Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Sklep z markowym sprzętem do Quidditcha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Labiryntu
avatar


avatar

PisanieTemat: Sklep z markowym sprzętem do Quidditcha   Wto Wrz 03, 2013 9:00 pm

Sklep dla fanów najpopularniejszej gry czarodziejskiej, jaką bezkonkurencyjnie jest Qudditch. Prócz markowych mioteł kupisz tutaj przybory do konserwacji mioteł, specjalistyczne książki oraz szaty do quidditcha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Sklep z markowym sprzętem do Quidditcha   Sro Lip 26, 2017 11:49 am

W lipcu ulica Pokątna zaczęła tętnić życiem, gdy wszystkie lokale wspólnie ogłosiły coroczną wyprzedaż swoich produktów. Sklepy kierowały swoją ofertę nie tylko do dorosłych, ale również młodzieży, która zawitała do domów na czas wakacji.
Na wąskiej ulicy czarodzieje się przepychali, a torby pełne zakupów rozrywały. Monety brzęczały w sakiewkach, gdy były przeznaczane na niesamowicie tanie produkty. Nikt nie żałował swoich zakupów, nawet jeśli robił je pod wpływem emocji i nie do końca przemyślał po co mu druga balowa szata.

- To idealny czas na kupno nowej miotły! Wyrzuć starą na opał, a zaopatrz się w najnowszy model w sklepie z markowym sprzętem do Quidditcha. Kupisz tutaj nie tylko miotły sportowe, lecz również użytkowe. Zaopatrzysz się w szaty wodoodporne i wiatroodporne, gogle samoczyszczące się i tłuczkoodporny kask! Kup jeden produkt, aby otrzymać większy rabat na drugi! - krzyczał nawoływacz przed sklepem. Zaczepiał uczniów, którzy wpatrywali się w witrynę z najnowszym modelem miotły do profesjonalnej gry Quidditcha.

ZAOPATRZENIE SKLEPU:
 


Jeśli nie wiesz jaką miotłę wybrać zapoznaj się ztym tematem.
Rachunek będzie wystawiany wraz z końcem sesji.
W przypadku braku przedmiotu, który was interesuje, zapytajcie o niego sprzedawcę w trakcie rozgrywki.

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Abel Attaway
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Sklep z markowym sprzętem do Quidditcha   Pon Paź 23, 2017 1:02 am

Promocje, pięknie błyszczące metki, które były magicznie przymocowane do pachnących nowością towarów. Spóźniłem się, zbyt zabiegany w banku by sobie pozwolić na beztroskie przemierzanie ulicy Pokątnej tamtego dnia. Już po promocjach. Nic jednak straconego, wszak wystawy nadal zachęcały, klientów nie brakowało i przynajmniej było mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś mnie popchnie, próbując zdobyć czy to nowy kociołek czy też miotłę w promocyjnej cenie. Typowy dla Pokątnej spokój panował dwudziestego drugiego lipca tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego ósmego roku. Właśnie skończyłem pracę, zadziwiająco wcześniej dzisiejszego dnia. Pożegnałem się z goblinami, które dla odmiany posłały mi parodie uśmiechów i poprawiając pelerynę wchodzącą w skład mojej eleganckiej - i zdecydowanie za drogiej jak na moją kieszeń - szaty, udałem się przed siebie, niespiesznie, kroki kierując tam, gdzie mój wzrok się zatrzymywał na dłużej. Tak się złożyło, że moim ostatnim przystankiem w tej niesamowicie długiej podróży po Pokątnej okazał się sklep z markowym sprzętem do Quidditcha. Coś takiego! Czyżby mieli nową miotłę na wystawie za witryną? Podszedłem bliżej, próbując dostrzec literki. A nie, jednak nie, to nadal był Nimbus 1000. Litery unoszące się w powietrzu krzyczały, że była to ostatnia sztuka. Zmrużyłem jedno oko nieprzekonany, w końcu nawet jakbym kupił i tak bym jej nie używał, byłem bardziej kibicem niż graczem.
Powinienem wejść czy raczej sobie odpuścić? Może ktoś zajrzy do mojej głowy i na głos wypowie odpowiedź. Byłoby całkiem zabawnie, choć nie mógłbym przez to tkwić między jedną a drugą opcją, a tak się składało, że lubiłem być pośrodku. Nie dość, że wtedy nie musiałem brać odpowiedzialności to jeszcze byłem bezpieczny - w końcu z każdej strony coś było.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nicholas J. Irvine
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Sklep z markowym sprzętem do Quidditcha   Nie Gru 03, 2017 7:49 pm

Choć od brutalnego zakończenia kariery minęła już ponad dekada, świat sportowy jakby nie chciał przyjąć do wiadomości zatrważająco upływającego czasu, którego uroki Nicholas dostrzegał każdego poranka, gdy tylko jego błękitne tęczówki napotykały spojrzeniem na przezroczystą taflę lustra. Jego twarz nie była już tak gładka jak kilkanaście lat temu, bowiem zmarszczki na stałe zamieszkały między jego brwiami oraz w okolicach oczu. Również we włosach o kolorze ciemnego blondu, coraz większą rolę odgrywały srebrne pasemka. Ale mimo tego wszystkiego, dla Quidditcha – a właściwiej dla biznesu, który był ściśle związany z Quidditchem – on wciąż pozostawał dwudziestoletnim Nicholasem Irvinem, wschodzącą gwiazdą sportu. Prawdopodobnie to była główna przyczyna, dla której Nicholas zgodził się zostać żywą reklamą promocji miotlarskiej na ulicy Pokątnej. Tkwił w sklepie już dobrą godzinę, odpowiadając na pytania związane z jego życiem uczuciowym, Azkabanem oraz – co było przecież celem jego wizyty – miotłami i taktyką gry. Sam fakt, że dla tych ludzi nie był przestępcą (przynajmniej dla większości) a autorytetem i wzorem do naśladowania w przejściu wszystkich schodków kariery, wprawiał go w wyjątkowo dobry humor. Znów był w centrum zainteresowania i bynajmniej był z tego powodu cholernie zadowolony.
Ze sklepu wyszedł tylko na chwilę, pozornie by zapalić papierosa, ale prawda była zupełnie inna. W tym całym zgiełku, wywiadach i rozdawaniu autografów miał wrażenie, że wszyscy ci fanatycy zapomnieli o tym, co było najważniejsze i najpiękniejsze. Już ponad miesiąc starał się rzucić palenie, jednak paczuszka Marlboro wciąć dumnie znajdowała się w kieszeni jego białej koszuli, których rękawy miał podwinięte po same łokcie. Świeże powietrze niemal od razu go uderzyło, gdy wreszcie udało mu się przecisnąć przez tłumy i uwolnić swój nos z tego okropnego zaduchu. Sam nie wiedział, dlaczego zdecydował się przystanąć przy najbardziej wysuniętym chłopaku, którego wzrok uciekał z witryny na drzwi wejściowe, a potem z powrotem z drzwi wejściowych na witrynę. Z nieodpalonym papierosem w ustach i dłońmi włożonymi do kieszeni eleganckich, szarych spodni, odezwał się niskim, głosem:
– Nie opłaca się, lepiej poczekać na nowszy model – powiedział głosem eksperta, tylko przez moment przenosząc swoje zmrużone od rażących promieni słońca oczy na twarz postawnego bruneta. Być może nie taki był cel jego wizyty w tym miejscu, wręcz powinien zachęcać do kupna miotły, w tym momencie nawet o to nie dbał, jedynie wzruszając ramionami i odwracając wzrok, który wbił przed siebie.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Abel Attaway
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Sklep z markowym sprzętem do Quidditcha   Pią Gru 08, 2017 10:18 pm

No tak, czas w końcu płynął, a może nawet leciał na swojej miotle, najszybciej jaka tylko mogłaby istnieć. Miałem mnóstwo refleksji o czasie, który umykał szybciej niż złodziej, próbujący się dostać do jakiegoś skarbca. Kilkanaście lat temu byłem małym człowiekiem, który miał problemy z agresją, dzisiaj zaś jestem człowiekiem, który potrafi się kontrolować, pozostawać obojętny, a przynajmniej o to się starać, dbać o swój spokój, o gładkość swoich knykci i płynność nadgarstka ręki czarującej. Byłem młody, dość wysoki. Byłem zadbany a moje włosy zaczesane do tyłu, potraktowane żelem na bazie eliksiru. Tryskałem cichą wyważoną siłą. Miałem stabilną pracę, mimo że moja ambicja - albo arogancja, zależy jak się na to spojrzy, popychała mnie by sięgać po więcej, by stworzyć coś własnego, gdzie pachniałoby drewnem a nie kamieniem. Nie przyszedłem tu dla Nicholasa Irvina, który kiedyś mógł straszyć małego mnie z pierwszej strony Proroka, upadłej gwiazdy Quidditcha, której blask ledwo oświetlał moją twarz. To był przypadek, że tutaj stałem, zamyślony, myśląc o tym wszystkim, czego właściwie chciałem od życia. Pachnącej świeżością miotły? Książek? Domu? Szat, które byłyby jak ta, którą obecnie miałem na sobie, która była dopasowana specjalnie pod bank? Autografu? Nie, tego ostatnie raczej nie. Spojrzałem w stronę z której nadeszła odpowiedź na nurtujące mnie pytanie. Jedno z pytań właściwie. Wyłapałem na bodajże jedną sekundę jego spojrzenie, które następnie rozpłynęło się wraz z dymem. Poruszyłem trochę niezgrabnie swoim lśniącym butem.
- I tak nie miałem zamiaru jej kupić. Wolę patrzeć - odpowiedziałem w końcu, neutralnie, bo i cóż to za emocje mogłyby mi wtedy towarzyszyć? Dziwnie nieśmiały wydawał się Nicholas Irvine, postać, którą zapamiętałem z nie tak starego wydania jakieś gazety. Może to był magazyn o Quidditchu?
- Ciężki dzień?





_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Sklep z markowym sprzętem do Quidditcha   

Powrót do góry Go down
 
Sklep z markowym sprzętem do Quidditcha
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sklep z markowym sprzętem do Quidditcha
» Sklep z ubraniami Gladraga
» Sklep Madame Malkin
» Sklep z eliksirami J. Pippin's
» Markowy sprzęt do Quiddicha

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Londyn :: Ulica Pokatna
-