Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!
CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Zabytkowa komnata

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
avatar
avatar


PisanieTemat: Zabytkowa komnata   Sob Paź 03, 2015 10:12 pm

First topic message reminder :

Jedno ze starszych pomieszczeń w zamku. Mieści się w podziemiach i w lochach, i w bardzo wyjątkowych sytuacjach jest wykorzystywane przez profesora Slughorna, zwłaszcza kiedy ten zaprasza więcej gości niż zazwyczaj. W tej komnacie wszystkie pochodnie zapalają się i gasną wedle własnego uznania. Wśród członków Klubu Ślimaka krąży plotka o tajnym przejściu, które ponoć się gdzieś tutaj znajduje...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
avatar
avatar

Slytherin

PisanieTemat: Re: Zabytkowa komnata   Nie Sty 08, 2017 10:23 pm

Kiedy tak się rozglądał po komnacie usłyszał dźwięk trzaskających drzwi co niezbyt go ruszyło dopiero to jakże "miłe" powitanie sprawiło że skierował swój wzrok na dziewczynę.
- No hej - Powiedział podchodząc bliżej.
Stanął naprzeciwko Claire i zmierzył ją wzrokiem. Od razu wyczuł że w kubku była gorąca czekolada, w sumie był to najlepszy napój na sen.
- A czy Ty już dawno nie zostałaś oblana czekoladą? - Zapytał z uśmiechem.
Była jedną z niewielu osób którą jako tako tolerował wśród całej chmary tych irytujących gryfonów.
- Nie zgubiłaś się przypadkiem? - Zaśmiał się i usiadł obok oczywiście szturchając ją przy tym wymownie.
Westchnął głośno i pokręcił głową.
- Jeśli przyszłaś przeczytać mi bajkę na dobranoc i utulić do snu to jeszcze troszkę za wcześnie słoneczko - Mruknął z zadowoleniem.
Pewny był że to nie był cel jej przyjścia tutaj jednak co mu szkodzi troszkę ją zdenerwować?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Zabytkowa komnata   Nie Sty 08, 2017 10:58 pm

-Kąpiele w czekoladzie tylko w samotności, więc możesz sobie odpuścić- Odpowiedziała uśmiechem, ale po chwili oddała się przyjemności jaką było kosztowanie napoju. W sumie tylko raz w życiu miała kąpiel w czekoladzie, a w sumie to oberwała całym garem tego napoju i szczerze nie poleca. Jest ona wtedy niemal wszędzie, ale nie tam gdzie powinna, czyli w żołądku. Pomysł trzy razy na nie i nie przechodzi dalej, więc Enzo niech lepiej powstrzyma jakieś swoje głupie pomysły.
-Akurat o to nie musisz się martwić, mapę całego zamku mam w głowie...- Okej, było to trochę naciągane, więc przewróciła oczami i sprostowała -No tylko czasami mogą mylić mi się kierunki, albo piętra, ale nie tym razem! Po prostu moje dormitorium jest za wysoko i tyle.- Widząc, że ten chce usiąść obok rozłożyła się jeszcze bardziej żeby miał jak najmniej miejsca i oczywiście odpowiedziała również szturchnięciem. Tyle, że dziewczyna włożyła w to dwa razy więcej siły, a ten i tak pewnie niewiele poczuł, jednak liczą się chęci i w ogóle.
-Wiem, że bardzo byś chciał, ale możesz sobie to tylko wyobrazić, na szczęście zostałam przeznaczona do wyższych celów niż niańczenie dzieci.- Ależ ona wcale nie miała zamiaru się denerwować, no pewnie dopóki nie zabierze jej kubka, ale to jak zabranie dziecku zabawki... skutki mogą być koszmarne i nieodwracalne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Slytherin

PisanieTemat: Re: Zabytkowa komnata   Nie Sty 08, 2017 11:18 pm

Kiedy powiedziała o tych kąpielach w czekoladzie aż mu się smutno zrobiło. Jak ktoś może brać kąpiel w tym jakże wykwintnym wynalazku! Przecież to jest do jedzenia!
- Hahahahahaha. Dawno nikt mnie tak nie rozbawił - Powiedział starając się powstrzymać od dalszego śmiechu.
Ona niby znała mapę całego zamku. Jemu zdawało się że jest zupełnie inaczej i powinna wygrać nagrodę dla najczęściej gubiącej się uczennicy.
- No widzisz, a moje jest niedaleko toteż możemy się tam udać i wtedy opowiesz mi dokładnie do jakich celów jesteś stworzona - Odpowiedział czując jak go szturcha.
Niby to lekko poczuł ale na pewno nie na tyle jakby ona chciała.
- W sumie szkoda że mi nie opowiesz żadnej ciekawej bajki, pewnie to by było coś co można by było nazwać czymś niezwykłym w tym miejscu - Odrzekł po chwili rozglądając się.
Będąc w szkole magii ciężko jest o coś naprawdę zaskakującego, a taki widok na pewno by go zszokował a co więcej na pewno byłby bardzo przyjemny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Zabytkowa komnata   Nie Sty 08, 2017 11:47 pm

Można brać kąpiele w mleku, to kto komu zabroni brać ich w czekoladzie, a niech sobie w wódce nawet biorą jeśli takie ich życzenie. Kto co tam sobie lubi.
-Ej, to wcale nie był żart!- Na prawdę się w tym momencie oburzyła. Wcale nie gubiła się AŻ tak bardzo, z resztą nawet jakby to potrafiła się później znaleźć. Tak krążą plotki, że właśnie dlatego zazwyczaj się spóźnia, ale nie jest to prawda, po prostu żyje w trochę innej strefie czasowej. Posmutniała trochę, może chociaż Ślizgon nabawi się wyrzutów sumienia, pod warunkiem, że w ogóle to sumienie posiada.
-Wydaje mi się jednak, że spacer przed snem dobrze mi zrobi i przejdę się do siebie. O celach pomówimy może innym razem...- W sumie mógł chociaż poudawać, że go zabolała, nie wiem skrzywić się, rozmasować ramię, cokolwiek, by podnieść jej ego, ale oczywiście nie wpadł na ten pomysł.
-Widziałeś mnie kiedyś w ogóle opowiadającą bajki!? To pewnie byłaby profanacja.- Odpowiedziała nadal półżartem, choć chłopak dziwnie spoważniał (a przynajmniej takie odniosła wrażenie). Z resztą po co on szukał dookoła czegoś niezwykłego skoro miał ją przed sobą jako idealny przykład.
-Ale jeśli ty czujesz się na siłach, to proszę bardzo, nie musisz się krępować. Mimo, że w przeciwieństwie do niektórych jestem dużą dziewczyną, nadal lubię bajki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Slytherin

PisanieTemat: Re: Zabytkowa komnata   Pon Sty 09, 2017 12:02 am

Kiedy powiedziała że nie był to żart i się lekko oburzyła blondyn się lekko uspokoił jednak cały czas miał na twarzy uśmiech i pewnie byle jaka głupota wypowiedziana przez nią znowu sprawiła by że jego śmiech wypełnił by tą komnatę.
- Jeśli się kiedyś poważnie zgubisz to Cię znajdę obiecuję - Powiedział szturchając ją zaczepnie.
Mówiąc że spacer przed snem dobrze jej zrobi przekręcił lekko głowę. W sumie zastanawiał się czy jego też to dotyczyło czy też nie.
- To znaczy że mam iść z Tobą? - Zapytał i zasłonił lekko usta gdyż znowu chciało mu się śmiać.
To nie tak że nie miał gdzie spać, czy też o to że chciał się jej wpakować do łóżka. Po prostu w lochach było chłodno a do tego spanie z kimś jest zawsze lepsze niż spanie samemu.
- Na pewno ociepliło by Twój wizerunek, a z Twoim głosem dodatkowo całkowicie inaczej rozbudzały by wyobraźnie niż takie słuchane w radiu - Odpowiedział kontynuując temat z bajkami.
Kiedy skończył to mówić ona zaproponowała by to on jej opowiedział bajkę.
- No ok, mogę Ci coś opowiedzieć tylko chyba nie zamierzasz spać tutaj na ławce co? - Zapytał i spojrzał z uśmiechem w jej oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Zabytkowa komnata   Pon Sty 09, 2017 12:30 am

Na prawdę doceniała te próby nie śmiania się na cały głos, tylko chyba jeszcze musiał trochę poćwiczyć żeby jako tako mu wychodziło.
-Och dziękuję, wiedziałam, że na Ciebie to jednak mogę liczyć...- Stwierdziła ocierając niewidzialną łzę wzruszenia. Nie sądziła żeby był faktycznie w stanie dowiedzieć się, że w tym momencie jest zgubiona, a w dodatku gdzie i w ogóle, ale teraz przynajmniej będzie mogła powiedzieć, że to jego wina, a to jest już część sukcesu.
-Wiesz nie będę uciekać przed tobą czy coś jeśli pójdziesz, ale podejrzewam, że Gruba Dama odprawi Cię z kwitkiem.- Co jak co, ale ten obraz potrafił być czasami na prawdę złośliwy.-Z resztą jak twoje Ślizgońskie ego zniosłoby otoczenie tylu Gryfonów na raz? Takie rzeczy nie są śmiertelne?- To była tajemnica, której nigdy nie udało jej się jeszcze zgłębić, ale może w końcu nadszedł odpowiedni moment.
-Mój wizerunek jest chyba wystarczająco ciepły, chyba że faktycznie chcesz ze mnie zrobić przedszkolankę.-Uśmiechnęła się szeroko.-A mojego głosu jeszcze nie testowałam, może kiedyś będziesz miał okazję to sprawdzić.- Ona jakoś nigdy nie zwracała uwagi na głos, ale może faktycznie coś w tym jest...
-No wiesz, nie miałam w planach zasypiania tutaj, te ławki nie wyglądają zbyt zachęcająco, ale nic nie obiecuję jeśli zaczniesz przynudzać.- Stwierdziła mrugając do niego porozumiewawczo, na szczęście nie była zmęczona, więc nic takiego się nie zapowiadało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Slytherin

PisanieTemat: Re: Zabytkowa komnata   Pon Sty 09, 2017 9:07 pm

Enzo uśmiechnął się patrząc na nią.
- Chyba masz rację, ten złośliwy obraz by mnie nie wpuścił - Powiedział cały czas patrząc na nią.
Zastanawiało go co w niej takiego jest że nie ma jej dosyć, czy to możliwe że z nim jest coś nie tak?
- Jakoś bym to zniósł, nie przepadam za gryfonami ale też nie pałam do nich aż tak wielką nienawiścią co widać by chociażby w naszej rozmowie - Odrzekł rozwiewając wszystkie jej wątpliwości.
Przebywanie z nią sprawiało że o wiele więcej się uśmiechał co także było bardzo niepokojące.
- Przedszkolanka to niezbyt miłe zajęcie, do tego trzeba sporo cierpliwości i w ogóle - Skwitował to zastanawiając się solidnie.
Może i miała trochę więcej cierpliwości niż przeciętna osoba jednak wątpliwa sprawa by wytrzymała z 20 dzieciaczkami które mówią tylko mama, tata, kupa no i kilka innych słów. To by było wyczerpujące.
- Teraz już mam okazję Cię słuchać i bardzo mnie to relaksuje, a zanudzić Cię nie mam zamiaru - Odpowiedział patrząc w sufit.
Zaśmiał się cicho i zasłonił swoje oczy ręką jednak po chwili znowu wrócił swoimi ślepiami na nią.
- Masz bardzo ładne oczy muszę Ci powiedzieć. Hipnotyzują. - Powiedział patrząc właśnie w nie.
Było to chyba jedno z najbardziej bezpośrednich i odważnych zdań wypowiedzianych przez tego blondyna przez całe jego życie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Zabytkowa komnata   Pon Sty 09, 2017 11:46 pm

-Może i by cię wpuścił, ale musiałbyś zmienić barwy na czerwone.- Wyszczerzyła się szeroko myśląc o tym, ale była pewna, że takie rozwiązanie nie wchodziło w grę. Swoją droga ona nigdy w życiu nie zamieniłaby swoich kolorów na żadne inne, choćby miała spać w lochach w jakiejś komnacie na ławce.
Nie spodziewała się takiej odpowiedzi. Czy Ślizgoni automatycznie nie są zaprogramowani na omijanie Gryfonów szerokim łukiem czy coś, ale no faktycznie przecież z nią teraz rozmawia i po głębszym zastanowieniu nie przypominała sobie aby jakoś faktyczną niechęcią do niej pałał. Pewnie jak zawsze wbiła sobie coś do tej swojej małej, pustej główki i trzyma się tego kurczowo.
-Chyba nie jest tak źle, przedszkolaki nawet jeszcze sypiają w dzień, więc jest chwila na odnowienie mocy cierpliwości. Z resztą chyba niektórzy nawet lubią tą pracę...- Takie przynajmniej miała wrażenie, w końcu musi istnieć jakaś przedszkolanka z powołania, nie? Poza tym Clai nawet lubiła dzieci, może nie od razu całą 20 w jednym pomieszczeniu, ale raczej nie miała do nich wstrętu (tak na prawdę sama wewnętrznie jest dzieckiem, więc przyszedłby swój do swego).
Dobrze, że nie zamierzał jej zanudzić, bo ona osobiście nie planowała być zanudzona. Później nie do końca wiedziała co ten też robi, najpierw podziwiał chyba sufit, a następnie jeszcze zasłonił oczy ręką jakby w ogóle nie chciał na nią spojrzeć. Na jej twarzy pojawił się wielki wyraz zdezorientowania, bo przestała rozumieć sytuację.
Jednak dopiero następne jego słowa jeszcze bardziej pogłębiły ten stan. Nieprzyzwyczajona do komplementów Gryfonka momentalnie poczerwieniała na twarzy i to tym razem ona powędrowała wzrokiem w stronę sufitu. I ta myśl, która od razu zadzwoniła jej w myślach: "A więc to jest ta bajka, którą miał jej opowiedzieć... całkiem niezłe!".
Tyle, że później odważyła się zerknąć w jego stronę i twarz Ślizgona wcale nie przypominała tej rozbawionej czy coś w tym stylu.
Nie bardzo wiedziała co odpowiedzieć, więc zdobyła się jedynie na -Dzięki.- wypowiedziane jak najbardziej naturalnie, bo cóż innego miałby powiedzieć? Nawet jeśli coś takie by się znalazło, na pewno nie przychodziło jej w tym momencie do głowy...Ogarnij się Clai, on tylko pochwalił twoje oczy! Jeśli tylko udawał to wszystko, to nie powiem, dziewczyna dała się nabrać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Slytherin

PisanieTemat: Re: Zabytkowa komnata   Wto Sty 10, 2017 12:09 am

Kiedy powiedziała o zmianie barw przestraszył się że zaraz wyciągnie różdżkę i zacznie coś czarować.
- Wiesz, mi jest dobrze z takim kolorem jak mam. Nie chcę żadnego innego - Powiedział i odetchnął z ulgą widząc że jednak nie wyciąga swojego magicznego patyczka. Z tego co widział na korytarzu, niektórzy uczniowie kombinowali z tym zaklęciem i szatami co niezbyt estetycznie wyglądało. Kiedy opowiedziała mu o przedszkolakach uśmiechnął się i zobaczył ją w całkowicie innym świetle.
- No ja tam zbyt dużo o dzieciach nie wiem, nie miałem okazji się nigdy żadnym zajmować ale Ty wydajesz się mieć wprawę - Rzekł patrząc na nią.
Po tym gdy powiedział jej że ma ładne oczy zauważył na jej twarzy rumieniec i zakłopotanie. Trzeba przyznać że dodało jej to bardzo dużo uroku, oraz sprawiło że chłopak również się lekko zaczerwienił. Jak to mówił był na tyle poddenerwowany chyba, że całkowicie zapomniał się zawstydzić. Był bardzo poważny z tym komplementem i pod żadnym pozorem nie miał zamiaru sobie stroić z niej żartów, szczególnie w takich sprawach które dla Włochów takich jak Enzo czy Giotto bardzo ważne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Zabytkowa komnata   Wto Sty 10, 2017 12:48 am

-Jednak gdybyś jednak zmienił zdanie, to czerwony zawsze czeka.- Była pewna, że zdania nie zmieni, ale nie byłaby sobą gdyby tego nie powiedziała. Popatrzyła jeszcze przez moment na niego wysilając swoją wyobraźnię i mogła spokojnie stwierdzić, że w czerwonym jednak mu nie do twarzy.
-Aż taka doświadczona znowu nie jestem jeżeli chodzi o dzieci, ale jeszcze żadnemu krzywda się pod moimi skrzydłami nie stała.- W sumie ona sama nie widziała w sobie owego doświadczenia, ale no kłócić się w tej kwestii nie miała zamiaru.
Zapadła między nimi chwila ciszy, nie można jej zaklasyfikować do tych dziwnych klasycznych niezręcznych cisz, ale po pewnym momencie zaczęła delikatnie jej przeszkadzać, tak więc spróbowała oczyścić jak najbardziej swoje myśli i złapała się pierwszego lepszego tematu.
-To co będzie z tą moją bajką? Chyba nie usiłujesz się od tego wykpić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Slytherin

PisanieTemat: Re: Zabytkowa komnata   Wto Sty 10, 2017 1:12 am

Chłopak zastanowił się i pokręcił głową.
- Czerwony niezbyt pasuje do moich oczu - Powiedział i zaśmiał się.
Oczywiście nie był to powód dla którego nie zmienia domu, tylko taki drobny żarcik sytuacyjny. Kiedy powiedziała że nie jest doświadczona z dziećmi odetchnął, bo obawiał się już że zaciągnie go na jakiś plac zabaw czy coś by razem z nią zajmował się dziećmi i zobaczył jak to jest. Enzo nie był taki jak reszta ślizgonów i nie stronił od innych ludzi jednak dzieci to nie jego klimat szczególnie takie co się ślinią jakby w gębach miały wodospad Niagara.
- No to chyba dobrze, chociaż ja jestem zdania że czasami te dzieciaki powinny się sparzyć gdyż inaczej się nie nauczą niczego - Odrzekł patrząc na nią z uśmiechem.
Czy to nie zastanawiające że dwójka młodych ludzi, siedzących wieczorem na ławce w komnacie z marnym oświetleniem? Kiedy wspomniała o bajce zastanowił się lekko po czym nachylił się nad nią, złapał za ramię i powoli oparł o siebie tak że dziewczyna była w pozycji pół leżącej.
- Tak będzie Ci na pewno słuchać tej bajki - Rzekł i spojrzał na nią z uśmiechem.
Na jego twarzy pojawił się lekki rumieniec jednak starał się go ukryć udając że myśli nad bajką którą może dziewczynie opowiedzieć.
- To może coś o jakiś czarodziejach czy rycerzach? Jeśli masz inny pomysł to powiedz, postaram się zrealizować zamówienie - Powiedział i zaśmiał się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Zabytkowa komnata   Wto Sty 10, 2017 11:38 am

-E tam, pamiętaj, że kontrasty też dobrze ze sobą wyglądają, więc to żadna wymówka.- Przebiła jego linię obrony nie pozostawiając już pola do popisu, chyba że zadziwi ją swoją kreatywnością i coś jeszcze wymyśli.
-O tak, pewnie, że masz rację, pod warunkiem, że to sparzenie się kończy się na kilku siniakach, a nie powybijanymi zębami lub palcem w kontakcie.- Niestety dzieci nie zostały stworzone do samowolki i chcąc nie chcąc trzeba uważać.
Chwilowo jej mięśnie zesztywniały kiedy Ślizgon poukładał sobie ją tak jak mu się podobało. Pozwoliła sobie jeszcze trochę się poprawić, ale ogólnie nie zmieniała pozycji. Odpowiedziała również uśmiechem i przymknęła na moment oczy, tak żeby wczuć się w bajkowy klimat.
Uniosła na moment głowę żeby dopić już swoją czekoladę, po czym odłożyła kubek na bok i wróciła na swoje miejsce, zastanawiając się nad tematem bajki.
-No nie wiem może niech dzisiaj będzie o...krwiożerczym dinozaurze i przystojnym księciu.- Wyszczerzyła się dumna ze swojego genialnego pomysłu, ale nic więcej nie mówiła, czekała aż Ślizgon zacznie swoją opowieść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Slytherin

PisanieTemat: Re: Zabytkowa komnata   Wto Sty 10, 2017 7:20 pm

- Może i tak, jednak zieleń bardziej podkreśla moją urodę nie uważasz? - Powiedział i przeczesał włosy.
Po tym geście się zaśmiał. To wyglądało jak reklama jakiejś dennej firmy z ubraniami lub innego szajsu.
- No źle by pewnie było gdyby włożyły palec do kontaktu, ale zęby to jednak by odrosły. Takie małe dzieci to mają mleczaki więc jeszcze na dużo mogą sobie pozwolić - Odrzekł wsłuchując się w to co ma do powiedzenia jeszcze na temat dzieci.
Kiedy już się odpowiednio ułożyła i powiedziała mniej więcej o czym chce bajkę uśmiechnął się.
- To może być bardzo ciekawe - Powiedział i zaczął się zastanawiać jakby tu ją zacząć.
Nie miał zbytnio pomysłu dlatego też chwilę mu to zajęło aby w głowie sobie ułożyć mniej więcej scenariusz.
- No więc dawno dawno temu w magicznej krainie żyła sobie księżniczka która była pilnowana przez straszliwego tyranozaura który pożerał wszystkich którzy zbliżyli się do wieży w której ją przetrzymywał. Była tam zamknięta od przez wiele lat i czekała na swojego księcia z bajki który uratuje ją z łap potwora. Pewnego dnia w czasie gdy słońce zbliżało się ku zachodowi, a stwór najgorzej widział piękny książę z królestwa obok postanowił uratować księżniczkę. Przemknął się obok dinozaura i wszedł do wieży po swoją ukochaną, która miała zostać jego żoną gdyż taką obietnicę złożył ojciec królewny. Królewna wraz z księciem chcieli uciec z zamku jednak za długo im zajęło tam na górze i zapadł zmrok, a jak wiadomo gady bardzo dobrze widzą w nocy no i w taki oto sposób obydwoje zostali pożarci. Koniec bajki - Odetchnął po tej jakże "ciekawej" opowieści.
Starał się jakoś wprowadzić tutaj trochę akcji jednak to już ona oceni, czy mu się to udało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Oczekujący

PisanieTemat: Re: Zabytkowa komnata   Wto Sty 10, 2017 10:33 pm

Słysząc jego komentarz sama przyjrzała się jego postaci, jej wzrok błądził: oczy, barwy, twarz, oczy, cała jego postać i znowu oczy a na koniec jeszcze ten ślizgośnki zielony.
-W sumie to możesz mieć trochę racji, ale tylko trochę.-Przyznała z uśmiechem i tak jej też to się skojarzyło z typowymi mugolskimi reklamami, jednak wątpiła, że to dobra skojarzenie.
-Tak czy inaczej nie odrosną kiedy ktoś sobie życzy. Ząbki są niemal tak złośliwe jak Gruba Dama z portretu i to raczej one zdecydują kiedy chcą rosnąć, a nie wtedy kiedy dzieciak sobie zażyczy.- Przemyślała całą sytuację na koniec nawet się śmiejąc.-A wyobrażasz sobie tak żyć np. z rok bez większości zębów!? Taki dzieciak nie miałby życia wśród rówieśników.- O tak i to jest ten moment kiedy wszyscy dziękują za to, że nie wypadły im wszystkie mleczaki na raz.
Kiedy Enzo zaczął opowiadać tą bajkę ona sama wszystko przekładała na obraz w swojej wyobraźni, równocześnie bawiąc się zegarkiem, który miała zawieszony na szyi na długim łańcuszku.
Przez większość czasu na jej twarzy gościł uśmiech, pomijając fakt, że z księżniczki zrobiła się królewna, to bajka była na naprawdę wysokim poziomie, a później dotarli do zakończenia... Jej usta wygięły się w podkówkę, a oczy otwarły jeszcze bardziej.
-A gdzie happy end!?- Zapytała bardzo niepewnym jak na siebie głosem. To było chyba najstraszniejsze co mógł zrobić, bo przecież bajki zawsze dobrze się kończą, a przynajmniej te, które ona znała,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar

Slytherin

PisanieTemat: Re: Zabytkowa komnata   Wto Sty 10, 2017 11:35 pm

Kiedy chłopak opowiadał jej bajkę zwrócił uwagę że bawi się zegarkiem zamiast poświęcić całą swoją uwagę w słuchanie go co było dosyć niegrzeczne biorąc pod uwagę to że się naprawdę starał. Kiedy zapytała o happy end uśmiechnął się tylko.
- Trzeba pamiętać że nie ma czegoś takiego jak szczęśliwe zakończenie - Powiedział patrząc jej w oczy.
Teraz kiedy leżała praktycznie na nim miał ją bardzo blisko siebie co sprawiało że mógł dokładniej się jej przyjrzeć. Ona mogła poczuć jak jego serce zaczyna szybciej bić, a na twarzy pojawia się rumieniec. Czyżby to było to co nazywane jest zauroczeniem? Chłopak uśmiechnął się nieznacznie starając odwrócić w ten sposób uwagę od tych rumieńców.
- Następnym razem będzie szczęśliwe zakończenie, obiecuję - Powiedział niezbyt pewnie.
Pierwszy raz był w takiej sytuacji. Postępował instynktownie jednak teraz ten jego instynkt się wyłączył a on sam nie wiedział co ma dalej zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Zabytkowa komnata   

Powrót do góry Go down
 
Zabytkowa komnata
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Komnata Rozkosz (wieża)
» Prywatna pracownia/Komnata Hiro [pierwsze piętro]
» Komnata Odyna Tragaryena
» Komnata Małej Rady
» Komnata Viserysa Targaryena

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Hogwart :: Piętra :: Lochy i podziemia-
Skocz do: