Go down
Rudolf Greengrass
Gryffindor
Rudolf Greengrass

Jezioro - Page 23 Empty Re: Jezioro

on Sob Gru 29, 2018 10:25 pm
Rudolf poniekąd czuł się wdzięczny tajemniczej nieznajomej, że i ona również postanowiła przybyć na lodowisko w tym samym dniu o on. Wywijać orły w dwójkę zawsze było raźniej. Blond wpatrywał się w dziewczynę, która wpatrywała się w niego...i tak wpatrywali się w siebie. Nie wiedzieć po co i dlaczego. W sumie to ona została, a on tylko to dalej kontynuował. Przez chwilę nawet zastanawiał się co może być powodem tego wpatrywania się. Nic więc dziwnego, że dłonią zaczął dotykać swojej twarzy, aby sprawdzić czy oby na pewno wszystko jest na swoim miejscu. Może krew mu z nosa poszła, albo przy upadku zahaczył o płozę łyżwy dziewczyny, i po policzku spływa mu stróżka krwi. A może po prostu wybił sobie zęba i wygląda jak idiota. Całe szczęście niczego takiego nie odnotował, a to sprowadzało go do punktu wyjścia. Czyli zastanawiania się co dziewczynę tak zainteresowało.
-Emmm...- Zaczął cicho i sam spróbował jakoś ustać na nogach, co o dziwo nawet mu wyszło. A kiedy już uzyskał ten przydany pion, dziewczyna postanowiła się odezwać. Nie mniej nie poznał jej imienia, ani nie dowiedział się żadnych szczegółów. Za to jego towarzyszka niedoli uświadomiła mu, że lód to lód i musi być ślizgi. No i tyle z jego błyskotliwego humoru. Na dodatek nim zdążył coś więcej powiedzieć, dziewczyna ponownie podjęła próbę zajechania na łyżwach trochę dalej niż do tej pory. Dlatego też i on uznał, że warto spróbować ponownie swoich sił. Znowu zaczął przebierać nogami w stosunkowo mało kontrolowany sposób, ale jakoś posuwał się mimo wszystko dzięki temu do przodu. Niestety jego szczęście nie trwało długo, bo nawet nie udało mu się równać z dziewczyną, która znacznie go wyprzedziła. Po raz kolejny poczuł jak nogi mu się rozjeżdżają, a on sam jak nie zaliczył pięknego piruetu, leciał ponownie na spotkanie z lodem. Grzmotnął plecami tak mocno, że poczuł jak płuca mu zadrżały. Przymknął jedynie oczy próbując jakoś powstrzymać ból, który znowu rozchodził się po całym jego ciele. A może nie wstawać...może sobie poleżeć i popatrzeć na to zachmurzone niebo. Było to jakaś alternatywa.

-5PŻ


Ostatnio zmieniony przez Rudolf Greengrass dnia Sob Gru 29, 2018 10:29 pm, w całości zmieniany 1 raz
Mistrz Gry
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Jezioro - Page 23 Empty Re: Jezioro

on Sob Gru 29, 2018 10:25 pm
The member 'Rudolf Greengrass' has done the following action : Rzuć kością


'K6' :
Jezioro - Page 23 4-64
Result :
Jezioro - Page 23 OL8orZa
Amelia Wright
Hufflepuff
Amelia Wright

Jezioro - Page 23 Empty Re: Jezioro

on Nie Gru 30, 2018 9:54 pm
Poszło jej nadzwyczajnie dobrze, jak na kogoś, kto przed sekundą przytulał się do lodu. Nie chciała jednak cieszyć się za szybko, a już na pewno nie radował ją fakt, że rozmowa przestał istnieć między nią, a osobą przybyłą na lód i próbującą chociaż ją zagadać. Ach! Czuła się bardzo głupią istotą w tym momencie. Przecież nie dała mu szansy na pociągnięcie tej konwersacji. W sumie to też fakt odjechania od niego mógł przyczynić się do trudności komunikacyjnych. Nie była najlepsza w układanie tych społecznych klocków, ale słysząc, że potencjalnemu towarzyszowi nie idzie za dobrze stanęła nagle. Mogła po prostu go ominąć, zostawić i próbować ominąć resztki śniegu które ktoś ewidentnie rozsypał przez toczenie bitwy na śnieżki. No mogła. Ale najpierw chciała mu jakoś pomóc. Podjechała więc do spoczywającego na lodzie i w trakcie liczyła na jakieś objawienie, boskie działanie magii, które dałoby jej podpowiedzieć, co należy powiedzieć. Spojrzała sobie z tej perspektywy na niego. Pierwszy raz patrzyła na kogoś z góry. Nawet jeśli chodzi o dosłowne patrzenie, a nie pogardę. To drugie jej się nie przydarza. Wyciągnęła więc w jego stronę dłoń i przemówiła.
- Jeśli chcesz mnie przegonić musisz używać nóg, a nie pleców - Mistrz elokwencji Amelia Wright. Uśmiechała się tak z góry do niego i po prostu to powiedziała. Chciała być miła, uprzejma, kulturalna, odpowiednia i rozmowna. Miała sprawić, że ktoś będzie chciał z nią rozmawiać, a ona w tym całym stresie powiedziała coś tak nieprzyjemnego. Oczywiście z jej twarzyczką i uśmiechem zawstydzenia to nawet groźba zabrzmiałaby jak żart, co nie zmienia faktu, że przeraziła się tym, jak źle mogłyby zostać odebrane te słowa. Szybko więc się poprawiła.
- N-n-nie chciałamtegotakpowiedzieć. Cho... chodzi mi o to, że... - Próbowała. Naprawdę chciała! Tyle, że ostatecznie nie miała pojęcia o co jej chodzi także, kiedy już przyjął jej dłoń i ruszył się, bądź tego nie uczynił to czmychnęła dalej przed siebie. Ścigała się już bardziej sama ze sobą niż z nimi, ale cóż. Musiała jakoś spróbować pójść do przodu.
Nabrała nawet średniej prędkości. Łyżwy w stresie jej uciekły, a raczej nogi nie niosły na tyle stabilnie, co powinny. Kto by się jednak przejmował? Wiedziała jednak jedno - jeśli jej towarzysz, której imienia jeszcze nie poznała, wyprzedzi ją to chwila nie uwagi i wpadnie na niego albo jakiegoś innego jegomościa, który się napatoczy. Nie żeby specjalnie to miała zrobić, ale czuła niepewność w stopach. W sercu też, bo niestety nie wiedziała, jak odnaleźć się w tak źle poprowadzonej rozmowie. I to z jej winy!


Ostatnio zmieniony przez Amelia Wright dnia Nie Gru 30, 2018 9:56 pm, w całości zmieniany 1 raz


Amelia Wright
- Co ci leży na sercu?
- Nic - odpowiedziała i po chwili dodała: - Świat.
(...)
- Tak - odparł Magnus. - Tak wyglądasz, jakby świat leżał ci na sercu.

Mistrz Gry
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Jezioro - Page 23 Empty Re: Jezioro

on Nie Gru 30, 2018 9:54 pm
The member 'Amelia Wright' has done the following action : Rzuć kością


'K6' :
Jezioro - Page 23 4-64
Result :
Jezioro - Page 23 5JWDDsH


Sowa Specjalna * Prośby do MG * Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me.
It resembles my own mind except that you happen to be insane.”

— George Orwell, 1984
Rudolf Greengrass
Gryffindor
Rudolf Greengrass

Jezioro - Page 23 Empty Re: Jezioro

on Nie Gru 30, 2018 10:07 pm
Znowu leżał na lodzie i wpatrywał się chmury, a przynajmniej tak było do momentu, aż usłyszał dźwięk łyżew, które szusowały po lodzie, a zaraz potem nad nim pojawiła się ta dziewczyna. Chłopak uśmiechnął się lekko w jej kierunku. Nie ukrywał, że teraz był w całkiem ciekawym położeniu. W jego wyobraźni mogłoby to wyglądać trochę inaczej. To ona leżałaby na lodzie, a on wróciłby się do niej aby podać pomocną dłoń, tak jak kulturalnego człowieka przystało, los najwyraźniej miał gdzieś to co Rudolf sobie wyobrażał i postanowił odwrócić role. Mimo wszystko jemu jakoś za bardzo to nie przeszkadzało. Nie umiał jeździć na łyżwach, więc musiał się pogodzić z myślą, że to on będzie tym, który będzie potrzebować pomocnej dłoni.
-Może, jednak jakoś uda mi się- Zaśmiał się cicho i chwycił dłoń dziewczyny, aby znowu ustać na własnych nogach. Czuł się w tej chwili lekko poobijany, ale mimo wszystko uśmiech nie schodził mu z twarzy. Może dlatego, że zawsze lubił ruch na świeżym powietrzu. Miał wtedy wolną głowę i nie musiał się tak naprawdę niczym martwić, a raczej tylko wtedy niczym się nie przejmował.
Blondyn licząc, że tym razem uda mu się zatrzymać swoją rozmówczynię na dłużej uchylał już usta, kiedy ta po raz kolejny mu przerwała. Wyjąkała jakieś przeprosiny, i pognała dalej przed siebie.
-Na rozciągnięte gacie Merlina...- Mruknął cicho do siebie i spuścił lekko głowę. Już wiedział, że ta rozmowa nie będzie należała do łatwych, ale z drugiej strony naprawdę chciał poznać imię dziewczyny z którą niespodziewanie przyszło mu spędzić tych kilka chwil. W końcu zawsze lepiej wiedzieć pod czyje nogi co chwila upada. Dlatego też zebrał w sobie wszystkie zdolności jakie tylko posiada i rozpędził się tym razem, starając utrzymać w jakiś sensowny sposób równowagę, co o dziwo mu wyszło. Zaczął gonić dziewczynę, a kiedy był już blisko niej po prostu chwycił za ramiona, trzymając tym samym tak, aby ją zatrzymać, ale aby przypadkiem się też nie wywrócił.
-Zatrzymaj się w końcu...i powiedź jak masz na imię- Powiedział lekko zdyszany, kiedy udało się im w końcu jakoś zatrzymać...z mniejszą lub większą szkodą. Liczył na to, że może dziewczyna trochę zwolni i porozmawia z nim normalnie, ale czy nadzieja nie jest matką głupich?


Ostatnio zmieniony przez Rudolf Greengrass dnia Nie Gru 30, 2018 10:09 pm, w całości zmieniany 1 raz
Mistrz Gry
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Jezioro - Page 23 Empty Re: Jezioro

on Nie Gru 30, 2018 10:07 pm
The member 'Rudolf Greengrass' has done the following action : Rzuć kością


'K6' :
Jezioro - Page 23 4-64
Result :
Jezioro - Page 23 T14BV33
Amelia Wright
Hufflepuff
Amelia Wright

Jezioro - Page 23 Empty Re: Jezioro

on Nie Gru 30, 2018 10:17 pm
Nóżki nie trzymały jej tak, jak chciała. Przynajmniej na początku. Oboje jednak utrzymywali się stabilnie przez jakąś chwilę. Słyszała nawet, że ją gonił! Czyli jednak nie przegrała tak łatwo. To znaczy nie zmarnowała szansy na przeprowadzenie rozmowy. Nie spodziewała się, że może to przebiegać tak pozytywnie. Głównie dlatego, że wciąż była zestresowana. Ruch jednak sprawia, że łatwiej się rozluźniać. Wysiłek zabiera myśli w bardziej spokojne rejony, co nie da się ukryć jest ogromną korzyścią dla Puchonki. Szansą na zebranie myśli i rozładowanie napięcia. Tak jej się przynajmniej wydawało do momentu, kiedy nagle została zatrzymana.Tak dobrze się jej wreszcie jeździło! Bała się, że ta dobra passa może się skończyć przez takie postoje. Ostatecznie jednak liczyła na to, że będą mieli szanse pogadać, więc skoro ten chwyt za ramiona nie zakończył się jej upadkiem to wszystko jest w porządku? Była tylko nieco zdezorinetowana, bo nie spodziewała się, że ją dogoni. Wydawało jej się, że jedzie na tyle szybko, że raczej musiałby pokrzyczeć gdzieś za jej plecami, a tutaj może się okazać, że jeszcze ją wyprzedzi!
- Jaki jest sens stania na lodzie? Tak chociaż możemy udawać, że to był zaplanowany wyścig! - Amelia nie miała w sobie ducha rywalizacji. Po prostu szukała dobrej wymówki na to dlaczego zawsze, kiedy braknie jej słów, jąka się bądź po prostu nie wie, co ze sobą począć to po prostu decyduje się na ucieczkę. Brzmi ładniej niż przyznanie się do tego, że po prostu jest przerażona rozmową z kimś słabo sobie znanym. Nawet nie rozmową. jest przerażona tym, co ta osoba może sobie pomyśleć o niej słuchając tych nędznych produktów jej mowy, które imitują zdania.
- I Amelia. Amelia Wright, miło poznać... kogo w sumie? - No to teraz przyszła kolej na jego przedstawienie się. Skoro przez całą trasę nie zdążyli wymienić żadnych konkretnych informacji to chociaż pod sam koniec przekażą sobie tą jedną istotną chociażby po to, by potem móc się jakoś odnaleźć. Wysłać sowę, czy coś w tym stylu. Nie żeby Amelia zakładała, że będzie miała odwagę z nim pogadać drugi raz. Już i tak rozwinęła się ponad własne możliwości. Najpierw przyszła gdzieś, zdążyła pożałować tego prawie tak mocno, że wylałaby łzy po czym przeprowadziła krypto-wyścig, a raczej akcję pod tytułem "Wielka Ucieczka" przed nowym kolegą. Po drodzę jednak wypowiedziała do niego SŁOWA. Słowa, nie sylaby. To już niesamowita rzecz.
Mogłaby wręcz uznać, że jest coraz lepsza w uspołecznianiu się!
Niech tylko mama się o tym dowie. I Lincoln! Będą w kompletnym szoku słysząc, że wytrwała aż tyle na lodzie próbując chociaż odpowiadać nieznajomemu!


Ostatnio zmieniony przez Amelia Wright dnia Nie Gru 30, 2018 10:36 pm, w całości zmieniany 1 raz


Amelia Wright
- Co ci leży na sercu?
- Nic - odpowiedziała i po chwili dodała: - Świat.
(...)
- Tak - odparł Magnus. - Tak wyglądasz, jakby świat leżał ci na sercu.

Mistrz Gry
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Jezioro - Page 23 Empty Re: Jezioro

on Nie Gru 30, 2018 10:17 pm
The member 'Amelia Wright' has done the following action : Rzuć kością


'K6' :
Jezioro - Page 23 4-64
Result :
Jezioro - Page 23 Diy96HL


Sowa Specjalna * Prośby do MG * Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me.
It resembles my own mind except that you happen to be insane.”

— George Orwell, 1984
Rudolf Greengrass
Gryffindor
Rudolf Greengrass

Jezioro - Page 23 Empty Re: Jezioro

on Wto Sty 01, 2019 7:26 pm
W końcu się zatrzymała, chociaż to Rudolf musiał jej trochę bardziej w tym pomóc, bo w przeciwnym wypadku nie widział żadnej szansy na nawiązanie jakiegoś dialogu. Stanął jakoś przed dziewczyną, i schylił się nawet lekko dysząc, dając tym samym upust swojemu zmęczeniu. Nie był przyzwyczajony do tego, że musi się tak namęczyć, aby z kimś móc porozmawiać.
-Jesteś pierwszą kobietą, która tak zawzięcie ode mnie ucieka- Zażartował w momencie, kiedy umiejętność płynnego oddychania wreszcie do niego wróciła. Może i nie należał do najprzystojniejszych uczniów tej szkoły, ale z drugiej strony, aż tak źle chyba jeszcze z nim nie było. A ta dziewczyna, której imię z resztą udało mu się poznać...w towarzystwie błyskotliwej uwadze,  że lodowisko nie jest od tego, aby stać. I sam Rudolf kiwnął lekko głową na dźwięk słów.
-Więc Amelio...skoro ja dałem z siebie wszystko abym mógł poznać twoje imię...myślę, że nie chcę ci ułatwiać zadania...- Miał zamiar zmusić dziewczynę do tego, aby tym razem to ona spróbowała pokazać swoje zaangażowanie.
-Pojadę w stronę brzegu. Jeżeli dotrzesz tam pierwsza w nagrodę powiem ci jak mam na imię- Wydawało się, że jest to jak najbardziej uczciwy układ. Dlatego też chłopak na nowo usiłował jakoś poruszać się po lodzie, co jak się szybko okazało nie szło mu już tak dobrze. Myślał, że już zaczął łapać na czym polega to całe łyżwiarstwo, ale jak widać nie bardzo, co nie zmieniało faktu, że miał zamiar się poddać. Jak już coś zaczął to wypada to skończyć. Dlatego też zbliżał się stosunkowo powoli w stronę brzegu, ale pech chciał, że nogi ponownie mu się rozjechały, i na sam brzeg dotarł bardziej na plecach niż na własnych nogach. Było to do przewidzenia, ale sam chłopak wydawał się robić sobie z tego nie wiele. Po prostu dobrze się bawił. Kiedy udało mu się jakoś wygramolić na brzeg, zaczął ściągać ze swoich nóg łyżwy, aby na ich miejsce ponownie pojawiły się zwykłe buty. Blondyn był zdecydowanym zwolennikiem takiego poruszania się po świecie.

-5PŻ


Ostatnio zmieniony przez Rudolf Greengrass dnia Wto Sty 01, 2019 7:29 pm, w całości zmieniany 1 raz
Mistrz Gry
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Jezioro - Page 23 Empty Re: Jezioro

on Wto Sty 01, 2019 7:26 pm
The member 'Rudolf Greengrass' has done the following action : Rzuć kością


'K6' :
Jezioro - Page 23 4-64
Result :
Jezioro - Page 23 OL8orZa
Amelia Wright
Hufflepuff
Amelia Wright

Jezioro - Page 23 Empty Re: Jezioro

on Czw Sty 03, 2019 10:50 pm
Och, ale gdyby to o jego wygląd chodziło! Amelia nie dała rady nawet dobrze się przyjrzeć, by mieć jakiekolwiek zdanie na ten temat, bo była tak zajęta uciekaniem i myśleniem o tym, jak powinna się zachować. W sumie to nawet, gdyby nie była to prawdopodobnie nie odważyłaby się chociazby w myślach uczynić jakiejkolwiek uwagi na taki temat. To byłoby zbyt skomplikowane, jeszcze by się mózg przegrzał dziewczynie. A co do tego to niestety właśnie zaczynał. Zabawne uwagi chyba nie są jej najmocniejszą stroną, a z pewnością wywołują naprawdę niemiarodajne reakcje. Uciekała przed nim, biorąc udział w wyścigu, jakby był on o śmierć i życie, co już samo w sobie było absurdalne skoro chciała z nim rozmawiać, a teraz to miała ochotę spaść pod ten lód. Nie czuła się jakoś specjalnie. Nie w sensie płci oczywiście. To akurat się zgadza. Tylko tak jakoś... Amelia pod wieloma względami wciąż była dziewczynką. Tak po prostu. Speszyła się więc nieco i nic mu na to nie powiedziała, czerwieniąc się jak bardzo ładny i nie-dojrzały pomidor.
I co to za gry! Nie powie jej, jak się nazywa? I teraz o wszystkim zadecyduje jej zdolność poruszania się bądź jej brak? Przecież to się zapowiada na tragedię! Ostatecznie jednak nie było aż tak strasznie. Głównie dlatego, że jej towarzysz o nieznanym jeszcze imieniu lubił upadać. Bardziej niż ona tym razem. Niesamowite. Czyli może nie było to aż tak niezwykłe. by nie trzymać się na nogach? Tym sposobem mimo tego, że na drodze stanął jej on w swej własnej, potrubrowanej osobie, robiąc za żywą przeszkodzę - ominęła go i bez problemu dotarła na brzeg. Koniec wyścigu. Pierwszy (nie prawda, ale nazwijmy to tak) raz wygrała coś w życiu! Dziwne uczucie, jak na fakt, że czuła się źle z tym, bo przeciez on się wywrócił! Gdyby to się nie wydarzyło wcale nie jest powiedziane, że by się jej udało. Nie czuła satysfakcji. Szczególnie, że mało kulturalnie wyminęła go i zanim zdążyła przemyśleć wszystko p oprostu zapytała go.
- To jak brzmiało Twoje imię? - Nieco złośliwie. Jak nie ona! Z tym tez poczuła się natychmiast nieswojo i również przyłączając się wreszcie do zdejmowania łyżwe zaczęła ponownie dukać.
- K-kto p-pierwszy w zamku? - wstała zabierając łyżwy i byla gotowa do biegu. Byleby on teraz wygrał. Tak dla jej spokoju ducha.


Ostatnio zmieniony przez Amelia Wright dnia Czw Sty 03, 2019 10:57 pm, w całości zmieniany 1 raz


Amelia Wright
- Co ci leży na sercu?
- Nic - odpowiedziała i po chwili dodała: - Świat.
(...)
- Tak - odparł Magnus. - Tak wyglądasz, jakby świat leżał ci na sercu.

Mistrz Gry
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Jezioro - Page 23 Empty Re: Jezioro

on Czw Sty 03, 2019 10:50 pm
The member 'Amelia Wright' has done the following action : Rzuć kością


'K6' :
Jezioro - Page 23 4-64
Result :
Jezioro - Page 23 Diy96HL


Sowa Specjalna * Prośby do MG * Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me.
It resembles my own mind except that you happen to be insane.”

— George Orwell, 1984
Rudolf Greengrass
Gryffindor
Rudolf Greengrass

Jezioro - Page 23 Empty Re: Jezioro

on Pią Sty 04, 2019 1:23 am
To czy chłopak pozwolił jej wygrać, i specjalnie wyłożył się na ostatniej prostej, czy może faktycznie jest tak beznadziejnym łyżwiarzem, pozostanie jedynie w domysłach Amelii, a nawet jeżeli to wszystko było zaplanowane, to czy miało jakie kolwiek znaczenie. Od początku chodziło przecież o dobrą zabawę okraszoną przyjemną rozmową. Dobra zabawa już była, a nad rozmową zawsze można było popracować.
Blondyn obserwował jak jego niedawna rywalka wyraźnie zadowolona z siebie również ściąga łyżwy, i ku jego zdziwieniu nie zaczęła błogosławić ziemi, po której na nowo przyszło jej ustać...znacznie pewniej niż na lodzie. Chłopak dźwignął się z ziemi, po czym ściągnął czapkę odsłaniając tym samym blond lekko kręcone włosy, które do pewnego momentu mogły być tylko w domyśle dziewczyny.
-Rudolf...- Odpowiedział a na jego ustach pojawił się uśmieszek cwaniaczka. Zareagował tak, kiedy dziewczyna zaproponowała mu kolejną konkurencję.
-Lubisz rywalizację widzę...czyżbym trafił na wojowniczą kobietę-  Greengrass lubił rywalizację, lubił sport, i ogólnie ruch na świeżym powietrzu. Wówczas zawsze lepiej mu się myślało. Nawet w domu we wakacje nie potrafił usiedzieć w miejscu. Kiedy tylko miał okazję wybierał się na długie samotne spacery, którego jego ojciec nieskromnie mianował "szlajaniem się jedyny Merlin wie gdzie" owszem szlajał się, ale nie bez powodu.
-Kto pierwszy dobiegnie do klepsydr w wielkiej sali ten wygrywa. Jeżeli ty dobiegniesz pierwsza poznasz moje nazwisko, a jeżeli ja...cóż pomyślimy na miejscu- Jeżeli już miał się ścigać to wolał mieć z tego jakiś profit. Nagroda przeważnie mobilizowała do wydostania z samego siebie tego co najlepsze. Chłopak schylił się lekko dając tym samym znak dziewczynie, aby i ona się przygotowała, a kiedy to zrobiła zaczął odliczanie.
-trzy, dwa, jeden...start- Powiedział po czym pognał przed siebie tak szybko, jak tylko potrafił.

z/t

//Każde z nas rzuci kością kto wykulga większą ilość oczek pisze pierwszego posta przy klepsydrach i tym samym wygrywa. Jeżeli każde z nas wyrzuci tyle samo, jest remis rzucamy K6//
Sponsored content

Jezioro - Page 23 Empty Re: Jezioro

Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach