Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!
CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Memento

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
avatar
avatar


PisanieTemat: Memento   Pon Sty 13, 2014 11:00 pm

First topic message reminder :

Stara jaskinia, o której wiedzą ci, którzy nie mieli z życiem co zrobić, więc zwiedzali zakamarki Hogwartu - jaskinia, która kiedyś musiała być jednym z lochów, a której ściany zostały porozbijane potężnymi korzeniami Starego Dębu, mieszcząca się pod przeklętym drzewem, głęboko, głęboko pod nim, ale która nie przesiąknęła oparami czarnej magii - pod ścianami stały kamienne ławki w okręgu, a na środku stary stół z grafitu, nadgryziony przez czas, zdaje się, że rytualny, wokół którego, w podłodze, wyryto trudne do rozczytania symbole... Jedno z części podziemi tej szkoły starszych niż ona sama.


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Memento   Sro Sty 11, 2017 3:36 pm

Giotto doskonale wiedział, że to co powiedział było patowe i dość przekolorowane, przez co mógł wyjść niewiarygodny. Nie był on jednak kimś w rodzaju bajkopisarza, który znał się na podrywie i wiedział jak trafiać w gusta nawet tak wybrednych dam, jaką niewątpliwie była Lynette. Wyszło sztucznie, ale on miał dobre intencje i tak naprawdę dał z siebie wszystko co mógł - sama przecież prosiła o to, by było ładnie, a nie w jakiś sposób oryginalnie czy też po swojemu. On nie umiał być ładny i zachowywać się ładnie, więc nic dziwnego, że wyszło z delikatną nutą fałszu i przekolorowania.
Wpatrywał się w jej śliczne oczy, chcąc dodać efektu całej tej sytuacji, aczkolwiek było to zbędne, gdyż pozostałe gesty które wykonał i to co powiedział, wystarczyło, by Nott uznała zadanie za wykonane. Dla niego liczyło się tylko i wyłącznie zaliczenie tego, by nie przegrać gry. Gdy już mógł odpuścić, zrobił to bez wahania i wrócił do poprzedniej pozycji, krzyżując ręce na klatce piersiowej.
- Nie przyzwyczajaj się, Nott. - rzekł chłodnym tonem, odpowiadając na jej komentarz odnośnie imienia.
Skoro przyszła jego kolej, to należało teraz wymyślić jakieś zadanie. Problem polegał jednak na tym, że tak samo jak nie wiedział o co ją spytać, nie wiedział co może jej zaproponować w tej części gry. Przeszły mu przez głowę same głupoty, które od razu zostały wykluczone, bowiem doskonale wiedział, że nie zrobi z siebie idiotki czy innego rodzaju debilki. Trzeba było ją czymś zagiąć, ale przy okazji pograć na jej emocjach.
Westchnął lekko i przekręcił nieznacznie głowę w prawą stronę, obserwując ją uważnie.
- Uśmiechnij się. Ale nie tak jak zawsze, czyli jak żmija, mistrzyni sarkazmu czy inna królowa śniegu. To ma być widok, którego nigdy nie zapomnę i którego jeszcze nigdy nie widziałem. - zaproponował, bo w sumie to mogło ją trochę zagiąć. Urok w wykonaniu Lynette - coś wartego zmarnowania szansy na wyzwanie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Memento   Sro Sty 11, 2017 4:20 pm

Miała się uśmiechnąć? To było wybitnie niepoprawne zadanie, za które nie wiedziała nawet jak powinna się zabrać. Instynktownie oparła ręce na biodrach, patrząc na niego z przechyloną w powątpiewaniu głową na bok. Chrząknęła niewyraźnie.
— Tak bez przyczyny? Musisz mi dać jakiś powód.
W innym razie ten uśmiech i tak będzie wymuszony. Nie było na to żadnego sposobu. Dlatego zastanowiła si nad tą kwestią. Chociaż w dalszym ciągu myślała nad tym, czy powinna się pojawić na balu, ostatecznie przyjęła jego wyzwanie, mrucząc inicjowaną grą obietnicę:
— Uśmiechnę się. Na balu.
Miała nadzieję, ze będzie miała ku temu jakiś pretekst. Normalnie kontrolowała pozytywne emocje, ale widać do czasu balu będzie musiała znaleźć sposób na rozluźnienie się i poniesienie się uczuciom. Jeśli jednak miała się tam pojawić, zdecydowała, ze musi się do tego w jakiś sposób przygotować.
— Do zobaczenia tam, w takim razie.
Chocia niewykluczone, ze znów na siebie gdzieś wpadną. W końcu mieszkali w jednym domu. Memento opuściła zaraz po tych słowach, domyślając się, że i on niedługo potem opuścił to pomieszczenie.


/ztx2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Memento   

Powrót do góry Go down
 
Memento
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Hogwart :: Piętra :: Lochy i podziemia-
Skocz do: