nic nie mówię, jeśli chcesz, to pójdę stąd, bo widzę, że jesteś mocno skrępowana.
Specjalnie to powiedział, swoista prowokacja psychiczna, zobaczymy, co dziewczyna na to powie. Spojrzenie chłopaka jest najbardziej serdeczne, uśmiech również, pełnia pozytywizmu pomimo czerni w oczach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Czytelnia   Nie Sty 25, 2015 6:05 pm

Słuchała uważnie chłopaka, zastanawiając się czy również jest taki jak ona sama, czy też może trafiła w końcu na jakiegoś rodowego czarodzieja z czymś więcej niż orzechem zamiast mózgu. Jego słowa dodały jej otuchy, zaś jej spięte mięśnie nieco się rozluźniały, zapewne to przez ich podobne poglądy. Gdy jednak ten zaproponował jej, iż sobie pójdzie, ta nie wiedziała co robić. Cóż, miał rację, nie za dobrze radziła sobie w kontaktach z ludźmi, szczególnie gdy ktoś tak otwarcie mówił o jej problemach. Na jego tekst o rumieńcu, Mary spuściła głowę na chwilę, bowiem pokazał się jeszcze bardziej, zamiast zniknąć. Mimo to po chwili podniosła głowę, nabrała powietrza, by po chwili je wypuścić i pokręcić przecząco głową.
-Zostań, proszę. Jesteś bardzo... ciekawy. Wybacz moją reakcję, taka już po prostu jestem. Zanim przyszłam do tej szkoły nie miałam za dużego kontaktu z ludźmi, szczególnie tak dużą ilością ludzi...- odparła nieco smutna. Bardzo chciała kiedyś otworzyć się na ludzi, podejść do obcej osoby z uśmiechem na ustach i po prostu zagadać, jak inni, lecz nie potrafiła się po prostu przemóc. Gdy zerknęła na kota, okazało się że po tym, jak się nieco rozluźniła, postanowił sobie uciąć drzemkę. Uśmiechnęła się więc do niego i pogłaskała delikatnie, by go nie zbudzić, po czym znów przeniosła wzrok na chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Czytelnia   Nie Sty 25, 2015 6:36 pm

Chłopak z dużym zainteresowaniem słuchał dziewczyny... czyżby bratnia dusza? Może czas pokaże. Uśmiechnął się delikatnie pod nosem słysząc jej odpowiedź, właśnie tego się spodziewał, nie ukrywał satysfakcji z tego, że mógł na kogoś wpłynąć i do tego pozytywnie.
Kruk zszedł z ramienia i ponownie znajduje się bliżej gryfonki i lekko przekrzywił główkę w jej stronę.
- Ciekawy...? Nieźle, zaskoczyłaś mnie, skoro tak uważasz, to miło mi to słyszeć.
Znów posłał lekki, serdeczny uśmiech.
- Wiesz, no, sam nie za bardzo kręciłem się wśród ludzi, znajdowałem sobie swój kącik i porywałem się pasjom, korzystałem z towarzystwa jedynie jak samo przyszło, tak to też za bardzo nie byłem towarzyski, może dlatego też jestem prefektem, bo złe towarzystwo na mnie nie wpłynie w pewnych decyzjach... Nie smuć się tak, zawsze jest czas nadrobić stracone lata.
Puścił delikatne oczko, cały czas spogląda na jej oczy. Czerń Mathiasa jest przenikliwa, ale nie przytłaczająca, to samo z oczami kruka, usiadł przed dziewczyną i się na nią patrzy. On dzielił z nią podobną słabość, ale chciał się pokazać z jak najsilniejszej strony, poza tym on boi się ujawniać w słabszych stronach i stara się tego unikać.
- Duża ilość ludzi może być przytłaczająca... to prawda, dlatego tutaj często bywasz? To jest takie Twoje zacisze, prawda?
Rokkur był strasznie ciekawy tego, co wyciągnie z gryfonki, możliwe, że ma w sobie większy potencjał, niż ona sama sądzi. Bez wątpienia sprawiła, że czarodziej zwrócił na nią uwagę, ciekawe co z tym zrobi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Czytelnia   Nie Sty 25, 2015 7:02 pm

Tym razem, gdy kruk podszedł do niej bliżej i się na nią spojrzał, również skierowała na niego swój wzrok, po czym się uśmiechnęła delikatnie. Nie wiedziała czemu, lecz czuła pod skórą, że ci dwaj idealnie do siebie pasują, chyba tak jak ona i Jace. Po chwili znów pogłaskała kota, po czym wróciła spojrzeniem na Mathiasa. Mówił tyle miłych słów... na prawdę cieszyła się, że spotkała kogoś takiego jak on, może w końcu na prawdę się otworzy, choćby powoli, drobnymi krokami.
-Masz rację, choć raczej kluczowym powodem jest chęć nauki. Nigdy nie zwracałam uwagi na to, że dzięki temu chowam się przed tym tłokiem za drzwiami.- odparła, uśmiechając się mimowolnie. Właśnie uświadomił jej, jakim kujonem i odludkiem się stała, chyba większym niż za czasów gdy to mieszkała w domu. Zdecydowanie musiała coś z tym zrobić i zacząć żyć, a nie siedzieć tylko w książkach. Z pewnością przydałby się jej do tego jakiś przyjaciel, kto wie, może to on nim zostanie? Już sprawił, że się coraz bardziej rozluźniała, kto wie co jeszcze się mu uda dokonać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Czytelnia   Nie Sty 25, 2015 7:22 pm

No i kruk jak usiadł, tak został na jakiś czas, a Rokkur obdarza duszyczkę uśmiechem i wyluzowaniem... choć wnętrza pełnego jeszcze nie ujawnił, pytanie czy to w ogóle zrobi, zobaczymy. Klimat jest jak najbardziej na plus pomimo fatalnej pogody na zewnątrz, ale Mary niech się cieszy z tego, jaka jest pogoda, bo nie spotkałaby inaczej Rokkura, który możliwe, że zaskarbił sobie pewne względy.
- To nie jest powód do wstydu w moim odczuciu, najważniejsze jest to czy jest się szczęśliwym z takiego życia, w jakim jesteśmy, jeśli nie, to robimy tak, żeby być zadowolonym i tyle.
Dla czarodzieja Mary nie była odludkiem, inaczej nie odważyłaby się na dalszą rozmowę z chłopakiem. Młodzieniec zapewne będzie przyjacielem jeśli sprawy się będą utrzymywać jak w tej chwili, czas pokaże czy coś to spotkanie zmieni w życiu obojga tych osób, jedno jest pewne, Mathiasa nie da się tak łatwo przejrzeć i jeśli Mary będzie zależało na tym, żeby to zrobić, to ona będzie musiała przejąć inicjatywę. Chłopak zbyt długo trwał w samotności wśród ludzi, żeby dać się tak łatwo zbliżyć pomimo tego, że tego chciał.
- Coś chociaż wynosisz z tych książek? Bez sensu byłoby tu ciągle przebywać nie mając z tego zysku.
I tutaj pojawiła się interesowność Rokkura, chociaż z drugiej strony kto taki nie był chociaż częściowo?
Kruk postanowił usiąść na ramieniu dziewczyny i lekko oprzeć główkę o nią, daje znak, że nie ma powodu do obawy, Mathias jedynie się uśmiechnął i przypatruje się reakcji nowo poznanej dziewczyny, którą mimo to widywał od czasu do czasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Czytelnia   Pon Sty 26, 2015 6:35 pm

Słuchała go uważnie, bowiem było warto. Jego słowa dodawały jej otuchy, czuła się przy nim jak nigdy dotąd, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Na pierwszą wypowiedź uśmiechnęła się i kiwnęła głową, na znak iż rozumie i rzecz jasna popiera jego zdanie, miała zamiar tak postępować w życiu, lecz czy się jej to uda? Gdy zapytał o książki, pierwszy raz od dłuższego czasu się zaśmiała. Chłopak sprawił że rozluźniła się chyba bardziej, niż na co dzień, więc był to nie lada wyczyn.
-Jaki więc byłby sens siedzieć w tym miejscu, nie wnosząc nic z książek? Aż tak dziwna chyba nie jestem, bowiem sporo się od nich dowiaduję, no i po to tu przychodzę. Lubię poszerzać swą wiedzę.- odparła, uśmiechając się do niego przyjaźnie. Czuła, jak między nimi tworzyła się jakaś niewidzialna i trwała więź, miała tylko nadzieję, że nie sparzy się na tym doświadczeniu. W życiu jeszcze nie posiadała dobrego znajomego, czy też przyjaciela, więc obawiała się nieco tych relacji, lecz nie chciała być samotną przez całe życie, musiała więc zacząć to zmieniać. W tym momencie nie odczuwała już strachu, może to dzięki Mathiasowi, który tak na nią wpływał, a może ten dzień był inny niż wszystkie, kto wie?
-Ale dość o mnie. Może teraz ty coś zdradzisz? Czemu z całej szkoły wybrałeś akurat to miejsce jako swój azyl?- zapytała w końcu, po czym posłała mu znów swój uśmiech, zaś jej ręka znów wylądowała na grzbiecie kota, by nieco zmierzwić mu futerko. Jace spał dalej, nie chciała go obudzić, więc robiła to bardzo delikatnie, nadal patrząc się na chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Czytelnia   Pon Sty 26, 2015 7:22 pm

Wszystko jest możliwe, jeśli się tego chce, tą prawdę Rokkur chciał przekazać, dlatego też on sam zmieniał się na lepsze niż na gorsze, choć nadal nie miał problemu ze stycznością z klątwami i urokami i to się prawdopodobnie nie zmieni.
Możliwe, że jakaś więź się tworzyła, pytanie tylko jaka, czas pokaże bez wątpienia.
- Każdy jest dziwne, kwestia tylko w jak wielkim stopniu. Jeśli chodzi o wiedzę, to bez praktyki ta wiedza, którą zdobywasz jest bezużyteczna w moim odczuciu... może kiedyś potrenujemy?
A bo czemu nie? Jeśli nikt nie życzy Ci śmierci, to sparing mile widziany, tak uważał Mathias.
Możliwe, że miał wpływ, ale w sumie nie chciał tego wykorzystywać, po prostu robił swoje, zdobywał nowe kontakty i jeśli są warte utrzymywania, to robił to dalej, ciekawy jest tego, co osiągnie u Mary.
- Biblioteka nie jest moim azylem, jest jedynie miejscem, gdzie czasem szukam odpowiedzi. Moim azylem jest każde miejsce, które sam sobie zabezpieczę na swój sposób, dostosowuję się do okoliczności.
Takie życie... szukał sobie zawsze jakiegoś miejsca i robił z niego dom... wiedział, że nie utrzyma się na długo, więc szukał nowego i tak przez lata, przywykł do tego, nie zastawiał się za często nad tym, żeby to zmienić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Czytelnia   

Powrót do góry Go down
 
Czytelnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Hogwart :: Piętra :: IV piętro :: Biblioteka-
Skocz do: