Zapraszamy serdecznie do przyłączenia się do przygody!


CalendarCalendar  IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GrupyGrupy  FAQFAQ  

Share | 
 

 Błonia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 10 ... 15, 16, 17
AutorWiadomość
Mistrz Labiryntu
avatar


avatar

PisanieTemat: Błonia    Pon Wrz 02, 2013 2:33 pm

First topic message reminder :

Czyli po prostu wielkie, zielone tereny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Błonia    Nie Mar 05, 2017 9:35 pm

The member 'Giotto Nero' has done the following action : Rzuć kością


'Lekcja' :

Result :

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Charlotte Macmillan
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Błonia    Nie Mar 05, 2017 10:54 pm

Wiedziała, że gdy już odejdzie z polany i zniknie w dormitorium albo jakimkolwiek innym miejscu gdzie będzie mogła pobyć sama zacznie to wszystko analizować, rozpamiętywać i wymyślać jak mogłaby zachować się w tej sytuacji, co innego mogłoby zadziałać lepiej. Teraz jednak, na gorąco, nie miała do tego całkowicie głowy. Zbyt pochłonięta była swoją złością i żalem, który odczuwała aby na moment zawiesić głos i rozważyć czy to co mówi nie przyniesie więcej problemów niż było dotychczas.
Prawdę mówiąc nawet nie miała ochoty go słuchać. Miała ochotę odwrócić się i pójść, i nie odezwać się do niego już więcej, jednak nie potrafiła teraz odejść. Zbyt wiele zobaczyła i jeszcze więcej usłyszała, nogi zdecydowanie nie pozwoliłby Charlotte na oddalenie się z tej polany.
- Nawet nie miałam na myśli tego, że ktoś cię może wywalić ze szkoły ty tłuku! - krzyknęła, odwracając się żeby spojrzeć na jego plecy. - Jeśli ktokolwiek przyłapałby cię na praktykowaniu czarnej magii, w takich czasach jak te, momentalnie znalazłbyś się na celowniku Ministerstwa Magii i aurorów! - naprawdę zastanawiała się czy on był tak głupi czy tylko udawał. Czy przez tyle lat nie dostrzegła niczego podejrzanego, co zdradziłoby, że jednak mózg nie pracuje u niego jak należy? Nie potrafiła doszukać się odpowiedzi na te wszystkie pytania w tym momencie.
- Poza tym ta cała twoja podróż? To jest niedorzeczne Nero! Bez względu na to czy jesteś potężny czy też nie, masz zaledwie szesnaście lat! Jeśli sądzisz, że zaklęcia jak te, które ledwo co są w stanie wyżreć korę drzewa pomogą ci w walce z doświadczonym czarnoksiężnikiem to się srogo mylisz. Niczego nie osiągniesz jeśli dasz się zabić. Niczego nie osiągniesz jeśli zabijesz. Zabicie zabójcy sprawia, że bilans jest taki sam. - dodała już ciszej, odwracając wzrok kiedy po raz kolejny rzucił zaklęcie na drzewko, które zostało po raz kolejny poranione. Nie mogła na to patrzeć. - Śmierć to śmierć, Giotto. I trzeba zapłacić jeśli sprowadziło się ją na kogokolwiek. - teraz już zdecydowanie nie zamierzała się stąd zabrać, jednak ruszyła w kierunku drzew aby pod jednym z nich usiąść, opierając się plecami o pień.
- Nie wiem jednak po co były te wszystkie moje starania aby się do ciebie zbliżyć. Kiedy tak na to patrzę to to nie ma najmniejszego sensu. Możesz twierdzić, że to doceniasz, ale twoje zachowanie mówi co innego. Jesteś zbyt zapatrzony w siebie i swoje potrzeby aby móc docenić troskę drugiego człowieka i zauważyć jak wielkie cierpienie jesteś w stanie wyrządzić nieodpowiedzialnym zachowaniem. - rozgadała się, po raz kolejny się rozgadała, jednak nigdy nie wyobrażała sobie, że będzie musiała wypowiedzieć względem niego tyle słów, które samej Charlotte ciężko przechodziły przez gardło. Chociaż nie chciała wierzyć w to, że nic dla Giotto nie  znaczy to nie potrafiła postrzegać tego inaczej. Czyny zaprzeczały słowom, które ostatnio jej powiedział, a wszystko wyglądało tak, jakby karmił ją wtedy kłamstwem, które chciała od niego usłyszeć.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The author of this message was banned from the forum - See the message
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Błonia    Nie Mar 05, 2017 11:22 pm

The member 'Giotto Nero' has done the following action : Rzuć kością


'Lekcja' :

Result :

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Charlotte Macmillan
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Błonia    Pon Mar 06, 2017 12:26 am

Ona naprawdę już nic nie sądziła i naprawdę była zbyt zdenerwowana żeby racjonalnie myśleć. To wszystko przytłaczało ją do tego stopnia, że nie była pewna jak poradzi sobie z tym wszystkim co dzisiaj zobaczyła i usłyszała. Czy w ogóle jej się to uda. Może zbyt wiele sobie wyobrażała po znajomości z Giotto? A może to teraz miała zaćmienie umysłu, którego nie potrafiła nijak przejść? Może złość zbyt mocno ją opanowała aby pozwolić dojść do głosu rozsądkowi i jakiemuś logicznemu myśleniu? To wszystko było możliwe, to wszystko było wręcz prawie pewne, jednak ona tego nie dostrzegała.
Dlatego też siedziała chowając w tym momencie twarz w dłoniach, modląc się gdzieś w duchu aby to nigdy nie miało miejsca. Może to jakiś kolejny koszmar, który ją nawiedza w czasie nocy? A może to efekt jakiegoś zaklęcia, którym oberwała przypadkiem? Naprawdę, wszystko to byłoby o wiele lepsze od rzeczywistości, od poczucia, że to się dzieje naprawdę i nie da się nic zrobić aby nie dopuścić do sytuacji aby nigdy nie pojawiła się w tym miejscu, w tym czasie.
- Nie twierdzę, że zasługuje na to aby żyć, ale naprawdę uważasz, że będziesz w stanie sam go pokonać? Z całą moją wiarą w ciebie, Giotto, mam szczere wątpliwości czy udałoby ci się zwyciężyć jakiegoś czarnoksiężnika. Nie masz doświadczenia, nawet nie wiesz z kim przyjdzie ci się mierzyć! Rozumiem, że chęć zemsty jest ogromna, ale całe te przygotowania pójdą na nic jeśli dasz się zabić. To wszystko co kiedykolwiek zrobiłeś aby pomścić brata straci jakikolwiek sens w chwili, w której zginiesz przez brak doświadczenia. Bo w porównaniu do wielu lat praktykowania czarnej magii przez kogoś, kto tego dokonał ty będziesz zwykłym szaraczkiem, pierwszym z brzegu. - powiedziała ciszej i spokojniej, dopiero teraz odczuwając ogromny strach o Nero. Wcześniej mogła twierdzić, że się obawiała, ale obawiała się bardziej swoich domysłów. W tym momencie, mając niezbite dowody na to co miało się niebawem wydarzyć czuła jak jej dłonie zaczynają drżeć, a łzy zbierają się w oczach. Mogła pożegnać się ze spokojem ducha na wiele, wiele tygodni albo nawet miesięcy, czując jak informacje dzisiejszego dnia ściągają ją w jakieś mroczne miejsca niczym kotwica na dno.
- Żyłam spokojnie? To dosyć spore niedopowiedzenie. Nawet nie znając dokładnie twoich planów wiedziałam, że chcesz wpakować się w coś niebezpiecznego, a to zdecydowanie nie pozwala być spokojnym. To, że się uśmiechałam i nie opowiadałam o koszmarach w których oglądam jak giniesz? To, że nie chwaliłam się, że potrafię płakać na myśl, że więcej mogę cię nie zobaczyć? To wcale nie oznacza, że całkiem się wyłączyłam na to co między wierszami mi przekazywałeś, chcąc przygotować na to, że więcej możemy się już nie spotkać. - doskonale wiedziała, że niczego starał się jej nie obiecywać, jednak gdzieś tam, w podświadomości, wciąż miała jego słowa, które mówiły, że do niej wróci. Powiedział to, doskonale o tym pamiętała, jednak wiedząc o jego podróży i jego niemalże samobójczej misji wątpiła czy po opuszczeniu Hogwartu jeszcze kiedykolwiek się spotkają. Gdyż pewność, że nie zmieni jego decyzji miała zbyt wyraźnie przedstawioną przed oczami gdy drzewko po raz kolejny zostało zaatakowane, tym razem stety lub niestety bezskutecznie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The author of this message was banned from the forum - See the message
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Błonia    Pon Mar 06, 2017 1:00 am

The member 'Giotto Nero' has done the following action : Rzuć kością


'Lekcja' :

Result :

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Charlotte Macmillan
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Błonia    Pon Mar 06, 2017 1:27 am

Oczywiście, że wątpiła w jego umiejętności, ale nie dlatego, że chciała go zdołować i sprawić mu przykrość, chciała tym po prostu pokazać mu, że może warto dać sobie jeszcze czas, chociaż chwilę na treningi, których nawet jeśli miał wiele, to można przeprowadzić jeszcze więcej. Nie wiedziała jednak w tej chwili jak przekazać mu wszystko to, co chodziło po jej głowie, gdyż wszystko co wypowiadała wykorzystywał przeciwko niej, robiąc z Charlotte osobę winną. I ani strach, ani troska, które odczuwała myśląc o Giotto nie poprawiały sytuacji, w której się znalazła. Jako ktoś, kto jest najgorszym przyjacielem na świecie.
- Sądzę, że jesteś słabszy od czarnoksiężników z wieloletnim doświadczeniem. Możesz mieć moc, możesz mieć nadzwyczajne zdolności, zapał, mnóstwo treningów za sobą, jeszcze więcej przeczytanych ksiąg, ale naprawdę uważasz, że jest to w stanie dać ci przewagę nad kimś, kto spędził prawdopodobnie więcej lat niż ty żyjesz, w świecie czarnej magii i zaklęć, które za zadanie mają sprawić ból tak wielki, że zapragniesz śmierci? - chociaż do tej pory mu się przyglądała, teraz odwróciła głowę w bok, spoglądając na las i wycierając jakąś zabłąkaną łzę, która żłobiła właśnie trasę przez jej policzek w kierunku brody, z której mogłaby skapnąć na koszulę dziewczyny. Niestety, nie było jej to dane tak samo ja Charlotte nie było dane cofnąć czasu i nigdy do tej sytuacji dopuścić. Nie zawsze można było dostać to, czego się chciało i ta myśl dosyć mocno uderzyła Macmillan.
- Jesteś strasznym bucem jeśli myślisz, że to wszystko co mówię miało za zadanie wyłącznie sprawić abyś zmienił decyzję. Za to nawet się nie zabieram, bo wiem, że nie jestem w stanie zrobić nic abyś zrezygnował ze swoich planów. Poza tym, zapomnieć o tobie? Naprawdę Giotto, uważasz, że byłabym w stanie to zrobić? Tak słabo jako człowieka mnie oceniasz? Myślisz, że byłabym w stanie cię skreślić? Nie wiem jaką miarą mnie mierzysz uważając, że potrafiłabym o tobie zapomnieć. I boję się nawet zgadywać. - smutny uśmiech wtargnął na jej usta gdy spojrzała na dzieło zniszczenia, które siał za pomocą swojej różdżki, starając się wyobrazić jak używa tego zaklęcia w stosunku do jakiegoś człowieka i... Wcale jej się to nie podobało.
Zaciskając z całych sił oczy przytuliła się policzkiem do swoich podciągniętych pod brodę kolan, próbując w ten sposób chociaż trochę się uspokoić i wymazać obrazy tak koszmarnie ją teraz napastujące. To wszystko co działo się w jej głowie było niczym najgorszy horror, koszmar, który wydostał się z jej głowy do rzeczywistości i nic nie było w stanie zapędzić go z powrotem na miejsce.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The author of this message was banned from the forum - See the message
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Błonia    Pon Mar 06, 2017 1:52 am

The member 'Giotto Nero' has done the following action : Rzuć kością


'Lekcja' :

Result :

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Charlotte Macmillan
avatar


avatar
Dojrzały

PisanieTemat: Re: Błonia    Pon Mar 06, 2017 2:31 am

Nigdy nie uważała, że Giotto jest słaby. Wręcz przeciwnie, postrzegała go jako kogoś potężnego, kto jest w stanie do końca doprowadzić przedsięwzięcie, którego się podjął, który nigdy nie rezygnuje i zawsze walczy do końca. I wierzyła, że też sprawę z bratem załatwi na swoich zasadach, jednak... Nie teraz. Nie tak od razu, nie już w te wakacje czy nawet w pierwsze miesiące gdy powinien rozpoczynać siódmy rok nauki w Hogwarcie. Po prostu chciała aby dał sobie więcej czasu, a jej więcej spokoju ducha, gdyż teraz go całkowicie nie posiadała. Zbyt mroczne wizje przewijały się w jej wybujałej wyobraźni aby mogła pozwolić sobie na stwierdzenie, że Nero już teraz byłby w stanie pokonać każdego i pomścić brata.
- Ja boję się bólu i śmierci. Twojego bólu i twojej śmierci. Boję się ich najbardziej na świecie. - może był to tak wszechogarniające i paraliżujące uczucia ze względu na to, że odczuwała je nie tylko za siebie, ale także za Giotto, który definitywnie się ich wyzbył? W naturze przecież nic nie ginie, musiały znaleźć jakieś inne centrum, w którym mogłyby się objawiać i oto trafiły do niej.
Kolejne słowa Ślizgona sprawiły, że na moment zmroziło Charlotte, która nie była w stanie się poruszyć. Słuchała tego zastygnięta w swojej pozycji, dokładnie wyłapując wszystkie słowa i przetwarzając je jeszcze przez chwilę nim zdecydowała się podnieść i spojrzeć na Giotto załzawionym wzrokiem.
- Nie wiem co pozwala ci decydować co byłoby dla mnie najlepsze, a co najgorsze. Nie wiem też co sprawia, że w twojej głowie pojawiła się myśl, że możesz mi mówić, że mam o tobie zapomnieć, ale zapamiętaj sobie raz na zawsze, że cokolwiek to jest, nie ma prawa determinować mojego życia i moich decyzji. - pełen gniewu głos rozszedł się po polanie, a także po lesie, które niosło echo prawdopodobnie jeszcze daleko poza zasięg ich oczu. - Nie wpadłeś na to, że fakt, że uważasz, że nie zasługuję na życie obok ciebie nie sprawia wcale, że w mojej wyobraźni jest tak samo? Że ja inaczej zapatruję się na to? Nigdy nie pomyślałeś, że może chciałabym życia z tobą? Mimo wszystko? Tak jak mimo wszystko dążyłam do tego aby się do ciebie zbliżyć? - zapytała, choć było to całkiem retoryczne pytanie. - Oczywiście, że nie pomyślałeś. Uznałeś, że to co uważasz dla mnie za najlepsze jest takim w rzeczywistości. - przełknęła głośno ślinę i odwróciła wzrok, nie chcąc patrzeć na zaklęcie, które pustoszyło lat. Las, który miał jej przynieść ukojenie przed balem, a dał jej wyłącznie jeszcze więcej problemów i cierpienia, z którym bardzo trudno będzie jej się zmierzyć, a najtrudniej będzie z nim wygrać.
- Wybacz, ale... Nie zniosę sekundy więcej. Nie dam rady. - chociaż w tę stronę szła spacerkiem, z powrotem rzuciła się biegiem, chcąc jak najszybciej wydostać się z lasu i znaleźć miejsce, w którym będzie mogła pobyć sam na sam z myślami, zaułek, gdzie nikt nie dostrzeże jej cierpienia i nie będzie na siłę narzucał jej sposobu, w jaki powinna sobie z nim poradzić.

zt

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The author of this message was banned from the forum - See the message
Mistrz Gry
avatar


avatar

PisanieTemat: Re: Błonia    Nie Mar 12, 2017 2:40 am

Acidum opanowywane przez Giotto dość dobrze mu wychodziło. Zaklęcie co prawda nie dawało zbyt dużego efektu,  gdyż to wymagało częstszego używania i obcowania na co dzień z czarną magią, jednakże w końcu chłopak je pojął.


[Możesz wpisać je do swojej Karty Rozwoju, +1 PD, -15 PŻ (bo to czarnomagiczne zaklęcie)]

_________________
Sowa Specjalna & Prośby do MG & Kącik przy kominku

“I enjoy talking to you. Your mind appeals to me. It resembles my own mind except that you happen to be insane.”
— George Orwell, 1984
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Błonia    

Powrót do góry Go down
 
Błonia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 17 z 17Idź do strony : Previous  1 ... 10 ... 15, 16, 17
 Similar topics
-
» Gabinet prof. McGonagall
» Błonia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Hogwart :: Blonia -