Share
Go down

Komisja Kwalifikacji Teleportacji

on Sro Wrz 21, 2016 12:55 am
First topic message reminder :

Przez ich ręce przechodzą wszystkie egzaminy teleportacji i to tutaj, drogi Czarodzieju, musisz się udać, jeśli takowe przegapiłeś (lub oblałeś) w szkole.

Re: Komisja Kwalifikacji Teleportacji

on Sob Cze 02, 2018 1:31 pm
The member 'Emmelina Vance' has done the following action : Rzuć kością


'Teleportacja' :

Result :


Sowa Specjalna * Prośby do MG * Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me.
It resembles my own mind except that you happen to be insane.”

— George Orwell, 1984

Re: Komisja Kwalifikacji Teleportacji

on Wto Cze 12, 2018 8:46 pm
Sposób w jaki Emmelina przystąpiła do egzaminu z pewnością zrobił na komisji piorunujące wrażenie. Osoby, które ją oceniały z pewnością nie spodziewały się takiej dawki emocji. W końcu ktoś do niej podszedł i pomógł jej pozbierać się do kupy - opatrzył, wręczył odpowiednie eliksiry, zaprowadził na ławkę by sobie kobieta odpoczęła, pomyślała nad tym wszystkim na spokojnie i przypadkiem nie zemdlała od nadmiaru emocji. Reszta długo debatowała nad jej losem. Jeden mężczyzna, o wyjątkowym bujnym wąsie i łysej głowie, podniósł się i skupił na niej swoje ciemnobrązowe oczy.
- Panno Vance, liczę, tak jak reszta moich kolegów i koleżanek, że nic pani nie jest, bo zdrowie to podstawa, prawda, rezultaty egzaminów są dopiero na drugim miejscu. Jako że widzimy jak mocno się pani starała postanowiliśmy dać pani jeszcze jedną szansę. Co pani na to? Po przerwie powtórzylibyśmy całość - czekał na jej odpowiedź. Jeśli się zgodziła, egzamin został powtórzony, jeśli nie to podziękowali jej, dali czas na ewentualne przygotowanie się - około trzech miesięcy i pożegnali.


~
Jeśli się zdecydujesz, rzucasz tak jak poprzednio, jeśli postanowisz zostawić to na fabularne później to po prostu zaznacz to w poście.


Sowa Specjalna * Prośby do MG * Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me.
It resembles my own mind except that you happen to be insane.”

— George Orwell, 1984

Re: Komisja Kwalifikacji Teleportacji

on Sro Lip 11, 2018 9:57 pm
Była zmęczona, ale pełna nadziei. Może to drugie ostatecznie ma jakieś znaczenie? Nie każdy ma szansę nawet podejść do egzaminu, a ona chociaż totalnie zawaliła to miała trochę serca do tego, by nie pokazać im, jak bardzo jej przykro z tego powodu i jak słabo się czuła z tym. Miała go wystarczająco, bo powalczyć ze złym humorem i ich reakcjami z uśmiechem. W końcu w życiu na sam koniec nie liczy się to, co człowieka spotkało, ale to w jaki sposób na to zareagował. Pomyślała więc, że hej to nie koniec świata. Byleby się naprawdę czegoś nauczyła. A tu taka miła niespodzianka nagle! Chwilkę odpoczywa i buuum! Dają jej szansę? Za co? Wyglądała aż tak żałośnie? Nie miała jednak zbyt wiele czasu, by przemyśleć zaistniałą sytuację. Padło pytanie to niegrzecznie by było kazać na siebie zbyt długo czekać.
- Z chęcią spróbuję jeszcze raz już teraz. Dziękuję również za taką możliwość - Mimo licznych obaw szczere były te podziękowania. Nie liczyła na aż tak wiele z ich strony. Teraz zaś nie chciała stracić takiej szansy. Kto wie, czy za jakiś czas pójdzie lepiej? Trzeba próbować tyle razy, ile się da w krótkim czasie. Nie czuła się aż tak źle, by miała się poddać. Zresztą hej, czy Emmelina Vance kiedykolwiek się poddawała, jeśli jest jeszcze przytomna?
Podeszła więc po krótkiej przerwie znowu do tego wszystkiego. Nie była przekonana, czy to rozsądna decyzja. Była jednak pewna, że dla jej dumy i samopoczucia najlepsza z możliwych. Nie wybaczyłaby sobie, gdyby nie skorzystała z szansy od razu, a potem się nie udało. Wypominałaby sobie "a może gdybym wtedy spróbowała..." i nic by z tego nie miała, bo nigdy by się o tym nie przekonała.
No i stała tam - początek sali, a w głowie miała tylko i wyłącznie jej koniec. Tak przynajmniej myślała do czasu, aż udało jej się przenieść i zobaczyła drobne rany na swoim ciele. Cóż, nic wielkiego. Rozejrzała się szybko, czy przypadkiem nie straciła połowy nogi w trakcie, ale nie, nic takiego się nie wydarzyło, więc mogła kontynuować swój egzaminy ostatniej szansy. Z końca sali na skrzynię. Ten etap również wydawał się prosty tym razem jednak była nieco bardziej spokojna. Po wcześniejszych wypadkach i tak wielu emocjach nie dziwnym było, że podejście kolejne do tej trasy nie jest aż tak pełne cierpliwości. Miała w sobie trochę oczekiwań, co do efektu drugiej tury, ale teraz chciała, by to odpłynęło. Liczył się mniejszy cel niż licencja. Tym razem jednak, chyba dzięki tej mobilizacji znowu się powiodło. Miała ochotę popłakać się, tym razem ze szczęścia, stojąc na tej skrzyni. Nie było jednak czasu. Nikt z komisji chyba nie czekałby pełen wzruszenia, ze tym razem nie próbowała zabić się na ich oczach, ale z determinacją. Teraz czekały ją półki. Wzięła kilka dłuższych wdechów, jakby chcąc powtórzyć stan wyciszenia w jaki trwała przed momentem. Przymknęła nawet oczy próbując przełożyć tę sytuację do stanu w jakim pracuje. W końcu w szpitalu też nie można sobie pozwolić na zbyt wielkie emocje.
I to też zadziałało.
I pewnie wszystko skończyłoby się niczym w najlepszym opowiadaniu o Merlinie, gdyby nie fakt, że ostatni etap, chyba najtrudniejszy dla wszystkich zakończył się tak spektakularnie, jak jej pierwsze podejście do egzaminu. Cóż, zaklęcia to już wyższa szkoła jazdy teleportacji. Rozczłonkowanie na samym końcu źle wygląda, bo tak pięknie się zapowiadało, ale i tak uśmiechnęła się. Jak na wszystko, tak naprawdę. Bo jeśli nie uśmiech to co ocaliłoby jej poczucie własnej wartości?


Ostatnio zmieniony przez Emmelina Vance dnia Sro Lip 11, 2018 10:10 pm, w całości zmieniany 2 razy



Sometimes the truth isn't good enough, sometimes people deserve more.
Sometimes people deserve to have their faith rewarded...

Re: Komisja Kwalifikacji Teleportacji

on Sro Lip 11, 2018 9:57 pm
The member 'Emmelina Vance' has done the following action : Rzuć kością


'Teleportacja' :

Result :


Sowa Specjalna * Prośby do MG * Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me.
It resembles my own mind except that you happen to be insane.”

— George Orwell, 1984

Re: Komisja Kwalifikacji Teleportacji

on Czw Lip 19, 2018 4:52 pm
Choć nie było łatwo, Emmelinie w końcu udało się osiągnąć sukces. Nawet dwa sukcesy jakby nie patrzeć. Co prawda koniec nie był najlepszy, ale i tak egzaminatorzy byli pod wrażeniem. Trochę im to czasu zajęło, dużo też pisali, ale już po chwili przywołali bliżej Emmelinę i pogratulowali zaliczenia. Do rąk własnych otrzymała licencję, uścisnęli jej dłonie, jeden mężczyzna, ten z bujnym wąsem, nawet ją w nią pocałował. W ramach szacunku, oczywiście.
- Gratulujemy i mamy nadzieję, że poradzi sobie pani, panno Vance. Ma pani potencjał. Jest pani teraz wolna - puścił jej oczko i pozwolił jej opuścić pomieszczenie. Zostały jeszcze dwie osoby, więc komisja miała nadzieję, że pójdzie im teraz szybciej. Elegancka kobieta wyczytała kolejnego zdającego.
- Rockers Caroline.


[z/t dla Emmeliny]
~
Kto był na ostatnim spotkaniu (i nie tylko) i udało mu się zaliczyć wyznaczone cele, ma łatwiej. Caroline rzuca czterema kośćmi nazwanymi 'Teleportacja' i dobiera je do wybranych elementów w egzaminie.
Egzamin składa się z 4 elementów:
- teleportacja z początku sali na jej koniec (spod drzwi -> stół komisji)
- teleportacja z końca sali na skrzynię
- teleportacja na część półek (metoda 'szybkich' kroków = szybkie, krótkie teleportacje)
- teleportacja podczas trudniejszych warunków w bezpieczniejszą część sali (trudniejsze warunki = rzucanie przez egzaminujących zaklęć)


Sowa Specjalna * Prośby do MG * Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me.
It resembles my own mind except that you happen to be insane.”

— George Orwell, 1984

Re: Komisja Kwalifikacji Teleportacji

on Czw Lip 19, 2018 4:56 pm
Nareszcie i ona mogła wejść i mieć to z głowy. Nareszcie. Przyszła jako jedna z pierwszych, skończyła jako jedna z ostatnich. Bo jak zdawać to z hukiem, co? Oby więc był huk, a nie ciało w kawałkach, które należałoby zbierać i składać. Cóż by to był za wstyd, cóż za druzgocąca klęska! Weszła do sali, poprawiając swoje włosy, związała je nawet przed wejściem i przywitała się z szanowną komisją. Trochę drętwi, ale to nie czas by o tym myśleć. Przyjęła polecenia i skupiła się na tym, co miała zrobić. Trochę zżerała ją trema, ale tylko trochę, bo wiedziała, że zwyczajnie musi to zaliczyć. Musi zrobić to, co do niej należało.
Rozpoczęła od dość prostego zadania, choć najpierw wykorzystała słynną i cholernie długo wałkowaną zasadę Ce-Wu-En.
Do dzieła, Rockers.
Zamknęła oczy i przeniosła się przed stół komisji. W jednym kawałku. Zwycięsko. Ha. Lecimy dalej.
Zuchwale przeniosła się na koniec sali, a stamtąd namierzyła kolejny cel. Pewność siebie w niej rosła, ale starała trzymać ją w ryzach by nie przesadzić. Złych efektów magii jej nie trzeba. Cel. Wola. Namysł. Skrzynia zaliczona!
Zostały półki i zaklęcia. Półki nie powinny być takie złe. Wzięła głęboki wdech i ze świstem pozbyła się powietrza. Poprawiła kucyk. Co jeszcze? Zaraz się okaże!
Wykonała serię poprawnie, choć kilka razy miała wrażenie, że albo zaraz zleci albo wymiotuje. Quidditch jednak hartował, nie po to oberwała kilka razy tłuczkiem czy pałką w żołądek by takie coś mogło ją powstrzymać. Kiedy nadszedł czas na ostatnie zadanie czuła się zmęczona i ubranie kleiło się do jej chudego ciała. Ale to był ten upragniony koniec. Musiała się postarać.
Nie doceniła egzaminatorów. Zaklęcia śmigały, nie uniknęła dużej części z nich, ciężko było działać wedle tej wkurwiającej reguły, kilka razy musiała przegryźć język by nie palnąć jakichś przekleństw na głos. Miała płytkie nacięcia na rękach, nogi pod nią nie mogły wytrzymać, na dodatek od tej ciągłej teleportacji bolała ją głowa. Zacisnęła zęby i skończyła.
Po wszystkim przyjęła eliksir, odpowiedziała że wszystko w porządku tylko odrobinę kręci się jej w głowie i organizm odrobinę się buntuje. Z ulgą i z prawdziwym zadowoleniem przyjęła, że zdała. Otrzymała licencję!
Pieprzyć Massimo wytrze mu nią jego przebrzydłą gębę jak tylko go ujrzy. Ale najpierw... najpierw porządnie pośpi.
Podziękowała, pożegnała się kulturalnie, czując się lepiej po leczniczym eliksirze i opuściła salę. Uderzyła jeszcze ramieniem Snape'a. Tak na szczęście.

[z/t]

Pierwsze, drugie, trzecie zadanie: teleportacja udana
Czwarte zadanie: poważne rany

Wszystkie PŻ odzyskane dzięki eliksirowi!


Ostatnio zmieniony przez Caroline Rockers dnia Pią Sie 24, 2018 4:03 am, w całości zmieniany 1 raz




Rain down
from a great height

Re: Komisja Kwalifikacji Teleportacji

on Czw Lip 19, 2018 4:56 pm
The member 'Caroline Rockers' has done the following action : Rzuć kością


'Teleportacja' :

Result :


Sowa Specjalna * Prośby do MG * Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me.
It resembles my own mind except that you happen to be insane.”

— George Orwell, 1984
Sponsored content

Re: Komisja Kwalifikacji Teleportacji

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach