Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Park nad Niemnem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Mistrz Labiryntu
avatar


avatar

PisanieTemat: Park nad Niemnem   Pon Wrz 02, 2013 12:42 pm

First topic message reminder :



Rosie Gordon, założycielka parku, była wielką fanką książki "Nad Niemnem". Niestety, nie było możliwości przeniesienia rzeki do Anglii, lecz pani architekt "zadowoliła się" Tamizą. W małym miasteczku powstało wielkie założenie parkowe, które nazwała "Park nad Niemnem". Według przewodnika rośnie tam pięćdziesiąt różnych gatunków drzew i krzewów. Dużo pań po pięćdziesiątce uważa, że jest to wprost idealne miejsce na spędzenie Walentynek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Alistaire Mulciber
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Park nad Niemnem   Pią Gru 22, 2017 10:25 pm

Czy mógł tak stwierdzić z całą pewnością? Co z jego rudą szlamą, którą Alistaire gardził niemal tak samo bardzo, jak Severusowymi rodzicami? Mulciber nie uwierzyłby mu, gdyby powiedział, że nie obchodzi go, czy ta się nim przejmuje. To zapewne było wygodniejsze - powiedzenie sobie, że jest niezależny i nie potrzebuje walidacji innych osób.
Alistaire nie miał zamiaru go jednak uświadamiać, póki co.
Życie chyba nauczyło młodego Snape’a tej smutnej prawdy o ludzkiej bezinteresowności.
W tym może mogliby się zgodzić. Byli siebie warci. Dobrali się ładnie, choć pewnie tworzyli parę dość zabawną. Książę i żebrak, lecz niepewnym było, kto pełnił jaką rolę.
- Mam nadzieję, że nie chcesz właśnie powiedzieć, że mój gust jest do dupy - wyszczerzył się trochę. - Chociaż, kiedy o tym wspominasz, chyba znalazłbym kilka butelek wina, które świetnie by się do tego nadawało. Przemyśl to - naprawdę chciał, żeby jego przyjaciel to przemyślał. Aż na samą myśl o takiej zabawie robił się strasznie podekscytowany. Merlinie, jaką piękną wizją by to było!
Nie chciał zawracać mu głowy takimi sprawami. Uśmiechnął się nieznacznie, doceniając ten gest.
Dzień dobroci dla Alistaire’a?
- Po alkoholu jest każdego mocną stroną - zauważył niezwykle błyskotliwie.
Wyrzucił papierosa, nie dbając o zgaszenie go.
Teraz było znacznie ładniej i przyjemniej, jakoś świeżo.
Oparł przedramię o bark Severusa, nachylając się nieco nad jego ramieniem, wolna dłonią wskazując na horyzont.
- Pomyśl sobie... - zaczął, bardzo tajemniczo. - Gdzieś tam, Black zapewne ucieka przed kolejnym cruciatusem swojej matki, a jeżeli będziemy mieć trochę szczęścia, Potter zostanie świetnym autorem i zdechnie na pierwszej misji - dokończył, może trochę niezdrowo zadowolony ze swych przewidywań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Severus Snape
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Park nad Niemnem   Wto Sty 02, 2018 1:53 pm

Być może życie tyle lat w otoczeniu osób, dla których jakiekolwiek ludzkie odruchy były więcej niż rzadkością, a być może pewien wstyd zalegający głęboko w trzewiach chłopaka sprawiały, że wmawiał sobie i wszystkim w okół, że w nosie miał co kto o nim myśli. Zapewne w jakimś stopniu chciał wierzyć w to, że Lily się nim przejmuje. A przynajmniej do pewnego czasu chciał. Jak dotąd zaślepiony sekretnym, niezdrowym uczuciem do przyjaciółki bardzo chciał aby i ona je odwzajemniła. Teraz, kiedy ona o wszystkim wiedziała, a wszelkie szanse, o ile jakiekolwiek w ogóle kiedyś miał, powoli topniały, uczucie również ochłodniało. Oczywiście nigdy nie przyznałby, a już szczególnie przed przyjacielem, który pałał szczerą niechęcią wobec Evans, że jedno spojrzenie na rudowłosą wciąż potrafiło przewrócić mu wszystko w żołądku na drugą stronę. Z pewnymi rzeczami nie da się walczyć. A on nie ważne jak mocno walczył, nic nie mógł na to poradzić. Zupełnie jakby tonął w paskudnej, oślizgłej wodzie jeziora obok Hogwartu a z każdym wierzgnięciem magiczne stworzenia i rośliny ściągały go coraz głębiej i głębiej.
Wzruszył ramionami na jego słowa. Kwestie gustu i Severus raczej nie szli w parze, i chłopak z pewnością miał tego świadomość.
- Alistaire, zaczynam mieć wrażenie, że mnie nie znasz. Po alkoholu śpiew tym bardziej nie jest moją mocną stroną, no chyba, że szukamy konkurencji dla mandragory - przewrócił oczami, był skłonny zgodzić się na małą alkoholizację w towarzystwie przyjaciela, ale doskonale znał swoje granice. I nawet Al go przez nie nie przeciągnie.
Przez chwile zezował w stronę niedopałka, który jeszcze tlił się ciśnięty między ziarenka żwiru na ścieżce. Unosił się z niego cienki strumyk dymu, niemal niewidoczny w ciemniejącym otoczeniu. Zaraz powinni zapalić parkowe latarnie.
- No tak, to zdecydowanie pocieszająca wizja - odparł, zerkając w stronę nie istniejącej destynacji wskazywanej przez chłopaka. Mimo braku widocznego entuzjazmu, Snape musiał przyznać, że była to opcja niezwykle kojąca jego zszargane nerwy. Dziękował Merlinowi, że już więcej nie będzie musiał codziennie widzieć gęb któregokolwiek z potocznie tytułowanych huncwelów.
- Dodajmy do tego Lupina i Pettigrew umierających z tęsknoty za Potterem i mogę powiedzieć, że będę usatysfakcjonowany - zmarszczył brwi w zamyśleniu, zupełnie tak, jakby rzeczywiście mieli jakikolwiek wpływ na cudzą przyszłość.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Park nad Niemnem   

Powrót do góry Go down
 
Park nad Niemnem
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
 Similar topics
-
» Pomnik Piotrusia Pana
» Miejski park
» Park Promnitz
» Planten un Blomen
» Bryant Park

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Londyn-