Share
Go down

Myśli nieuświadomione...

on Sob Lip 02, 2016 8:07 pm
Czerwony, mugolski zeszyt jest pusty.
A przynajmniej taki się wydaje...



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...

Re: Myśli nieuświadomione...

on Sob Lip 02, 2016 8:11 pm
Niepodpisana, mocno wygnieciona fotografia
luźno pałętająca się między kartkami.



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...

Re: Myśli nieuświadomione...

on Sob Lip 02, 2016 8:19 pm
Marzec 1978

Czuję się dziwnie... Nie mam ochoty z nikim rozmawiać i powoli chyba przestaję wyrabiać się z tym wszystkim. Uch... Gdyby to miało jakiekolwiek znaczenie. Gdyby nie spotkanie z Remusem - nie miała bym nawet komu powiedzieć o odznace. Colette i Kim wciąż biegają Merlin wie gdzie, a jeśli plotki mówią prawdę - przynajmniej jedno z nich ma w tej chwili ogon. Zresztą - nawet kiedy są w zamku, wydają się być nieobecni. Zwłaszcza Col...
Zaczynam się martwić...
Nauczyciele zrezygnowali z lekcji na czas tej całej błazenady a ja chyba jeszcze nigdy nie miałam tyle do zrobienia. Najwyższy czas skupić się na czymś pożytecznym.


Ostatnio zmieniony przez Alice Hughes dnia Sob Lip 02, 2016 9:29 pm, w całości zmieniany 1 raz



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...

Re: Myśli nieuświadomione...

on Sob Lip 02, 2016 8:22 pm
Rysunek od Jamesa Pottera, otrzymany 30 marca 1978r.



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...

Re: Myśli nieuświadomione...

on Sob Lip 02, 2016 8:27 pm
Kwiecień 1978

Poznałam dziś kogoś... Jest dziwny. Nie zły. Po prostu dziwny.
Sama nie wiem o co mi chodzi...



***




Time waits for no-one
So do you want to waste some time
Oh, oh, tonight?
Don't be afraid of tomorrow
Just take my hand
I'll make it feel so much better tonight

Suddenly my eyes are open
Everything comes into focus
We are all illuminated
Lights are shining on our faces
Blinding

Swim with your sorrows
And try delusion for a while
It's such a beautiful lie
You've got to lose inhibition
Romance your ego for a while
Come on give it a try

Suddenly my eyes are open
Everything comes into focus
We are all illuminated
Lights are shining on our faces
Blinding

We are, we are blinded
We are, we are blinded

Suddenly my eyes are open
Everything comes into focus
We are all illuminated
Lights are shining on our faces
Blinding

We are all, we are blinded
We are all, we are blinded



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...

Re: Myśli nieuświadomione...

on Sob Lip 02, 2016 8:31 pm

Your magic white rabbit
Has left it's writing on the wall
We follow like Alice
And just keep diving down the hole
We're falling and we're losing control
You're pulling us and dragging us down this dead end road
We follow like Alice
And just keep diving down the hole

I won't be pushed aside
I will be heard
I will get what I want
What I deserve



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...

Re: Myśli nieuświadomione...

on Sob Lip 02, 2016 8:34 pm
To jasne, że oceny
najlepsze u innych są,
chcesz przenieść się do kujonów,
lecz wielki popełniasz błąd!
Rozejrzyj się wokół siebie,
bo tu na nauki dnie,
cudownie jest proszę ciebie!
Gdzie lepiej być może, gdzie?

Na nauki dnie, na nauki dnie!
Bo tam gdzie mądrze,
mało jest szczodrze, posłuchaj mnie!
Oni-Kujony, uwierz mi,
w tomiszczach ślęczą całe dni.
My tylko jemy i dryfujemy,
na nauki dnie!

Szczęśliwi są czarodzieje,
gdy śpią pośród trawy fal.
W czytelni zza okna szyby,
ze smutkiem zerkają w dal.
Lecz w sumie ślęczenie takie,
to nie jest najgorszy los.
Gdy zeżre ich Psor ze smakiem,
"Tak to jest dla ucznia cios!"

Na nauki dnie, na nauki dnie.
Nikt nas nie pyta,
nad łbem nie zgrzyta,
a później je!
Wiedząc, że Psorzy chcą nas tak
likwidujemy każdy hak!
I spokój wielki,
tylko bąbelki,
na wanny dnie! (Na nauki dnie)

Na nauki dnie! (Na nauki dnie)
Każdy swobodnie
psoci se zgodnie
i wciąż żyje! (I wciąż żyje-je,je,je,je)
Lew i Orzełek może wiele dać
psot temu światu, merlinia mać~!
Wszystko tu w duchu
dobrego słuchu,
na nauki dnie!

Kiedy Ślizgoni,
chwycą pompony
kręci i mnie! (Kręci i mnie!)
Co kujony mają? - Tylko kurz.
My czadujemy ale już!
Nawet mięczaki, psocą dla draki
na nauki dnie.
Chłopaki gołe, też są wesołe,
na nauki dnie.
Gajowe w chałupie, też są nie głupie,
wszyscy tu wiodą życie z osłodą,
lepsze niż w biurze, nakurw podróże.
Zostań na dnie!

~ Smok Katedralny

List od Colette, wklejony na jednej ze stron.



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...

Re: Myśli nieuświadomione...

on Sob Lip 02, 2016 8:53 pm
Kwiecień 1978

Cole Kochany Colette...
Dostałam Twój list. Myślę, że jesli tylko Tiara Przydziału postanowi udać się na spoczynek, godnie zastąpisz ją wymyślając Uh. Piszę głupoty. Choć cały ten list, pisany w tym miejscu jest jedną, wielką głupotą. Przecież i tak nigdy go nie przeczytasz. Ale muszę - zwyczajnie muszę to wyrzucić a boję się, że to jedna z tych rzeczy, których nigdy nie odważę się powiedzieć patrząc Ci w oczy.
Przepraszam... Brzmi banalnie, co? Tym razem nie zmieszczę się niestety w tym jednym słowie. Nigdy nie byłam dobra w wyrażaniu myśli a tym bardziej uczuć. Tym trudniej opisać mi to, jak bardzo głupio czuję się po tym co wydarzyło się ostatnio. Byłeś ze mną szczery. Zaufałeś mi, a ja - zamiast to docenić - naskoczyłam na Ciebie i... Tak. Wiem, że to boli, ale nawet nie próbowałam Cię zrozumieć. Mam wrażenie, że ostatnio ogólnie rozumiem coraz mniej... Gdzieś w tym durnym łbie, stworzyłam sobie wizję Colette Warpa - Puchona z VI klasy, ucieleśnienia najgorszych koszmarów Filcha, obiektu westchnień nierozgarniętych uczennic i... Swojego Przyjaciela. I wszystko było by dobrze. Wszystko by się zgadzało, gdybym tyko dostrzegła, że taki namalowany na ścianie ptak Smok- nieważne jak piękny - nigdy nie będzie szczęśliwy, skoro nie może latać. Ty możesz - i potrafisz, czego zawsze Ci chyba zazdrościłam a ja nie mam żadnego prawa, żeby wciskać Cię znowu w ramę, choćby nie wiem jak bogato była zdobiona. To wszystko ciągle mi się nie podoba. Boję się... Ostatnio często się boję. Mam ochotę krzyczeć, kiedy o tym myślę, ale strach przed tym, że mogła bym Cię stracić jest o wiele, wiele gorszy.
Egoistycznie, co? Ale potrzebuję Cię. I zrobię wszystko, żeby znów móc spojrzeć w te Twoje kolorowe oczyska i wiedzieć, że zasługuję na całe ich ciepło. Mam tylko nadzieję, że znów nadejdzie dzień w którym umkniesz przed pędzącym w Twoją stronę podręcznikiem, przewiesisz mnie przez ramię i - przy akompaniamencie gwizdów innych uczniów - wyniesiesz mnie na błonia. Może puścimy wtedy latawiec? Wiesz, że nigdy nie puszczałam latawca?
Tęsknię... Pewnie dawno już śpisz (taką mam przynajmniej nadzieję) - oby śniło Ci się coś dobrego...
Twój (mimo wszystko) Alecielak


Ostatnio zmieniony przez Alice Hughes dnia Sob Lip 02, 2016 9:32 pm, w całości zmieniany 1 raz



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...

Re: Myśli nieuświadomione...

on Sob Lip 02, 2016 8:55 pm

***

Tylko dlatego, że jesteś nikim
Możesz pogadać z drugim człowiekiem
Życie bogate, pełne sekretów
W szarym człowieku, w szarym człowieku...

Oszczędne słowa, twarze, uśmiechy
Nie mów za dużo szary człowieku
Choć jesteś nikim takim pozostań
Szare sekrety dla siebie pozostaw...

Jeśli Cię dręczą szare sny - zapukaj do mych szarych drzwi...



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...

Re: Myśli nieuświadomione...

on Sob Lip 02, 2016 8:59 pm
Maj 1978  
Po Hogsmeade



Przez kolejne grudnie, maje
Człowiek goni jak szalony
A za nami pozostaje
Sto okazji przegapionych
Ktoś wytyka nam co chwilę
W mróz czy w upał, w zimie, w lecie
Szans nie dostrzeżonych tyle
I ktoś rację ma, lecz przecież...

Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
Jeszcze któregoś rana odbijemy się od ściany
Jeszcze wiosenne deszcze obudzą ruń zieloną
Jeszcze zimowe śmiecie na ogniskach wiosny spłoną
Jeszcze w zielone gramy, jeszcze wzrok nam się pali
Jeszcze się nam pokłonią ci, co palcem wygrażali
My możemy być w kłopocie, ale na rozpaczy dnie
Jeszcze nie, długo nie...

Więc nie martwmy się, bo w końcu
Nie nam jednym się nie klei
Ważne, by choć raz - na końcu...
Mieć dyktando u nadziei
Żeby w serca kajeciku
Po literkach zanotować
I powtarzać sobie cicho
Takie prościuteńkie słowa

Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
Jeszcze się spełnią nasze piękne dni, marzenia plany...



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...

Re: Myśli nieuświadomione...

on Sob Lip 02, 2016 9:04 pm


I remember tears streaming down your face
When I said, "I'll never let you go"
When all those shadows almost killed your light
I remember you said, "Don't leave me here alone"
But all that's dead and gone and past to night

Just close your eyes
The sun is going down
You'll be alright
No one can hurt you now
Come morning light
You and I'll be safe and sound

Don't you dare look out your window, darling,
Everything's on fire
The war outside our door keeps raging on
Hold on to this lullaby
Even when music's gone
Gone

Just close your eyes
The sun is going down
You'll be alright
No one can hurt you now
Come morning light
You and I'll be safe and sound

Just close your eyes
You'll be alright
Come morning light,
You and I'll be safe and sound...


Ostatnio zmieniony przez Alice Hughes dnia Sro Sty 17, 2018 3:29 pm, w całości zmieniany 1 raz



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...

Re: Myśli nieuświadomione...

on Wto Lip 05, 2016 4:00 pm

Tyle samotnych dróg musiałam przejść bez Ciebie.
Tyle samotnych dróg musiałam przejść by móc,
odnaleźć Ciebie tu.

I wtedy padał deszcz.

Nasze oczy wreszcie się spotkały,
jak odbicia zagubionych gwiazd.
Byłeś blisko, wszystko zrozumiałam...

I wtedy padał deszcz...



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...

Re: Myśli nieuświadomione...

on Sro Paź 26, 2016 9:59 pm


Pójdziemy ze sobą powoli obok
Do końca wszystkiego żeby zacząć na nowo
Bez słowa i snu w zachwycie nocą a bliskość rozproszy nasz strach przed ciemnością

Będziemy tam nago biegali po łąkach okryją nas drzewa gdy zajdą wszystkie słońca
I czując cię obok opowiem o wszystkim jak często się boję i czuję się nikim

Twoje łzy miażdżą mi serce
i opadam i wzbijam się i ciągle chcę więcej


Po drugiej stronie na pustej drodze
tańczy mój czas w strugach deszczu dni toną
dotykam stopą dna
Po drugiej stronie na pustej drodze
czy to ty, ktoś głaszcze mnie po włosach nie mówiąc prawie nic

Pójdziemy ze sobą powoli obok do końca wszystkiego żeby zacząć na nowo
W deszczu maleńkich żółtych kwiatów w spokoju przy sobie nie czując czasu

Twoje łzy miażdżą mi serce
i usycham i kwitnę i ciągle chcę więcej

Po drugiej stronie na pustej drodze
tańczy mój czas w strugach deszczu dni toną, dotykam stopą dna
Po drugiej stronie na pustej drodze
czy to ty, ktoś głaszcze mnie po włosach nie mówiąc prawie nic...

Bez słowa i snu w zachwycie nocą a
bliskość rozproszy nasz strach przed ciemnością...



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...

Re: Myśli nieuświadomione...

on Sro Sty 17, 2018 12:21 pm



Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście?
Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji.
Waszego świata już nie można nawet rozsadzić.
Sam się rozlazł...
Sponsored content

Re: Myśli nieuświadomione...

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach