CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
avatar
avatar


PisanieTemat: Las    Pon Wrz 02, 2013 2:40 pm

First topic message reminder :

Znajdująca się w bliskim sąsiedztwie Szkoły Magii i Czarodziejstwa puszcza w przeważającej mierze składająca się z drzew liściastych. Różne gatunki buków, dębów, klonów czy kasztanowców uzupełniane są przez drzewa iglaste. Wszystkie są okazałych rozmiarów, o grubych pniach i sędziwe wiekiem, rosnące w dużym zwarciu, a ich gałęzie skutecznie utrudniają wędrowcom podróż. Im dalej w puszczę, tym korony drzew przepuszczają coraz mniej światła. Jest miejscem bytowania wielu gatunków, również tych rzadkich flory i fauny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Chodząca Cholibka

Cytat : Mam za długi jęzor...

Punkty doświadczenia : 493

Punkty życia : 100

90

Czystość krwi : Półolbrzym

Sakiewka : 118g 0s 0k

Gif :

Różdżka : Parasolka


Nauka

PisanieTemat: Re: Las    Nie Lis 23, 2014 5:20 pm

-Kieł ty tchórzliwy psie. - Mruknął cicho do psa, kiedy ten zaczął drżeć z strachu. Przecież to były tylko ptaki więc nie powinien się ich bać. Z resztą nie mógł tego od tak zostawić. Musiał się przekonać na własnej skórze co tam się stało. Odczuwał, że ktoś go obserwował jak obchodził teren, a to mu się nie podobało. Wolnym krokiem poszedł w stronę lasu. W końcu nie należy do tchórzliwych ludzi, a ciekawość pchała go do lasu by sprawdzić co za zło się tam czai. Wracając rozglądał się bacznie dookoła w poszukiwaniu jakiś śladów. Jedynie mógł się domyślać, że chodził tutaj jakiś uczeń, którego tutaj być nie powinno. Lecz intuicja podpowiadała, że to uczeń nie mógł być, wtedy ptaki nie zareagowały by tak nerwowo. Choć mogło mu się zdawać, ale w Hogwarcie wiele się może zdarzyć.


[Event]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t763-dorosly-rubeus-hagrid#6602 http://magiclullaby.forumpl.net/t773-gajowy-hagrid#6725 http://magiclullaby.forumpl.net/t772-skrytka-62549#6724 http://magiclullaby.forumpl.net/t2698-rozne-pyszczydla#43534
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Las    Pon Lis 24, 2014 8:43 pm

Postanowiłeś więc sprawdzić to, co też takiego sprawiło, że ptaki zerwały się tak nagle, mknąc jak najdalej od Zakazanego Lasu. Na dodatek Kieł, choć uspokoił się pod wpływem Twoich słów, nadal drżał niespokojnie, jakby zaraz coś miało wyskoczyć i się na niego i na Ciebie rzucić. Szedł jednak posłusznie przy Twojej nodze, co jakiś czas obwąchując śnieg, którego z każdym krokiem było coraz mniej. Im głębiej zapuszczaliście się w las, tym mniej puchu było pod waszymi stopami. Zakazany Las nie jeden sekret bowiem w sobie skrywał, na dodatek tu drzewa były tak gęste, że skutecznie przesłaniały niebo. Mocniejszy podmuch wiatru zaatakował Was znikąd, a kiedy zasłoniłeś się przed nim, coś nagle zawyło. Nie do końca byłeś pewien, gdzie dokładnie się znajdujesz. Mogło być to zarówno niedaleko polany Twojego przyjaciela, Aragoga, jak również mogłeś być w zupełnie innej części lasu, której nawet Ty nie znałeś. Nagle rozległo się jakieś stukanie i zgrzytanie, na co Kieł zareagował dość gwałtownie, chowając się za Tobą. Po chwili wszystko ucichło, a Tobie rzucił się jakiś błyszczący przedmiot, który znajdował się na ziemi kawałek od Ciebie.
Mogłeś podejść i zobaczyć, co to jest, lub też zrezygnować. Nigdy nie wiadomo, czy to nie była przypadkiem jakaś pułapka...


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Chodząca Cholibka

Cytat : Mam za długi jęzor...

Punkty doświadczenia : 493

Punkty życia : 100

90

Czystość krwi : Półolbrzym

Sakiewka : 118g 0s 0k

Gif :

Różdżka : Parasolka


Nauka

PisanieTemat: Re: Las    Wto Lis 25, 2014 1:35 pm

A więc szedł powoli w stronę zakazanego lasu rozglądając się i wyostrzając zmysł wzroku jak i słuchu. Dziwne, bo teraz nic nie słyszał ani nie widział podejrzanego. Jednak cieszył się, że Kieł uspokoił się, bo gdyby znowu zaczął trząść się z strachu nie mógł by za wiele zrobić. Kiedy szedł dalej w głąb lasu coraz mniej słyszał skrzypnięć pod jego stopami co oznaczało, że im bliżej są Zakazanego Lasu tym mniej jest śniegu pod jego stopami. Spojrzał w górę lecz nie dostrzegł nieba, bo drzewa w tym lesie są niezwykle gęste. Po chwili jednak poczuł na sobie mocniejszy podmuch wiatru przez co automatycznie zasłonił się jedną ręką.
-O cholibka - Nie spodziewałby się w lesie takich podmuchów wiatru, a na pewno nie był to podmuchy naturalne. Mógłby zostać wyczarowany, ale kto wie, ten las skrywa zbyt wiele sekretów by je wszystkie poznać. A sam cześć poznał, a jeszcze więcej nie było dane mu poznać. Spojrzał na Kła, który schował się za nim, lecz po chwili spojrzał na błyszczący przedmiot przed jego nogami. Zmarszczył brwi lecz po chwili zaczął podchodzić do nieznanej mu rzeczy. Jeżeli to jakiś ślad co tutaj się dzieje na pewno mu pomoże. Wątpił w to, że mogła by to być pułapka zastawiona przez kogoś obcego, albo po prostu jacyś uczniowie robili sobie psikusa w co wątpił. Nikt z uczniów nie szedł by w las bez jego pozwolenia, albo jakichkolwiek nauczycieli w Hogwarcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t763-dorosly-rubeus-hagrid#6602 http://magiclullaby.forumpl.net/t773-gajowy-hagrid#6725 http://magiclullaby.forumpl.net/t772-skrytka-62549#6724 http://magiclullaby.forumpl.net/t2698-rozne-pyszczydla#43534
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Las    Sro Lis 26, 2014 7:02 pm

Wyczarowany, czy też nie...skutecznie odwrócił Twoją uwagę i pozwolił temu komuś, lub czemuś uciec. Wydawałoby się, że teraz Ty i Twój kompan jesteście bezpieczni, ale zawsze mogłoby być to mylne wrażenie, prawda? Kieł powoli zaczął wychodzić ze swojej kryjówki, po czym szedł przy Twoim boku, zbliżając się wraz z Tobą do tego tajemniczego przedmiotu, który zdawał się pulsować dziwnym światłem. Zielone oczko zamigotało łagodnie. Czy aby na pewno żaden uczeń nie mógłby znaleźć się w tym lesie bez Twojej lub nauczycieli zgody? Ach, chyba sam nie zdawałeś się w to wierzyć! Tak naprawdę każdy mógł się tutaj zapuścić, zwłaszcza że Zakazany Las stanowił jakby osobny teren do którego praw nie miało ani Ministerstwo, ani też Hogwart. Jedynie porozumienia większe, czy mniejsze pozwoliły na wspólne egzystowanie i Was i magicznych stworzeń zamieszkałych w tym miejscu.
Kiedy już schyliłeś się i podniosłeś dziwny przedmiot ze zgniłych liści, okazało się, że na Twojej dłoni spoczywa pierścień. I to dość specyficzny pierścień, którego zielone oczko zdawało się wręcz hipnotyzować. Wydawało Ci się, że już wcześniej widziałeś owy sygnet, jednakże nie potrafiłeś sobie do końca przypomnieć gdzie. Schowałeś więc go do kieszeni z zamiarem pokazania później dyrektorowi. I już się odwróciłeś i zamierzałeś iść dalej, kiedy Twoim oczom ukazał się mały elf, który fruwał wokół jednego z drzew. Wyglądał jakby starał Ci się coś powiedzieć, ale do Twoich uszu trafiało jedynie dziwne brzęczenie.


/W razie czego - http://pl.harrypotter.wikia.com/wiki/Elf


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Chodząca Cholibka

Cytat : Mam za długi jęzor...

Punkty doświadczenia : 493

Punkty życia : 100

90

Czystość krwi : Półolbrzym

Sakiewka : 118g 0s 0k

Gif :

Różdżka : Parasolka


Nauka

PisanieTemat: Re: Las    Sro Lis 26, 2014 8:34 pm

Nie mógł sobie darować tego, że to coś świecącego leży przed nim, a jeżeli mu pomoże i będzie to dla niego ważny ślad to tym bardziej. Kiedy podchodził do nieznanego przedmiotu poczuł jak za nim idzie Kieł, więc pies uspokoił się na tyle, że jednak i tak poszedł za nim. Przedmiot nie był wielki, a w dodatku świecił zielonym światełkiem. To był pierścień, kojarzył go, ale skąd? Nie miał pojęcia. Mimo wszystko był to dla niego ważny ślad więc schował go do kieszeni. Koniecznie pierścień musiał pokazać dyrektorowi na pewno on będzie wiedział skąd pochodzi ten pierścień, Kiedy odwrócił się po chwili dostrzegł przed jego oczami małego elfa.
-O, cholibka. Stało się coś, a może chcesz mi coś pokazać? - Powiedział łagodnie do elfa, który latał niedaleko koło drzewa. Ostatnio rzadko kiedy widywał te stworzenia. Nawet sam nie zauważył, kiedy doszedł do dość odległej części lasu i nie bardzo wiedział w którą stronę miał powrócić. ale był pewny, że na pewno wróci do swojej chatki, albo chociaż na okolice lasu. Mimo wpatrywania się w elfa wyostrzył swoje zmysły, gdyby ktoś chciał go zaatakować, jednak w chwili podniesienia pierścienia wyczuł, że ten ktoś uciekł od niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t763-dorosly-rubeus-hagrid#6602 http://magiclullaby.forumpl.net/t773-gajowy-hagrid#6725 http://magiclullaby.forumpl.net/t772-skrytka-62549#6724 http://magiclullaby.forumpl.net/t2698-rozne-pyszczydla#43534
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Las    Pią Lis 28, 2014 7:09 pm

Elf nie potrafił odpowiedzieć; w końcu ludzki język nie był mu znany, ale zdawał się jakby rozumieć, o co też Ci chodziło. Jego brzęczenie stało się głośniejsze i kiedy podszedłeś bliżej, stworzenie zatrzymało się i już po chwili ruszyło dalej, pozostawiając po sobie ślad w postaci pyłu, który unosił się w powietrzu, tworząc coś na kształt ścieżki, którą miałeś podążać. Nie mogłeś być do końca pewien, czy rzeczywiście dobrym wyjściem jest iście za małym elfem, zwłaszcza że prowadził Cię na tereny należące do centaurów. Ale być może coś się stało i odkryjesz, kto też kręcił się po Zakazanym Lesie? Kieł najwyraźniej już całkowicie się uspokoił, bo potulnie szedł przy Twojej nodze, wąchając od czasu do czasu ziemię. Pierścień jak gdyby zdawał się Ci ciążyć, ale na szczęście nie robiło to na Tobie żadnego wrażenia - byłeś w końcu pół-olbrzymem. Ruszyłeś więc za stworzeniem, co jakiś czas rozglądając się na boki. Ponownie wydawało Ci się, że ktoś lub coś Cię obserwuje, a do Twych uszu dobiegały nieraz ciche parsknięcia. Nic jednak póki co nie wchodziło Ci w drogę...
/ Zacznij tutaj.

[z/t dla Hagrida]


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Tytuł

Cytat : Cytat

Punkty doświadczenia : 108

Punkty życia : 100

xxx

Czystość krwi : Krew

Sakiewka : 0g 0s 0k

Gif :

Różdżka : drewno, rdzeń, długość


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Las    Pon Sty 19, 2015 8:20 pm

Ciekawość jak wiadomo u krukona była wielka, zwłaszcza,że dziewczyna chciała się dowiedzieć skąd pochodzi to świeżę powietrze. Kiedy weszła do korytarzy, które nie były oświetlone wyjęła różdżkę i wypowiedziała cicho "Lumos", a na końcu pojawiło się światło oświetlając jej drogę. Kiedy szła dostrzegła drzwi zaciekawiona podeszła do jednych i nacisnęła, lecz nie otworzyły się inne również więc zrezygnowała z otwierania jakichkolwiek. Kiedy szła dalej czuła coraz mocniejszy wiatr. Aż w końcu doszła na miejsce. Otworzyła oczy zaskoczona wychodząc z podziemi wprost do lasu. Schowała swoją różdżkę. Kiedy się obróciła przejście jakim przeszła zniknęło jakby w ogóle tutaj nie istniało. Hogwart ma wiele tajemnic przeszło przez jej głowę, ale skoro już tutaj była rozejrzy się. Miała nadzieję, że dostrzerze krew, ślady, albo cokolwiek co by jej jakoś pomogło. W końcu jeżeli zbrodnia była pod ziemią musiało się tam jakoś dostać, a bez śladów raczej by się nie odbyło. Zbrodnia i ta cała wiedźma z lasu połączenie tych dwóch rzeczy nie pasowało jej. Ale na to wszystko jest jakieś logiczne wyjaśnienie, była tego pewna.

[Ciąg dalszy eventu]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t874-uczennica-anabell-nightmare#10158 http://magiclullaby.forumpl.net/t876-anabell-nightmare#9613 http://magiclullaby.forumpl.net/t875-skrytka-34590#9612
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : -

Cytat : Rób, co możesz, w miejscu, jakim jesteś i z tym, co masz.

Punkty doświadczenia : 323

Punkty życia : 94

133

Czystość krwi : pochodzenia mug

Sakiewka : 92 g 13s

Gif :

Różdżka : tarnina, łza cerbera, 12 i 1/2


Gryffindor

PisanieTemat: Re: Las    Wto Sty 20, 2015 8:48 pm

Idź tam, gdzie podpowiada Ci serce? Co za bzdura. Serce jej zaledwie biło tak, jak zwykle, a i w główce ewidentnie zabrakło rozumku. Podświadomie złapała różdżkę i szła za dziwną postacią. W nieznane do Zakazanego Lasu. Rzeczywiście, szczyt inteligencji. Porwała się w drogę, ku ukojeniu, nie zważając na to, że szukanie spokoju dla duszy w takim miejscu jest lekkomyślnie i praktycznie na pewno zakończy się sytuacją dosyć nieprzyjemną. Pomijając jednak wewnętrzne problemy Alexandry i jej wszystko rozterki trzeba powiedzieć, że i w tym miejscu ciekawie nie było. Dostrzegła kogoś kawałek dalej od siebie. Pierwsza rzecz, jaką robi? Wyciąga różdżkę. Zbliżyła się nieco do tego kogoś, kogo ujrzała. W końcu nie miała żadnej pewności, że jej wyobraźnia, czy też wzrok nie zawodzi jej. Każdy już dzieje się wszystko, czego się nie spodziewaliśmy to w końcu rozumiemy, że musimy być gotowi na każdą okoliczność. Gdy jednak była już dosyć blisko to spostrzegła, że nie mogła wymyśli sobie innej uczennicy. Kojarzyła ją z widzenia, tego z pewnością sobie nie ubzdurała.
- Ładnie to tak biegać po lesie? - spytała ironicznie. Wiadomo, że nie poważnie, bo przecież sama się tam znalazła. Ciekawe tylko, co one teraz zrobią? Spotkanie w Zakazanym Lesie to jednak pewna nowość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t736-uczennica-alexandra-grace http://magiclullaby.forumpl.net/t739-alex-grace#5935 http://magiclullaby.forumpl.net/t737-skrytka-9893 http://magiclullaby.forumpl.net/t738-sky
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Jesienny Chłopiec

Cytat : I have to many secrets to show...

Punkty doświadczenia : 203

Punkty życia : 100

170

Czystość krwi : Półkrwi

Sakiewka : 22g 14s

Gif :

Różdżka : 10 cali, cis, włókno z pachwiny nietoperza


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Las    Nie Sty 25, 2015 12:09 pm

O, nie! Hogwart nigdy nie zdawał się być normalnym miejscem. Patrząc ze strony zwykłego jugola, który bez żadnego przygotowania, znalazłby się  wtych murach, zobaczyłby tabun szurniętych ludzi biegających z patykami w rękach. Jak się okazuje, wszystko zależy od punktu widzenia i poziomu wiedzy o prawdziwym świecie. Zwykli ludzie starają się wytłumaczyć wszystkie zjawiska, szukając wzorów w fizyce, zaś większość magicznych ludzi, szuka po prostu sprawcy o nadzwyczajnych zdolnościach. Nic w tym dziwnego, w końcu znają o wiele wiecej prawdy niż osoby, po drugiej stronie filaru na peronie 9 i ¾.
Na początku naprawdę chciał jej pomóc, nie spodziewał się, że może to zrobić, bo była w opłakanym stanie i zapewne i tak by z tego nie wyszła, ale chociaż raz jego myślami zawładnęło maleńkie światło… No niestety zaraz zostało przyćmione przez ciemność, która ponownie znalazła pobudki, aby znaleźć profity w tej sytuacji. Ona mogła powiedzieć mu dużo, ale czy warto było na to czekać? Odpowiedzią na to pytanie był jastrząb. Zupełnie biały, piękny i okazały. Pierwszą myślą, jaka przeszła mu przez głowę było - Pani Zima. To na pewno nie był zbieg okoliczności. Chwilę po tym, jak dowiaduje się, że w lesie naprawdę grasuje niebezpieczna czarownica, znajduje prawie martwą dziewczynę, a do tego, dostaje wyraźne znaki, że niej pewniej zostanie zamieszany w te wydarzenia i wciągnięty w sam ich środek. Czyżby Neve Collins postanowiła doprowadzić go w miejsce, gdzie uzyska odpowiedzi? Chyba nie musi czekać aż rudowłosa będzie w stanie powiedzieć mu coś w choć trochę świadomy sposób. Może uda mu się rozwiązac tę zagadkę o wiele szybciej, niźli się spodziewał.
Każdy inny zastanowiłby się nad swoimi kolejnymi ruchami. On jedynie spojrzał na jastrzębia i już wiedział, że ratowanie dziewczyny jest bez sensu. Ona mu w niczym nie pomoże, a zajmowanie się nią pochłonie za dużo cennego czasu. Bez namysłu ruszył za ptakiem, który prowadził go w głąb ciemnego lasu, w którym wiele przygód go jeszcze czekało…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t914-ciril-hootcher-uczen http://magiclullaby.forumpl.net/t918-ciril-hootcher#10550 http://magiclullaby.forumpl.net/t915-skrytka-numer-115 http://magiclullaby.forumpl.net/t916-mi#10433
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Las    Pon Sty 26, 2015 2:40 pm

Zostawiłeś, drogi Cirilu, dziewczę tam, gdzie je znalazłeś, a Ona..? Cóż, Ona umarła - ale o tym dowiesz się w swoim czasie... o ile przeżyjesz tą wycieczkę, na którą zabrał Cię śnieżny, dumny ptak - ten, który śpiewał tak pięknie, który mamił swym majestatem, zgrabnością, a jednocześnie ludziom zdarzało się zapominać, że mimo wszystko jest drapieżnikiem - i to drapieżnikiem doskonałym, któremu nikt nie jest w stanie dorównać w przestworzach, któremu niemal nic nie jest w wstanie uciec ze szponów, kiedy już zdecyduje się zanurkować po zdobycz - ale, no ba! - wszak to tak mało znaczące szczegóły...
Anabell - wynurzyłaś się z przejścia, drogi powrotnej ni widu, ni słychu, nie masz pojęcia, gdzie się znalazłaś - wokół Ciebie tylko drzewa, nie widać nawet stąd Hogwartu, nie wiesz, gdzie masz iść, nie wiesz, co tutaj w zasadzie robisz - i nagle, o zgrozo! - słyszysz za sobą głos - w dodatku wcale nie obcy głos! - głos jednej z uczennic, która jakimś cudem również trafiła w to samo miejsce, co Ty - przypadek? Tak, to właśnie o Tobie mowa, Alex - i obie słyszycie jak nad waszymi głowami odzywa się jastrzębi zew... niczym biała strzała przeszył monotonną zieleń soczystych koron, tylko po to, by zniknąć wam z pola widzenia, wydostając się do nieba - przecież spełnił swe zadanie, które poleciła mu Jego Pani.
I tak oto jesteś, Cirilu - widzisz przed sobą dwie dziewczęce sylwetki, a Jastrząb zniknął. Wszak mówiłeś, żeś nie na tyle głupi, by samemu pchać się w nieznane...
Więc KTOŚ zapewnił Ci, byś tego marnego argumentu, traktującego przeciwko wybraniu się na polowanie na Ludojada, się pozbył.
Wasza trójka więc spotkała się w tym samym miejscu w Zakazanym Lesie - i co teraz?

/piszcie nie czekając na kolejkę MG, Mistrz będzie obserwował i wtrącał się w odpowiednich momentach/


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Jesienny Chłopiec

Cytat : I have to many secrets to show...

Punkty doświadczenia : 203

Punkty życia : 100

170

Czystość krwi : Półkrwi

Sakiewka : 22g 14s

Gif :

Różdżka : 10 cali, cis, włókno z pachwiny nietoperza


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Las    Wto Sty 27, 2015 2:26 pm

Zagadka goniła zagadkę, gdy wydarzenia obecnej nocy zmieniały się jak w kalejdoskopie. W jednej chwili szukał pomocy, aby zaraz potem, zupełnie bezwiednie, ruszyć tropem majestatycznego ptaka. Starał się dorównać jego prędkości, zobaczyć to, co ten ma mu do pokazania. A z całą pewnością nie było to byle co! Prowadził go dokładnie w miejsce, do którego obawiał się iść sam, a zrobił to mimowolnie. Można powiedzieć, że jest głupi, albo odważny. Akurat to okaże się z czasem. Czas pokaże także, czy biały jastrząb był dobrym omenem, być może stanowił symbol zupełnej odwrotności, tego, czego oczekiwał po nim młody czarodziej.
Bitwa jego myśli trwała wewnątrz jego głowy. Walka wyglądałaby zapewne, jak starcie dwóch tytanów. Nie mógł dalej rozgryźć, czy postąpił dobrze, zostawiając tamtą dziewczynę na pewną śmierć. Ale co on mógł dla niej zrobić. Nie wyglądała na taką, która jakimś cudem wyszłaby z tego bez szwanku. Poza tym… Jeśli dalej chce zostać tym, kim widzi się w przyszłości, musi przywyknąć do takich ofiar. W końcu się przyzwyczai i nie będzie robiło to na nim większego wrażenia.
Znalazł się w lesie, do którego nikt nie mógł wchodzić. Żarlica biegała gdzieś po okolicy raniąc niewinnych ludzi, a on, właśnie teraz, znalazł się w tym miejscu zupełnie sam. Do tego jastrząb odleciał. Tylko on, drzewa i nadprzyrodzone istoty czyhające na niego w krzakach i za pniami ogromnych drzew. Ale co on miał teraz zrobić? Smutny poszukiwacz przygód, zamieszany w coś zupełnie dla niego niezrozumiałego. On dopiero się uczył, chmury nad jego głową nie były jeszcze aż takie ciemne. A może nie dostrzegł, że sytuacja uległa zmianie?
Przedzieraąac się przez niskie krzaki, starając się zachowywać jak najciszej, dostrzegł zarys dwóch damskich sylwetek. Usłyszał część ich wypowiedzi. Nie rozpoznał ich głosów. Ha! Jak on miał je rozpoznać, skoro nie znał prawie nikogo z tej cholernej szkoły. Los sprawił, że przyjdzie mu poznać wielu nowych ludzi. Ciekawe tylko, czy przypadną mu do gustu. Zbliżając się do nich, wyjął z peleryny różdżkę i wylelował w punkt tuż nad ich głowami.
- Lumos Maxima…- mruknął i wycelował strumień światła nad dziewczyny. Teraz mógł im się przyjrzeć dokładniej.
- Co wy tu robicie?- zapytał bez ogródek, przyjmując na twarz emocje zdziwienia i niewiedzy.
- Czyżby kolejne ofiary dla czarownicy? Lekkomyślne…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t914-ciril-hootcher-uczen http://magiclullaby.forumpl.net/t918-ciril-hootcher#10550 http://magiclullaby.forumpl.net/t915-skrytka-numer-115 http://magiclullaby.forumpl.net/t916-mi#10433
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Tytuł

Cytat : Cytat

Punkty doświadczenia : 108

Punkty życia : 100

xxx

Czystość krwi : Krew

Sakiewka : 0g 0s 0k

Gif :

Różdżka : drewno, rdzeń, długość


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Las    Sro Sty 28, 2015 1:06 pm

A teraz cóż. Wyszła w nieznane jak się domyśliła ponownie wymówiła zaklęcie "Lumos" by widzieć to co jest przed jej oczami. Po chwili usłyszała głos, dziewczyny, spojrzała się w jej stronę zdziwiona, że obie znalazły się w takim samym miejscu. Czyżby przypadek ich tutaj sprowadził? No tego nie wiedziała wiec musiała zgadywać do uszu dobiegł odgłos zwierzęcia. To był jastrząb, a pojawił się prędko i czym prędzej zniknął za drzewami. Cisza długo nie trwała, bo pojawiła się kolejna osoba.
-Zebranie jakieś czy co? - mruknęła pod nosem.Teraz to jakoś za dużo jej się osób zebrało w jednym miejscu.
-Mogłabym spytać o to samo. - spytała cicho. Faktycznie dziwne to było aczkolwiek nie ukrywała swoje zaskoczenia widząc tą dwójkę w nieznanym jej miejscu. Zaczęła się rozglądać na boki jednak jej oczy dostrzegły tylko drzewa i las, więc mogło by to być obrzeża lasu, albo gdzieś głębiej. Teraz sama nie wiedziała za bardzo w jakim miejscu się znajduję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t874-uczennica-anabell-nightmare#10158 http://magiclullaby.forumpl.net/t876-anabell-nightmare#9613 http://magiclullaby.forumpl.net/t875-skrytka-34590#9612
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : -

Cytat : Rób, co możesz, w miejscu, jakim jesteś i z tym, co masz.

Punkty doświadczenia : 323

Punkty życia : 94

133

Czystość krwi : pochodzenia mug

Sakiewka : 92 g 13s

Gif :

Różdżka : tarnina, łza cerbera, 12 i 1/2


Gryffindor

PisanieTemat: Re: Las    Sob Sty 31, 2015 4:59 pm

Świat działa na jakiś zasadach i jest zbyt skomplikowany, by pozwolić sobie na zbieg okoliczności. Nie ma takiej siły. Do tego takie tłumy w Zakazanym Lesie to raczej nie jest codzienna sytuacja. Szczególnie, że to niebezpieczne i nieźle może im się oberwać. Każdy musiał mieć mniej lub bardziej logiczny powód. Co więcej Los też coś dla nich planował. Ciekawe tylko, jakie to będzie doświadczenie. Biorąc pod uwagę miejsce spotkania to raczej niebezpieczne.
- Cóż, skoro już mamy takie spotkanie to macie coś do roboty tutaj? - Rozmawiała sobie z nimi, jakby piła herbatkę w Wielkiej Sali. Przestała okazywać zaskoczenie i weszła w zwykły tryb. Taki jak codziennie gadała tak i teraz zaczęła. W końcu jak już się spotkali to mogliby coś ogarnąć. Zawsze bezpieczniej włóczyć się grupką niż w pojedynkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t736-uczennica-alexandra-grace http://magiclullaby.forumpl.net/t739-alex-grace#5935 http://magiclullaby.forumpl.net/t737-skrytka-9893 http://magiclullaby.forumpl.net/t738-sky
avatar
avatar
Zwracaj się do mnie : Jesienny Chłopiec

Cytat : I have to many secrets to show...

Punkty doświadczenia : 203

Punkty życia : 100

170

Czystość krwi : Półkrwi

Sakiewka : 22g 14s

Gif :

Różdżka : 10 cali, cis, włókno z pachwiny nietoperza


Oczekujący

PisanieTemat: Re: Las    Sob Sty 31, 2015 11:18 pm

Los jest bogiem. Największym z bóstw, które od początku, do końca planuje twoje życie. Każdą jego sekundę, minutę… Najzabawniejsze momenty i te smutne. Wszystko to jest z góry ustalone, a nam jest dane jedynie odkrywać, co kryje się za każdym z zakrętów. Ukartowane, ustawione. Można stwierdzić, że oszukać ten ewenement nie jest łatwo, a ci, którym ten czyn się udał, są zapewne najszczęśliwszymi… Albo najsmutniejszymi osobami na świecie. Chciałby być tym, który oszuka przeznaczenia, ale na razie piłka jest po drugiej stronie. Może uda mu się jej chociaż dotknąć? Tego nie wie nikt, ale jeśli będzie mu to dane, zaczerpnie jak najwięcej, aby oderwać się od harmonicznego porządku.
Na razie jednak przyszło mu spotkać te dwie dziewczyny, w środku Zakazanego Lasu. Kto wiedział, czy właśnie nie znaleźli się na celowniku wiedźmy, która tylko czeka na jakieś ich potknięcie? Nie przeczytasz przyszłości, nie wiadomo jak dobry byś w tym był. Tak samo nie zaznasz spokoju, jeśli nie odpuścisz.
Podszedł bliżej, jakoby zbierając się w sobie. Nie wiedział, czy chce je poznać. Jego umysł studiował ich zachowanie, starając się wyczytać jak najwięcej. Cóż. W takim półmroku, wiele nie zobaczył… Usłyszał jednak zdecydowanie dużo, aby wiedzieć, że obydwie są dość śmiałe. Zapewne się znają i wspólnie poszukują przygód, aby mieć o czym opowiadać przyjaciołom.
- Nie boicie się wiedźmy?- zapytał prosto z mostu. Nie miał zamiaru bawić się w podchody. To nie przypadek, że znajdują się w tym miejscu razem. Albo są tutaj, żeby szukać ludożercy, albo po prostu SA na tyle głupie, aby narażać się i łamać zasady szkoły. Nie żeby mu to przeszkadzało…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://magiclullaby.forumpl.net/t914-ciril-hootcher-uczen http://magiclullaby.forumpl.net/t918-ciril-hootcher#10550 http://magiclullaby.forumpl.net/t915-skrytka-numer-115 http://magiclullaby.forumpl.net/t916-mi#10433
avatar
avatar


PisanieTemat: Re: Las    Nie Lut 01, 2015 12:03 am

Las był cichy i spokojny, nic nie zakłócało jego porządku, a może właśnie było za cicho..? Cienie tutaj były żywe, nabierały nowego znaczenia, nabierały nowych form, a każdy z nich przeganiał wyobrażeniami o strachu to drugie... tyle że strach był tak samo realny, jak każdy z tych mar rodem wyjętych z naszych najgorszych koszmarów. Właśnie zostaliście do takiego przeniesieni. Oto koszmar, w którym jedyną ostoją i ratunkiem jest blade światełko palące się na krańcu różdżki dzielnego Gryfona, którego przywiodły tutaj powody zgoła inne, niż tych dwóch dziewcząt - wszak one znalazły się tutaj... w zasadzie dlaczego? Spotkały coś niesamowitego na swojej drodze i dały sobie zamroczyć umysł, oto, jak tutaj wylądowały, nie znając drogi powrotnej.
Coś poruszyło się za plecami Cirila, jakiś szum wiatru, jednak gdyby się obrócić nie widać było niczego konkretnego - potem trzask gałęzi gdzieś w górze, szum liści - ach, właśnie, gdzie wiatr? Gdzie pohukujące sowy nawołujące siebie wzajem i krakanie wron i gawronów? Wszystko tutaj było przerażająco wręcz martwe... I nagle na najbliższej gałęzi znowu pojawił się ten sam Jastrząb odróżniający się na tle czerni, całkowicie biały, który mądrymi oczyma powiódł po zebranych, żeby zaraz utkwić je w Cirilu, zupełnie, jakby znowu próbował dać mu coś do zrozumienia, zupełnie jakby oczyma swej Pani mówił: widzisz..? Dałam Ci narzędzia, wykorzystaj je. - I wzbił się znów w przestworza, żeby zakręcić parę kół nad głowami zebranych i powoli poszybować w las.
Co zrobicie? Zdecydujecie się ruszyć za nim? Czy może wrócicie do Hogwartu drogą, której nie sposób nawet odnaleźć?
Jeśli zdecydujecie się iść za ptakiem może zacząć pisać na zewnątrz chatki.


Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984

Chcesz napisać prośbę do konkretnego Mistrza Gry na Prywatną Wiadomość? Użyj odpowiedniego określenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Las    

Powrót do góry Go down
 
Las
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Magic Lullaby :: Hogwart :: Tereny Przyzamkowe :: Zakazany Las
-
Skocz do: